Zbiorczo:
1/ Teoretycznie to dlaczego nie zrobić każdego punktu oświetleniowego na odrębnych obwodach i odrębnych różnicówkach? Dla bezpieczeństwa możecie sobie jeszcze oświetlenie awaryjne i ewakuacyjne zamontować. Bezpieczniej się nie da. Czekam na argumenty dlaczego by tak nie zrobić. Przecież jak wam zgaśnie światełko w pokoiku w nocy to się potkniecie i głowę rozbijecie w drodze do drzwi jeśli nie macie oświetlenia awaryjnego.
2/ Nigdzie nie pisałem, żeby cały dom robić na jednej różnicówce i na jednym obwodzie.
3/ Za B10A 1P takich producentów jak Hager, Schneider, Legrand, Eaton płacę poniżej 10zł. To tyle w kwestii znajomości tematyki przez was prezentowanej.
4/ Nie mam 30 pokoi ale przy typowym domu ~200m użytkowych z uwzględnieniem oświetlenia zewnętrznego typowo wychodzi 6-8 obwodów przy stosowaniu mojego podejścia do tematu. Przy waszym podejściu wychodzi 2x więcej. U siebie możecie tak robić jeśli macie taką wizję i dom ogarniać na 3 rozdzielnicach 72 modułowych. Robienie tak u kogoś to naciąganie go na koszty bo to się nie broni w rachunku ekonomiczno-technicznym.
5/ Nie znam nikogo w branży kto by na jeden pokój robił jeden obwód. To bez sensu bo często w sypialniach nie ma więcej niż jednego punktu oświetleniowego.
6/ Tu 2000zł na zachcianki elektryka i przewymiarowanie rozdzielni, tam 4000zł na zachcianki hydraulika ... i sumarycznie na budowie domu wtapiacie bez sensu koszt kilkuletniego auta klasy C. Dobrym przykładem tego są inwestorzy z oświetleniem w podbitce, scenami świetlnymi etc. Pakują w to multum kasy i działa to do pierwszej imprezy, na której zaczynają się tym chwalić i przeprogramowywać.
7/ Co do prądu rozruchowego - znacie kogoś komu działał bezpiecznik w momencie uruchamiania oświetlenia w momencie jego uruchamiania? Czy może jednak chcecie porozmawiać o współczynnikach jednoczesności? Mogę wam podać ciekawe przykłady z elektrotechniki jak rozjeżdża się moc zainstalowana od mocy szczytowej.
8/ No i dodam coś o instalacji puszkowej. Tego się nie robi od 20 lat albo i dłużej. To jest dopiero niebezpieczne i głupie, wynikające ze skrajnej oszczędności. Większość uszkodzeń w instalacjach oświetleniowych to właśnie połączenia w tego typu puszkach. I powiem szczerze, że bawi mnie to, iż poucza mnie ktoś, kto zachwala instalacje puszkowe.