To taki urok czerwonych aut. Bywając w Grecji czy we Włoszech widziałem sporo aut kolorze czerwonym, które miały złuszczone maskę, dach, tylną klapę i tyle. Różne modele i różne roczniki, ale głównie francuzy, włoszczyzna, ford, Honda, Toyota. Znajomy kilka lat temu chciał mi zlecić polerowanie czerwonego Civica , którego przywiózł z włoch i już zaczynał obłazić na dachu i masce- odmówiłem. W tym roku jeździłem po Grecji Fiestą czerwoną z 2012 i tam też był dach, maska i klapa obłażące.
Raczej nic innego niż te 3 elementy nie rzuciło mi się w oczy by powszechnie obłaziło. Myślę że jak to polakierujesz to co dotychczas oblazło, zrobi to ktoś z głową, to potem masz szanse na spokój. Kiedyś się tym interesowałem, to znalazłem informacje sugerujące, że czerwony to często najtańszy lakier w gamie, który nie wymaga dopłaty, a żeby było taniej w produkcji producenci dają na niego ultra cienką warstwę klaru. Keidy lakier się zestarzeje pod wpływem UV, to z czasem zaczyna złazić.