To żart taki jest
Trochę to już nie jest prawda, zwłaszcza jak jesteś na ryczałcie.
Na jakimś liniowym, czy zwykłej skali to jeszcze działa.
Najlepiej to działało zawsze na prostych popularnych samochodach, które kupił ktoś od ręki i mało traciły na wartości.
Maksymalna wpłata własna, deklaracja auta jako 100% na firmę, minimalny wykup (1 %), auto na 3 lata. Po poł roku od wykupu z leasingu, sprzedajesz.
To co odliczyłeś od VAT i PIT, mniej więcej pokrywało utratę wartości auta, więc za auto płaciłeś de facto nic
Na ryczałcie to się mniej opłaca, bo od PIT nie odliczysz nic, a dodatkowo pokomplikowała się sytuacja z odsprzedażą po pół roku po Polskim Ładzie.
Musisz kombinować z najbliższą rodziną
Na autach wynalazkach to się słabo opłaca, bo sporo tracą na wartości i mało jest chętnych do kupna na umowę sprzedaży. Jak coś to na FV, a przecież nie będziesz sprzedawał na FV, aby płacić cały VAT, jak odliczyłeś tylko pół
Prosta Octavia, Golf, Corolla, Sandero. Będziesz miał ciągle nowe auto za darmo