Wiele czynników ma wpływ na zapiekanie pierścieni. Wady konstrukcyjne silnika, to jedno, olej, to drugie, a sposób eksploatacji, to trzecie.
Pierścienie mogą być pokryte różnymi stopami metalu, konstrukcja półki tłoka umożliwia doszczelnienie pierścieni pod wpływem większego ciśnienia, dlatego silnikom służy większe obciążenie, a ubija je emerycka jazda i praca na wolnych obrotach. Najbardziej optymalnie dla trwałości jest utrzymywanie silnika w okolicy 70-80 % obciążenia, tak jest liczona konstrukcja i określone max obroty, czy max moment obrotowy.
Olej najwyższą temperaturę osiąga właśnie w okolicy pierścieni tłokowych i jego jakość ma tu znaczenie. Te na słabszych bazach, napakowane polimerami dla podbicia lepkości szybciej się hajcują, to głównie polimery się ścinają i zostawiają nagar. Natomiast nie ma też co przesadzać z ilością dodatków przeciwzużyciowych, jak znddp w "grubszych" olejach acea A3. Takie "napakowane" oleje mają się sprawdzić na torze, w ekstremalnych warunkach pracy, a nie w ruchu ulicznym. Są różne progi temperaturowe, w których aktywują się dodatki. Trzeba znaleźć kompromis, a najlepiej pilnować tego, co producent zaleca, byle nie przeciągać interwałów wymiany, bo tu już głównie o kasę chodzi.