Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Sens nabycia auta 10cio letniego...

Featured Replies

Napisano

...a konkretnie MB "okularnik" 320CDI avangarde kombi. Miałem kupić coś 5-7latek, ale facet mieszkający niedaleko sprzedaje takiego mercedesa i po wstępnych oględzinach, jest w świetnym stanie: żadnych przytarć we wnętrzu, pełna historia z lokalnego aso MB, przebieg 260kkm-historia przeglądów, jak i aso wskazują, że prawdziwy. Znalazłem tylko jedno ognisko korozji-na tylnym nadkolu, reszta nienaruszona. Cena jest bardzo atrakcyjna, jak zresztą większości dużych aut w UK-2600GBP.

Czy taki zakup ma sens? wiadomo, że co jakiś czas coś się posypie, ale auto jest stosunkowo proste (silnik jeszcze bez common rail?) a ceny gratów nie powalają. Macie doświadczenia z tymi autami?

P.S. nadmienię, że w podobnej cenie są np. passaty, astry3...

Napisano

> ...a konkretnie MB "okularnik" 320CDI avangarde kombi. Miałem kupić coś 5-7latek, ale facet

> mieszkający niedaleko sprzedaje takiego mercedesa i po wstępnych oględzinach, jest w świetnym

> stanie: żadnych przytarć we wnętrzu, pełna historia z lokalnego aso MB, przebieg

> 260kkm-historia przeglądów, jak i aso wskazują, że prawdziwy. Znalazłem tylko jedno ognisko

> korozji-na tylnym nadkolu, reszta nienaruszona. Cena jest bardzo atrakcyjna, jak zresztą

> większości dużych aut w UK-2600GBP.

> Czy taki zakup ma sens? wiadomo, że co jakiś czas coś się posypie, ale auto jest stosunkowo proste

> (silnik jeszcze bez common rail?) a ceny gratów nie powalają. Macie doświadczenia z tymi

> autami?

> P.S. nadmienię, że w podobnej cenie są np. passaty, astry3...

Problemem bedzie blacha, jeśli jeszcze nie jest, to bankowo niedugło będzie. Z tego rocznika problem rdzy w mercach jest szeroko znany. Ja bym nie ryzykował oslabiony.gif

Napisano

> ...a konkretnie MB "okularnik" 320CDI avangarde kombi. Miałem kupić coś 5-7latek, ale facet

> mieszkający niedaleko sprzedaje takiego mercedesa i po wstępnych oględzinach, jest w świetnym

> stanie: żadnych przytarć we wnętrzu, pełna historia z lokalnego aso MB, przebieg

> 260kkm-historia przeglądów, jak i aso wskazują, że prawdziwy. Znalazłem tylko jedno ognisko

> korozji-na tylnym nadkolu, reszta nienaruszona. Cena jest bardzo atrakcyjna, jak zresztą

> większości dużych aut w UK-2600GBP.

> Czy taki zakup ma sens? wiadomo, że co jakiś czas coś się posypie, ale auto jest stosunkowo proste

> (silnik jeszcze bez common rail?) a ceny gratów nie powalają. Macie doświadczenia z tymi

> autami?

> P.S. nadmienię, że w podobnej cenie są np. passaty, astry3...

jesli Ci odpowiada taki samochod to kup... powyzej 5 lat juz roznice wieku się zacierają i mają drugorzedne znaczenie - mozna bardzo duzy rozrzut przebiegow i stanów trafic...

takze osobiscie nigdy wieku się specjanie nie trzymałem... bardziej konkretnego modelu i przedziału wiekowego... zawsze ważniejsze było pochodzenie i wiedza o aucie.

przebieg dosc wysoki (chociaz jak na wiek, to bardzo kulturalny) - pytanie ile chcesz nim przejechac...

Napisano

> ...a konkretnie MB "okularnik" 320CDI avangarde kombi. Miałem kupić coś 5-7latek, ale facet

> mieszkający niedaleko sprzedaje takiego mercedesa i po wstępnych oględzinach, jest w świetnym

> stanie: żadnych przytarć we wnętrzu, pełna historia z lokalnego aso MB, przebieg

> 260kkm-historia przeglądów, jak i aso wskazują, że prawdziwy. Znalazłem tylko jedno ognisko

> korozji-na tylnym nadkolu, reszta nienaruszona. Cena jest bardzo atrakcyjna, jak zresztą

> większości dużych aut w UK-2600GBP.

> Czy taki zakup ma sens? wiadomo, że co jakiś czas coś się posypie, ale auto jest stosunkowo proste

> (silnik jeszcze bez common rail?) a ceny gratów nie powalają. Macie doświadczenia z tymi

> autami?

> P.S. nadmienię, że w podobnej cenie są np. passaty, astry3...

Zalezy ile i gdzie zamierzac tym jezdzicok.gif

Jezeli niewielkie przebiegi po kraju to wziac dobre assistance i ryzykowac grinser006.gif

Ja bym sie juz takim autem nie odwazyl jezdzic gdzies w dalsze wyprawy ze wzgledu na zbyt duze prawdopodobienstwo awarii grinser006.gif

Sam mam u siebie 250kkm w 7-letnim aucie i na urlop poza PL zawsze jednak organizujemy jakies auto na gwarancjiok.gif

Pewnosci to nie daje, ale jednak szanse na popsuty urlop znacznie maleja zlosnik.gif

Napisano

Uwaga na rdzę.

Znam egzemplarz, który z zewnątrz wygląda ładnie, a po ściągnięciu drzwi okazało się, że od środka już jest sama rdza icon_eek.gif Czyli blacha trzymała się na lakierze hehe.gifhehe.gifhehe.gif

Ten akurat miał przebieg w okolicach 450-500 tys. km i jedną poważną awarię na koncie - padniętą skrzynię automatyczną (ale silnik był dłubnięty - może to nieco przyczyniło się do awarii).

Napisano

dość wysoki? jak na auto 10 letnie? uważasz, że 26 tyś km / rocznie na samochód tej klasy to dużo?

Znam gościa, który sprowadził z niemcowni O1 tdi z przebiegiem 300 000 i śmiga nią do tej pory, powiedział, że licznik sam se cofnie jak mu przyjdzie ochota.,

Jak auto się podobuje i nie zamierzasz nim jeździć do końca życia to łykaj. Problem może się pojawić przy odsprzedaży.

Kolega kupił Volo V60 z 2003r. 2.0T za prawie 4 tyś funa a sprzedał po pół roku za 2200 i jeszcze nabywce musiał w rękę pocałować... zainteresowanie było żadne, trafił się fascynat, gdyby nie to pewnie kolega zostałby z tym autem do dziś...

Napisano

> dość wysoki? jak na auto 10 letnie? uważasz, że 26 tyś km / rocznie na samochód tej klasy to dużo?

Quote:

przebieg dosc wysoki
(chociaz jak na wiek, to bardzo kulturalny)


smirk.gif

> Znam gościa, który sprowadził z niemcowni O1 tdi z przebiegiem 300 000 i śmiga nią do tej pory,

> powiedział, że licznik sam se cofnie jak mu przyjdzie ochota.,

no pogratulowaćok.gif

Napisano
  • Autor

właśnie ja uważam, że przebieg jest dosyć mały, widziałem podobne MB z przebiegami ponad 500kkm i jakby ktoś im cofnął zegar do 200kkm, to trudno by się było zorientować.

Problem korozji znam, troszkę czytam różne fora-trochę też czytałem o problemach ze skrzyniami.

Napisano

> (silnik jeszcze bez common rail?) a ceny gratów nie powalają.

z common railem.

Ja bym nie kupowal mam zle doswiadczenia z mercedesami po 2000r.W polsce ceny czesci do niskich nie naleza

Napisano

Samo poszukiwanie używanego samochodu może doprowadzić do delikatnie mówiąc zniechęcenia, jeżeli masz od sąsiada, z udokumentowaną historia to się nie zastanawiaj.

Napisano

> przebieg dosc wysoki (chociaz jak na wiek, to bardzo kulturalny) - pytanie ile chcesz nim

> przejechac...

Nie żartuj, jeżdżąc do pracy + 2-3 dłuższe wyjazdy w trasę robię 20 tyś. na rok.

Napisano

> Nie żartuj, jeżdżąc do pracy + 2-3 dłuższe wyjazdy w trasę robię 20 tyś. na rok.

1. za slabo zaznaczylem nawiasem ze jak na wiek to ok?

2. 260 tys uwazasz za maly przebieg? malo wazne ile robisz rocznie - pytam o liczbe?

Napisano

> ...a konkretnie MB "okularnik"

10'cio letnie auta renomowanych, japońskich marek nie są niczym złym. Dziesięcioletni Mercedes to proszenie się o kłopoty i wydatki.

Napisano

Potwierdzam - możesz się załamać szukając odpowiedniego egzemplarza. Polecam miernik lakieru zeby przynajmniej wstępnie weryfikować niektóre egzemplarze przed gruntownym przeglądem.

Pozdrawiam

Napisano

> Sam mam u siebie 250kkm w 7-letnim aucie i na urlop poza PL zawsze jednak organizujemy jakies auto

> na gwarancji

No nie przesadzaj, przecież jak masz normalny samochód a nie jakieś badziewie to śmiało można jechać.

> Pewnosci to nie daje, ale jednak szanse na popsuty urlop znacznie maleja

czy ja wiem, wszystko może się zwalić, im nowsze tym bardziej skomplikowane a co za tym idzie awaryjne.

Napisano

> czy ja wiem, wszystko może się zwalić, im nowsze tym bardziej skomplikowane a co za tym idzie

> awaryjne.

Następny mit. Dane statystyczne temu przeczą - nowe samochody są znacznie bardziej niezawodne niż 20 lat temu.

Jak Ci się nudzi, to popatrz tutaj:

http://florydziak.blogspot.com/2011/06/jd-power-wyniki-niezawodnosci-iqs-2011.html

a potem tutaj:

http://florydziak.blogspot.com/2011/03/lexus-nadal-w-czoowce-niezawodnosci.html

Napisano

> Następny mit. Dane statystyczne temu przeczą - nowe samochody są znacznie bardziej niezawodne niż

> 20 lat temu.

mnie interesują fakty a nie statystyka. Np stare dobre 1.9 tdi zrobi 500tyś a nowy 2.0 TDI raczej już tyle nie przejedzie a jak już to po sporych inwestycjach. Padnie jeden pompowtrysk i koniec jazdy grinser006.gif

Napisano

> mnie interesują fakty a nie statystyka. Np stare dobre 1.9 tdi zrobi 500tyś a nowy 2.0 TDI raczej

> już tyle nie przejedzie a jak już to po sporych inwestycjach. Padnie jeden pompowtrysk i

> koniec jazdy

Eee tam. Stare samochody wymagały remontu silnika po 100 tysiącach km, a obecnie możesz i pół miliona bez remontu przejechać.

Napisano

> mnie interesują fakty a nie statystyka.

Przecież statystyka to taki sposób analizy faktów facepalm%5B1%5D.gif

Napisano

> Eee tam. Stare samochody wymagały remontu silnika po 100 tysiącach km, a obecnie możesz i pół

> miliona bez remontu przejechać.

oj, widzę, że wiedzan na temat europejskich samochodów skończyła się na maluchu.

Obecnie Vw/Skoda, jako podstawowy motor ma 1.2 TSI który ładuje do passatów*(u was podstawową jednostką jest 2.5 V6...więc chyba nie masz zbyt wielkiego pojęcia o realiach jakie panują w europie...a co dopiero na specyficznym biednym polskim podwórku.

Napisano

> Eee tam. Stare samochody wymagały remontu silnika po 100 tysiącach km, a obecnie możesz i pół

> miliona bez remontu przejechać.

Bzdura. No chyba że mowa o maluchu.

Napisano

> Bzdura. No chyba że mowa o maluchu.

Skoda smile.gif Zarówno 100S jak i 105S wytrzymywały w okolicach 70-80 tysięcy km bez remontu silnika.

A poważnie to samochody z czasem stają się coraz bardziej niezawodne - np. w 2005 roku w ciągu pierwszych 3 lat (czyli pojazdy z 2002 roku) na 100 egzemplarzy było średnio 237 usterek (czyli w ciągu 3 lat każdy miał średnio 2.37 wycieczki do serwisu). Najbardziej niezawodne samochody miały wtedy 139 na sto a najbardziej zawodne 397 na sto. W 2011 roku (czyli pojazdy z roku 2008) masz średnio 151 usterek na 100 samochodów, rekordzista ma 101 a najgorsza firma 221.

Wynikają z tego dwa ciekawe wnioski:

a) samochody są coraz lepiej robione

b) różnica między najlepszym a najgorszym się gwałtownie zmniejsza i coraz mniej opłaca się płacić ekstra za "znane z niezawodności" marki

Napisano

> Skoda Zarówno 100S jak i 105S wytrzymywały w okolicach 70-80 tysięcy km bez remontu silnika.

Nie miałem tej przyjemności. Zawsze jakoś był Fiat lub podobne i bez problemu robiły większe przebiegi bez remontu.

> A poważnie to samochody z czasem stają się coraz bardziej niezawodne - np. w 2005 roku w ciągu

> pierwszych 3 lat (czyli pojazdy z 2002 roku) na 100 egzemplarzy było średnio 237 usterek

> (czyli w ciągu 3 lat każdy miał średnio 2.37 wycieczki do serwisu). Najbardziej niezawodne

> samochody miały wtedy 139 na sto a najbardziej zawodne 397 na sto. W 2011 roku (czyli pojazdy

> z roku 2008) masz średnio 151 usterek na 100 samochodów, rekordzista ma 101 a najgorsza firma

> 221. > Wynikają z tego dwa ciekawe wnioski:

> a) samochody są coraz lepiej robione

> b) różnica między najlepszym a najgorszym się gwałtownie zmniejsza i coraz mniej opłaca się płacić

> ekstra za "znane z niezawodności" marki

A z tym akurat się zgodzę.

Napisano

> Skoda Zarówno 100S jak i 105S wytrzymywały w okolicach 70-80 tysięcy km bez remontu silnika.

to miales chyba jakies specyficzne wersje skody-ja mialem 105[160kkm bez remontu i rdza dokonczyla dziela] i 120-miala ok150kkm i poszla UPG.moj wujek skoda 105 zrobil ponad 360kkm tylko raz robiac remont.ale wiadomo-niektorzy to nawet sruta potrafia zepsuc hehe.gif

Napisano
  • Autor

właśnie wróciłem z oględzin tego auta w warsztacie u znajomego mechanika: o ile do mechaniki nie można się doczepić, to korozja zżera to auto od środka. O ile, panele zewnętrzne można łatwo naprawić/wymienić, to tego co zobaczyłem nie mam ochoty naprawiać. Sam mechanik stwierdził, że widział co zobaczymy, zanim podnieśliśmy auto sciana.gif

więc już nie chcę starego MB, chyba pozostanę przy poszukiwaniu mazdy 6/accorda

Napisano

> właśnie wróciłem z oględzin tego auta w warsztacie u znajomego mechanika: o ile do mechaniki nie

> można się doczepić, to korozja zżera to auto od środka. O ile, panele zewnętrzne można łatwo

> naprawić/wymienić, to tego co zobaczyłem nie mam ochoty naprawiać. Sam mechanik stwierdził, że

> widział co zobaczymy, zanim podnieśliśmy auto

> więc już nie chcę starego MB, chyba pozostanę przy poszukiwaniu mazdy 6/accorda

Czyli niestety standard, a Vito jak rdzewieje hehe.gifno.gif

Napisano

> właśnie wróciłem z oględzin tego auta w warsztacie u znajomego mechanika: o ile do mechaniki nie

> można się doczepić, to korozja zżera to auto od środka. O ile, panele zewnętrzne można łatwo

> naprawić/wymienić, to tego co zobaczyłem nie mam ochoty naprawiać. Sam mechanik stwierdził, że

> widział co zobaczymy, zanim podnieśliśmy auto

> więc już nie chcę starego MB, chyba pozostanę przy poszukiwaniu mazdy 6/accorda

No bo niestety ale 124 to ostatnie porządne Mercedesy..... frown.gif

Mój 21-no letni 124 ma mniej rdzy niż Lanos którego niedawno sprzedałem .

Napisano

> czy ja wiem, wszystko może się zwalić, im nowsze tym bardziej skomplikowane a co za tym idzie

> awaryjne.

to samolotami strach latac takie to skomplikowane hehe.gif

Napisano

> Zalezy ile i gdzie zamierzac tym jezdzic

> Jezeli niewielkie przebiegi po kraju to wziac dobre assistance i ryzykowac

> Ja bym sie juz takim autem nie odwazyl jezdzic gdzies w dalsze wyprawy ze wzgledu na zbyt duze

> prawdopodobienstwo awarii

> Sam mam u siebie 250kkm w 7-letnim aucie i na urlop poza PL zawsze jednak organizujemy jakies auto

> na gwarancji

> Pewnosci to nie daje, ale jednak szanse na popsuty urlop znacznie maleja

Mam 17 letniego saaba z przebiegiem 213 tys km. Byłem nim w Francji, Belgi, aktualnie dojechałem nim do Norwegii. Nie mam najmniejszych obaw jeśli chodzi o dłuższą trasę. Ja akurat wiem co mam, powymieniałem wszystko co należy. Moim zdaniem troszkę przesadzasz ok.gif

Napisano

> Sam mam u siebie 250kkm w 7-letnim aucie i na urlop poza PL zawsze jednak organizujemy jakies auto

> na gwarancji

> Pewnosci to nie daje, ale jednak szanse na popsuty urlop znacznie maleja

Co Ty masz za auto ze sie boisz nim jechac? Nic w nim nie wymieniales od nowosci czy co? niewiem.gif

Po 250kkm jesli byl prawidlowo serwisowany to co moze sie zepsuc? niewiem.gif

Napisano

> Co Ty masz za auto ze sie boisz nim jechac? Nic w nim nie wymieniales od nowosci czy co?

> Po 250kkm jesli byl prawidlowo serwisowany to co moze sie zepsuc?

Auto z profilu Primera P12, znam je od poczatku, wiec przebieg pewnyok.gif

Po prostu szkoda by mi bylo zmarnowanego urlopu...

Ja w przeciwniestwie do wiekszosci nie uwazam, ze auto im starsze tym lepsze a przy takim przebiegu to juz loteria grinser006.gif

Glownie dlatego nie zmienilem go jeszcze na mlodsze, ze bez problemu moge zorganizowac sobie inne auto na wyjazdy wakacyjne.

Do robienia 20tys po PL zupelnie wystarcza...

Aha, ja nie uwazam, ze statystyka to bzduraok.gif

Napisano

> No nie przesadzaj, przecież jak masz normalny samochód a nie jakieś badziewie to śmiało można

> jechać.

> czy ja wiem, wszystko może się zwalić, im nowsze tym bardziej skomplikowane a co za tym idzie

> awaryjne.

Pewnie, ze moze ale prawdopodobienstwo awarii z wiekiem i przebiegiem niestety rosnie, a nie maleje grinser006.gif

Jakos pewniej sie zawsze czuje w rocznym niz 10-letnim aucieok.gif

Napisano

odpowiem Ci tak:

1. sens kupowania nowego

2. sens kupowania 1,2,3,4,5.................50 latka

kazdy ma inne podejscie do zycia

Napisano

> Eee tam. Stare samochody wymagały remontu silnika po 100 tysiącach km, a obecnie możesz i pół

> miliona bez remontu przejechać.

MB 123 z Wiki:

Quote:

Żywotność tego modelu jest legendarna, zdarzają się egzemplarze z przebiegiem ponad miliona kilometrów, które nie sprawiały większych problemów technicznych. Według statystyk ADAC z 1982 roku, przeciętny przebieg 200D w czasie pierwszej awarii (tzn. unieruchomienia samochodu z przyczyn technicznych) wynosił 852.777 km.


I z praktyki użytkownika:

Quote:

Woz wyzej wymieniony zanabylem w 1995 roku od pewnego Niemiaszka w

Niemcowie.

Sprowadzilem go na mienie przesiedlencze z czym bylo nieco ceregieli.

Woz kosztowal mnie piecset owczesnych marek - stan budy byl doskonaly, zas

silnik - do remontu. Niemiec powiedzial - "Die totale Motorschade"

Auto mialo wowczas udokumentowany przebieg - niecale 1.200.000 km (jeden

milion, dwiescie tysiecy kilometrow)

Problem silnika polegal na tym, iz pekla chlodnica szkopowi na autobanie,

woz zgubil wode i sie przegrzal.

Niemiec twierdzil, iz jazda samochodem nie jest mozliwa.

Jednakze zakupilem na Aralu nowy akumulator i po kilku kombinacjach

odpalilem auto.

Nie chodzil zbyt rowno, dymil ale jechal.

Dojechalem nim do Polski i mialem wracac na zaprzyjazniony szrot po

szescset

siedemnasty motor do niego - ale jakos tak sie zdarzylo, ze OM617 (czyli

300D) nie bylo.

Byla dwuseta, ze dwie dwiescieczterdziestki ale wspanialej piatki -

Niestety nie.

No to za rada zaprzyjaznionego taxiarza wyluskalem ten motor z auta i

dokonalem ogledzin

Okazalo sie, ze dol (wal) jest niczym nowka sztuka, glowica miodzio,

Jedynie pierscienie podpieczone.

Nie czajac sie zakupilem nowe tuleje Goetzego, nowe pierscienie, i dalem to

do znajomego zakladu szlifujacego motory.

Wymienili mi tuleje, doszlifowali je do starych tlokow, nowe pierscionki i

juz skladalem motor.

Po zlozeniu odpalilem i juz slyszalem ze bedzie OK - zero dmuchania

korkiem.

Bylo to w grudniu 95 roku. W wigilie bylo minus dwadziescia cztery stopnie

rano - a woz zapalil od strzalu.

Wiedzialem, ze bedzie cacy.

Jednoczesnie wyjalem skrzynie i zmienilem w niej tarcze oraz wszystkie

uszczelnienia.

Tarcze byly jeszcze niezle, ale skoro wyjalem...

Skrzynie Daimler-Benz sa pancerne.

Po pieciu tysiacach kilometrow wywalilo uszczelke pod glowica - problem

polegal na tym, ze byla nieoryginalna i lekko zachodzila na swiatlo

cylindra

i ja tlok szczypal. I puscila. Cisnienie poszlo do wody.

Kupilem uszczelke oryginal, zalozylem i od tamtego momentu nie tknalem

palcem silnika. Motor przejechal 650 tysiecy kilometrow u mnie przez okres

1995/96 do sierpnia 2002 roku. Sprzedalem go koledze ze stanem licznika

prawie 1.850.000. Jezdzi do dzis - niezawodnie.

To auto bylo najwierniejszym samochodem jaki kiedykolwiek mialem.

Legendarnie niezawodnym i potwornie trwalym. Woz przejezdzal rocznie sto

tysiecy kilometrow puszczajac z dymem metr szescienny ropy miesiecznie.

NIGDY nie zawiodl mnie. Poza jednym przypadkiem - gdy rozladowal sie

akumulator.

Zawsze dojechal. Jesli w W123 cokolwiek sie psulo - to uszkodzenie polegalo

na tym, ze cos gwizdalo, halasowalo, wylo, pukalo ale woz JECHAL !

Nigdy tak nie bylo, by stanal w bezruchu.

Z tym autem rozmawialem. On mnie rozumial i ja jego. Gdy cos sie zuzywalo -

on mi mowil - Piotr - lozysko sie z przodu konczy. Pomysl o zakupie, bo za

jakies sto tysiecy kilometrow zaczne halasowac i jazda nie bedzie juz tak

przyjemna jak teraz. Masz wiec rok na wymiane - mysle, ze zdazysz.

Szkoda, ze ten model juz jest praktycznie niedostepny za rozsadne pieniadze

i w rozsadnym stanie. W Niemczech W123 jest coraz drozszy - bo juz sie

zalapuje pod Oldtimera, zas egzemplarze w Polsce maja ponad milion

kilometrow.

Znam mase ludzi ktorzy mieli rozne samochody. Jesli wybierzesz jakis model

-

to zawsze jedni sie zachwycaja, inni tylko chwala, a jeszcze

nni -narzekaja.

Ale jesli ktokolwiek mial W123 - NIGDY nie narzekal na ten woz.

Jesli ktos chce wiedziec o W123 wiecej - niech pojdzie na byle postoj taxi.

Wiem, ze W123 coraz mniej widac tam, ale wystarczy wsiasc do byle W124 i

Się spytac czym taryfiarz jezdzil wczesniej.

99% odpowie, ze wlasnie beczka.

Gdy zadasz mu pytanie - co lepsze - czy 123 czy 124 - odpowiedz zabrzmi

tak: - Panie - 124 to juz nie to....

Co potwierdzam :-)

Jedno z powiedzen mechanikow brzmi:

Mercedes zle naprawiony - po prostu bedzie jezdzil, zas naprawiony dobrze -

bedzie jezdzil wiecznie.


Ten rzeczony plastikowy Lexus jest tylko substytutem niezawodności do technologii z lat 70-tych.

Napisano

> przeciętny przebieg 200D ...

wez poprawke, ze to mialo szalone 55KM z pojemnosci 2l. Silniki okretowe robia jeszcze wieksze "przebiegi" zlosnik.gif

M.

Napisano

> Zalezy ile i gdzie zamierzac tym jezdzic

> Jezeli niewielkie przebiegi po kraju to wziac dobre assistance i ryzykowac

> Ja bym sie juz takim autem nie odwazyl jezdzic gdzies w dalsze wyprawy ze wzgledu na zbyt duze

> prawdopodobienstwo awarii

> Sam mam u siebie 250kkm w 7-letnim aucie i na urlop poza PL zawsze jednak organizujemy jakies auto

> na gwarancji

> Pewnosci to nie daje, ale jednak szanse na popsuty urlop znacznie maleja

Bez przesady. Jeździłem fiatami cc/sc na wycieczki rzędu 1000 - 1600 km w jedną stronę i nigdy nie miałem problemów, mimo że samochody miały kilkanaście lat. Wystarczy dbać o samochód. Bardzo rzadko się zdarza że coś nagle pada w samochodzie.

Napisano

> wez poprawke, ze to mialo szalone 55KM z pojemnosci 2l. Silniki okretowe robia jeszcze wieksze

> "przebiegi"

> M.

W drugiej serii 60KM zlosnik.gif

Napisano

> Bez przesady. Jeździłem fiatami cc/sc na wycieczki rzędu 1000 - 1600 km w jedną stronę i nigdy nie

> miałem problemów, mimo że samochody miały kilkanaście lat. Wystarczy dbać o samochód. Bardzo

> rzadko się zdarza że coś nagle pada w samochodzie.

Ale czy ja komus bronie? grinser006.gif

Niech kazdy jezdzi czym chce, a ja wyrazilem jedynie swoja opinieok.gif

Napisano

> Ale czy ja komus bronie?

> Niech kazdy jezdzi czym chce, a ja wyrazilem jedynie swoja opinie

Nie bronisz, ale popadasz w paranoję.

Napisano

> Nie bronisz, ale popadasz w paranoję.

Ja troszkę w obronie grinser006.gif

A jeśli zapytam w ten sposób:

Czy jeśli za godzinę by się okazało, że jest kurs do np. Madrytu, Ankary lub Narwiku, siadasz i jedziesz bez problemu?

Napisano

> Nie bronisz, ale popadasz w paranoję.

Ale to jest moja paranojaok.gif

Raz jechalem na narty z kumplem 12-letnim busem z przebiegiem rzedu 350kkm i w sumie wiekszosc drogi zastanawialem sie czy cos nie padnie...

Padlo na szczescie w drodze powrotnej juz na terenie Polskihehe.gif

Takze pozwolisz, ale bede robil po swojemu wink.gif

Napisano

> Raz jechalem na narty z kumplem 12-letnim busem z przebiegiem rzedu 350kkm i w sumie wiekszosc

> drogi zastanawialem sie czy cos nie padnie...

> Padlo na szczescie w drodze powrotnej juz na terenie Polski

jak się dba tak się ma smile.gif jak ktoś tylko używa nie myśli o aucie jako o aucie a jedynie środku lokomocji to takie kwiatki mogą się trafić.

Napisano

> jak się dba tak się ma jak ktoś tylko używa nie myśli o aucie jako o aucie a jedynie środku

> lokomocji to takie kwiatki mogą się trafić.

No pewnie, bo przecież wszystko można przewidzieć, szczególnie w aucie z dużym nalotem spineyes.gif

Napisano

> Ja troszkę w obronie

> A jeśli zapytam w ten sposób:

> Czy jeśli za godzinę by się okazało, że jest kurs do np. Madrytu, Ankary lub Narwiku, siadasz i

> jedziesz bez problemu?

Czemu za godzinę ? Zastanowił bym się czy wszystko mam w 100% sprawne typu hamulce itd. bym mógł jechać smile.gif

Napisano

> jak się dba tak się ma jak ktoś tylko używa nie myśli o aucie jako o aucie a jedynie środku

> lokomocji to takie kwiatki mogą się trafić.

Oczywiscie, ze tak!

Z ta tylko roznica, ze w mlodym aucie myslec o tym nie trzebaok.gif

Napisano

> Czemu za godzinę ?

W sensie: magle, od ręki z dnia na dzień i inne pochodne zlosnik.gif

>Zastanowił bym się czy wszystko mam w 100% sprawne typu hamulce itd. bym mógł

> jechać

Po co się zastanawiać skoro wszystko przecież jest OK grinser006.gif

To teraz załóżmy masz Astrę G z przelotem 250kkm oczywiście dopieszczoną jak wszystkie z takim przebiegiem wink.gif

i taką półroczną nówkę z 25kkm na blacie. Którą weźmiesz w taką podróż ?

-----

Lancią (złomek ma 18lat i jest Lancią) przejechałem 10kkm bezawaryjnie i to w ciężkich warunkach,

wychodzi na to, że mogłem jechać w taką trasę 2-3x bezawaryjnie

ale na pewno, bym się nie zdecydował na taki wyjazd pomimo, że przegląd przeszła bez kombinacji.

Oczywiście pomijam ekstremalne powody wyjazdu, bo jak by trzeba było to i z buta by się kiedyś doszło ok.gif

Napisano

> Oczywiscie, ze tak!

> Z ta tylko roznica, ze w mlodym aucie myslec o tym nie trzeba

trzeba, np w 1.6 HDI profilaktycznie warto wykręcić rurkę doprowadzającą olej do turbo bo inaczej można mieć przykrą niespodziankę jak się zapcha. To nowa konstrukcja stosowana w nowych autach a jednak jest bublem smile.gif Nie zawsze to co nowe jest bezproblemowe. Znam przypadek, że turbina nie wytrzymała 100tyś a to średnio 3 lata jazdy więc auto nadal świeże przecież.

Napisano

> trzeba, np w 1.6 HDI profilaktycznie warto wykręcić rurkę doprowadzającą olej do turbo bo inaczej

> można mieć przykrą niespodziankę jak się zapcha. To nowa konstrukcja stosowana w nowych autach

> a jednak jest bublem Nie zawsze to co nowe jest bezproblemowe. Znam przypadek, że turbina nie

> wytrzymała 100tyś a to średnio 3 lata jazdy więc auto nadal świeże przecież.

a klocki, opony, czasem tarcze (zalezy gdzie jezdzone) po 100 tys tez wymieniasz, a auto przeciez swieze...

turbina częśc zamienna... 100 tys to przebieg przy ktorym trzeba sie z tym liczyc...

Napisano

> a klocki, opony, czasem tarcze (zalezy gdzie jezdzone) po 100 tys tez wymieniasz, a auto przeciez

> swieze...

> turbina częśc zamienna... 100 tys to przebieg przy ktorym trzeba sie z tym liczyc...

Z takim podejściem zaczniemy wszystkie elementy (silnik, skrzynia , ew.mosty )traktować jako cześci zamienne)

Zastanawia mnie więc dlaczego w autach cięzarowych -które relatywnie są dużo bardziej eksploatowane turbiny nie są cześciami zamiennymi i wytrzymują dużo więcej niz 100 tys. km. ?

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.