Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 06.08.2024 w Odpowiedzi

  1. Klocki występują z blaszkami lub bez. Następnym razem przykładaj większą uwagę do tego, co zawiera zestaw.
  2. tu sie zgadzam, niewielka inwestycja a wyciagnie sporo wiecej, ja bym po takich modyfikacjach wystawil powyzej, najwyzszej ceny na otomoto. tak zrobilem z c4 i jeszcze sie bili bo pierwszy wlasciciel, stan idealny.
  3. Gamonie kupują oczami. Napraw zderzak kup używane opony ale w lepszym stanie. Później ze 300-400zl na myjnię z woskiem, ładne zdjęcia i wystawić. W przeciwnym wypadku IMO lekko 5-7k będziesz stratny przez handlarzy i negocjatorów. To już jest kasa na fajną wycieczkę.
  4. Ja miałem podobną sytuacje w styczniu. Bez czarowania wystawiłem ogłoszenie, napisałem dokładnie wszystko o samochodzie żeby potencjalnie zniechęcić do zawracania dupy tych frajerów co szukają igiełki salonowej w cenie pełnoletniego samochodu (tak 18 letniego). Samochód był blacharsko i lakierniczo w słabym wizualnie stanie, bez marnowania czasu pokazywałem wszystko. Jednocześnie zapewniałem że był bezwypadkowy bo tak naprawde było poza jedną słuczką. Hamulce tak ostre że można było się zdziwić. Jedynym mankamentem było że był to 3L TDI a ja bardzo mało nim jeździłem przez ostatnie 10 lat, wypalanie DPFa było co chwile. Cenę dałem atrakcyjną żeby sprzedać a nie sprzedawać, spokojnie mogłem na dzień dobry wpisać w ogłoszenia x2. Żeby go odetkać specjalnie po wystawieniu ogłoszenia pojechałem na obwodnicę żeby go przegonić i żeby się odetkał Na drugi dzień ogłoszenia miałem dwóch kupujących. Pierwszy przyjechał z Kielc, oglądał samochód, przejechał się kilkanaście kilometrów, właził pod auto, wszystko wyoglądał i mówił że kupuje. No to umowa, przelew i pojechał. Na umowie wpisałem wszystkie te adnotacje że wyłączenie z rękojmi, samochód do naprawy, przebieg wpisałem bo to mogłem zagwarantować. Po 45 minutach dzwoni że jednak rezygnuje. Zostawia samochód na poboczu że auto źle jedzie, żebym sobie przyjechał odebrać i chce zwrotu kasy. Diabli wiedzą o co debilowi chodziło, tam gdzie dojechał to wiedziałem że nie ma radarów, dystans jest taki że nie miałby szans na podmiankę czegoś w samochodzie. Pomyślałem że drugi człowiek ma być za 3 godziny i jeszcze nie zdąrzyłem go odmówić. Pajac przyjechał po mnie i zawiózł mnie po samochód. Przelew mu oddałem, umowe potargaliśmy i się rozjechaliśmy. Po 2 godzinach od powrotu do domu przyjechał drugi kupujący, pooglądał może połowe tego czasu co pierwszy i nawet ceny nie targował, zapłacił i odjechał. Co ciekawe dwa tygodnie temu napisał SMSa że samochodem zrobił w pół roku już 50kkm i za wyjątkiem wymiany oleju, wymiany opon na nowe ale używane i jakiejś spalonej żarówki, z samochodem nie robił nic, a tłucze go na trasie Polska - Niemcy. Co ciekawe ja 50kkm tym samochodem w 10 lat! Wszystko zależy na kogo się trafi po drugiej stronie transakcji, bo może być zarówno nieuczciwy sprzedający jak i upierdliwy kupujący. Dobrze jest sobie wszystko przed transakcją wyjaśnić i to spisać na umowie.
  5. Jak zawęzisz do aut pochodzących z PL to najtańsza z 2016 jest dzisiaj za 34 tys a najdroższe dochodzą do 50 koła. Ja bym wystawił za 45 nic nie robiąc, zobacz czy wogóle ktoś będzie dzwonił.
  6. Fajna historia, tylko chyba taka nie do konca prawdziwa MG ma interwal 15kkm, wiec nie ma zadnego obowiazku robic przegladu po 3kkm. Przeglad po pierwszym roku to ok 1kPLN.
  7. Zawsze piszę ręcznie mily liścik, że bardzo przepraszam i dorzucam cukierka do paczki.
  8. Przyjdzie imvho... salon MG jest na w wiekszosci pierdzilolkow, pare lat temu tak nie bylo... Daewoo tez kiedys przyszlo 😆
  9. Pierwszy właściciel+dobry silnik=wysoka(lub bardzo wysoka)cena transakcyjna. Ja bym celował w najwyższe rejony cenowe dla rocznika. Zdziwiłbyś się, jak bardzo ludzie są skłonni dużo zapłacić za bycie drugim właścielelm
  10. To jest część gry w takiej sytuacji. Jeśli zapowiada sie prawdziwa walka to w pierwszej kolejności wzywasz tamtego do zaprzestania użytkowania przedmiotu sporu, należytego zabezpieczenia go (garażowanie) itd. A potem przestajesz się śpieszyć.
  11. Mam wrazenie, ze ludzie nie do konca rozumieja koncepcje rekojomi... To nie jest magiczny sposob na zwrocenie uzywanego auta bez powodu czy wyludzenie $$$ na naprawy. Daje jedynie prawo dochodzenia ewentulanych roszczen, a czy uda sie to wyegzekowac w sadzie to juz zupelnie inna para kaloszy.
  12. sprzedałem ostatnio 19 letnie auto to się wypowiem. trafił ci się najgorszy sort klienta, dziad i naciągacz. jak sprzedawałem to miałem takich 2. pierwszy "dziad" najpierw się targował tak, że końcówkę ceny dał mi w bilonie i wziął w ciemno. po godzinie zadzwonił, że chce zwrócić bo nie sądził że auto jest tak problematyczne i będzie musiał do niego dokładać. oddałem mu kasę i poszedł w cholerę. 2 oglądał wszystko dokładnie i wypisywał usterki na kartce . zajęło mu to chyba z godzinę, a potem wystawił mi rachunek. podliczył koszty doprowadzenia auta do stanu "fabryka" i przystąpił do negocjacji. wtedy powiedziałem, że jednak się rozmyśliłem i nie sprzedaję, bo chyba musiałbym dopłacić . gość zaczął grozić, że mam zapłacić za dojazd oraz stracony czas, bo on ma firmę i mógł w tym czasie zarobić kupę kasy. na następnego przygotowałem się już lepiej. mając listę usterek wypisanych przez poprzedniego biznesmena przekazałem na dzień dobry kartkę kupującemu. nie zrobiło to na nim wrażenia. wpisałem na umowie, że "wyłączam rękojmie" i "auto uszkodzone" i kupił. słyszałem jeszcze, że są kupujący "mechanicy" którzy kupują, podmieniają części i zwracają auto. ale tu chodzi o jakieś białe kruki, gdzie jest problem z dostępnością części. w tym przypadku radzę odpuścić sobie kontakt z typem. zresztą większość już została w tym wątku napisana.
  13. Dzisiaj pierwszy raz za kółkiem wodorowcem. Ciut lepiej się zbiera i łagodniej rusza (lepiej bo "ładunek" nie przemieszcza się gwałtownie ), poza tym prawie normalnie. Tak więc diesle (około 300 sztuk) powoli będą dożywać swoich dni, czyli najnowsze maksymalnie do 10-15 lat życia. Na szczęście ominęły nas elektryki ze wszystkimi ich problemami i niedogodnościami. Były tylko 7-8 lat dwie hybrydy Solarisa. Mamy na początek 6 sztuk, w przyszłości będą kupowane tylko aktualnie najlepsze na rynku. Koszty: 37 kg pełny "bak" po około 8 euro za kg na 400 do 550 km w zależności od pogody.
  14. Moje stwierdzenie było żartem bo na pierwszy rzut oka widać, że te obrazki w ogóle nie trzymają skali.
  15. Brat w MG HS po 3kkm za obowiązkowy przegląd i wymianę oleju by nie stracić gwarancji zapłacił 1.300 czy 1.600zl ( już nie pamiętam) i czekał 25min aż zrobią bo się spieszył , ciekawe czy w ogóle zdążyli olej zlać nalać nowy 😂. Muszą odbić sobie tanią sprzedaż
  16. Sprzedales 5-letniego Dustera za 60k PLN i jeszcze marudzisz, ze malo?
  17. Z tych obrazków wynika, że wszystkie Toyoty mają taką samą długość tylko Highlander ma najmniejsze kółka.
  18. jeszcze obraza, za mily bylem dla Ciebie
  19. Skoro czułeś noxudol 700 (który według producenta jest bezzapachowy) to moze być problem...
  20. Za mało kombinujesz, przemawia przez Ciebie brak doświadczenia życiowego. Otwierałem z kopa bagażnik i tak wylazłem
  21. Wychodzę z pomieszczeń bez klamek bez problemu. Doświadczenie
  22. No właśnie, czyli były konfigi z dq200 i dq381 przy tych samych silnikach, w zależności od marki/modelu w grupie vw.
  23. Od zderzaka do zderzaka - ale... z wylaczeniem na farbe 🤡, 7 lat na to. Lud podchodzil do MG - kupie, pojezdzr 5-6 lat, wywale - gearancja jeszcze jest. Ergo, nie wiem czy I'm to cos zmieni, (pod wzgledem ilosci sprzedazy), czy nie. Ale, jak mowie, konkurencja dobra jest, bo wymusza (pozytywne) zmiany. Mamy juz Mitsubishi z 10 letnia gwarancja, jest MG. Tak bylo z 5 letnia... dzis nie ma, zadnej marki na rynku nie oferujacej 5 letniej gwarancji od zderzaka do zderzaka...
  24. Dodali ficzer, komu się podobał ten se włączył, komu się nie podobał se wyłączył. Została niezadowolona część użyszkodników których trzy pacnięcia w ekran przerastają intelektualnie.
  25. Sprzedaje się doskonale na naszym rynku👍
  26. W tym wypadku fabryczna instalacja to raczej zło. Bez dostępu do sterownika LPG, bo komunikacja tylko przez OBD i kompa serwisowego. Większość ASO umiejące tylko autoadaptację puścić. Do tego szybko padająca listwa wtryskowa i nietania jej wymiana w ASO. Ja sam zakładałem Staga do Insigni 1,4, w tej chwili mam 120kkm na LPG z całościowych prawie 150kkm i nic w instalacji jeszcze nie ruszane, choć liczę sie z tym, że w każdej chwili wtryski czy reduktor mogą być do wymiany.
  27. No i sprawa się wyjaśniła. Kupiłeś w leasingu, a chcesz jeździć jak swoim 🤪
  28. Jeśli na zwykły wtrysku, to się nawet gazuje
  29. Serio nie chce mi się pisać. Wyjdzie że nie czytałem instrukcji i źle używam kierunkowskazów
  30. Wiesz co? Na temat wycieraczek w Tesli to mi się nie chce nawet tutaj pisać. Podobny temat jak kierunkowskazy. Coś co w innych markach działa od lat w taki sposób, że zwyczajnie o tym nie myślisz, tutaj działa jednak inaczej. Szkoda gadać i sobie nerwy szarpać. Tak jest i już. 3 lata do końca leasingu... Dzisiaj już jeździłem bez kierunków, wygodniej.
  31. Dzisiaj miałem przyjemność jechać w większą ulewę. Auto RWD i jak ktoś myślał, że magiczne siły spowodują, że nie będzie próbować tanczyć, to.....tylko myślał Będzie to chyba ciekawie wyglądać w zimie, szczególnie na jakimś zakręcie
  32. niezli kosmici. ja bym temu pierwszemu nic nie oddawal. nawet niewiadomo czy w trakcie czegos nie wywinal autem. wiem ze prawdopodobienstwo male ale jednak. kupil to kupil.
  33. Tego nie oceniam, może sobie latać gdzie chce. W przypadku mojego auta ja zachowałem się w 100% transparentnie, auto było zawsze serwisowane w ASO, wszystkie przygody opisane tutaj i w ogłoszeniu (miało jedną przygodę blacharską, niegroźną, po tygodniu od jego odebrania z salonu bok przerysowała ciężarówka), nawet było w ASO tuż przed sprzedażą bo kuna zeżarła jakiś przewód a sam kupujący był z autem w stacji kontroli przed zakupem. Nie ustrzegło mnie to jednak przed formułowaniem coraz bardziej rozbudowanych roszczeń, które dość szybko przekroczyły wartością cenę samochodu.
  34. Na takie dictum chyba się schowam do jamki. A mogłeś najpierw użyć choćby googla...
  35. Wybacz, ale od Ciebie i tak nic bym nie kupił, niezależnie od wzoru umowy.
  36. Przedsiębiorca nie moze eylaczyc rekojmi.
  37. Podejrzewam. Nie słyszałem o takim przypadku, ale jak widać skur.ysyństwo zatacza coraz większe kręgi, więc lepiej mieć czarno na białym i jak ktoś chce kupić, to kupuje z ze stanem obowiązującym w dniu spisania umowy i ze świadomością ewentualnych wad. Kupiłem w życiu z 15 aut i nie zdarzyło się żebym miał pretensje do sprzedającego. Chociaż zdarzają się wyjątki. Z 15 lat temu kupiliśmy 10cio letnią Astre II w komisie w Olszynach koło Tarnowa. Auto było z Włoch i poza drobnymi rysami na czarnej perle auto było igła. Ale po wyjeździe z komisu zaświecił sie check, a po dojechaniu do domu klima już nie działała. Na następny dzień wykonałem telefon do właściciela komisu zgłaszając usterki. Powiedział, że jemu zależy na klientach z Krakowa i żebym podał kwotę jaka mnie satysfakcjonuje to mi przeleję. Także jak widać, nie wiem jak teraz, ale wtedy można było takie sprawy załatwić po gentelmeńsku, a my mieliśmy nową chłodnicę od klimy i nowy EGR. Od tego czasu przez kolejne lata auto przechodziło przeglądy bez zastrzeżeń i nie dołożyliśmy ani grosza do tego auta. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
  38. Czyli większość wymienionych przez autorkę wątku wad - wycieki, pęknięta sprężyna(o ile wtedy już była pęknięta, bo minął miesiąc od zakupu), rdza i grzechoczacy rozrząd przy odpalaniu ciężko uznać za wady ukryte przed kupującym w momencie zakupu. Należy więc grzecznie wskazać kupującemu najbliższą palmę.
  39. Zablokuj nr Niech idzie do sadu Jak zadzwoni z innego zglos nekanie Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  40. Pierwsze zdanie jakie usłyszysz jak dasz taki pomysł będzie brzmiało : "Ciekawe ile on z tego ma?"
  41. Wszędzie też działają tempomaty 😁
  42. 1 punkt
    Bo kombiaki szły do firm. G7,5 jest najlepszym Golfem i jeżeli szukać to właśnie tego. Wiem, bo miałem po kolei 4, 5, 6, 7 i 7,5. 8 jest dramatem. 8,5 musze iść pomacać, może jeszcze się skuszę, bo to dla mnie idealny format auta do jazdy w koło komina.
  43. 1 punkt
    To może zrobię małe podsumowanie, bo wziąłem na weekend Golfa 8.5 1.5 eTSI 150 KM DSG. Auto ledwo "dotarte", 1300 km przebiegu, silnik jak wiadomo już z serii ea211 evo2, z miękką hybrydą. Co do napędu, nie mam uwag, jest w miarę dynamiczny, może nie tak, jak moje 1.4 tsi po chipie, ale bardzo liniowo narasta moc, oraz nie czuć spadku momentu przy wyższych obrotach. Zaskoczyła mnie skrzynia DSG, w której musieli mocno poprawić oprogramowanie. Jest bardzo łagodna na niskich biegach i teraz potrafi wyżej ciagnąć na obrotach nawet przy średnio dynamicznej jeździe w normalnym trybie. Przy jeździe o kropelce silnik zużywa ok 1 litr mniej paliwa od starszego poczciwego 1.4 tsi. Wczorajsze kręcenie po Kaszubach dało średnią 3,5/100, duże oszczędności robi żeglowanie i gaszenie silnika praktycznie przy każdym zdjęciu nogi z gazu. Podczas normalnej jazdy, czy to po drogach lokalnych, czy na autostradzie spalanie jest już identyczne ze starszą jednostką. Tryb dwucylindrowy ACT w ogóle nie jest wyczuwalny i rozłącza się natychmiast przy lekkim przyspieszaniu, ale podobno teraz działa w szerszym zakresie obrotów. Żeby nie komunikat, nie wiedziałbym o tym systemie. Trzeba też trochę ponarzekać. Golfem 7 zrobiłem ponad 90 kkm, więc dobrze znam jego wady i zalety. Po pierwszych km Golfem 8.5 czułem się... jak u siebie. Wszystko intuicyjnie działa tak samo, kierownica jakby po liftingu, ale takie same guziki. Zegary virtualne i ten wielki tablet na środku dają pierwsze wrażenie nowoczesnego auta, ale to mija z każdym kilometrem. Po kilku godzinach jazdy stwierdzam, że w sumie prawie wszystko można mieć w dobrze wyposażonym G7. Testowany Golf 8.5 jest skonfigurowany "na bogato", ale z wyposażenia niewystępującego w Golfie 7 jest chyba tylko Travel Assist (choć nie jestem pewien, czy w starym nie ma tej opcji), który poza A i S działa średnio, a nawet bywa niebezpieczny, kamera 3D i światła matrycowe. Kamera 3D działa świetnie, Matrixy niekoniecznie. Specjalnie wziąłem auto na wieczorną przejażdżkę w leśne drogi. Wycinanie wiązki światła działa losowo, a kiedy są widoczne jakieś punkty świetlne, np latarnie przydrożne, to nie da się włączyć pełnego "auto" i przechodzi w tryb zwykłych mijania. Zdecydowanie mógłbym mieć auto bez świateł matrycowych. Wracając do asystentów, jadąc z włączonym ACC nie widzę opcji wyłączenia rozpoznawania znaków drogowych i ta funkcja działa non stop. Pal licho, jak co chwila hamuje, bo widzi ograniczenie, ale gorzej, że samoczynnie zwiększa prędkość, kiedy ustawiona jest niższa, bo myśli, że ograniczenie jest wyższe. Jadąc wczoraj prawie nocą po leśnej krętej drodze specjalnie ustawiłem sobie ACC do 60 km/h (ograniczenie w tym miejscu jest do 70) i w pewnym momencie przełączył na 90, po czym nagle samochód przyspieszył do 90, a ja ledwo zdążyłem wyhamować przed ostrym zakrętem. Kawałek dalej po wyjeździe z lasu na drodze z ograniczeniem do 50 znów przestawił na 90 i nagle przyspieszył. Aż z ciekawości zawróciłem, by powtórnie przejechać ten odcinek. Żadnych tablic, znaków, szczere pole na poboczach i ponownie przyspieszył do 90. Tak o, sam z siebie. Lane assist działa losowo, gubi się na nowych drogach z dobrze wymalowanymi liniami. Trzeba uważać, ale na A i S działa dość dobrze. Trochę z wrażeń zza kierownicy. Auto prowadzi się identycznie, jak dziesięcioletni G7, nic dziwnego, skoro podwozie ma to samo. Jest ciut głośniej, choć może dlatego, że G7 mam wygłuszonego (żadna profeska, trochę pianki 6mm tu i tam). Hamuje gorzej, ale tu też mam hamulce po swapie na większe i pewnie dlatego. Po czterech godzinach eksploatacji z przerwami ekran się zawiesił. Nic nie pomagało, nawet restart auta. Dopiero przytrzymanie guzika zasilania powyżej 10 sekund odpaliło ekran na nowo. Czyli tu się nic nie poprawiło. W moim G7 taka rzecz wydarzyła się raz, ale na ponad 4 lata eksploatacji. Klimatyzacja ma jakiś problem z osuszeniem szyby, wczoraj wieczorem ochłodziło się do 17 st i szyba czołowa była ciągle wilgotna od środka. Kombinowałem z temperaturą, AC on, ale nic nie pomagało. Kompresor pracował, bo po zrobieniu na AC off to już zupełnie nic nie było widać. Kratki nawiewu są dziwne, można je ustawić na prawo/lewo/wyżej/niżej, ale nie można przymknąć częściowo, co mi już bardzo nie pasuje. Jadąc w długą trasę regularnie przymykam którąś z kratek i podobnie pasażer, jak się czuje, że za mocno dmucha. Z detali, zmniejszyli schowek z prawej strony, zlikwidowali schowek pod fotelem i schowek po lewej stronie kierownicy w desce rozdzielczej. Nie ma też schowka w podsufitce na okulary, nie ma zamykanego schowka na konsoli środkowej i nie ma rolety zasłaniającej cup holdery. Wszystko to było w Golfie 7. Reasumując, wziąłem to auto, bo miało ono być następcą obecnego Golfa, ale wspólnie z Żoną doszliśmy do wniosku, że nie warto przepłacać za 2-3 latka G8 i lepiej zmienić na ostatnie wypusty G7.5
  44. Sąsiad od dłuższego czasu nie ma nic do gadania w tym temacie. Spełniasz przepisy, nie spełniasz, albo odstępstwo Ministra dostajesz.
  45. 1 punkt
    Nie wiem jak wy patrzycie chłopaki ale praktycznie każdy bok który się dało ma frez . Środkowa płyta np jest stolikiem zewn na jednej nodze lub wew wtedy prawa strona jest ławka ( wujowi się siedzi na dziurawej ławce ;-)))) Lewa klapka też jest podnoszonym mini stolikiem - też wujowi mieć stoliczek z dziurami
  46. Dzięki, zadzwoniłem do starostwa. Trzeba się trzymać przepisowych odległości i nawet zgoda sąsiada nic tu nie zmieni. Sent from my iPhone using Tapatalk Pro
  47. możesz też się spotkać z nazwą Motrio- marka części zamiennych do Renówek
  48. I jestes zdziwiony, ze czesci na pierwszy montaz ma napis producenta czesci a nie producenta auta?
Ten Ranking ustawiony jest na Warszawa/GMT+02:00

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.