W Hiszpanii autem ostatni raz byłem dobre 15 lat temu, jakoś nie po drodze było, albo to wina samolotów
Wnioski po wycieczce:
- ciężarówek jest już na autobanach potężna ilość, wyraźnie ich przybywa z roku na rok 😱
- połowa TIRów to Polacy, osobowe spotkane dosłownie 2 szt.
- Francja największe zaskoczenie in plus, autostrady płatne, ale nie marnują całej kasy, jest czysto, dobre asfalty, a MOPy to największy szok, potężne ze strefami odpoczynku, parkami, jeziorkami, sklepami. Czyste, ładne, miód. (82E za przelot w jedną stronę)
- w Hiszpanii ciepło
Jak ktoś lubi cyferki, to do zrobienia było 2x 2400 km i trochę bujania na miejscu. Łącznie wyszło niecałe 5200 km.
Poszło ok. 1150 kWh, czyli licząc po @G.O.A.T.owemu 4 zł za kWh, wychodzi ok. 4600 zł 😎
Ciężarówki widać, że coraz nowsze i szybsze, coraz ciężej za nimi nadążyć, screeny poniżej.
Tu 1348 km:
Tu dzień drugi, 1054 km.
A tu niestety przygoda, jadąc na wzgórze, niechcący włączyłem klimę i auto stanęło, wyssało baterię w moment!
Tu też wyssało prawie wszystkie kWh, ale na oparach udało się wrócić do bazy
Podsumowując, następnym razem już na pewno dieslem, czas kończyć z e-bajką! 😌