No to tak: dla mnie największym minusem są fotele. Nie są może jakoś specjalnie niewygodne, ale to są takie zwykłe stołki. Da się znaleźć w miarę optymalną pozycję i dupa nie boli, ale do foteli z Astry dużo im brakuje. Ale to jest też kwestia wersji. Ja mam N-Connecta, a w wyższej wersji Tekna już fotele są dużo lepsze. Przede wszystkim mają regulację pochylenia siedziska, a w swoim mam poczucie że mi się tyłek zsuwa z fotela.
Wada druga to działanie klimy/nawiewu. Raz że nawet przy ustawieniu na 17-18 stopni wiało gorącem, a dwa to jest usterka polegająca na tym, że co jakiś czas podczas jazdy resetuje ustawienia na 23 stopnie i włącza auto. Zdarza się to może raz dziennie, czasem raz na kilka dni, ale wkurza, tak jakby ten panel się po prostu resetował. Jak miałem włączone ogrzewanie fotela, to też wyłącza. Byłem kilka dni temu w ASO na wymianę oleju, problem wiania gorącem rozwiązali robiąc kalibrację i przestawiając temperaturę. Teraz jest normalnie, czyli mam ustawione na 21-22 stopnie a nie 17-18 i jest tak samo ciepło. Problem resetowania nadal jest. Co więcej, jak czytam grupy na fb (głównie z UK) to mnóstwo ludzi na to narzeka, ale jeszcze nikt nie napisał rozwiązania. Piszą dokładnie to samo co mnie powiedzieli w ASO: żadne błędy się nie zapisały, wysyłamy zapytanie do centali Nissana i czekamy co zalecą . Ale serwis w sumie jest OK, nie zlali mnie, gość powiedział że jak nic się nie dowiedzą to wymienią cały panel sterowania klimy. Tego bym nie chciał, bo czuję że jak to rozbiorą to już nie będzie złożone jak w fabryce.
Kwestia trzecia: jakość montażu. Ktoś już mnie w tym wątku o to pytał zaraz po kupnie. Napisałem, że nie mam zastrzeżeń. Po 3 tys. km i przyjrzeniu się trochę wszystkiemu już trochę mam. Ogólnie nie jest źle. To jest mój pierwszy, słownie pierwszy samochód w którym po miesiącu nie miałem ochoty rozbebeszać deski, słupków, plastików, poprawiać, upychać piankę, szmaty, bo słychać jakieś szmery czy świerszcze. Tutaj jest cisza. Ale znalazłem kilka niedociągnięć: klapa bagażnika jest tak spasowana, że trzeba mocno walnąć żeby się zamknęła (nie mam elektrycznej). W ASO nie naprawili, powiedzieli że nie ma regulacji mechanicznej na zamku (tyle to sam wyczaiłem) i żebym się umówił na serwis blacharski, to tamci coś poradzą. Tak jakby mi robiło różnicę kto to naprawi. Jadę do ASO i mają naprawić, nie obchodzi mnie czy to zrobi blacharz czy mechanik. Przepraszali, ale niemieli akurat blacharza czy kogokolwiek w czasie gdy tam byłem. Muszę się umówić osobno . Podobnie jest z maską. Przyjrzałem się i z lewej strony większa szpara, z prawej mniejsza. Tu już znalazłem regulację na zamku. Trochę przykręcania, odkręcania, regulacji odbojników, pół godzinki w garażu i jest dużo lepiej. Może nie idealnie ale akceptowalnie . A jak odkurzałem to widzę że spod fotela kierowcy wystaje jakiś kabelek. W sumie dzisiaj w fotelach jest dużo kabelków, ale ten jakoś bardzo wystaje, można by go niechcący złapać i pociągnąć odsuwając fotel. Patrzę pod fotel pasażera, tam jest lepiej, kabelki ładnie spięte. Wystarczyło trochę docisnąć wtyczkę i wsadzić na swoje miejsce jeden zatrzask, który miał trzymać ten przewód. To samo z plastikową osłoną tunelu środkowego, która sięga aż za pedały. Nogą wyczułem że ma luz, trzeba było docisnąć żeby zatrzask złapał. Trochę żenujące poprawiać takie rzeczy po fabryce. Moja Astra też była wyprodukowana w UK, tak jak ten Nissan. To tam jednak było jeszcze gorzej z takimi rzeczami. Ale co zauważyłem to poprawiłem i 5 lat śmiga.