Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Dyskusja o marchewce i selerze

Featured Replies

Napisano

Tak sobie czytam (gdyż posiadłem umiejętność czytania) na forum (gdyż zaposiadywuję komputer zakupiony za środki płatnicze) o różnych samochodach i dochodzę do dość trywialnego wniosku..........

Większość ludzi zwraca uwagę na rzeczy niby oczywiste - żeby samochód był trwały, żeby się możliwie nie psuł a jak już się zepsuje był bajecznie tani w naprawie.

Poza tym oczywiście ma mieć oszczędny silnik i jak najprostszą konstrukcję.

Ja też do niedawna tak myślałem. Ostatnio jednak zdałem sobie sprawę że tak na prawdę:

- każdy samochód jest teraz drogi w zakupie (albo tak samo tani jak kto woli)

- zawsze znajdzie się taki który spala mniej niż nasz

- wszystkie są drogie w naprawie (....bo jak padną wtryski w dieslu................)

- wszystkie są tanie w naprawie (..................bo jak robiłem rozrząd to zapłaciłem 600zł za komplet)

- wszystkie są trudne w naprawie (...............bo pan Gienek nie dał rady)

- wszystkie są łatwe w naprawie (......................bo pan Gienek dał radę).

Olałem to............. Najważniejsze nie jest to czy "z tym silnikiem spala 3l/100km" ..........................ale terkocze i trzęsie a nie jedzie czy też obietnica że "jak padnie turbo to do tego modelu są tanie na allegro i wymienia się samemu"........................bo jak padnie to się okaże że "akurat do Twojego modelu jest inny kolor śrubki z lewej strony i te z allegro nie pasujązlosnik.gif.

Najważniejsze jest żeby jazda tym samochodem dawała radość a oglądanie go sprawiało przyjemność.

Dlaczego nikt nie napisze że ma Renault z jakimś wyklętym silnikiem ale nie zamieniłby go na inny bo świetnie się mu nim jeździ??zlosnik.gif

Napisano

> Dlaczego nikt nie napisze że ma Renault z jakimś wyklętym silnikiem ale nie zamieniłby go na inny

> bo świetnie się mu nim jeździ??

Proszę bardzo.

Mam od nowości samochód, obecnie w 11 roku eksploatacji.

Koszt jego eksploatacji w przeliczeniu na przejechany km jest w/g tutejszych standardów wręcz zabijający.

Trzymam i będę trzymał, dopóki będzie mnie stać, bo mam do niego ZAJEBISTY wręcz sentyment.

A że sentyment mam zajebisty, to nie dojem, a trzymać go będę...

Ot, taka fanaberia :-)

Napisano

> Dlaczego nikt nie napisze że ma Renault z jakimś wyklętym silnikiem ale nie zamieniłby go na inny

> bo świetnie się mu nim jeździ??

Bo nie dla każdego samochód to tylko i wyłącznie emocje. Górę biorą aspekty finansowe. ok.gif

Choć w sumie ja mam rdzewiejący (jak to Opel grinser006.gif) samochód z wyklętym silnikiem, ale nie chce mi się go zmieniać, bo świetnie mi się nim jeździ. zlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gif

Napisano
  • Autor

Chodzi o to SC w którym Cię kiedyś widziałem na skrzyżowaniu Górczewskiej i Lazurowej??zlosnik.gif

Napisano

> Dlaczego nikt nie napisze że ma Renault z jakimś wyklętym silnikiem ale nie zamieniłby go na inny

> bo świetnie się mu nim jeździ??

Dlatego, że większśc aut kuncikowiczów jest najlepszym wyborem i najmniej pali i jeździ na tym jedynym odpowiednim paliwie .... to niby jak mają powiedziec, że to paździoch kudłaty palacz.gif

Napisano
  • Autor

> Dlatego, że większśc aut kuncikowiczów jest najlepszym wyborem i najmniej pali i jeździ na tym

> jedynym odpowiednim paliwie .... to niby jak mają powiedziec, że to paździoch kudłaty

.....a miewałem takie.....paździochyzlosnik.gif.

Rozumiem oczywiście że duża część ludzi tutaj ma samochody, które po prostu są narzędziami do zarabiania na chleb i tu względy praktyczne zawsze biorą górę nad sentymentami - słusznie.

Miałem na myśli tylko tych dla których samochód jest po prostu przyjemnością.

Wtedy kupowanie i "męczenie się" jakimś autem tylko po to żeby napisać "....a...a..aa..aa...aaaaale jak mi padnie zawieszenie to naprawię za pińć złotych a ty wydasz majątek" to moim zdaniem niewielka satysfakcja.

Oczywiście w granicach zdrowego rozsądku (nikt nie jest ani bezgranicznie zamożny ani nie ma nieograniczonego czasu żeby walczyć z zepsutym sprzętem).

Napisano

> Rozumiem oczywiście że duża część ludzi tutaj ma samochody, które po prostu są narzędziami do

> zarabiania na chleb i tu względy praktyczne zawsze biorą górę nad sentymentami - słusznie.

Wiekszośc to ma auta, które dostała od rodziców, albo kupiła takie bo nie stac ich na lepsze, na dojazdy do pracy itp ......

> Miałem na myśli tylko tych dla których samochód jest po prostu przyjemnością.

Tych jest tu bardzo niewielu, co kupowali auto w celu osiągania przyjemności z jazdy, a nie czystych ekonomicznych kalkulacji......

Za to możesz się codziennie dowiedziec, że to: panda, lanos, uno itp to najbezpieczniejsze, najbardziej ekonomiczne, najszybsze itp bo ja takim jeżdze i jeszcze się nie zabiłem i biorę wszystkich na światłach i pali mi kropelkę i jak się dba tak się ma....a ja niestety nie umiem dbac o palącą się notorycznie wiązkę elektryczną, łuszczący się lakier, pękającą linkę sprzęgła, łamiące się plastiki, zamarzające wycieraczki, przepalający się rezystor... itp palacz.gif

Napisano

> Dlatego, że większśc aut kuncikowiczów jest najlepszym wyborem i najmniej pali i jeździ na tym

> jedynym odpowiednim paliwie .... to niby jak mają powiedziec, że to paździoch kudłaty

O przepraszam smile.gif moje dwa auta nie podchodzą pod żaden punkt tego 270751858-jezyk.gif

Napisano

> Proszę bardzo.

> Mam od nowości samochód, obecnie w 11 roku eksploatacji.

> Koszt jego eksploatacji w przeliczeniu na przejechany km jest w/g tutejszych standardów wręcz

> zabijający.

> Trzymam i będę trzymał, dopóki będzie mnie stać, bo mam do niego ZAJEBISTY wręcz sentyment.

> A że sentyment mam zajebisty, to nie dojem, a trzymać go będę...

> Ot, taka fanaberia :-)

Mam pytanie, trochę nie w temacie wątku, ale jednak.

Czy na tym forum "zajebisty" nie jest uznawane za wyraz wulgarny? Pytam poważnie, nie stroję sobie żartów.

Napisano

> Proszę bardzo.

> Mam od nowości samochód, obecnie w 11 roku eksploatacji.

> Koszt jego eksploatacji w przeliczeniu na przejechany km jest w/g tutejszych standardów wręcz

> zabijający.

Piszesz o Corolli? Gdzie tam jest "zabijajacy koszt"? tongue.gifshocked.gif

Napisano

> Większość ludzi zwraca uwagę na rzeczy niby oczywiste - żeby samochód był trwały, żeby się możliwie

> nie psuł a jak już się zepsuje był bajecznie tani w naprawie.

> Poza tym oczywiście ma mieć oszczędny silnik i jak najprostszą konstrukcję.

Takie rzeczy to tylko w Erze...

> Ja też do niedawna tak myślałem. (...) > Dlaczego nikt nie napisze że ma Renault z jakimś wyklętym silnikiem ale nie zamieniłby go na inny

> bo świetnie się mu nim jeździ??

Bo lokalna wiekszosc wychwala samochody kupione na przeczenie/wyprzedaży/okazjonalnie w Niemczech od dziadka albo kościelnego. Nikt nie moze zrozumiec, ze dobre rzeczy kosztuja i nikt nie chce sie przyznać, że (najczesciej) posiadany samochod jest wypadkowa mozliwosci finansowych, potrzeb (rodzaj, wielkosc, planowany czas uzytkowania) i sentymentow (takie lubie, a takie nie lubie). A dla pewnej grupy ludzi samochod jest narzedziem pracy/przemieszczania i nie spełnia dodatkowych kryteriów "ma wygladac pod domem/kosciolem/na wizycie u rodziny" albo "ma miec znaczek VW/czterykólka/trzy opaski/..." tylko ma jeździć w możliwie tanio/bezawaryjnie.

Gust jak d..a - kazdy ma swoje.

Napisano

> Dlaczego nikt nie napisze że ma Renault z jakimś wyklętym silnikiem ale nie zamieniłby go na inny

> bo świetnie się mu nim jeździ??

bo nie mam Renault zlosnik.gif

a na serio to takie rozwazania nalezy prowadzic w sytuacji gdy nie mamy ograniczen finansowych. Wtedy mozna powiedziec ze jezdzi sie danym modelem auta dlatego ze sie je lubi.

Po Lanosie, ktorego w sumie sprzedalem bo mi sie znudzil (nie puslo sie to w sumie wcale) kupilem duze kombi diesel bo mialem taka fanaberie hehe.gif

Raz jechalem na lawecie i pare razy wymieniali mi rozne pompy z osprzetu - na szczescie na gwarancji. Mialem go spuscic z mostu ale... jak juz jezdzi to mi sie podoba hehe.gif Swietne auto na trasy, w ktorym nie czuc zmeczenia ok.gif

Powoli zaczyna mi sie nudzic i zauwazam braki, ktore mi coraz bardziej przeszkadzaja. Jak budzet pozwoli to zamieniam na terenowke ok.gif

Napisano

> Piszesz o Corolli? Gdzie tam jest "zabijajacy koszt"?

kolega serwisuje auto w ASO, wymienia wszystko co trzeba na czas, stosuje oryginalne części mimo że auto pare latek już ma. Dla większości to nie do pomyslenia żeby podczas jakiegoś "dużego" przeglądu wydać 30% wartości auta bo to "Panie wysysk, drożyzna i u Pana gienka można to zrobić trzy razy taniej i na zamiennikach"

Napisano

> Dlaczego nikt nie napisze że ma Renault z jakimś wyklętym silnikiem ale nie zamieniłby go na inny

> bo świetnie się mu nim jeździ??

Ja mam yaya.gifzlosnik.gif Nie wiem czy silnik wyklety, ale jezdzi sie bardzo fajnie zlosnik.gif Zlopie benzyne i ma drogi serwis, a do tego to Renault, wiec sie psuje jak to Renault zeby.GIF Ale na razie bym go nie zamienil na nic innego bo nic lepszego nie znajde za ten sam pieniadz smile.gif

Napisano

> Dlaczego nikt nie napisze że ma Renault z jakimś wyklętym silnikiem ale nie zamieniłby go na inny

> bo świetnie się mu nim jeździ??

Ja renoofkę chwaliłem i będę chwalił za wypas i bezpieczeństwo, które przetestowałem w praktyce.

Natomiast swojego Chevroleta kupiłem, bo podobał mi się i też oferował wypas, którego potrzebowałem za rozsądne pieniądze. Teraz może już nie, ale kiedyś to auto było postrzegane, jako wyjątkowo dziwny wybór zlosnik.gif

Co do kosztów - trzeba pamiętać, że jakiego auta by nie kupił, to trzeba mieć kasę na jego utrzymanie - te 2000-3000tzł rocznie oprócz kosztów paliwa. Mechaników wybieram najczęściej wg kryteriów: 1. jest w pobliżu, 2. ma czas, 3. nie zdziera zbytnio i 4. robi przyzwoicie - ot tyle zlosnik.gif

Napisano

> Dlaczego nikt nie napisze że ma Renault z jakimś wyklętym silnikiem ale nie zamieniłby go na inny

> bo świetnie się mu nim jeździ??

Piszą. Tylko jest tego tak mało że ginie w gąszczu tego co napisałeś. Ja sobie kupiłem Forestera mimo że jest niepraktyczny, pali jak smok, ma drogie części zamienne. Ale uwielbiam to auto. To pierwszy samochód który mnie tak naprawdę cieszy.

Napisano

> Piszesz o Corolli? Gdzie tam jest "zabijajacy koszt"?

Quote:

Koszt jego eksploatacji
w przeliczeniu na przejechany km
jest w/g tutejszych standardów wręcz zabijający.


Przeczytaj BARDZO uważnie.

Wyboldowanie to jedno, a jeszcze przyrostek jest BARDZO istotny.

Napisano

> Dla większości to nie do pomyslenia żeby podczas jakiegoś "dużego"

> przeglądu wydać 30% wartości auta bo to "Panie wysysk, drożyzna i u Pana gienka można to

> zrobić trzy razy taniej i na zamiennikach"

Prawda ?

I jeszcze wydać wór złota na dobre ubezpieczenie, nie gównozjadzić przez instalowanie gazociągu, kupić komplet nowych opon bo stare już mają swoje lata chociaż mięsa na nich 6 mm itp itd...

ALEEEE - tarcze h-c założyłem chińczyki - gniją tak samo prędko jak oryginały :-)

Napisano

> - każdy samochód jest teraz drogi w zakupie (albo tak samo tani jak kto woli)

> - zawsze znajdzie się taki który spala mniej niż nasz

> - wszystkie są drogie w naprawie (....bo jak padną wtryski w dieslu................)

> - wszystkie są tanie w naprawie (..................bo jak robiłem rozrząd to zapłaciłem 600zł za

> komplet)

> - wszystkie są trudne w naprawie (...............bo pan Gienek nie dał rady)

> - wszystkie są łatwe w naprawie (......................bo pan Gienek dał radę).

dlatego ja kupiłem taki samochód jaki mi się spodobał i miałem gdzieś, że to Fiat, że nowy model, że nowy silnik, a za podobną cenę mogłem mieć Golfa, że znajomi się pukali w głowę, że kupuję Fiata za tyle kasy. I dziś nie zamieniłbym go na żaden inny.

Napisano

> Quote:

> Koszt jego eksploatacji w przeliczeniu na przejechany km jest w/g tutejszych standardów wręcz

> zabijający.

> Przeczytaj BARDZO uważnie.

> Wyboldowanie to jedno, a jeszcze przyrostek jest BARDZO istotny.

to bylo z uśmiechem. w pewnych kwestiach mamy zbiezne poglady...

Napisano

> Mam pytanie, trochę nie w temacie wątku, ale jednak.

> Czy na tym forum "zajebisty" nie jest uznawane za wyraz wulgarny? Pytam poważnie, nie stroję sobie

> żartów.

są równi i równiejsi

Napisano

> Najważniejsze jest żeby jazda tym samochodem dawała radość a oglądanie go sprawiało przyjemność.

Dokładnie ok.gif

Napisano

> są równi i równiejsi

Aha, tak podejrzewałem.

EDIT: wypowiedź powyżej nieaktualna.

Napisano

To ja Tobie napiszę, że jestem masochistą i samobójcą, bo jeżdżę niebezpieczną podróbką samochodu marki Fiat Seicento- w którym (wg ludności AK ) przy stłuczce parkingowej mogę stracić życie, a przynajmniej zdrowie, jest dużo mniej wygodny niż 99.5% jeżdżących pojazdów, pali tyle co większe i bezpieczniejsze i szybsze i... (tu wpisz co chcesz wink.gif )

Ale jestem z niego bardzo zadowolony zlosnik.gif

Napisano

> Aha, tak podejrzewałem.

Przestań durnoty wypisywać i zapoznaj się z zasadami: http://autokacik.pl/showthreaded.php?Cat=0&Number=282751714&page=&vc=1

Quote:

Autorytarnej oceny czy coś jest przekleństwem dokonają moderatorzy Motokącika, zgodnie z własnym sumieniem.


mar00ha

Napisano

> Przestań durnoty wypisywać i zapoznaj się z zasadami:

> http://autokacik.pl/showthreaded.php?Cat=0&Number=282751714&page=&vc=1

> Quote:

> Autorytarnej oceny czy coś jest przekleństwem dokonają moderatorzy Motokącika, zgodnie z własnym

> sumieniem.

> mar00ha

Przyznaję, nie doczytałem tego. To mój błąd, mam nadzieję, że nie na tyle zajebiście duży żeby mnie ukarać.

Z mojej strony koniec tematu żeby nie zaśmiecać wątku. Myślę, że dobrze Cię zrozumiałem- w tych słowach nie ma ironii ok.gif

Napisano

wiesz czym jezdze wink.gif i mimo, ze to tylko astra to daje mi wielka radosc - zarowno z zewnatrz jak i w srodku. Zarowno czy jade czy stoje nawet w korkach wink.gif I mimo, ze ostatnio wlozylem 4 tysie i teraz pewnie jeszcze troche wloze.... to jednak tak bardzo tego nie licze. Predzej nie przyznam sie przed kims ile wlozylem zlosnik.gif z obawy o to, ze ktos nie zrozumie mnie... Strasznie nie lubie jak ktos porownuje "a widzisz a ja w swoim to nic nie robilem" 270751858-jezyk.gif

Poza tym o ile naprawy wynikaja tak na prawde z eksploatacji a nie z wady samochodu to wg mnie wszystko jest OK 893goodvibes.gif

Pozdrawiam

Napisano

> Najważniejsze jest żeby jazda tym samochodem dawała radość a oglądanie go sprawiało przyjemność.

ok.gif

1.jpg

zlosnik.gif

Napisano

> Proszę bardzo.

> Mam od nowości samochód, obecnie w 11 roku eksploatacji.

Toć to złom i zagrożenie na drodze w jednym ( oczwyyście w kontekście tego co piszesz o kupowaniu 10 letniej używki ) hehe.gif

Napisano

> Quote:

> Koszt jego eksploatacji w przeliczeniu na przejechany km jest w/g tutejszych standardów wręcz

> zabijający.

> Przeczytaj BARDZO uważnie.

> Wyboldowanie to jedno, a jeszcze przyrostek jest BARDZO istotny.

To chyba musisz mało jeździć i strasznie musi się psuć aby koszt utrzymania Corroli był wręcz zabijający.

Wiem, że upodobania są różne ale w pierwszym poście, co prawda nie wyboldowane, ale było napisane

> Najważniejsze jest żeby jazda tym samochodem dawała radość a oglądanie go sprawiało przyjemność.

Nijak nie pojmuję jak Corolla się do tego łapie hehe.gif

Napisano

> Dlaczego nikt nie napisze że ma Renault z jakimś wyklętym silnikiem ale nie zamieniłby go na inny

> bo świetnie się mu nim jeździ??

A co to jest wyklęty silnik?

Napisano

Nie...bo...jest niebieskie.

My - milosnicy motoryzacji - jestesmy jak hipisi. Pieprzyc system i globalne korporacje. Trzeba prowadzic ta walke z wiatrakami i pieprzyc Laguny dwojki, Fiaty 500-ki i SaabOple. Trzeba manifestowac, ze chcemy MX piatki, Imprezy i Mini.

Mowienie, ze siedze w gownie, ale jest mi dobrze demoralizuje rynek szambiarek. Wiec nalezy zyc, czerpac radosc z jazdy najwiekszym chlamem, ale nie pokazywac tego. Bo co to ma dac?

Stop znieczulicy motoryzacyjnej.

Przeczytalem jeszcze raz to co napisalem i jest problem. Chcialem w tekscie przemycic pozytywne emocje, a tekst jak z Krakowskiego Przedmiescia. hehe.gif

To inaczej i bez porownan. Jazda Stilo sprawiala mi prawdziwa przyjemnosc, ale mam nadzieje, ze zadna firma nie wypusci na rynek podobnego sztrucla. wpysk.gif

Dziekuje.

Napisano

> Dlaczego nikt nie napisze że ma Renault z jakimś wyklętym silnikiem ale nie zamieniłby go na inny

> bo świetnie się mu nim jeździ??

hehe.gif

Kiedyś miałem Renault z wyklętym silnikiem i napisałem na dawnych Motodyskusjach, że dobrze mi się nim jeździ, jest wygodny, przestronny itp. i przyszli fiacikarze i mnie "zjedli" grinser006.gifzlosnik.gif Tak więc nie jest łatwo mieć Renault z wyklętym silnikiem i być z niego zadowolony biglaugh.gif

Napisano

> Kiedyś miałem Renault z wyklętym silnikiem i napisałem na dawnych Motodyskusjach, że dobrze mi się

> nim jeździ, jest wygodny, przestronny itp. i przyszli fiacikarze i mnie "zjedli" Tak więc

> nie jest łatwo mieć Renault z wyklętym silnikiem i być z niego zadowolony

Tylko jakoś szybko przesiadłeś się na VW grinser006.gif

Napisano

> Tylko jakoś szybko przesiadłeś się na VW

ten też jest wyklęty i ma wyklęty na Ak silnik hahaha.gif

Napisano

> To chyba musisz mało jeździć i strasznie musi się psuć aby koszt utrzymania Corroli był wręcz

> zabijający.

omatko.

pad.gif

No widzę, że czytanie ze zrozumieniem, baaaa, w ogóle umiejętność czytania jest Ci obca.

Napisano

> Toć to złom i zagrożenie na drodze w jednym ( oczwyyście w kontekście tego co piszesz o kupowaniu

> 10 letniej używki )

Zapraszam na kontrolę.

Samochód jest utrzymany w stanie praktycznie kolekcjonerskim.

Napisano

> A co to jest wyklęty silnik?

F9Q

Napisano

> Zapraszam na kontrolę.

> Samochód jest utrzymany w stanie praktycznie kolekcjonerskim.

No co ty, da się tak, 11 letniego parnika..... ja myślałem, że tylko auto w salonie może byc sprawne grinser006.gif

Napisano

> Toć to złom i zagrożenie na drodze w jednym ( oczwyyście w kontekście tego co piszesz o kupowaniu

> 10 letniej używki )

to dotyczy wszystkich innych userów , nie wujka Sibuj hehe.gif

Napisano

mam siene, do wymiany jest

-rozrzad

-przeguby

-wachacze

-gnijące nadkola

tylko co z tego, to jest moje auto, nie sprzedam go jak mi inni radzili, jest to auto na ktore zarobilem sam bez niczyjej pomocy, auto, które mi daje satyskacje z jazdy (mozna sie śmiac) mimo że pali 11 litrów benzyny to jest moje własne, dziekuje dobranoc skromny.gif

Napisano
  • Autor

Powiem ciekawostkę.

Mnie też bardzo dobrze jeździło się swego czasu Sieną.

Miałem kupić ale nie kupiłem bo "zakrakali" mnie, że badziewie, że Fiat, że brzydkie jak kupa żółwia itp.

Może i tak ale faktem jest że był to samochód w którym mogłem jeździć po dowolnej drodze i zawsze było cicho i nie trzęsło.

..............inna sprawa, że na zakrętach też było "średnio".

Napisano

> ..............inna sprawa, że na zakrętach też było "średnio".

Bo to przeciez uno.

Zawieszeniowo to to auto było nieporozumieniem, zwłaszcza 1,6.

Napisano

> ...

> Miałem na myśli tylko tych dla których samochód jest po prostu przyjemnością.

> ...

Ja kupiłem takie auto, które jest raczej mało praktyczne, całkiem sporo pali często trzeba coś tam w nim naprawić, niektóre części trudniej dostać, ale nigdy nie żałowałem, że je kupiłem grinser006.gif Za te pieniądze mogłem mieć samochód, który byłby bezawaryjny (choć akurat mój nigdy mnie nie zawiódł skromny.gif), paliłby mniej, rdzewiałby wolniej 270751858-jezyk.gif ogólnie byłby tańszy, ale to już nie byłaby ta sama jazda palacz.gif Podejrzewam, że moje następne auto będzie jeszcze "gorsze" od obecnego uzbroj_zlo.gif

Tak jeszcze a propos tego wątku o Renault, też zastanawiałem się dlaczego wszystkie wypowiedzi odnosiły się do tego, że to auto ma wadliwy silnik, żeby trzymać się od niego z daleka itp. Owszem jest to upierdliwe, ale jakoś nikt nie zwrócił uwagi na to, że to jednak dosyć ciekawe auto, które raczej trudno spotkać na ulicy, odstające z resztą od typowych aut tego segmentu. Choć głownie zależy to od tego, kto czego oczekuje od auta, czy bezawaryjnej, bezproblemowej i jak najtańszej eksploatacji czy raczej podejścia bardziej emocjonalnego, gdzie auto nie jest tylko urządzeniem umożliwiającym w miarę wygodne i szybkie przemieszczanie się, ale czymś więcej cool.gif

Napisano

> Bo to przeciez uno.

> Zawieszeniowo to to auto było nieporozumieniem, zwłaszcza 1,6.

1,6 jak dla mnie to ma tylko jeden poazny minus - spalanie

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.