U nas było podobnie, szukaliśmy 3 lata temu coś w budżecie 4k PLN. Nie patrzyliśmy na konkretną markę czy model a coś co się znajdzie w najlepszym stanie - niekoniecznie młodzieżowego, coś co nie będzie żal jak poobija. W zasięgu były jakieś punto, clio, polo ale ostatecznie trafiła się 206 z 2006 roku, 110.000 przebiegu od 1 właścicielki - wszystko cacy tylko auto było zarysowane z każdej strony praktycznie obcierka była na każdym elemencie (to zaakceptowaliśmy bo była sprawa jasna że może pojawić się tego więcej) , światła przerywały jak to we francuzach - to szybko sam ogarnąłem, klima miała być do nabicia. Ostatecznie wymiana kompresora używki za 120 PLN, wężyk i dwie butelki izobutanu z Allegro - ta klima tak działa do dziś!
Niestety jak to z samochodem do nauki bywa po 3 latach - byla wymiana tarcz i klocków, eliminacja jakiegoś wycieku z silnika, naprawa przedniego zawieszenia - wiadomo na początku nie zwraca się uwagi na dziury na drodze, ostatnio wymienione amortyzatory i kolejny raz przednie sprężyny, drugi komplet opon, niestety wymiana tylnej belki 3 miesiące temu. W chwili obecnej sumarycznie dołożone do samochodu ponad 6k PLN, niby poobijany nadal bo tego nie ruszaliśmy ale żal go sprzedawać bo poza wyglądem jeździ idealnie jak się te wszystkie naprawy porobiło i silnik jak dzwon.
Niestety ale zakładając że ma to być pierwszy samochód do nauki, trzeba wybrać coś we wstępnym budżecie i liczyć się z tym że przyjdzie zmierzyć się z jakimiś naprawami.