Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 17.12.2025 uwzględniając wszystkie miejsca

  1. To taki wpis dla kogoś kto rozważa zakup tego samochodu. Będzie mocno subiektywnie, pewnie niektóre rzeczy dla mnie fajne są dla kogoś nieistotne, a mocno przeze mnie krytykowane nie mają znaczenia, ale do rzeczy. Samochód użytkuję jako auto służbowe, jeżdżę nim od bodajże 3 listopada - niby niewiele, ale na liczniku stuknęło wczoraj 10000 km, więc już co nieco mogę powiedzieć. Jeśli będą porównania to głównie do A4, którym jeździłem od kwietnia do 3 listopada, nakręciłem niecałe 70000 km. Auto w wersji kombi, oznaczenie modelu A5B10 - jest to bezpośredni następca A4, nazwa została zmieniona jako chwilowy eksperyment Audi z podziałem parzyste/nieparzyste EV/Pb. Silnik podstawowy 35TFSI, pojemność 2.0, moc 150KM, żadnych hybryd, skrzynia S-Tronic 7. Wersja wyposażenia to baza plus pakiet promocyjny Business (z tego co widzę jest już niedostępny). Pierwsze wrażenie po przesiadce (a była bezpośrednia, zwrot auta w salonie i odbiór kolejnego) to taniość. Widać oszczędności na wykończeniu wnętrza na każdym kroku - schowki w drzwiach pasażera z plastiku, który ugina się jak pociągniesz, nie są już niczym wyściełane wewnątrz. Wykończenia podsufitki schodzące po szybach w dół odstają miejscami, są niedokładnie spasowane. Po zamknięciu drzwi było wyraźnie głośniej niż siedząc obok w A4, również z wyłączonym silnikiem, co później tylko się potwierdziło podczas jazd. Zespół napędowy jest dokładnie ten sam, a auto w tej wersji waży 1710 kg w porównaniu do 1410 kg A4 (niektóre źródła podają 1470 kg). Możecie sobie sami odpowiedzieć, jak to jeździ. W A4 było na styk, A5 niestety jest mułem, co w połączeniu z przednim napędem i obecną pogodą daje nam auto do dostojnego poruszania się, każda próba bycia dynamicznym to ślizganie przedniej osi. Spalanie - A4 generalnie schodziło poniżej 7 litrów, średnia jak oddawałem była z kilku tysięcy kilometrów 6.7, tutaj nie jestem w stanie zejść poniżej 7 w ogóle, teraz mam 8.1 a jeżdżę dość spokojnie. IMO ten silnik powinien wypaść z oferty, bo w aucie cennikowo za 200k osiągi typu 9.8 do setki to żałość. HOLD - kolejna rzecz. Trzeba naprawdę mocno wcisnąć pedał hamulca żeby auto stanęło na HOLD, w żadnym aucie do tej pory tak nie miałem, dociśnięcie jak przy hamowaniu awaryjnym. Ale za to jak chcesz zaparkować przodem pięć centymetrów od bramy garażu to HOLD działa wyśmienicie i nie pozwala podjeżdżać, trzeba dodać dużo gazu, wtedy agresywnie wyrywa do przodu i znowu trzyma... Wyposażenie - tutaj jest dramat. Niektórych rzeczy w ogóle nie ma co w aucie teoretycznie segmentu premium jest szokiem, niektóre są ale lepiej żeby ich nie było. Konkrety: Brak keyless. Było w A3, było w A4, w nowych A3 które teraz wydajemy handlowcom jest, w A5 nie ma. To największy mój problem, bo autem podróżuję non stop, co chwila wyłażę z walizką i garniturem na wieszaku czy koszulami i muszę szukać kluczyka żeby zamknąć czy otworzyć auto. Nie wiem kto wpadł na taką oszczędność, ale klnę codziennie. W zasadzie wstępnie poradziłem sobie z tym problemem, po prostu przestałem zamykać samochód. Klimatyzacja - w standardzie jest jednostrefowa. No qwa, nie pamiętam samochodu po Scenicu I FL, w którym miałbym jednostrefową klimę, w A4 które oddawałem była trzystrefowa z osobnym panelem z tyłu, a auto było w tym samym pakiecie. Jestem z tych którzy korzystają z tego wynalazku namiętnie, bo ja lubię zimno a żona ciepło i jest to duży spadek komfortu. Audio - no tutaj to już poszli po bandzie. Najpierw cytat ze strony Audi: "Audi sound system z 8 głośnikami, w tym głośnik centralny i subwoofer, z 6-kanałowym wzmacniaczem o mocy całkowitej 180 W oferuje zbalansowany dźwięk stereo na wszystkich miejscach siedzących oraz głębokie, czyste brzmienie." A teraz wyobraźcie sobie taką sielankę, jesteście u babci na wsi, słońce świeci, jest pewnie 1985 albo 1990 rok, niebieskie niebo, cieplutko, babcia skończyła pranie w wielkiej metalowej balii, wylała wodę i oparła ją o płot do wysuszenia. Wtedy wpada rozwrzeszczany starszy brat albo kuzyn dzierżący w ręku plastikową miskę jak do sałatki jarzynowej na święta i zaczyna z całej siły napiedralać plastikową miską w blaszaną balię drąc się przy tym w niebogłosy. No, to w Audi jest trochę gorzej. Bas zniekształca wszystko, brzmienie jest płaskie i denne, do tego na 2/3 głośności zaczynają trzeszczeć elementy wnętrza. Ciekawostką jest też to, że całość repertuaru równie dobrze słychać na zewnątrz jak w środku. No kurde, mam porównanie z roczną 3er od BMW i tam nie dość że auto wygłusza dźwięki dla otoczenia, to w środku jest naprawdę przyjemny, ciepły dźwięk. I znowu - w A4 był podstawowy zestaw audio, a grał o niebo lepiej. Tutaj w zasadzie nie da się słuchać muzyki, którą człowiek lubi bo serce boli jak to zniekształca. Dalej, przyciski na kierownicy. Qwa, nie dość że piano black, średnio spasowane, to jeszcze jednocześnie mechaniczne i dotykowe - nie wiem jak to nazwać, ale wystarczy lekkie muśnięcie a Audi zaczyna do kogoś dzwonić, albo ścisza muzykę ( w sumie to akurat ok przy tym audio), zmienia wygląd zegarów... Przyciski nieintuicyjne, średnie spalanie trzeba przeklikiwać, nie można ustawić żadnej wersji choćby zbliżonej do tradycyjnych zegarów, tylko jakieś wymyślne świecące. Wykrywa tankowanie i pyta czy skasować zegar, po czym próba skasowania wywala do menu - za każdym razem. Ekran główny połączony jest z wyświetlaczem przed kierowcą w jeden dość zgrabny plastik, ale nie da się go wyłączyć. Z racji odległości i ilości spotkań, jeżdżę często nocami, więc muszę przykrywać ekran szalem od małżonki bo daje po oczach a do niczego się nie przydaje. ROLETA - no to jest qrestwo o dużej rzadkości występowania w środowisku. Roleta nad przestrzenią bagażową jest w pełni elektryczna. Zamykasz klapę, po chwili zamyka się roleta. Do czasu. A dokładnie o 6 stopni powyżej zera. Jak jest zimniej, to roleta wykonuje pierwszy trzysekundowy ruch i podjeżdża do góry zasłaniając widok przez szybę tylną. I nic z tym nie zrobisz. Ręcznie nie zaczepisz, bo nie ma zaczepów, działa tylko dzięki napędowi. Jak zostawisz otwartą ręcznie to i tak podjedzie. Możesz albo zdemontować roletę, albo po godzinie jazdy jak się już zagrzeje, zjechać na parking i otworzyć i zamknąć klapę bagażnika, wtedy zadziała. Start - stop - kolejna rzecz, trzeba jeździć na ustawieniu "dynamic" bo tylko wtedy start-stop nie działa, a jest tak czuły, że gaśnie jak podjeżdżasz np. do miejsca parkowania równoległego i zanim zmienisz bieg na wsteczny to ten już gaśnie, wyłączając przy okazji wspomaganie kierownicy i jak idiota tracisz 3-4 sekundy blokując ruch, bo ten oszczędza paliwo. Oczywiście ustawienia "dynamic" zapomina po kolejnym odpaleniu silnika, bo nie pamięta ustawień kierowcy, a powinien bo ma wpisanego kierowcę i żeby zaczytał poprzednie ustawienia, każdorazowo po wejściu do auta muszę na wyświetlaczu wpisać PIN. Tak samo ustawień tempomatu adaptacyjnego nie pamięta, dobrze że startuje z odległości nr 3 w swojej skali do 5, bo na 5 to trzyma jakiś kilometr od poprzedzającego pojazdu. Do tego da się jeździć tylko na "dynamic" bo nawet jak zmienisz ustawienia odległości na 1 (a trzeba uważać, bo 1 i 2 to odległości za które dostaje się mandat na A2, sprawdzone), to przy innym niż "dynamic" ustawieniu następuje ciekawa sekwencja zdarzeń. Otóż Audi kończy wciągać dym z cygara, wypuszcza go powoli wpatrując się w dal autostrady i z cichym "oh, well..." odkłada szklaneczkę z whisky i przystępuje do redukcji biegu, a następnie delikatnie muskając gaz w jakieś dwie minuty wyrównuje prędkość do poprzedzającego auta. Co się dzieje za naszymi plecami wolę nie opowiadać. Praca asystentów też nie powala, nie da się puścić kierownicy i liczyć że utrzyma środek pasa ruchu w czasie kiedy chcemy się wysmarkać czy sięgnąć po kanapkę. Tucson dawał możliwość zjedzenia dwudaniowego obiadu i przy deserze sygnalizował żeby zwrócić uwagę na drogę. Do tego mamy z minusów głośność zawieszenia - samo auto nie jest źle wyciszone, choć IMO gorzej niż A4, ale coś jest nie tak z pracą zawieszenia - idzie taki głuchy rezonans na drogach gorszej jakości, nie potrafię tego nazwać, jakby dudnienie. Być może to kwestia kombi - dawno nie miałem, może dlatego dźwięk się tak rozchodzi. Dobra, plusy. Zawieszenie jest świetnie zestrojone, lepiej niż w A4. Mam zimowe opony, auto jest ciężkie, a zakręty pokonuję z łatwością bez ingerencji żadnych systemów - jest to zdecydowanie najlepiej prowadzące się auto w zakrętach jakie miałem. Testuję sobie pewien szybki łuk na połączeniu A4 z A1, jest tam ograniczenie do 60 km/h i do tej pory każdym samochodem wchodziłem tam do 100 km/h max, tym ostatnio przejechałem 120 km/h na luzie. Wyciszenie też jest specyficzne, bo przy niższych prędkościach, tak do 100-110 jest głośniej niż w A4, ale później utrzymuje tą ciszę bardzo ładnie. Można rozmawiać ściszonym tonem przy śpiących dzieciakach mając 165 na tempomacie. VMax nie testowałem bo nie byłem nim jeszcze za granicą, ale rewelacji nie będzie. A3 dochodzi z tą samą mocą (choć mniejszym silnikiem) dochodzi do 235 km/h licznikowych, A4 do 222. Oczywiście na bezpiecznej, niemieckiej autostradzie. Fotele są komfortowe, jest to jakaś wersja sportowych ze zintegrowanym zagłówkiem, podgrzewanych i z czterostopniową regulacją podparcia lędźwiowego. Widoczność super, lusterka duże, miejsca wystarczająco choć bagażnik wydaje się mniejszy, ale znacznie lepiej ustawny w A5 niż w sedanie A4. Podsumowując: Oczywiście jestem wdzięczny pracodawcy za możliwość podróżowania nowym Audi, aczkolwiek własnych pieniędzy bym na to nie wydał. Widząc jednak ceny zakupu a następnie odsprzedaży na wolnym rynku poprzednich modeli wiem skąd taka decyzja - te auta w zasadzie nie tracą na wartości. Chętnie odpowiem na pytania wszelakie.
  2. Szukając czegokolwiek nowego dla siebie staram się wyciągnąć jak najwięcej informacji od użytkowników i mi osobiście bardzo brakuje takich opisów, stąd ten mini artykuł.
  3. Podsumowanie subiektywne: Audi A5 B10 w tej konfiguracji rozczarowuje jako następca A4 – widać wyraźne oszczędności w wykończeniu, bardzo słabe wyposażenie jak na segment premium oraz kompletnie nietrafiony silnik 35 TFSI, który przy tej masie auta zapewnia jedynie stateczne przemieszczanie się. Największe minusy to brak keyless, dramatyczne audio, irytująca elektronika i asystenci, głośna praca zawieszenia na gorszych drogach oraz liczne niedopracowania ergonomiczne. Z drugiej strony auto świetnie prowadzi się w zakrętach, ma bardzo dobre fotele, poprawną wyciszoną jazdę autostradową przy wyższych prędkościach i praktyczne nadwozie kombi. Czy użytkownik jest zadowolony? Nie. Docenia kilka mocnych stron i fakt, że to samochód służbowy, ale prywatnie nie wydałby na ten model własnych pieniędzy i uznaje go za wyraźny krok wstecz względem poprzedniego A4.
  4. Ja nie twierdzę, że to są obiektywnie złe auta, tak samo jak np. chińskie telefony złe być nie muszą. Ale twierdzę, że - dokładnie jak w przypadku telefonów - ta cena nie wzięła się z niczego.
  5. No więc dzisiaj założyłem. BTW zderzak można zdejmować i nic się nie rozkalibruje, bo radar jest na sztywno mocowany (w sensie na śrubach) do belki pod zderzakiem, ale miejsca na łapy tyle, że wolałem to zrobić na aucie bez demontażu. Z siatki, którą kupiłem potrzebowałem tylko niecałą połowę, dwa prostokąty o wymiarach 10x37 cm. Dobrze się tnie szlifierką, taki pasek włożyłem do jednego boku złapałem na 4 trytytki, odgiąłem na środku ok 10 cm długości i wetknąłem za radar (między radar i jego mocowanie ładnie się zaparło). To samo na drugi bok atrapy. Wizualnie stojąc przed autem, w ogóle nie widać, że coś jest zmienione, bo siatka jest głęboko pod atrapą. Z bliska wygląda tak: Teraz uważam, że w najbardziej newralgicznym miejscu, czyli dolnej części zderzaka jest odpowiednio zabezpieczony skraplacz.
  6. zmieniłem dilera i poszło na 1.2 mildhybrid wersja extreme. w piątek jadę podpisywać papiery.
  7. Dokładnie tak jest. Plaskacze jeżdżą lepiej, ekonomiczniej, są cichsze, przestronniejsze, lepiej wyposażone i wykończone. Małe i średniej wielkości SUVy to maszynka do zarabiania kasy dla producentów i to co w nich najważniejsze to modniejszy wygląd, łatwiejsze wsiadanie dla starszych ludzi lepsza widoczność w mieście ale co z tego, kiedy zwyczajnie się nimi gorzej jeździ.
  8. Jednak te chińczyki to niedopracowane takie. Aż dziw bierze, że kupili Wam takie buble. No ale jednak ccc. Mogli Wam kupić jakieś niemieckie premium ale jak zwykle po taniości. A jak ktoś nie ma żony z szalem? To dopiero można się wqrić 😁
  9. Czyli kolejne potwierdzenie ze vag opracowując nowy model nadrzednie zalozyl ze ma byc przede wszystkim tańszy w produkcji od poprzednika, a niekoniecznie lepszy od poprzednika.
  10. To sie nazywa zdolność wnioskowania... Ja regularnie testuję różne wynalazki, zeby właśnie nie zostać z reka w nocniku ze swoimi uprzedzeniami... I za każdym razem jest tak samo - części składowe sa świetlne (bo nie wchodzę w byle-co). Niestety całość zdecydowanie gorsza, niz suma tych części... Naprawdę, nie przekonasz mnie na tą chwile do Chińskiej motoryzacji. Chyba, ze ta chińskość polega na tłuczeniu tego, co w Europie czy USA zaprojektowane zostało. Poprzedniej generacji iX3 jest swietne. Nowy Mini Cooper E i SE sa genialne...
  11. tania siła robocza, tania energia, skala i jeszcze może jakieś rządowe bonusy Nie są to idealne auta. Ale które takie jest? Dla przykładu osobiście jakbym miał wybierać między dusterem a chinolem to jednak china by wygrała. Jakbym miał na chinola wywalić 150k to już bym dwa razy się zastanowił bo można znaleźć ciekawe europejskie auta. Co do premium to nadal bym china nie zaryzykował.
  12. 1.0 zostal wycofany z oferty i zastapiony 1.2
  13. Jeżeli jest tańsze vs EU czy Korea to brać i jeździć ze świadomością, ze to jest dużo gorsze. Za moment jak Chiński rząd się weźmie za kreatywna księgowość może okazać się ze z dnia na dzień marka była i jej nie ma Ale to kupsko i tyle.
  14. Znowu ten tam motyw sie przewija - na papierze: tabelce, prospekcie czy katalogu - wyglada wyśmienicie.
  15. Ja mam jedną główną awersję do Suvów. Są za drogie względem plaskaczy. Miałem kilka terenówek i spoko się nimi jeździło ale to nie był kompromis. Wiadomo, że słabo skręcały czy hamowały za to w terenie bajka. Suv wiadomo to jest bardziej zwykły podniesiony samochód z wyższą bryłą. Zawias sztywniejszy, hamulce lepsze. W miarę praktyczny. Oczywiście Suv zazwyczaj ma ten prześwit 20cm ale często zdarzają się takie co mają tylko 16cm. No i nie ma bata, ze względu na wyższy środek ciężkości trochę się to giba bardziej na zakrętach. W kompaktach to różnie ale ceed np bardzo ładnie chodzi w szybkim zakręcie. BMW też . Najbardziej boli ta cena. Jak poszedłem do salonu Kia to za 70k miałem do wyboru Kia Stonic lub Kia Ceed kombi. No Stonic małe auto, w środku wykończeniowo biedniejsze. Naprawdę aż tak wyższa cena to przesada. W tej samej cenie był jeszcze Duster, już większy w środku ale Bieda przez duże B pomimo wyposażenia na max na każdym kroku oszczędności. Dlatego cieszę się, że mogę jeszcze kupować zwykłe auta taniej fajnie wyposażone.
  16. Dawno mnie tu nie było, ale mam i ja pierdzidelko
  17. Ale co tutaj dorabiać ideologię? Jest czerwone, to się nie pcham na przejście, przejazd czy inne skrzyżowanie. Zmyliło go pewnie, że na lewym pasie samochody stały, ale to żadne wytłumaczenie.
  18. bez, ale to podobno pali 5-6 litrów.
  19. Co znaczy strefowe ? Jak ono ma niby działać ? Zasada jest taka: zasilane masz wszystkie obwody, a rotametry regulują przepływ. Jest to po to aby popierwszy zniwelować różnice w długości pętli, ale także temperaturowo - np łazienka chcemy żeby bała cieplejsza to jest większy przepływ, czy pokój jest skrany, zewn i ma większe straty ciepła. Zbilansowanie tego układu przy większej instalacji nie jest proste, bo układ ma dużą bezwładność. Do tego dodając sterowanie pomieszczeniami, które zazwyczaj polega na odcinaniu pętli dodatkowo komplikuje cały układ, bo zwiększa przepływy w pozostałych pomieszczeniach. Często też elektrozawory działają 0-1, więc jak dobije do danej temp do odcina pętlę całkowicie. IMHO jest to bezsensu w takiej sytuacji i jak już to powinno to być dodatkiem prawidłowo wykonanej i wyregulowanej instalacji z rotametrami a nie na odwrót.
  20. Podejrzewam, że @Marcinaswie co będzie ciągał i skoro chce 1.0 to nie będzie to Camping. Wiadomo, że 1,2 zawsze lepszy, ale on LPG chce, choć ja ten 1.0 za paliwożerny uważam.
  21. Jak chcesz to napisz na PRV. Ostatnio załatwiłem kumplowi Bigstera. Taniej niż u warszawskiego dealera o ok 4000zł., lepsze finansowanie i wyposażenie. Dużo nie dużo, zawsze lepiej mieć niż wydać Dealer z Katowic i to jedyny problem, że trzeba auto stamtąd odebrać.
  22. Jak chcesz by była jednakowa szybkość nagrzewania to tak, warto zrównoważyć hydraulicznie instalację. Jeżeli ta podłogówka ma być zasilana pompą ciepła to daruj sobie takie sterowanie. Pompa ciepła uwielbia jak najprostsze sterowanie z jak najmniejszymi oporami przepływu. Jeżeli zład wystarczający to żadne bufory, dodatkowe pompki nie są potrzebne. Zyskasz na sprawności pompy, oszczędzisz prąd i materiały, zyskasz też komfort stałej temperatury. Podłogówka w nowym, oszczędnym domu ma taką bezwładność że to sterowanie nie zwiększy komfortu i sprowadzi się do urządzenia typu on/of daną sekcję. Jak chcesz jednak wydać trochę więcej kasy to ewentualnie zainwestuj w zład w podłodze. W rurki większej średnicy 18, w większą ilość krótszych pętli.
  23. 1 punkt
    Bo jest koniec za dwa miesiące. A to oznacza, że nie kupisz autka, którego nie ma teraz w salonie, bo miesiąc rejestracja itp.
  24. Aa. Zwinność, lekkość i prostota w codziennym prowadzeniu i jeździe po Krk korkach. Puma się też fajnie jeździ, wieksza, wypasiona itp. Ale na codzien, do szybkiego przemieszczania się po zatłoczonych ulicach, cotigo jest dla mnie the best.
  25. 1 punkt
    Wpisałem w wyszukiwarkę BJ 40 i coś się jednak na AK znalazło. Dziś przyjechał. Muszę powiedzieć, że to pierwszy chińczyk, który mnie zainteresował. Zobaczymy jak wypadnie na przeglądzie.
  26. 1 punkt
    2700 K to za mało, by dawały dobre światło. Ciepłe można sobie dać nastroju w salonie, ale nie do łazienki. Trzeba było wybrać takie 4000-5000 K
  27. Rozumiem, te oferty co podesłałem to z placu z hakiem już ale jak typowo na lasy ma to być to raczej duster wydaje się lepszy
  28. wiem, że nie ale @bizz się zaczął tłumaczyć bez sensu o A5 pisałem już jakiś czas temu że właśnie schowki puste w drzwiach (bez wypłnień) a stary golf 6 był elegancki pod tym kątem
  29. 1 punkt
    Konsekwentnie uważam, że podstawowa wersja nie powinna być droższa niż podstawowe polo spalinowe, bo ev jest dużo prostszym technicznie samochodem. Jeśli jest droższe oznacza to tylko tyle, ze producent odcina sobie kupony. Podstawowe polo aktualnie 70k, a polo gti 130k, więc w tych widełkach widzę sens id polo w zależności od wersji.
  30. A co się tłumaczysz. Opis dobry. Takie streszczenia jak dał @PawelWaw to mamy wszędzie. A chodzi właśnie o różne małe detale, które punktowałeś.
  31. Jest w nim fajna ta wygoda jazdy bez konieczności angażowania się. Ale to się jednak dość szybko nudzi. Ty jeden mnie rozumiesz!
  32. Dla każdego co innego. Jeden to czuje udając starego pierdziela, którego nic nie cieszy po internetach, drugi może - tak jak np. ja - mieć mnóstwo frajdy z jazdy zupełnie nieprowadzącym się pikapem. A mam porównanie i gdybym miał zostawić sobie tylko jeden samochód to wbrew logice zostawiłbym właśnie pikapa. I nikt by tego nie potrafił zrozumieć.
  33. Ja mogę każdemu zaproponować żeby się przejechał po krętej drodze moimi autami. Jag jest jednym z najlepiej prowadzących się aut tej klasy na świecie a Ranger nie służy do skręcania w ogóle, bardziej ekstremalnych różnic chyba nie będzie. I już po kilku zakrętach czuć, że w miejscach gdzie Jag przejeżdża chętnie i lekko lub w ogóle nie zauważasz zakrętu Forda trzeba zmuszać żeby skręcał zamiast pojechać prosto a on będzie i tak wyraźnie dawał do zrozumienia, że wcale mu się to nie podoba. To tak jakbyś jechał z przyczepą - ciągle musisz mieć w głowie czym jedziesz, w Jagu możesz niemal zapomnieć jak kręta jest droga i jaką masz prędkość.
  34. Ja nie wiem czy 1.0 nadaje się do holowania czegokolwiek. Chyba że hak ma być na rowery. Nadal jednak chyba warto pomyśleć o 1.2 skoro wyjdzie finalnie tylko 5% drożej.
  35. Nawet lepiej, wygląda na to, że chińskie 350KM to mniej niż europejskie 250KM lub jeszcze niej. Z hamulcami też szału nie ma mimo tych wszystkich tłoczków. Widać wyraźnie, że Chińczycy są tylko królami pisania bzdur w katalogach. Można by tak długo... A podobno nie widać różnicy. EDIT: Nawet 220-konna Toyota go miażdży, o 300-konnej nie wspominając.
  36. nie mam żadnych. Tak samo jak z 99% innych aut. Widzę na ulicy, czasem zajrzę do salonu, czasem się czymś przejadę, żeby mieć własną opinię, czasem oglądam testy i recenzje. I wnioski mam takie, na podstawie własnych doświadczeń, że ogólnie jakość aut i jakość obsługi (w sensie np. czekania na naprawy) dramatycznie spada, a ceny dramatycznie rosną, co nie ma żadnego odzwierciedlenia w produkcie który się otrzymuje. I jestem pewny że w chińskich markach nie będzie z tym gorzej. A poniżej test Jaecoo 7 łącznie z testem hamowania mniej więcej w 8:20 minucie
  37. To naprawde nie rozumiem, w jakim celu z uporem maniaka prowadzisz jakas pro-chinska krucjate na AK... Pojezdzij, wyrob wlasne zdanie i wtedy bedzie to wiarygodne
  38. To będzie statystyką. Szkoda tylko kierowcy pojazdu.
  39. Mam takie obok fabryki. Autobus wjeżdża na zielonym a przystanek jest ~ 50m za światłami. I jak nikt nie czeka z poprzedniego cyklu, to dochodzę do tych świateł jeszcze na zielonym dla autobusu, a i tak przez Puławską nie przejdę na tym cyklu, mimo iż auta w poprzek jadą Chyba muszę do ZDM napisać by przycisk już na przystanku dołożyli
  40. 1 punkt
    T03 nie polecam. Niech kupią jakiegoś normalnego elektryka używkę. Chyba że chcą to wynająć na dwa lata wtedy ok.
  41. Nowy wóz na gwarancji i weź ściągaj zderzak żeby tak zamontować ta siatkę żeby jakoś to wyglądało.
  42. Pieszy powinien mieć zawsze pierwszeństwo. Niestety za sterami siedzą stare dziady mentalnie uwiązani do aut.
  43. 1 punkt
    Panowie, trzymajmy się tematu, chociaż wiem jak Wam trudno...
  44. Tez mnie irytuja takie przejscia, samochody stoja a pieszy ma czerowone... Wg mnie to wynika z tego ze jak naciniesz "za pozno" to cykl zielonego bylby za krotki wg projektanta. Ja w takiej sytuacji olewam i przechodze na czerownym, bo nie bede stal jak kolek i czekal na kolejna ture zmiany swiatel.
  45. 1 punkt
    Ciekawe czy koszt naprawy nie przerośnie kosztu nowych felg.
  46. 1 punkt
    Wypasione felgi, koniecznie odnawiaj i raportuj o postepach To beda z pewnoscia bardzo dobrze wydane $$$
  47. Wiadomo Golf 150km zawsze będzie lepszy , oglądać od 1:54 Vitara 129km od 3:08 Duster 150km od 2:45
  48. Jednym słowem może chodzić o przeciążenia odczuwane w czasie jazdy. Masz auto za 100 k, np jakaś Corolla, Duster, Bayon itp. Do codziennej jazdy się nadaje w 100%, ale nie daje żadnych emocji, przyspiesza w ok 9-10 sek do 100, co akurat jest wystarczające i nawet dynamiczne w otoczeniu innych aut na drodze, bierze zakręt o promieniu X z prędkością 70 km/h, bo przy 80 wypadnie z drogi, rozpędza się na odpowiedniej drodze do 160 km/h. Ot tyle. Teraz masz auto za 150 k, np jakiś usportowiony kompakt. Też nadaje się na co dzień w 100%, czasem można coś więcej niż jednego TIRa na krajówce wyprzedzić, bo jest czym, a do pierwszej setki rozpędzi się w 7 sekund, jak będzie potrzeba i nawet sprawnie wyhamuje. Ten sam zakręt o promieniu X przejedzie bez stresu 80 km/h, a do limitu jeszcze z 10 można dołożyć. Na dobrej drodze da się ze 230 km/h pojechać. Teraz value for money, czyli masz auto za 185 k, np Golfa R. Można jeździć na co dzień bez najmniejszego problemu, wyprzedzanie to czysta przyjemność, bo w pierwszym przypadku zajmowało 12 sekund, a w tym 4 sekundy. Ten sam zakręt X przejedziesz teraz 100 km/h podłączając w tym czasie ładowarkę do telefonu, a jak się skupisz, to mocno złamiesz przepisy dotyczące dopuszczalnej prędkości i auto nadal będzie jechać zadanym torem. Po przesiadce z pierwszego pojazdu będziesz miał wrażenie, że hamulce, to taki bolec w szprychy i auto staje. Czaisz różnicę? Jeśli nie, to nie ma sensu dalej tłumaczyć, bo dla Ciebie samochód jest porównywalny z siedzeniem w kapciach przed telewizorem. Ja i pewnie wielu użytkowników tego forum uwielbiam spędzać czas za kierownicą. Niech tylko ktoś rzuci hasło, już zakładam buty, wsiadam i jadę. Często wychodzę sobie późnym wieczorem na przejażdżkę, a że mam za płotem kaszubskie drogi, to lubię po nich pośmigać. I tak, świadomie wybieram niskie auta, nawet jeszcze z akcesoryjnymi niższymi sprężynami.
Ten Ranking ustawiony jest na Warszawa/GMT+02:00

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.