Lifting Arony i Ateci ponoć wjedzie po wakacjach, ze zmianą rocznika modelowego.
Ateca jeszcze trochę pożyje, bo się sprzedaje pomimo stażu rynkowego, zmiany się nie domaga (nie jest jeszcze jak polonez Caro plus kiedyś ), jest bliźniakiem oferowanego w USA VW Taosa, więc to nadal jest dobra masówka i im się opłaca. Bez Ateci mocno by spadła sprzedaż Seata (ze sprzedających się modeli zostałaby wtedy tylko Arona), do tego jest to model którym grupa VW rzuca rękawicę chińczykom i tłucze ludziom do głowy że za niską cenę mogą kupić auto europejskie, a nie chińćzyka. Coś mi się obiło o uszy że golasa można wyrwać za ok 90k zł (1.0 z manualem ), 1.5 z jakimś wyposażeniem to 110 k, a za 130k to już nawet 1.5 z DSG.
Ciekawie się sytuacja rozwija, bo to są ceny jakie były, kiedy Ateca wchodziła na rynek - w lecie 2016 zamawiałem Leona ST FR i wtedy w katalogu była już Ateca, choć żaden dealer jej nie miał. Ojciec mnie namawiał żebym jednak rozważył "SUVa", ale wtedy najwyższa wersja to był excellence z 1.4 150 KM i DSG i ofertę miałem na 130k zł za auto z DSG, tempomatem ACC, Kamerą cofania, grzanymi stołkami. Dla mnei to nie jechało W ostatnich 5 latach ceny aut szalały i teraz europejczycy będą museli zejść na ziemię.