Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Wymiana oleju po roku...

Featured Replies

Napisano

Pacjent to micra k12 1.2 zalana castrolem syntetykiem.

W ciagu roku nabila jakies 2k km. I w przyszlym wiecej nie zrobi.

Garazowana w cieple takze olej mial dobre warunki.

Ma sens wymieniac olej czy z rok niech jezdzi?

Napisano

> Ma sens wymieniac olej czy z rok niech jezdzi?

Niech jeździ.

Napisano

> Pacjent to micra k12 1.2 zalana castrolem syntetykiem.

> W ciagu roku nabila jakies 2k km. I w przyszlym wiecej nie zrobi.

> Garazowana w cieple takze olej mial dobre warunki.

> Ma sens wymieniac olej czy z rok niech jezdzi?

po roku pewnie cześć swoich właściwości stracił. Chyba lepiej wydać te 150 zł i mieć spokoj zlosnik.gif

Napisano

> Pacjent to micra k12 1.2 zalana castrolem syntetykiem.

> W ciagu roku nabila jakies 2k km. I w przyszlym wiecej nie zrobi.

> Garazowana w cieple takze olej mial dobre warunki.

> Ma sens wymieniac olej czy z rok niech jezdzi?

Olej się wymienia np co 10-15 kkm lub co rok ok.gif

Czy wymienisz czy nie to Twoja czasem bardzo droga sprawa no.gifok.gif

Napisano

> Pacjent to micra k12 1.2 zalana castrolem syntetykiem.

> W ciagu roku nabila jakies 2k km. I w przyszlym wiecej nie zrobi.

> Garazowana w cieple takze olej mial dobre warunki.

> Ma sens wymieniac olej czy z rok niech jezdzi?

dużo zależy jak te 2kkm było zorbione ? 4 trasy po 500km, czy na odcinakch 1km wink.gif

u mnie vitara robi po 5km, a rocznie uzbiera się pewnie z 5kkm ... wymieniam co rok, półtorej (po zimie)

Napisano

> Pacjent to micra k12 1.2 zalana castrolem syntetykiem.

> W ciagu roku nabila jakies 2k km. I w przyszlym wiecej nie zrobi.

> Garazowana w cieple takze olej mial dobre warunki.

> Ma sens wymieniac olej czy z rok niech jezdzi?

Znam ludzi, co mają auta od nowości i w ciągu 6 lat i 80 kkm wymienili dwa razy olej.

Twojej Micrze nic się nie stanie, jak jeszcze rok pojeździ.

Napisano

Wątpię, by rzeczywiście olej po roku mocno tracił swoje właściwości.

Ale powiem szczerze -gdyby było to moje auto to i tak wymieniłbym ten olej...

Napisano

> po roku pewnie cześć swoich właściwości stracił. Chyba lepiej wydać te 150 zł i mieć spokoj

Idąc tą drogą można wymieniać co miesiąc. Tak naprawdę czy jest duża różnica czy olej stoi w bańce na półce czy jest zalany w aucie?

Napisano

> Jak syntetyk to szkoda kasy na wymianę...

Ile to będzie? 150 zł? To w sumie tak samo szkoda na tankowanie - lepiej jechać autobusem...

Napisano

> Ile to będzie? 150 zł? To w sumie tak samo szkoda na tankowanie - lepiej jechać autobusem...

Popieram ok.gif Wymienić na zimę i mieć spokój ok.gif

Napisano

Jeździć. Syntetyk mają minimum 3 lata przydatności do użycia. W silniku będzie podobnie.

Napisano

> Idąc tą drogą można wymieniać co miesiąc. Tak naprawdę czy jest duża różnica czy olej stoi w bańce

> na półce czy jest zalany w aucie?

nawet bardzo duża bo w aucie ma stycznośc z paliwem i spalinami

Napisano

> Pacjent to micra k12 1.2 zalana castrolem syntetykiem.

> W ciagu roku nabila jakies 2k km. I w przyszlym wiecej nie zrobi.

> Garazowana w cieple takze olej mial dobre warunki.

> Ma sens wymieniac olej czy z rok niech jezdzi?

jak robisz częste krótkie trasy to wymień

Napisano

Jest spora roznica bo w aucie robiacym male przebiegi jest sporo wody w oleju i paliwa ktore maja wplyw na jego wlasciwosci. Z drugiej strony w poprzednim aucie jakichs duzych przebiegow nie robilem,jezdzilem na lotosie syntetyku i po roku tuz przed wymiana udalem sie na test oleju na shella,ktory wykazal ze olej ma wlasciwosci niemal jak nowy. Wnioskuje zatem ze nowoczesne syntetyki sa odporne na zmiane wlasciwosci.

Napisano
  • Autor

> jak robisz częste krótkie trasy to wymień

Aktualnie auto stoi od 2 miesięcy. A tak to około 50km raz od czasu wink.gif

Chyba będę nim rekreacyjnie raz w miesiącu jezdził w zime ;P Co By sie nie zastało haha.

No i nie wiem, niby koszt mały ale po co wydawac na coś na co nie potrzeba.

A ogolnie auto ma nakulane 12k. Także szał.

Napisano

> Ma sens wymieniac olej czy z rok niech jezdzi?

jest sens, olej się starzeje wnętrze silnika to nie wnętrze opakowana w którym olej może być konfekcjonowany bez strat na jakości przez dłuższy czas.

Napisano

> Tak naprawdę czy jest duża różnica czy olej stoi w bańce

na półce czy jest zalany w aucie?

różnica jest ogromna, jest na ten temat sporo w sieci poczytaj.

Napisano

> Aktualnie auto stoi od 2 miesięcy. A tak to około 50km raz od czasu

> Chyba będę nim rekreacyjnie raz w miesiącu jezdził w zime ;P Co By sie nie zastało haha.

> No i nie wiem, niby koszt mały ale po co wydawac na coś na co nie potrzeba.

> A ogolnie auto ma nakulane 12k. Także szał.

Moim zdaniem wymień ten olej właśnie przed zimą i zalej coś ze specyfikacją LL i wymiana co dwa lata. Uważam to za optymalne rozwiązanie w twoim przypadku. Zalewając olej LL, dla którego producent przewidział wymianę co dwa lata zaoszczędzisz w stosunku do wymiany co roku, na dodatek silnik będzie dobrze chroniony.

Pozdrawiam

Napisano

> jak robisz częste krótkie trasy to wymień

I co to pomoże? Wymieniając co roku, może silnik będzie dłużej sprawny i np przejedzie bez problemu 250kkm zamiast 150kkm.

Ok, ale robiąc 2000km rocznie to 20kkm jest po dziesięciu latach. Więc co daje taka wymiana? że samochód będzie wiecznie sprawny?

Wymieniać co 2 lata i też będzie ok. Dobrze, że samochód jak rozumiem nie jest na gwarancji, bo musiałby mieć przeglądy co rok/lub 15kkm za najmniej 500zł smile.gif

Napisano
  • Autor

> I co to pomoże? Wymieniając co roku, może silnik będzie dłużej sprawny i np przejedzie bez problemu

> 250kkm zamiast 150kkm.

> Ok, ale robiąc 2000km rocznie to 20kkm jest po dziesięciu latach. Więc co daje taka wymiana? że

> samochód będzie wiecznie sprawny?

> Wymieniać co 2 lata i też będzie ok. Dobrze, że samochód jak rozumiem nie jest na gwarancji, bo

> musiałby mieć przeglądy co rok/lub 15kkm za najmniej 500zł

Włąsnie mu sie w tym roku gwarancja kończy i tak się własnie zastanawiam czy jechac na ten ostatni przegląd czy olać ASO.

Napisano

> Moim zdaniem wymień ten olej właśnie przed zimą i zalej coś ze specyfikacją LL i wymiana co dwa

> lata. Uważam to za optymalne rozwiązanie w twoim przypadku. Zalewając olej LL, dla którego

> producent przewidział wymianę co dwa lata zaoszczędzisz w stosunku do wymiany co roku, na

> dodatek silnik będzie dobrze chroniony.

> Pozdrawiam

Ale dlaczego przed zimą?

Olej na krótkich trasach jest rozcięczany benzyną i bez problemu zmienia zmienia swoją klasę lepkości w dół.

Więc może lepiej wymieniać przed latem, kiedy olej bardziej lepki jest wskazany icon_rolleyes.gif

To taka inna teoria tak samo dobra jak ta o wymianie przed zimą wink.gif

Napisano

> Włąsnie mu sie w tym roku gwarancja kończy i tak się własnie zastanawiam czy jechac na ten ostatni

> przegląd czy olać ASO.

A to zależy od Ciebie, czy sprzedając autko będziesz chciał się pochwalić wpisami w książce gwarancyjnej.

Ja na swój samochód też mam 3 lata gwarancji i już wiem, ze ostatni raz na przegląd pojadę na koniec drugiego roku. A później będę jeździł jak zawsze, do mechanika któremu ufam ( a do tego wiadomo - tańszego) a nie do ASO.

Napisano

> Ale dlaczego przed zimą?

> Olej na krótkich trasach jest rozcięczany benzyną i bez problemu zmienia zmienia swoją klasę

> lepkości w dół.

> Więc może lepiej wymieniać przed latem, kiedy olej bardziej lepki jest wskazany

> To taka inna teoria tak samo dobra jak ta o wymianie przed zimą

Każdy ma swoja teorię i ma do tego prawo. Tak jak napisałem wcześniej, docelowo wymiana na LL, dla którego producent przewidział wymianę co 2 lata, przeciągnięcie wymian do wiosny nie stanowi problemu przy takim przebiegu. Tak jak już pisałem w innym wątku, bardzo ważne by raz na powiedzmy dwa miesiące trochę przegonić auto w trasie i dobrze wygrzać olej, spowoduje to odparowanie paliwa i wody.

Napisano

> Tak jak już pisałem w innym wątku, bardzo ważne by raz na

> powiedzmy dwa miesiące trochę przegonić auto w trasie i dobrze wygrzać olej, spowoduje to

> odparowanie paliwa i wody.

A z tą teorią się zgadzam claps.gif

Może tylko nie koniecznie z butem w podłodze nono.gifale dobrze jest co jakiś czas dobrze rozgrzać silnik

Napisano

> Pacjent to micra k12 1.2 zalana castrolem syntetykiem.

> W ciagu roku nabila jakies 2k km. I w przyszlym wiecej nie zrobi.

> Garazowana w cieple takze olej mial dobre warunki.

> Ma sens wymieniac olej czy z rok niech jezdzi?

Sprzedać auto a kasę wpłacić na lokatę. Dla tych kilku tras to lepiej wziąć auto z wypożyczalni.

Jeśli nie to wlać jakiegoś longlife. Nawet tego castrola. Zawsze to większe bezpieczeństwo że silnik nie skończy się z powodu zapieczonych pierścieni. Choć przy tak małym ogólnym przebiegu chyba to mało realne.

Napisano

> Sprzedać auto a kasę wpłacić na lokatę. Dla tych kilku tras to lepiej wziąć auto z wypożyczalni.

Ale rada hehe.gifno.gif niby dlaczego lepiej z wypozyczalni? Ja moim passatem jezdze tylko i wylacznie w weekendy, czyli 6-8 dni w miesiacu... co daje roczny przebieg praktycznie groszowy... i co, tez radzisz brac co weekend auto z wypozyczalni?

Napisano

> Pacjent to micra k12 1.2 zalana castrolem syntetykiem.

> W ciagu roku nabila jakies 2k km. I w przyszlym wiecej nie zrobi.

> Garazowana w cieple takze olej mial dobre warunki.

> Ma sens wymieniac olej czy z rok niech jezdzi?

Mam micre k12 rocznik 2004.. ten silnik 1.2 jest niezniszczalny... przebieg mam 300 tys km i nigdy nie pilnowane terminy wymian oleju, zwykle sie wymienia o 5-10 tys km za pozno... Robie nia rocznie 50 tys km wiec strasznie szybko te wymiany oleju sie zblizaja i o tym sie zapomina zlosnik.gif

Napisano

> Ale rada niby dlaczego lepiej z wypozyczalni? Ja moim passatem jezdze tylko i wylacznie w

> weekendy, czyli 6-8 dni w miesiacu... co daje roczny przebieg praktycznie groszowy... i co,

> tez radzisz brac co weekend auto z wypozyczalni?

A przeczytałeś cały wątek od początku??? Użytkownik wyraźnie napisał jak użytkowany jest samochód.

Po drugie dochodzą jeszcze koszty ubezpieczenia pojazdu. Myślę że rocznie tyle przeznaczy na wypożyczenie auta. A i za każdym razem można sobie wziąć inne auto.

Napisano

> A przeczytałeś cały wątek od początku??? Użytkownik wyraźnie napisał jak użytkowany jest samochód.

> Po drugie dochodzą jeszcze koszty ubezpieczenia pojazdu. Myślę że rocznie tyle przeznaczy na

> wypożyczenie auta. A i za każdym razem można sobie wziąć inne auto.

Przeczytalem. Ale nie zawsze koszty sa najwazniejsze. Niektorzy po prostu chca miec auto, mimo ze to ich kosztuje duzo wiecej niz gdyby jezdzili taksowkami/wypozyczonymi autami.

Napisano

> Przeczytalem. Ale nie zawsze koszty sa najwazniejsze. Niektorzy po prostu chca miec auto, mimo ze

> to ich kosztuje duzo wiecej niz gdyby jezdzili taksowkami/wypozyczonymi autami.

To skoro koszty nie są najważniejsze to dlaczego płacze nad tym czy wydać te 150zł czy nie???

Jak ktoś chce auto po to żeby mieć to trzeba liczyć się z kosztami.

Nasuwa się na usta powiedzenie o podcieraniu tyłka szkłem. A później płacz bo się zepsuło a taki mały przebieg ma.

Napisano

> To skoro koszty nie są najważniejsze to dlaczego płacze nad tym czy wydać te 150zł czy nie???

A no fakt, tu sie zgadzam.

> Jak ktoś chce auto po to żeby mieć to trzeba liczyć się z kosztami.

> Nasuwa się na usta powiedzenie o podcieraniu tyłka szkłem. A później płacz bo się zepsuło a taki

> mały przebieg ma.

Rowniez sie zgadzam.

Napisano

> To skoro koszty nie są najważniejsze to dlaczego płacze nad tym czy wydać te 150zł czy nie???

> Jak ktoś chce auto po to żeby mieć to trzeba liczyć się z kosztami.

> Nasuwa się na usta powiedzenie o podcieraniu tyłka szkłem. A później płacz bo się zepsuło a taki

> mały przebieg ma.

Kolego, ale czemu się tak pienisz? Pytanie w wątku jest racjonalne. Po co płacić za coś co być może jest zbędnym wydatkiem? Po to się chyba autor wątku pyta, by dokonać jakiegoś optymalnego wyboru. I nie ma co zaglądać mu do kieszeni, tylko udzielić konkretnej odpowiedzi, albo zawrzeć wary... zlosnik.gif

Ja np. wymieniam co 12-15 tys. i jeśli po roku auto nie osiągnie takiego przebiegu to przeciągam wymianę o pół roku. I nie widzę niczego nieracjonalnego w takim postępowaniu.

Napisano

> To skoro koszty nie są najważniejsze to dlaczego płacze nad tym czy wydać te 150zł czy nie???

> Jak ktoś chce auto po to żeby mieć to trzeba liczyć się z kosztami.

oczywiście, ale pewnie nie tylko autor wątku chce (raczej musi) ponosić koszty niezbędne, jak paliwo, OC, badanie techniczne, wymiana części eksploatacyjnych (z zadeklarowanymi przebiegami rzędu 2kkm/rok nie nastąpi to szybko biglaugh.gif). skoro wymiana oleju + filtra być może nie jest konieczna (tu jak zwykle najważniejszy jest indywidualny punkt widzenia), to można spokojnie za te 150zł mieć np. wspomniane przeze mnie badanie techniczne i małe tankowanie biglaugh.gif

autor wątku może - za radą kolegów - kupić olej typu LL i wymieniać co dwa lata. może też kupować syntetyk, ale tańszy, np. lotos i jednak wymieniać co roku.

sam stosuję lotosa, wymieniam co roku, mimo tego, że roczny przebieg mojego bolidu nie przekracza 10kkm, ale jest użytkowany przeważnie w mieście i niezależnie od pory roku.

zaś w moim "skuterku" wymieniam olej wraz z filtrem co 2 lata, bo:

- roczny przebieg oscyluje wokół 1000 km;

- w zasadzie "skuterek" zimę przesypia w garażu z temperaturą dodatnią, więc w oleju mam zdecydowanie mniej wody (chociażby kondensacyjnej);

- jeśli już go ruszam z miejsca, to jadę min. 50km, zdąży się dobrze zagrzać i przewietrzyć.

jak to zwykle bywa - decyzja należy do autora wątku 30.GIFwaytogo.gif

Napisano

> A przeczytałeś cały wątek od początku??? Użytkownik wyraźnie napisał jak użytkowany jest samochód.

> Po drugie dochodzą jeszcze koszty ubezpieczenia pojazdu. Myślę że rocznie tyle przeznaczy na

> wypożyczenie auta. A i za każdym razem można sobie wziąć inne auto.

Zgadzam się w 100%, jednak mówimy o użytkowniku auta w Polsce - to zupełnie inna mentalność, z racjonalizmem nie mająca nic wspólnego, auto musi być i basta. Niniejsza wypowiedź nie odnosi się do autora wątku. Mój znajomy kilka lat temu policzył ile pieniędzy, problemów z parkowaniem i nerwów kosztuje go utrzymanie auta na dojazdy do pracy w mieście - sprzedał i jeździ taksówkami. Obecnie ma takie zniżki w kilku korporacjach, że jest to porównywalne z bieżącą eksploatacją, nie wspominając o kosztach zakupu i ubezpieczenia. W zamian kupił sobie auto, o którym zawsze marzył i upaja się nim w weekendy.

Napisano

> Zgadzam się w 100%, jednak mówimy o użytkowniku auta w Polsce - to zupełnie inna mentalność, z

> racjonalizmem nie mająca nic wspólnego, auto musi być i basta.

A czym sie rozni taki uzytkownik mieszkajacy w innym kraju, robiacy przebieg 2kkm rocznie, od uzytkownika w Polsce?

Napisano

Ja w kosiarce mam jeszcze mniejsze przebiegi a zmieniam co rok. Moim zdaniem trzymanie oleju w silniku dłużej niż rok to barbarzyństwo techniczne. Znam ludzi którzy np. Od 10 lat nie wymieniali oleju w silniku i samochód nadal jeździ. I co z tego?

Napisano

olał bym sprawe i zostawił...

nie popadajmy w paranoje z ta wymiana, w sklepie tez olej lezy na polce czasem bardzo długo i nikt sie tym nie przejmuje

Napisano

> A czym sie rozni taki uzytkownik mieszkajacy w innym kraju, robiacy przebieg 2kkm rocznie, od

> uzytkownika w Polsce?

Jeśli rzeczywiście nie potrzebuje auta z przyczyn obiektywnych, to korzysta z wypożyczalni lub taksówek. Dlaczego - nie musi się martwić o zakup, serwisowanie, ubezpieczenie czy parkowanie auta. Mówię poważnie, spokojnie i uczciwie policz ile kosztuje cię zakup, strata wartości i utrzymanie auta, w stosunku do inwestycji dajacej tylko inflacje + 5%.

Pozdrawiam

Napisano

> Olej się wymienia np co 10-15 kkm lub co rok

Za wyjątkiem samochodów gdzie producent zaleca 30 kkm lub 2 lata....

Napisano

> Ja w kosiarce mam jeszcze mniejsze przebiegi a zmieniam co rok. Moim zdaniem trzymanie oleju w

> silniku dłużej niż rok to barbarzyństwo techniczne. Znam ludzi którzy np. Od 10 lat nie

> wymieniali oleju w silniku i samochód nadal jeździ. I co z tego?

no skoro ich jezdzi bez zmiany oleju i Twój ze zmianami oleju co rok to jaki z tego morał?? hehe.gif

Napisano

> olał bym sprawe i zostawił...

> nie popadajmy w paranoje z ta wymiana, w sklepie tez olej lezy na polce czasem bardzo długo i nikt

> sie tym nie przejmuje

Nie wiedziałem że w sklepach trzymają otwarty olej i co pewien czas go najpierw podgrzewaja do 100C a potem dolewaja skroplonej wody a czasem benzyny?

Napisano

> A czym sie rozni taki uzytkownik mieszkajacy w innym kraju, robiacy przebieg 2kkm rocznie, od

> uzytkownika w Polsce?

ano tym, że jak ma napisane że co x km należy zmienić albo raz w roku to zmienia i nie płacze waytogo.gif Stare powiedzenie szoferów- Jak masz konia to i na siano musi mieć. wink.gifwink.gif

Niby kultura techniczna na kącikow jest wyższa niż u przecietnego Kowalskiego - wrażenie takie odnosi się po lekturze postów, a jak co do czego to 150 zł na olej wielkim filozoficznym zagadnieniem się staje hehe.gif

Coby trzymac się wątku, w swoim aucie w ciągu ostatnich 3 lat robię przebiegi rzędu 7-8 tyś. rocznie i mimo, że nie osiągam przebiegów między przeglądowych to olej zmieniam raz w roku.

Napisano

> Nie wiedziałem że w sklepach trzymają otwarty olej i co pewien czas go najpierw podgrzewaja do 100C

> a potem dolewaja skroplonej wody a czasem benzyny?

która znika przy dobrym zagrzaniu auta dodaj ok.gif

to inaczej, moge Ci podac co najmniej kilka przykładów aut gdzie olej jest zmianiany "kiedy sie przypomni" i zarazem stwierdzam ze zadnego wpływu to na auto nie ma.

nie data wymiany a charakter pracy silnika bym tutaj traktował jako wyznacznik czy zmianiac czy nie

Napisano

> no skoro ich jezdzi bez zmiany oleju i Twój ze zmianami oleju co rok to jaki z tego morał??

Są ludzie którzy nie myja włosów i odbytu i takze żyją.

Napisano

> Są ludzie którzy nie myja włosów i odbytu i takze żyją.

ale temat dotyczy oleju a nie włosów, pytam ponownie co z przytoczonego przykłądu wynika??

Napisano

> Jeśli rzeczywiście nie potrzebuje auta z przyczyn obiektywnych, to korzysta z wypożyczalni lub

> taksówek. Dlaczego - nie musi siś martwić o zakup, serwisowanie, ubezpieczenie czy parkowanie

> auta. Mówię poważnie, spokojnie i uczciwie ile kosztuje cię zakup, strata wartości i

> utrzymanie auta, w stosunku do inwestycji dajacej tylko inflacje + 5%.

> Pozdrawiam

A jak ma ochotę o 23.17 przewieźć komodę do sąsiedniego miasta?

Albo nie potrzebuje auta przez miesiąc, a później nagle wujek powie mu: "masz tu 2 skrzynki jabłek i worek zimioków". zlosnik.gif

Poza tym chcenie dla samego chcenia to nie jest nic złego. 30 lat temu obywano się bez aut, jako studentowi nawet do głowy mi nie przyszło kupować samochodu, a teraz studenci protesty robią, że przed akademikami za mało miejsc parkingowych.

Nie nam oceniać, czy komuś auto potrzebne (a może żona potrzebna lub nie? albo może powinien mieć więcej lub mniej dzieci, bądź kupić sobie maszynkę robiącą "piiii"?).

Napisano

> Jeśli rzeczywiście nie potrzebuje auta z przyczyn obiektywnych, to korzysta z wypożyczalni lub

> taksówek. Dlaczego - nie musi siś martwić o zakup, serwisowanie, ubezpieczenie czy parkowanie

> auta. Mówię poważnie, spokojnie i uczciwie ile kosztuje cię zakup, strata wartości i

> utrzymanie auta, w stosunku do inwestycji dajacej tylko inflacje + 5%.

> Pozdrawiam

Ale ja wiem ile co kosztuje. Wiem ze posiadajac auto ktore mi stoi i ktorym nie jezdze to tylko na nim trace i jezdzac nawet taksowkami bym duzo oszczedzil. Ale ja chce miec samochod , nawet jesli ma stać - czy uwazasz ze takiego podejscia nie maja mieszkancy innych krajów? W innych krajach to kazdy samochod traktuje jak rzecz i kupuje tylko gdy sie oplaca? Rozni ludzie maja rozne podejscie i nie ma w tym nic "polskiego" moim zdaniem.

Napisano

> Ja w kosiarce mam jeszcze mniejsze przebiegi a zmieniam co rok. Moim zdaniem trzymanie oleju w

> silniku dłużej niż rok to barbarzyństwo techniczne. Znam ludzi którzy np. Od 10 lat nie

> wymieniali oleju w silniku i samochód nadal jeździ. I co z tego?

A masz jakieś przesłanki by udowodnić to barbarzyństwo?

Poza tym mowa jest nie o 10 latach, lecz o 2 latach i 4 tys. km.

Żeby nie było, ja nie upieram się, że olej po roku jest idealny itp. Nie znam się na tym. Ale bazując na doświadczeniu z wielu innych dziedzin można wnioskować, że olej nie starzeje się "zerojedynkowo". Dlatego dopóki ktoś nie pokaże, że jest inaczej ja przeciągam wymiany tak jak napisałem gdzieś tam wyżej (co 12-15 tys. a nie co roku - ale nie rzadziej niż co półtora roku).

Napisano

> ale temat dotyczy oleju a nie włosów, pytam ponownie co z przytoczonego przykłądu wynika??

Nic, zupełnie nic. Jeden silnik będzie działał 10 lat na oleju i tylko sie porządnie zuzyje, inny szlag trafi po 2 latach.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.