Wróciłem do tego tematu, bo kupiłem ten samochód. Dokładnie ten sam, który oglądałem.
Chciałem się podzielić spostrzeżeniami, bo dużo osób się wypowiadało, więc może komuś się przyda.
Auto kupiłem przy przebiegu 141 tys. aktualnie 147. Finalnie wyszło 75 tys. bo miało kilka mankamentów (wymiana blotnika, lampy, cienowanie itd.) generalnie nic strasznego. Dobra wersja, Rline zewnętrzny, virtual, 2.0 240, 4x4, dsg dq500.
Na start:
- Układ hamulcowy przód i tył ( tarcze + klocki) ok1250 wymiana we własnym zakresie,
- wyciągnięcie woreczka silikat i zastąpienie go wkładem, ok 50 zł
- wymiana paska wielorowkowego continental 40 zł
- wycieraczki same gumki przód tył 35 zł
- dorobienie kluczyka 800 zł ( dostałem tylko jeden)
- wymiana sprężyn tył ( zaraz po zakupie pękła po kilku dniach) 600 zł z ustawieniem zbieżności.
- program dsg - shift pointy 1200 zł
- dodatkowe duperele poprawiające moje samopoczucie - dywaniki, pedały rline, obudowa galki zmiany biegow czy skóra na kierownicy.
- opony zimowe 2 tys.
Starałem się pisać w kolejność chronologicznej.
Autem jeździ się dobrze. Jak bylo nowe kosztowało pewnie koło 220 tys i była to gruba przesada.
Lampy full led - super, zawieszenie jak dla mnie za twarde ale koła 18 cali robią swoje. Ktoś pisał na forach, że jest głośne. Potwierdzam.
Ale u mnie nic nie skrzypi, zobaczymy jak w zimie.
Auto jak na rodzinne auto z pazurem ma fenomenalny start z pod świateł. W zasadzie mało jest samochodów cywilnych, które są w stanie się postawić.
Spalanie spore ( napęd, dsg i KM robią swoje) jak się jeździ normalnie to koło 8 litrów. Jak trochę szybciej to 10.
Na razie nic nie sprawia mi problemów, ale auto musiałem trochę podszykować dla siebie.
Fabryczne dsg nastawione na ekologię to totalna porażka. Nie wiem jak ktoś tym mógł jeździć tyle lat na fabryce.
Zmiana biegów przy 1300 do góry i 1000 w dół. Teraz jest tak 1800-2000 w gorę i 1250 w dół.
Dpf w mieście co 300 km a w trasie nawet co 600km. Pomaga Vag dpf.
Nie ma problemów z jego wypalaniem nawet po mieście. Pomaga umiejscowienie go zaraz za turbiną.
Czyściłem sobie wtryskiwacz adblue. Było trochę białego nalotu. Wlewam do niego też taki uszlachetniacz.
Do paliwa wlewam ok 60ml archoila 6900-D. Pewnie nic to nie daje, ale czuje się po tym spokojniej.
Na razie płynu nie bierze. Oglądałem filtr w dsg i jak pisał komandos - nie był wymieniany. Zrobię to w przyszłym roku razem z Haldexem.
Zawieszenie na razie fabryczne, ale gumy z wahacza są już naderwane. W przyszłym roku wymiana na te od RS3.
Tyle ode mnie jak ktoś ma pytanie służę pomocą.