Krótki i mocno subiektywny test dwóch pojazdów którymi mam okazję jeździć teraz zamiennie. Każdym z nich zrobiłem ok. 1500km ostatniego miesiąca w różnych warunkach, chciałem się podzielić wrażeniami bo wiem że to dość popularne i często wybierane samochody w Polsce.
Toyota Yaris Cross - produkcja grudzień 2023, w momencie gdy do niej wsiadłem 4600km przebiegu, 1.5 Hybrid Dynamic Force
FWD 116 KM e-CVT, wersja wyposażenia Comfort plus pakiety Style i Tech, kolor imperial red
Peugeot 2008 - produkcja kwiecień 2024, przebieg w momencie odbioru 24km, PureTech 130 S&S EAT8, wersja wyposażenia GT, kolor szary selenium
Tak się prezentują u mnie na wsi, zdjęcie w biegu, jak ktoś będzie chciał konkretne detale to pisać - zrobię zdjęcie, mam te auta jeszcze parę tygodni.
Wygląd zewnętrzny:
Oba samochody wyglądają atrakcyjnie, choć w przypadku Yarisa robotę robi głównie kolor - biała z logo Żabki już nie jest taka fajna. Peugeot jest zdecydowanie bardziej projektowany "dla oka", ale każdy ma swój gust.
Toyota w standardzie ma koła 16 cali, Peugeot 17 cali.
Wnętrze:
Toyota jak zwykle wszystko na swoim miejscu, wsiadasz jak do każdego innego samochodu na świecie i jedziesz bez poszukiwania podstawowych rzeczy. Jakoś spasowania - bardzo dobra, nic nie skrzypi, nie telepie się, jest dobrze.
Jakość materiałów wykończeniowych - jest źle, nie ma co naginać rzeczywistości. Dopóki człowiek nie wsiądzie do innego auta może mu się wydawać że jest w porządku. Niestety nie jest - tworzywa są twarde, wyglądają na tanie, dość łatwo je zarysować.
Peugeot zaskakuje - przesiadka bezpośrednio z Toyoty powoduje wrażenie że jest się o dwie klasy wyżej, miękkie, przyjemne w dotyku materiały wykończeniowe, dźwięk zamykania drzwi nie sprawia wrażenia kopania blaszanej puszki, jak dla mnie lekki przerost designu nad funkcjonalnością ale do przeżycia. Bardzo duży plus.
Wyposażenie:
mniej więcej zbliżone - obydwa samochody mają automatyczną klimatyzację, światła LED (choć Peugeot dużo lepsze), Android Auto bezprzewodowy (choć w Peugeocie działa o niebo lepiej), aktywny tempomat, automatyczne światła czy wycieraczki.
Silnik:
W Toyocie trzy cylindry plus hybryda - nie czuć trzycylindrowca, dobrze wyciszona komora silnika (jak na Toyotę), bardzo dobra praca układu hybrydowego co w sumie nie zaskakuje, osiągi do miasta wystarczające aż nadto, na autostradzie można się sprawnie poruszać. Przyspieszenie katalogowo 11.8s do setki. Mocno na plus działanie CVT, nie wyje jak w Yarisie sprzed pięciu lat. Spalanie:
miasto Warszawa/Rybnik jazda po centrum - 3.5l
trasa do 100 km/h - 3.5l
autostrada 130 km/h na tempomacie - 4.6l
Minimalnie można zejść w mieście i spokojnej trasie do 2.8l, ale to już męczące.
Dla porównania napiszę tylko że najnowsza C-HR spalała mi jakieś 0.3-0.4 litra mniej, choć też poniżej 2.8l nie udało się zejść.
Peugeot - 1.2 130KM, również trzy cylindry, skrzynia EAT8. Katalogowo 9.2s do setki czyli dwie i pół sekundy lepiej od Toyoty, lepiej wyciszony i... tutaj kończą się plusy. Ten samochód ma tak fatalny napęd że aż ciężko w to uwierzyć. Lepszego przyspieszenia nie czuć w ogóle, do prędkości 50-60km/h mam wrażenie że Yaris zbiera się lepiej. System S&S w połączeniu ze skrzynią EAT8 powoduje gęsią skórkę w mieście - nigdy nie wiesz czy zdążysz z podporządkowanej wyjechać, czy dasz radę wskoczyć na rondo, ostatni raz czułem się tak w Punto 2 1.3 JTD gdzie turbodziura powodowała regularne zagrożenie na drodze. Auto jest zwyczajnie niebezpieczne. Podczas przyhamowania na podporządkowanej potrafi przedwcześnie zgasić silnik, odpalić go niespodziewanie i zrobić kangurka do przodu a jak już chcesz jechać to potrzebuje dwóch sekund żeby zajarzyć o co chodzi i włączyć bieg. Spalanie:
miasto Warszwa/Rybnik jazda po centrum - 7.6l
trasa do 100 km/h - 6.1l
autostrada 130 km/h na tempomacie - 7.4l
Przejazdy do 2-3km, krótkie miejskie odcinki - 12.1l
Tragedia.
Zawieszenie i prowadzenie pojazdu:
Toyota - twardsza, ale nie w sportowy sposób tylko trochę jak sprężyna albo ping-pong, absolutnie nie nadaje się do szybszej jazdy po zakrętach, prowadzenie na wprost też nie jest w 100% naturalne, choć nie sprawia kłopotu. Po prostu są auta w których o tym nie myślisz, tutaj jednak trochę trzeba. Elektronika wspomaga nieco za mocno, lubię szybkie przejazdy rondami i tutaj szybko wyłapuje uślizg ale zbyt mocno go zbija za bardzo spowalniając auto. Bardzo dobrze tłumione stuki zawieszenia - jedna z dróg wyjazdowych z mojego domu to 600 metrów ubitego żwiru z dziurami, nic nie stuka i nie puka.
Peugeot - świetnie zestrojony zawias, komfortowo ale bez strachu w nawet bardzo szybkich zakrętach, elektronika sprawnie wyłapuje uciekającą dupę i w nienachalny sposób trzyma tor jazdy. Niestety na wyżej wspomnianej dziurawej drodze czuć stuki zawieszenia co w nowym aucie bez przebiegu jest nieco dziwne.
Minusy i plusy ogólnego użytkowania:
-
Toyota:
- podstawowy minus to fizyczny, składany kluczyk wkładany do stacyjki - kto to dopuścił w drugiej z kolei wersji wyposażenia z dodatkowymi dwoma pakietami nie wiem - samochód jest teściowej, na testach miała mieć taki sam i tam był przycisk, teść nie doczytał wyposażenia, auto przyszło z kluczykiem. Pomijając upierdliwość samego klucza, IMO w ogóle nie powinno już być takich rozwiązań. Drugi minus Toyoty który u mnie skreśla samochód - brak pokrętła głośności w radiu. Nie lubię przycisków, drażnią mnie - no ale to test subiektywny, kogoś innego nie muszą.
- android auto działa sprawnie tylko na kablu
- brak pokrętła głośności radia
- brak systemu monitorowania martwego pola w lusterkach!!!
Peugeot:
- współpraca silnika ze skrzynią i start-stopem, to jest dramat. Cały samochód jest świetnie wykonany, bardzo dobrze wykończony, cichy, dobrze się prowadzi i jeżdżąc głównie na podmiejskich trasach to bardzo dobry wybór. W mieście coś okropnego, reakcja na dotknięcie pedału gazu jak nieśmiałej dziewicy która nie wie co ma robić
- spalanie - nie no, tyle to nie:)
- sterowanie klimatyzacją - żeby cokolwiek zrobić trzeba albo nacisnąć trzy razy ekran dotykowy, albo raz przycisk fizyczny i dwa razy dotykowy - nieintuicyjne i niebezpieczne
+
Toyota:
- napęd hybrydowy, lekkość pracy w mieście, szybka reakcja na pedał gazu, świetne spalanie
- ergonomia na wysokim poziomie, do podstawowych czynności fizyczne guziki
Peugeot:
- jakość wykończenia wnętrza naprawdę dobra
- wyższy komfort jazdy - ciszej, lepsze prowadzenie i na autostradzie i na szybkich zakrętach
Moje podsumowanie - nie kupiłbym żadnego z tych samochodów, a postawiony pod ścianą wziąłbym Toyotę pomimo że Peugeot w 90% konkurencji wygrywa z Toyotą. Po prostu w jeździe miejskiej nie czuję się w tym aucie bezpiecznie.
Startuje wolniej, nie zawsze powtarzalnie co chyba jest najgorsze bo ciężko się "nauczyć" tego auta, różnicy 2.5 sekundy na przyspieszeniu nie czuć w ogóle, Toyota sprawia wrażenie szybszej mimo że to tylko wrażenie.
Spalanie pozostawiam bez komentarza, każdy widzi. IMO w jeździe podmiejskiej do 100km/h powinny być okolice równych pięciu litrów a nie ponad 6, przy 130km/h też nie ma się czym chwalić, reszta jest zrozumiała przez brak hybrydy.
Peugeot - zmarnowany potencjał na świetne auto, naprawdę wszystko jest w nim dobrze zrobione - i jeśli ktoś akceptuje manualną skrzynię biegów to pewnie będzie bardzo zadowolony. Z EAT8 który ja mam, nie kupiłbym tego.
Toyota - fajne auto ale płacenie za Crossa dodatkowych 15-20 kpln IMO bez sensu. No ale taka moda.