Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 13.08.2024 uwzględniając wszystkie miejsca

  1. Krótki i mocno subiektywny test dwóch pojazdów którymi mam okazję jeździć teraz zamiennie. Każdym z nich zrobiłem ok. 1500km ostatniego miesiąca w różnych warunkach, chciałem się podzielić wrażeniami bo wiem że to dość popularne i często wybierane samochody w Polsce. Toyota Yaris Cross - produkcja grudzień 2023, w momencie gdy do niej wsiadłem 4600km przebiegu, 1.5 Hybrid Dynamic Force FWD 116 KM e-CVT, wersja wyposażenia Comfort plus pakiety Style i Tech, kolor imperial red Peugeot 2008 - produkcja kwiecień 2024, przebieg w momencie odbioru 24km, PureTech 130 S&S EAT8, wersja wyposażenia GT, kolor szary selenium Tak się prezentują u mnie na wsi, zdjęcie w biegu, jak ktoś będzie chciał konkretne detale to pisać - zrobię zdjęcie, mam te auta jeszcze parę tygodni. Wygląd zewnętrzny: Oba samochody wyglądają atrakcyjnie, choć w przypadku Yarisa robotę robi głównie kolor - biała z logo Żabki już nie jest taka fajna. Peugeot jest zdecydowanie bardziej projektowany "dla oka", ale każdy ma swój gust. Toyota w standardzie ma koła 16 cali, Peugeot 17 cali. Wnętrze: Toyota jak zwykle wszystko na swoim miejscu, wsiadasz jak do każdego innego samochodu na świecie i jedziesz bez poszukiwania podstawowych rzeczy. Jakoś spasowania - bardzo dobra, nic nie skrzypi, nie telepie się, jest dobrze. Jakość materiałów wykończeniowych - jest źle, nie ma co naginać rzeczywistości. Dopóki człowiek nie wsiądzie do innego auta może mu się wydawać że jest w porządku. Niestety nie jest - tworzywa są twarde, wyglądają na tanie, dość łatwo je zarysować. Peugeot zaskakuje - przesiadka bezpośrednio z Toyoty powoduje wrażenie że jest się o dwie klasy wyżej, miękkie, przyjemne w dotyku materiały wykończeniowe, dźwięk zamykania drzwi nie sprawia wrażenia kopania blaszanej puszki, jak dla mnie lekki przerost designu nad funkcjonalnością ale do przeżycia. Bardzo duży plus. Wyposażenie: mniej więcej zbliżone - obydwa samochody mają automatyczną klimatyzację, światła LED (choć Peugeot dużo lepsze), Android Auto bezprzewodowy (choć w Peugeocie działa o niebo lepiej), aktywny tempomat, automatyczne światła czy wycieraczki. Silnik: W Toyocie trzy cylindry plus hybryda - nie czuć trzycylindrowca, dobrze wyciszona komora silnika (jak na Toyotę), bardzo dobra praca układu hybrydowego co w sumie nie zaskakuje, osiągi do miasta wystarczające aż nadto, na autostradzie można się sprawnie poruszać. Przyspieszenie katalogowo 11.8s do setki. Mocno na plus działanie CVT, nie wyje jak w Yarisie sprzed pięciu lat. Spalanie: miasto Warszawa/Rybnik jazda po centrum - 3.5l trasa do 100 km/h - 3.5l autostrada 130 km/h na tempomacie - 4.6l Minimalnie można zejść w mieście i spokojnej trasie do 2.8l, ale to już męczące. Dla porównania napiszę tylko że najnowsza C-HR spalała mi jakieś 0.3-0.4 litra mniej, choć też poniżej 2.8l nie udało się zejść. Peugeot - 1.2 130KM, również trzy cylindry, skrzynia EAT8. Katalogowo 9.2s do setki czyli dwie i pół sekundy lepiej od Toyoty, lepiej wyciszony i... tutaj kończą się plusy. Ten samochód ma tak fatalny napęd że aż ciężko w to uwierzyć. Lepszego przyspieszenia nie czuć w ogóle, do prędkości 50-60km/h mam wrażenie że Yaris zbiera się lepiej. System S&S w połączeniu ze skrzynią EAT8 powoduje gęsią skórkę w mieście - nigdy nie wiesz czy zdążysz z podporządkowanej wyjechać, czy dasz radę wskoczyć na rondo, ostatni raz czułem się tak w Punto 2 1.3 JTD gdzie turbodziura powodowała regularne zagrożenie na drodze. Auto jest zwyczajnie niebezpieczne. Podczas przyhamowania na podporządkowanej potrafi przedwcześnie zgasić silnik, odpalić go niespodziewanie i zrobić kangurka do przodu a jak już chcesz jechać to potrzebuje dwóch sekund żeby zajarzyć o co chodzi i włączyć bieg. Spalanie: miasto Warszwa/Rybnik jazda po centrum - 7.6l trasa do 100 km/h - 6.1l autostrada 130 km/h na tempomacie - 7.4l Przejazdy do 2-3km, krótkie miejskie odcinki - 12.1l Tragedia. Zawieszenie i prowadzenie pojazdu: Toyota - twardsza, ale nie w sportowy sposób tylko trochę jak sprężyna albo ping-pong, absolutnie nie nadaje się do szybszej jazdy po zakrętach, prowadzenie na wprost też nie jest w 100% naturalne, choć nie sprawia kłopotu. Po prostu są auta w których o tym nie myślisz, tutaj jednak trochę trzeba. Elektronika wspomaga nieco za mocno, lubię szybkie przejazdy rondami i tutaj szybko wyłapuje uślizg ale zbyt mocno go zbija za bardzo spowalniając auto. Bardzo dobrze tłumione stuki zawieszenia - jedna z dróg wyjazdowych z mojego domu to 600 metrów ubitego żwiru z dziurami, nic nie stuka i nie puka. Peugeot - świetnie zestrojony zawias, komfortowo ale bez strachu w nawet bardzo szybkich zakrętach, elektronika sprawnie wyłapuje uciekającą dupę i w nienachalny sposób trzyma tor jazdy. Niestety na wyżej wspomnianej dziurawej drodze czuć stuki zawieszenia co w nowym aucie bez przebiegu jest nieco dziwne. Minusy i plusy ogólnego użytkowania: - Toyota: - podstawowy minus to fizyczny, składany kluczyk wkładany do stacyjki - kto to dopuścił w drugiej z kolei wersji wyposażenia z dodatkowymi dwoma pakietami nie wiem - samochód jest teściowej, na testach miała mieć taki sam i tam był przycisk, teść nie doczytał wyposażenia, auto przyszło z kluczykiem. Pomijając upierdliwość samego klucza, IMO w ogóle nie powinno już być takich rozwiązań. Drugi minus Toyoty który u mnie skreśla samochód - brak pokrętła głośności w radiu. Nie lubię przycisków, drażnią mnie - no ale to test subiektywny, kogoś innego nie muszą. - android auto działa sprawnie tylko na kablu - brak pokrętła głośności radia - brak systemu monitorowania martwego pola w lusterkach!!! Peugeot: - współpraca silnika ze skrzynią i start-stopem, to jest dramat. Cały samochód jest świetnie wykonany, bardzo dobrze wykończony, cichy, dobrze się prowadzi i jeżdżąc głównie na podmiejskich trasach to bardzo dobry wybór. W mieście coś okropnego, reakcja na dotknięcie pedału gazu jak nieśmiałej dziewicy która nie wie co ma robić - spalanie - nie no, tyle to nie:) - sterowanie klimatyzacją - żeby cokolwiek zrobić trzeba albo nacisnąć trzy razy ekran dotykowy, albo raz przycisk fizyczny i dwa razy dotykowy - nieintuicyjne i niebezpieczne + Toyota: - napęd hybrydowy, lekkość pracy w mieście, szybka reakcja na pedał gazu, świetne spalanie - ergonomia na wysokim poziomie, do podstawowych czynności fizyczne guziki Peugeot: - jakość wykończenia wnętrza naprawdę dobra - wyższy komfort jazdy - ciszej, lepsze prowadzenie i na autostradzie i na szybkich zakrętach Moje podsumowanie - nie kupiłbym żadnego z tych samochodów, a postawiony pod ścianą wziąłbym Toyotę pomimo że Peugeot w 90% konkurencji wygrywa z Toyotą. Po prostu w jeździe miejskiej nie czuję się w tym aucie bezpiecznie. Startuje wolniej, nie zawsze powtarzalnie co chyba jest najgorsze bo ciężko się "nauczyć" tego auta, różnicy 2.5 sekundy na przyspieszeniu nie czuć w ogóle, Toyota sprawia wrażenie szybszej mimo że to tylko wrażenie. Spalanie pozostawiam bez komentarza, każdy widzi. IMO w jeździe podmiejskiej do 100km/h powinny być okolice równych pięciu litrów a nie ponad 6, przy 130km/h też nie ma się czym chwalić, reszta jest zrozumiała przez brak hybrydy. Peugeot - zmarnowany potencjał na świetne auto, naprawdę wszystko jest w nim dobrze zrobione - i jeśli ktoś akceptuje manualną skrzynię biegów to pewnie będzie bardzo zadowolony. Z EAT8 który ja mam, nie kupiłbym tego. Toyota - fajne auto ale płacenie za Crossa dodatkowych 15-20 kpln IMO bez sensu. No ale taka moda.
  2. Paweł serio musisz wszędzie trololo z tym muskiem? Napisał wyraźnie, że benzyna czy masz pomroczność?
  3. Już myślałem że to ja jestem niepełnosprawny i nie potrafię jeździć automatem. Dzięki za ten post. Kierownica jest do przyzwyczajenia choć rzeczywiście leży na kolanach, zegary 3D bardziej widzi pasażer (choć ja ślepy na jedno oko to może dlatego bez różnicy), ale dziura przy starcie jest okropna. Przed chwilą na rowerze pojechałem do sklepu bo jak zobaczyłem że muszę do tego Puga wsiąść to mi się odechciało.
  4. W większości aut a może nawet we wszystkich moduł airbag jest zasilany po ''zapłonie'' więc wystarczy kluczyk ale jak ktoś chce odłączać aku to przecież może
  5. 3 punkty
    Ja jak zrobiłem mojej suce budę to musiałem jej pokazać jak się do niej wchodzi
  6. Taras robiłem z drewna konstrukcyjnego kupione na stronie poniżej. Wycinanie i składanie to była bajka, wszystko równe i suche. Garaż robiłem z drewna wycinanego w tartaku i tu juz tak kolorowo nie było. Wszystkie kantówki były mniej lub bardziej powykrzywioane i poskręcane. Drewno w marketach było najgorsze i tam bym nawet nie szukał. https://hurtownia-drewna.com/
  7. Bo gość nie chce sprzedać auta. Przywiązał się za bardzo i robi wszystko żeby dalej nim jeździć.
  8. A to jeszcze można w wyższych wersjach aut tego nie mieć?
  9. Dolewałem kiedyś do któregoś z samochodów (nie pamiętam którego), bo też nie wiedziałem co było zalane wcześniej. Nic nie wybuchło
  10. Ustaw sobie nawiew klimatyzacji na przednia szybe, to sie start/stop nie bedzie wlaczal
  11. Ja bym poczekał na mrozy. Przesadzałem takim sposobem. Dużo wody pod tuje, ładnie przymarzło. Wykopałem zamarzniętą bryłę korzeniowa, przesadziłem. Na wiosnę pięknie się rozmroziło, korzenie dostały wodę i tuje sobie rosną
  12. I nie tylko Ty, też sam zmieniałem w nowych kiedyś, w silnikach które by te interwały co 30 kkm wytrzymywały przez milion kilometrów, potem zrozumiałem że robię dobrze 3,4,5 właścicielowi a nie sobie
  13. 2 punkty
    I lokatorka podczas przymiarek
  14. Oni juz chyba nawet w Lexusach przeginają z oszczędnościami
  15. Muszę przyznać, że jest bardziej niż ok (b9). Przejechałem dopiero 500km, ale: 1.audio super z głośnikami niskotonowymi w konsoli 2. DSG (u mnie w homologacji wpisane dq200) jeździ ten robot jat CVT 3. spalanie - szok, mniej niż nowa Fabioza 1.0 oooooo 4. przyspieszenie do 100 hmmm koło 9s, w porównaniu do byłej gwiazdy około 6 - czuć, później do 150-160 idzie jak ogień 5. wyciszenie, bardziej niż ok. 6. zawieszenie, przy płytach, albo naprawianej nawierzchni czuć, ale mniej niż w mercu - nie wiem czemu w testach punktowali to. 7. CarPlay - zaktualizował się ze 3 razy i działa poprawnie a tak to zerwał połączenie jak w tunelu brakło GSM. 8. Otwieranie i obsługa(grzanie/klimatyzacja) z telefonu działa w porównaniu do Toyoty - niepotrzebna wrzutka Podsumowując 2, zrobiło się jak w apple, że dodatkowe usługi dokupuje się z "apstora"
  16. Tuje, zwłaszcza takie starsze mają mocno rozwinięty system korzeniowy, bardziej w poziomie niż wgłąb. Tak więc przy jakiejkolwiek próbie przesadzenia trudno będzie wygrzebać korzenie bez większych szkód co skończy się z dużym prawdopodobieństwem ich uschnięciem. Dlatego proponuję wyciąć i nie bawić się w przesadzanie.
  17. Polecam S90, będzie bardziej sedanem niż V90. A poważnie to z nowych chyba nic bardziej komfortowego w tej cenie nie znajdzie. Tylko niech sprawdzi czy będzie potrafił żyć z tymi skopanymi multimediami od Google. Ja bym wolał używane z rocznika 22 bo tam jest jeszcze stary system. Ewentualnie skoro nie musi być nowe to szukać BMW 530e. IMO najlepsza hybryda na rynku.
  18. O widzisz, dzięki za trop. I przy okazji doznałem olśnienia: O ile do ASO Suzuki auto mam z 20km, to ASO Suzuki moto mijam codziennie w drodze do pracy Zajadę jutro i zapytam czy mi uzupełnią ubytek.
  19. Bo nic nie jest jeszcze przesądzone, nawet nie widziałem na żywo auta, które bym miał wziąć. Bo to najwygodniejsze, podjechać jednym i wyjechać innym z jednego miejsca, bo nie trzeba kopać się z kosmitami i wyłączac rękojmi 🤪.
  20. Oni leją go również do moto, z tego co pamiętam to płyn OAT.
  21. Łopatowalem i przeniosłem z pomocą sąsiada.
  22. I dokładnie tak zrobiłem, dziś rozmawiałem telefoniczne z jednym salonem co ma swieżutką używke ile by dali za Astrę jak zostawię w rozliczeniu. Wstępne podali trochę poniżej 40, ale trzeba podjechać na wycenę co jest oczywiste. Jak wrócę z krótkiego urlopu to podjadę i zobaczę co zaproponują i moze będzie deal 😁
  23. U mnie wyłączyli opcje i VAG-COMem czy OBDeleven już się nie da tak jak w starszych VAGach. Magiczny kabelek z chin za 28 PLN robi robotę https://www.youtube.com/watch?v=XJOx8sqYKa8
  24. Moze aku juz w gorszej kondycji i nie dziala tak nadgorliwie... Ja pierwsze co robie to wylaczam SS, bo jest wyjatkowo irytujacy.
  25. Skoro nie jest poniżej minimum to bym nic nie dolewał
  26. W zasadzie to zamyka dalsze rozważania nad tym pojazdem.
  27. W Suzuki jest taki myczek, że jak ustawisz klimatyzację w menu na "komfort", to S&S przestaje działać, o czym wyraźnie pogrubioną czcionką jest napisane w instrukcji z zaznaczeniem, żeby tak nie robić, bo to nieekologiczne W porównaniu do "standard" jakoś nie zauważam różnicy w działaniu klimatyzacji, ale za to nie trzeba pamiętać by wyłączać S&S.
  28. Przeciez to jest technicznie praktycznie to samo auto, a Kia i Hyundai to jeden koncern. Wez to, ktore sie bardziej podoba i lepiej w nim czujesz.
  29. Świetna skrzynia. A że pali niewiele mniej od mojego kibla z EAT4 świadczy o tym że nawet to można zepsuć. Ale wnętrza rzeczywiście mają fajne. Połączyć wnętrze Peżota z napędem Toyoty i mamy idealne auto
  30. Stykną nawet grubsze deski - patrz jak robią domy w USofA Drewna szukaj w tartaku, składach I OLX - w marketach ceny to koszmar.
  31. 1 punkt
    Przewidywanie przyszłości nie jest najmocniejszą stroną @HanYs... nawet tej najbliższej.
  32. Nie rób tego tylko wystaw na otomoto. Każde auto sprzedałem tam za 1 ogłoszeniem a ceny dawałem najwyższe.
  33. Tak, ale nie jestem specjalnie dobrą osobą do oceny czy to działa czy nie. Mnie przeszkadza jedynie wycie slicków.
  34. Odczekalbym ze 20 min po odłączeniu Aku . Później rozpiął elektrykę i wykręcił fotel. Tak robiłem w Stilo
  35. aaaaa i to wszysko na okres czasowy.... maks 5 lat później powtarzamy ale na pewno taniej jest, karta kierowcy również co 5 lat do wymiany jak i prawo jazdy z kodem 95
  36. Kogo to obchodzi co w drzwiach jest? 80% ludzi 80% tras robi po mieście lub lokalnymi drogami. Nikt tym 180 non stop nie lata żeby hałas przeszkadzał. Tym bardziej poza PL. Dla szybkich i wściekłych są inne marki.
  37. 1 punkt
    A nie mogłeś tak postanowić zanim odebrałeś?
  38. No to słabo - na OtoMoto dajesz ogłoszenie z automatycznym podbijaniem za 150 zł i pójdzie szybko. Ale trzeba chcieć sprzedać, a nie sprzedawać. 😁
  39. O, cztery lata minęły a nasz domek o którym pisałem nadal w budowie. Gdyby nie @tomkowski to nie wiem czy ponad fundamenty by wyszedł Pomysł trafiony w 100%, chłopaki spędzają tam całe dnie, są rozbudowy, u góry zrobili zamykany pokój, w tym tygodniu planują tam spać:)
  40. 1 punkt
    Każdemu, kto myślał, że auta elektryczne są niepraktyczne Musk pokazał co potrafi zrobić w klasie samochodów, gdzie praktyczność jest priorytetem gdy tylko ktoś mu odpowiednio długo potrzyma piwo...
  41. Ja włączam kierunkowskaz, ktoś z tej kolumny robi mi miejsce i wyprzedzam. Gdy skończę to zjeżdżam a kolumna przyspiesza. Ewentualnie gdy ciężarówek jest więcej to zjeżdżam pomiędzy nie żeby przepuścić jedno auto, potem wracam i tak aż się sznur na prawym skończy. Banalnie proste, bezpieczne i relaksujące. Można tak jechać tysiące kilometrów. Niestety w końcu jednak wjeżdżam do Polski. Tutaj trzeba mieć dobrą strategię, ponieważ zmiana pasa to niezwykle niebezpieczny manewr, a wrzucenie kierunkowskazu to wręcz strategiczne samobójstwo bo każdy na lewym pasie na ten widok wciska gaz do deski żeby zamknąć dziurę lub (jeśli dziura jest za duża do zamknięcia i nic więcej nie może z tym zrobić) przynajmniej nabrać odpowiedniej prędkości do wjechania zmieniającemu pas w tył. Jeśli jednak tamten z tyłu się jednak zagapił i jakimś cudem uda mi się wcisnąć to on natychmiast podjeżdża pod zderzak, mruga długimi i jedzie slalomem bo nic zza mojego auta nie widzi. Co ciekawe, wychyla się raz z lewej raz z prawej strony, prawdopodobnie sprawdzając czy ta wyprzedzana ciężarówka w międzyczasie nie odfrunęła oraz czy pas zieleni ma wolny do wyprzedzania. Nie wiem tylko czemu z niego potem nie korzysta. Zjechanie w takiej sytuacji w lukę między ciężarówki nie wchodzi w grę, bo ci za mną już drugi raz takiego błędu nie popełnią. Zwłaszcza, że jest im teraz łatwiej bo wszyscy zmniejszyli odległość między samochodami do dziesięciu centymetrów. Więć choćby nie wiem co, choćby miejsce było żeby jeden w tej luce między ciężarówkami mnie wyprzedził to absolutnie nie można w nią zjeżdżać. Oni oczywiście się frustrują, oczywiście próbują prawym, oczywiście im się nie udaje w tej luce zmieścić bo mają większe ego niż silniczki, oczywiście mrugają jeszcze mocniej, wyzywają, czasem trąbią. Oczywiście emocji dodaje fakt, że ten podejmujący próbę wyprzedzenia z prawej też dużo ryzykuje bo kolejny za nim natychmiast zamknie dziurę, którą tamten w ten sposób stworzył, zostawiając go między TIRami na wieki. No nic, nie należy się przejmować i wyłączać tempomatu, jedziemy jak dotąd. Ważne natomiast żeby pod dojechaniu do samego końca sznura ciężarówek broń boże nie zjeżdżać zaraz na prawy pas. Bo ten za Tobą ze względu na to dość długie czekanie (czasem nawet musi jechać przepisowo przez minutę czy dwie, co jest wystarczającym powodem żeby próbować kogoś w odwecie za to zabić) gdy już zjedziesz to zajedzie Ci drogę i gwałtownie zahamuje, sprawiając że ciężarówka za Tobą zabije Ciebie i Twoją rodzinę ku uciesze tamtego. Należy nadal jechać lewym, on i tak po maksymalnie jednej milisekundzie oczekiwania aż zjedziesz wyprzedzi Cię prawym. Gdy ten wyprzedzający z prawej jest z Tobą równo włączasz prawy kierunkowskaz żeby zmylić następnego w kolejce. Dzięki temu staje się on w tej grze jedynym, z którym się prawdopodobnie nie zderzysz. Ten, który Cię wyprzedził z prawej może oczywiście teraz wrócić na lewy i zmusić Cię do gwałtownego hamowania. Oczywiście będzie z tego karambol, być może nawet z ofiarami ale nie zginiesz w nim Ty, tylko ktoś kilka aut dalej bo w międzyczasie zyskałeś już jakąś odległość od wyprzedzonych ciężarówek. Wjedzie w Ciebie osobówka za Tobą a ewentualny armageddon pojawi się dopiero tam z tyłu, gdzie jest ciasno z tymi ciężarówkami. On też o tym wie i jest szansa, że odpuści bo zależało mu, żeby zabić wyłącznie Ciebie. Więc jeśli nie zajedzie Ci drogi to obserwujesz tego za sobą. Jeśli da Ci zjechać na prawy to zjeżdżasz - skoro pozwolił Ci zjechać to prawdopodobnie ma też dość rozumu żeby Ci nie zajeżdżać drogi, tylko pojedzie w siną dal. Jeśli natomiast się zdążył wepchnąć i też wyprzedza prawym cierpliwie czekasz co zrobi dalej, perspektywa karambolu jest nadal aktualna ale przynajmniej z każdą chwilą zyskujesz odległość od ciężarówek i potencjalnych ofiar śmiertelnych. Oczywiście na tym etapie sytuację zaczyna komplikować fakt, że z tyłu już jest dość miejsca żeby kolejni z kolejki wyprzedzali swoich poprzedników prawym. Sytuacja się odwraca, teraz trzeba mieć 300KM żeby zjechać na prawy pas. Gdy jednak już się uda, to pomiędzy Tobą a ciężarówkami jest już na tym pasie jakaś odległość oraz więcej niż jeden samochód osobowy więc bezpośrednie ryzyko dla Ciebie zostało żażegnane. Czekasz aż na horyzoncie pojawi się kolejny sznur ciężarówek żeby zacząć zabawę w kotka i myszkę ze śmiercią od początku.
  42. Ja podjąłem się budowy, bo wszystkie dostępne gotówce to słabo wyglądały w kontekście sztywności i wytrzymałości. Wcześniej miałem domek robiony na zamówienie, ale w wersji ekonomicznej i po kilku latach też do niczego się nie nadawał. Gdybym chciał zamówić podobną konstrukcję jak swoja to zapłaciłbym >300% tego co wydałem. A że lubię bawić się w drewnie to była sama przyjemność. Tak mi się spodobało, że w tym roku postawiłem sam taką konstrukcję:
  43. Zmierzyłem kiedyś jak to wygląda na drodze z ograniczeniem do 100km/h i światłami (mam taką w pobliżu i często nią jeżdżę). Przyspieszanie "normalne" wraz z resztą ruchu pokazuje na stoperze 11-12 sekund. Tyle wystarczy żeby nie zamulać. Oczywiście fajnie jeśli auto robi to bez wysiłku zamiast z gazem w desce ale nadal wystarczy, tylko komfort co najwyżej trochę mniejszy. Przyspieszenie "szybkie" tak żeby zostawić większość aut daleko za sobą to ok. 9-10 sekund. Masz wtedy przy 100km/h nawet 100m przewagi nad pozostałymi.
  44. Przyspieszenie poniżej 10s wystarczy do odstawienia 90% pojazdów na światłach. Nikt na codzień się nie ściga.
  45. Fajnie, czuć podjarkę z daleka, zrób 10-20kkm i daj znać
Ten Ranking ustawiony jest na Warszawa/GMT+02:00

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.