Ja mam złe doświadczenia z takim autem "po demo", ale to może pojedynczy przypadek.
Brałem Golfa 2latka po demo. Przebieg 17kkm. Od dealera.
Zużycie takie optyczne wnętrza większe niż w moim innym Golfie którego miałem równolegle, a który miał 3 lata i przebieg około 50kkm.
Dodatkowo, po czasie (nie sprawdziłem tego przy odbiorze, no moja wina), że opony ten demówkowy Golf miał przez kogoś u dealera podmienione na takie dużo starsze. Nawet te zimówki które dawali "gratis" były starsze niż auto o 2-3 lata. Jak na mój gust, to ktoś z pracowników był bardziej cwany i sobie przerzucił ze swojego auta.
Dołożona ładowarka okazała się po czasie klejona, a wtyczka (ta którą się wsadza do kontaktu w ścianie) uszkodzona. Koniec końców skończyło się na kupieniu innej używanej (auto elektryczne).
Ja już drugi raz nie wejdę w taki interes. Wtedy w to wszedłem, bo to wersja elektryczna, chciałem spróbować co i jak, a auto było jednak dużo tańsze niż cennik.
Nowe to nowe, a używka niekoniecznie od dealera. To nie daje żadnej wartości dodanej.
A na koniec tak dodam od siebie, że z używek mam dużo gorsze doświadczenia w kupowaniu aut, jeśli je biorę od firmy lub kogoś kto się tym zajmuje zawodowo, niż jak kupuję od "Kowalskiego" który zwyczajnie sprzedaje swoje auto, bo kupuje jakieś kolejne.
Przy kupowaniu od "zawodowca", zawsze coś tam po czasie się okazało odpicowane/ukryte.