Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Droższy ON a ceny nowych diesli...?

Featured Replies

Napisano

> A to jest zaniedbywalna wartość, bo koszt paliwa to masz ile? 20%? 30% kosztów eksploatacji

> pojazdu?

Nie wnikajac, jaki procent kosztów to koszt paliwa, to przyznam, że wielu kierowców prywatnie użytkujacych samochody nie uwzglednia żadnych innych kosztów. Oni to własnie wyliczając koszty wyjazdu na wczasy (np. do Chorwacji) twierdzą, że koszt przejazdu tam i z powrotem to koszt paliwa na pokonanie 1000 czy 2500 km (zależnie co jest celem podróży)...

A w przypadku instalacji gazowej we flocie firmowej to mamy jeszcze kwestię gwarancji i potencjalnych problemów z jej egzekwowaniem, gdyż nie ma pewności, że gwarant uzna roszczenie. Firma zaś po to kupuje samochody, aby jeździły a nie po to, aby były przedmiotem czasochłonnych (i kosztownych) postępowań wyjasniajacych.

Napisano

> Nie za bardzo rozumiem co Cię tak śmieszy?

to, że żeby przejechać 70 km w 25 minut trzeba utrzymać średnią bliską 170 km/h? hahaha.gif

Napisano

> przy zaladowanym aucie i +-160 na blacie, ok 8l/100 i 1litr oleju

tyle paliła mi mniej więcej O2fl 1.9TDI, ale to inny silnik zlosnik.gif

Napisano

> to, że żeby przejechać 70 km w 25 minut trzeba utrzymać średnią bliską 170 km/h?

A jak jedziesz 150km/h (legalne), to w ile dojedziesz? w 28 minut?

I te 3 minuty tak śmieszą?

Tylko tyle wyczytałeś z całego posta?

Napisano

> Nie za bardzo rozumiem co Cię tak śmieszy?

70 km autostradą w 25 minut?

Hmm...

Ty masz ksywę operacyjną fury "Millennium Falcon"?

Napisano

> A jak jedziesz 150km/h (legalne), to w ile dojedziesz? w 28 minut?

> I te 3 minuty tak śmieszą?

> Tylko tyle wyczytałeś z całego posta?

wyczytałem, że bajki opowiadasz i zamiast powiedzieć "sorry chłopaki, coś mi się pokręciło", albo względnie "przepraszam, ale miałem was za idiotów" dalej w to brniesz ok.gif

Napisano
  • Autor

> Wystarczy popatrzec jakie silniki rzadza we flotach i firmach leasingowych a wszystko stanie sie

> jasne.

Z tym że tachunek ekonomiczny nieco się zmienił bo w ciagu ostatnich 2 miesięcy proporcje ceny ON i benzyny zmieniły się...

A po niowym roku zmienią się jeszcze bardziej...

Moje główne pytanie brzmiało - Czy producenci samochodów zmienili proporcje cenowe samochodów z silnikiem diesla i benzynowym?

Napisano

> wyczytałem, że bajki opowiadasz i zamiast powiedzieć "sorry chłopaki, coś mi się pokręciło", albo

> względnie "przepraszam, ale miałem was za idiotów" dalej w to brniesz

Człowieku prezentujesz poziom onetu (tutaj czekam na jedną z prześmiewczych ikonek).

Post ma przekazać poziom uciążliwości tankowania gazu w codziennej drodze do pracy, a nie wyliczanie czy to będzie 25 minut, czy może 30 przy przejechaniu odcinka 70km po autostradzie.

Dla Ciebie niech będzie i 40 minut, bo wyprzedzały się długo ciężarówki ok.gif

Napisano

> 70 km autostradą w 25 minut?

> Hmm...

> Ty masz ksywę operacyjną fury "Millennium Falcon"?

Odpisałem już Panu Urzędnikowi ok.gif

Napisano

> A jak jedziesz 150km/h (legalne),

Przepraszam, gdzie?

W Polsce?

Jak tak, to poproszę info od kiedy takie limity mamy.

Napisano

> Przepraszam, gdzie?

Przepraszam. Nie "legalne", ale "niekaralne" ok.gif

Napisano

> Przepraszam. Nie "legalne", ale "niekaralne"

Znów - od kiedy?

Policja ma PEŁNE PRAWO dziabnąć Cię za limit +1 km/h.

Napisano

> Czekaj, jak to szło z tym stołem i nożycami?

Czasem udaje Ci się napisać coś sensownego, ale najczęściej twoja twórczość to pierdzenie węża.

Napisano
  • Autor

> Na różnicy w cenie paliw zarabiało się od lat 60. do późnego Jaruzelskiego.

Że z ciekawosci zapytam? Jak definiujesz pojęcie zarabiało?

Bo ja w tym kontekście mówiłbym raczej o oszczędzaniu...

Zarabianie to IMO coś innego..

> Ale widzę, że niektórzy - wzorem chłopców z komiksów - daaaaalej tkwią mentalnie 3 dekady temu i

> nagle oczka przecierają, że "ojej, ceny równe to musi się nie opyca"...

IMO jeżeli cena ON wynosi powiedzmy 105% ceny benzyny to jego oplacalność w stosunku do benzyny jest mniejsza niż wtedy kiedy cena ON wynosila 95% ceny benzyny - piszę o cenie litra paliwa... m niejsza o 10% i dlatego zastanawiam się czy będzie to miało przełozenie na popyt a to z kolei może wymusić zmianę proporcji cenowych...

Napisano

> Znów - od kiedy?

Masz przykład

Nie proś mnie żebym szukał ustawy czy innego rozporządzenia. Jak chcesz być dokładny, sam poszukaj.

Napisano

> Człowieku prezentujesz poziom onetu (tutaj czekam na jedną z prześmiewczych ikonek).

przykro mi, że umiem liczyć ok.gif

Napisano

> Moje główne pytanie brzmiało - Czy producenci samochodów zmienili proporcje cenowe samochodów z

> silnikiem diesla i benzynowym?

biorąc pod uwagę "wielkość" polskiego rynku zbytu to chyba raczysz żartować hehe.gif na "zgniłym zachodzie" o ile się nie mylę od dawien dawna ON jest droższy a nie zauważyłem żeby diesle z tego powodu były w jakiś okazyjnych cenach

Napisano

> przykro mi, że umiem liczyć

A sekundy też policzyłeś? To istotne ok.gif

Napisano

> Bo się NIE OPŁACA.

To w skali makro - zgadzam sie ze wszystkimi i nawet nie wiedzialem, ze takie niktore drobnostki maja znaczenie, thx.

W skali mikro - polowa tych argumentow nie ma znaczenia i imo jednak lpg jest tansze w eksploatacji - kupujac auto z zalozonym juz lpg jest jeszcze taniej.

Co do tematu - Nie, dizle nie stanieja

W uk od lat ON jest drozszy tak samo jak auta z dizlami pod maska.

Napisano

> Nie wnikajac, jaki procent kosztów to koszt paliwa, to przyznam, że wielu kierowców prywatnie

> użytkujacych samochody nie uwzglednia żadnych innych kosztów. Oni to własnie wyliczając koszty

> wyjazdu na wczasy (np. do Chorwacji) twierdzą, że koszt przejazdu tam i z powrotem to koszt

> paliwa na pokonanie 1000 czy 2500 km (zależnie co jest celem podróży)...

> A w przypadku instalacji gazowej we flocie firmowej to mamy jeszcze kwestię gwarancji i

> potencjalnych problemów z jej egzekwowaniem, gdyż nie ma pewności, że gwarant uzna roszczenie.

> Firma zaś po to kupuje samochody, aby jeździły a nie po to, aby były przedmiotem

> czasochłonnych (i kosztownych) postępowań wyjasniajacych.

I dlatego ja podkreślam, że WSZYSTKO ZALEŻY OD KONKRETNEGO PRZYPADKU.

Bo inaczej wygląda kalkulacja, gdy mówimy o padaczce za 3 kpln, gdzie - jeśli Właściciel ma kasy na esploatację proporcjonalnie do kasy na zakup - koszt paliwa staje się BARDZO istotny, a poziom dbałości o sprawność sprzętu - zgoła odwrotny (jeździ = sprawny, a że kaszle i prycha... Kapryśny widać. Z duszą znaczy!).

Wtedy, trąc usilnie zadek szkłem (według moich standardów) - zapewne elpidżi staje się rozwiązaniem.

ALE - jak ktoś kupuje NOWY samochód, zwłaszcza klasy średniej (czytaj - 100+ klocków), to wówczas rzadko bawi się w tarcie szkłem po zadku, bo kwoty zaoszczędzone nijak mają się do kwot wydanych i poziomu ryzyka.

CZYLI - w jednym, krótkim zdaniu - ZALEŻY OD PRZYPADKU.

Napisano
  • Autor

> biorąc pod uwagę "wielkość" polskiego rynku zbytu to chyba raczysz żartować

Dlaczeo?

Ceny wielu producentów na Polskim rynku nie są kopią cen "zachodnich" zawsze jest kilkuprocentowa róznica a ja pytam własnie o to czy ktos zauwazył jakieś drobne ruchy? Nie oczekuję że nagle samochód z dieslem będzie tańczy od benzynowego odpowiednika...

> na "zgniłym

> zachodzie" o ile się nie mylę od dawien dawna ON jest droższy

Np w Niemczech? - nie zauwazyłem żeby ON był droższy - ale może mało jeżdżę...

Napisano

> Że z ciekawosci zapytam? Jak definiujesz pojęcie zarabiało?

> Bo ja w tym kontekście mówiłbym raczej o oszczędzaniu...

Skoro zarobek = przychód minus koszty, to na jedno wychodzi, prawda?

> Zarabianie to IMO coś innego..

> IMO jeżeli cena ON wynosi powiedzmy 105% ceny benzyny to jego oplacalność w stosunku do benzyny

> jest mniejsza niż wtedy kiedy cena ON wynosila 95% ceny benzyny - piszę o cenie litra

> paliwa... m niejsza o 10%

Co do zasady - zgoda.

Tylko że kiedyś benzyniak palił np 10, a dychawiczny dizelek 8-9, za to koszt paliwa był 30% niższy i TO była oszczędność.

Dodatkowo - dizel to był zazwyczaj "zachodni" sprzęt - inna jakość i precyzja wykonania = przebieg do NG rzędu 80 kkm przestawał być obligo, jak miało to miejsce w przypadku wyrobów krajowej produkcji.

Stąd wziął się też mit dizla co to "wieczny jest w porównaniu z benzyną, paaanie, miljon kilometry!"

> i dlatego zastanawiam się czy będzie to miało przełozenie na popyt a

> to z kolei może wymusić zmianę proporcji cenowych...

Nie.

Różnica w cenach wynika z różnicy w koszcie produkcji.

Zauważ - dopłaty do diesla w małych samochodach, gdzie cena total jest (względnie) niska są kosmiczne - nawet 10+k.

W dużym samochodzie, gdzie cena jest wysoka, te dopłaty stają się proporcjonalnie (i nominalnie) mniejsze.

W klasie premium czasem wręcz dizel bywa tańszy od benzyniaka - jest gdzie "schować" wysoką cenę silnika.

Kwestia kształtowania polityki cenowej jest bardzo głęboką dziedziną. To nie bułki, że jest proste przełożenie popyt <-> podaż <-> cena.

Jak już kiedyś mówiłem - bywają modele dla producentów praktycznie deficytowe i pełniące rolę teasera w cenniku

Napisano

> Masz przykład

> Nie proś mnie żebym szukał ustawy czy innego rozporządzenia. Jak chcesz być dokładny, sam poszukaj.

Cytat z Twojego źródła:

Dotyczy to sytuacji, kiedy zostaniemy przyłapani przez urządzenie rejestrujące, czyli fotoradar lub wideorejestrator

Czyli "chłopiec z suszarą" i masz karę za +1 do limitu.

Kosztuje to 50 PLN, pkt karnych zero.

Napisano

> Dlaczeo?

> Ceny wielu producentów na Polskim rynku nie są kopią cen "zachodnich" zawsze jest kilkuprocentowa

> róznica a ja pytam własnie o to czy ktos zauwazył jakieś drobne ruchy? Nie oczekuję że nagle

> samochód z dieslem będzie tańczy od benzynowego odpowiednika...

bo patrząc na ofertę wielu modeli jest bardzo uboga w stosunku do normalnych krajów, bo np ceny są kompletnie nieadekwatne do tego co auta sobą reprezentują, kompletnie oderwane od warunków w jakich żyjemy. Jesteśmy za małym rynkiem i generalnie mają nas w de...

> Np w Niemczech? - nie zauwazyłem żeby ON był droższy - ale może mało jeżdżę...

zmusiłeś mnie do zastanowienia się gdzie to widziałem mlot.gif zwróciło to moją uwagę jak jechałem dieslem do Cro przez Czechy i Austrię, i w Czechach i w Austrii było tak wtedy (już kilka lat temu), aktulnie rzeczywiście jest różnie:

http://nafta.wnp.pl/ceny_paliw_europa/

Napisano

> Cytat z Twojego źródła:

> Dotyczy to sytuacji, kiedy zostaniemy przyłapani przez urządzenie rejestrujące, czyli fotoradar

> lub wideorejestrator

> Czyli "chłopiec z suszarą" i masz karę za +1 do limitu.

> Kosztuje to 50 PLN, pkt karnych zero.

OK, masz rację. Widziałeś suszarkę na autostradzie?

Ja nie, ale jeśli uważasz że Cię zatrzymają na autostradzie za jechanie 149km/h czy też 150km/h to nie wypada mi się nie zgodzić.

Żeby była pełna jasność. Jedziemy 140km/h i odcinek 70km przejeżdzamy w 30 minut, zero sekund. W przypadku dodatkowych niesprzyjających okoliczności należy doliczyć odpowiedni czas do kalkulacji ok.gif

Tylko co to zmienia?

Napisano

Quote:


Post ma przekazać poziom uciążliwości tankowania gazu w codziennej drodze do pracy, a nie wyliczanie czy to będzie 25 minut, czy może 30 przy przejechaniu odcinka 70km po autostradzie.


myśle, ze grubo przesadziłeś z tym codziennym problemem wink.gif

Rzadko kto do pracy codziennie pokonuje kilkaset kilometrów żeby musiał codziennie tankować- chyba że robi 200 km w jedna strone- no przyjmijmy, ze średnio.

Mozna sobie też tak ułozyc, że tankowanie nastepuje w drodze powrotnej do domu wink.gif

Jakos w Trojmiescie nie ma problemu, zeby były mega kolejki na stacjach do LPG.

Prosty przykład jadąc od siebie po 500 m mam 1 stację Orlen, za 3 km. stacja Shell, nsatepne 500 metrów BP, praktycznie po drugiej stronie ulicy jest Lotos, kilometr dalej mamy Lukoila, 300m od niej stacja nonamie z gazem, 100 metrów dalej tylko z drugiej strony ulicy stacja noname z LPG.

To wszystko na odcinku ok. 5-6 km. Jadąc obwodnica w kierunku gdańska jest stacja Lotos na Osowej czyli od ostatniego punktu jakieś 18-20 km. Przy zjeździe z Obwodnicy na Wrzeszc Stacja Łukoil czyli następne 11 kilometrów od ostatniego miejsca tankowania zlosnik.gif

Naprawdę nie pamiętam kiedy ostani raz czekałem w kolejce dłużej niz 5 min. teraz wiekszość stacji ma mozliwość tankowania 2 aut. Robiąc kiedys 50 km w jedna strone do roboty tankowałem w poniedziałek w drodze do roboty, a potem dopiero w czwartek.

Imo argument przez Ciebie opisany mocno naciagany wink.gif

Napisano

> Który będziesz tankował codziennie, albo co dwa dni

Ile bym nie jeździł to zrobienie codziennie od 150 kilometrów do 300 jest niemożliwe. Sporadycznie owszem, ale codziennie? To trzeba na życie zarabiać pracując za kierownicą więc co to za argument?

Napisano

> myśle, ze grubo przesadziłeś z tym codziennym problemem

> Rzadko kto do pracy codziennie pokonuje kilkaset kilometrów żeby musiał codziennie tankować- chyba

> że robi 200 km w jedna strone- no przyjmijmy, ze średnio.

No oczywiście że mało kto robi tyle kilometrów do pracy, ale jednak takie osoby są. I na pewno to właśnie takie osoby się zastanawiają czy wybrać diesla czy LPG. No chyba nie takie co do roboty jeżdżą tramwajem, a auta używają raz na miesiąc, żeby pojechać do rodziny do drugiej dzielnicy, czy sąsiedniej wioski wink.gif

W Polsce nie mamy zbyt dobrych dróg żeby sobie pozwolić na dojazd codzienny do pracy po 100km w jedną stronę, chociaż zapewne sporo osób jeździ na A4 na trasie "Katowice i spółka" i Kraków. Dwa duże ośrodki miejskie w sensownej odległości, połączone autostradą.

> Mozna sobie też tak ułozyc, że tankowanie nastepuje w drodze powrotnej do domu

> Jakos w Trojmiescie nie ma problemu, zeby były mega kolejki na stacjach do LPG.

> Prosty przykład jadąc od siebie po 500 m mam 1 stację Orlen, za 3 km. stacja Shell, nsatepne 500

Nie, to nie jest problemem, jest sporo stacji z LPG

> Naprawdę nie pamiętam kiedy ostani raz czekałem w kolejce dłużej niz 5 min. teraz wiekszość stacji

> ma mozliwość tankowania 2 aut. Robiąc kiedys 50 km w jedna strone do roboty tankowałem w

> poniedziałek w drodze do roboty, a potem dopiero w czwartek.

Wyobraź sobie sytuację taką jaką ja mam + pogorsz ją jeszcze o sytuację kogoś kto dojeżdża po 70km w jednym kierunku.

Prowadzę działalność gosp. Za każdym tankowaniem biorę fakturkę. To trwa. Niech w tej kolejce będzie jeszcze ktoś, nawet niech to będzie tylko jedna osoba która też bierze fakturkę, to już trwa. Niech każdy z nas płaci kartą (a ja zawsze płacę kartą). To już trwa.

Dodatkowo masz napięty terminarz, zaraz po robocie musisz odebrać dzieciaka z przedszkola/żłobka. Ja tak mam. To chyba jest dosyć normalna sytuacja jak mniemam.

Wydłuża Ci takie codzienne tankowanie podróż "z" albo "do" pracy. Może to nie być codziennie, może to być nawet co trzy dni. Jednak co trzy dni musisz myśleć o tym że dzisiaj musisz wcześniej wstać, bo tankujesz auto. Albo musisz umawiać się z małżonką żeby dzisiaj to ona wyszła wcześniej z pracy, żeby odebrała malucha.

To jest upierdliwe i tyle. Od zawsze właściwie jeżdżę na LPG i złego słowa nie powiem, oprócz właśnie biadolenia na częstotliwość tankowania. Teraz jak pokonuję duże odległości i muszę podczas jednej podróży tankować 4-5x, to już mnie szlak trafia. A dodam że muszę używać dwóch różnych przejściówek po drodze sick.gifzlosnik.gif

Napisano

> Post ma przekazać poziom uciążliwości tankowania gazu w codziennej drodze do pracy, a nie

> wyliczanie czy to będzie 25 minut, czy może 30 przy przejechaniu odcinka 70km po autostradzie.

> myśle, ze grubo przesadziłeś z tym codziennym problemem

Jeszcze niedawno sam musiałem co drugi, góra co trzeci dzień tankować auto... i nawet przy tym trybie zjazd na stację paliw był irytujący.

Wolę własnoręcznie tankować ON niż być obsługiwanym przy tankowaniu LPG. Nie wiem dlaczego, ale tak mam...

Napisano

nie zrozumie Cie ktos kto nie wie, ze czasami 10 minut na stacji to ponad pol godziny wracania dluzej do domu.

Dla mnie tankowanie gazu bylo duza upierdliwoscia nawet wtedy gdy robilem mniej km niz teraz.

Teraz robie 100ke dziennie a raz na jakis czas sporo wiecej. Po drodze do pracy mam stacje LPG typu dziupla - nie przyjmuja kart i placisz gotowka. Pozniej mam jakies 2 firmowki na Pulawskiej - na ogol jest kolejka albo czekasz az ktos z obslugi laskawie sie pojawi.

A tak jade sobie raz w tygodniu na neste, ktore mam po drodze dwie, place i tankuje w tym samym miejscu i nikt nie wciaska mi plynu do spryskiwaczy czy hotdoga.

Jezdzac na LPG tankowalbym co 2-3 dzien i dla mnie jest to upierdliwosc porownywalna z wozeniem w bagazniku kola zapasowego.

Tak, gaz jest tani ale upierdliwy. Dla mnie ON to zachowanie niezlej dynamiki i niskich kosztow utrzymania auta. I tak, do tej pory ani nie zepusla mi sie turbina ani wtryskiwacze i nie wymienialem tez 2masy. I to w obu ostanich autach z silnikiem diesla jakie mialem. Tylko, ze nie kupuje zajechanych szrotow z DE tylko normalne auta.

Najchetniej jezdzilbym mocna turbobenzyna ale jakos wole wydawac na paliwo 800 pln miesiecznie niz 1200. Mam lepsze zastosowanie dla tych pieniedzy. Szczegolnie, ze przy moim stylu jazdy auta z dieslem pala na prawde malo.

Napisano

> Imo argument przez Ciebie opisany mocno naciagany

Nie jest naciągany. Mnie cieszy każde dodatkowe 100km zasięgu w aucie, którym jeżdżę gdzieś dalej. Nawet w mieście fajnie jest mieć 800-900km bez tankowania.

A kolejny problem jest taki, że gaz nie wszędzie jest. I tu zaczyna się coś czego nienawidzę - dopasowywanie swojej trasy do punktów tankowania LPG.

Napisano

> Jeszcze sie z takim nie spotkalem[...] Pokaz

No może nie jest tak że nie słychać, ale nie ma wewnątrz różnicy w natężeniu hałasu.

> W benzynie tez - szczegolnie long range

W EU nie ma long range.

> [...]ale cena wieksza - wiec jesli wydamy tyle na Diesel to za to mozna miec wiekszy silnik

> benzynowy. Przyklad ode mnie BMW 320d i 323 jest w takiej samej sugerowanej cenie detalicznej.

Ale większy silnik to w EU większe koszty utrzymania.

> Ja wiem co biore

Ty nie mieszkasz w EU.

> Tu sie nie zgadzm calkowicie. Porownanie dwa Land Cruiser Prado. Diesel pali IDIOTYCZNIE to samo co

> benzyna 3.0l Diesel vs 4.0l V6. To nie moje spostrzezenie - chociaz potwierdzone - to

> potweirdzenie wieeeeeeelu wlascicieli.

Wyjątek. W większości aut jest duża różnica.

> Znow wychodzimy do punktu wyjscia = gdyby nie polityka EU gdzie "posiadanie" auta jest samym

> przestepstwem - zlupimy ci podatkami , nie wspominajac o jezdzeniu - to Diesel w autach

> osobowych nie istanialby. Wystarczy popatrzyc ze reszta swiata ma Diesel gleboko w ...

> literach, ale jak zawsze EU jest nie omylna... teraz czas tyrbo.

Być może gdyby w EU była tania benzyna i niskie podatki to jeździlibyśmy wielkimi V8 zamiast doładowanymi kosiarkami.

Mi Chevy Impala SS palił (i kosztował) w US tyle, że po przeliczeniu na warunki w PL wychodziłoby 7-8l/100km po tutejszych cenach. To ja bym się wtedy nie zastanawiał.

> No i znow moze byc rozczarowanie , swiat woli proste konstukcje a tanie... a tyrbo tanie nie jest

> ... ale to temat na osobny post

Jak Was kryzys przyciśnie to też zaczniecie jeździć turbokosiarkami.

wink.gif

Napisano

> 300km to w polsce okolo 3h jazdy

> ja zwykle po 3h robie przerwe

300km w PL to ja czasem i 6h jadę. hehe.gif

Ale ja nie jeżdżę tylko w PL.

Napisano

> on przynajmniej ma passata.

Passat w tedeiku nie jest powodem do dumy. 033102bebe_1_prv.gif

Napisano

> A kolejny problem jest taki, że gaz nie wszędzie jest. I tu zaczyna się coś czego nienawidzę -

> dopasowywanie swojej trasy do punktów tankowania LPG.

Nie wiem gdzie ty jeździsz ale nigdy nie musiałem swojej trasy dopasowywać do stacji z LPG niewiem.gifdrive.gif

Napisano

> Nie jest naciągany. Mnie cieszy każde dodatkowe 100km zasięgu w aucie, którym jeżdżę gdzieś dalej.

> Nawet w mieście fajnie jest mieć 800-900km bez tankowania.

fakt tankowanie co 400-500km jest mniej komfortowe niz co 800-1000km ale... i tak na trasie watro zatrzymac sie co 300-400km na siku czy cos zjec lub plecy wyprostowac

> A kolejny problem jest taki, że gaz nie wszędzie jest. I tu zaczyna się coś czego nienawidzę -

> dopasowywanie swojej trasy do punktów tankowania LPG.

zawsze mozna kontynuowac jazde na noPB

cala hiszpanie i austrie przejchalem na noPB z dwoch powodow;

malo stacji LPG i nie chcialo mi sie szukac i cena LPG jak juz byl to na tak zbiloznym poziomie do noPB ze oplacalnosc byla mizerna

Napisano

> Passat w tedeiku nie jest powodem do dumy.

Ale jak chłop ma jakieś auto, to nim jeździ i widzi ile pali. A ten jeździ sobie lacetti, z passatem dwa razy sie na drodze mijał i już wie ile to pali i jak jeździ.

Napisano

> Tak mi wychodzi średnie spalanie z trasy, (...)

A jaka Ci wychodzi ŚREDNIA prędkość z tej trasy?

cfaniaczek.gif

Napisano

> Nie wiem gdzie ty jeździsz ale nigdy nie musiałem swojej trasy dopasowywać do stacji z LPG

Tak?

To pojedź A2 do Niemiec zlosnik.gif

Gdzie zatankujesz przed granicą? grinser006.gif

Napisano

> Ale jak chłop ma jakieś auto, to nim jeździ i widzi ile pali. A ten jeździ sobie lacetti, z

> passatem dwa razy sie na drodze mijał i już wie ile to pali i jak jeździ.

nono.gif Nie argumentujemy ad personam. nono.gif

Miałem okazję parę kilometrów zrobić Passatem TDI. Może i fajne auto (nie o tym jest wątek) ale paliwa nie produkuje jak na razie.

hehe.gif

EDIT: Dla przykładu Golf 1,9 TDI pali dokładnie o JEDEN LITR na 100km mniej niż Lacetti. A ile legend o tym aucie krąży...

Wszystkie współczesne diesle palą mniej więcej tyle samo (+/- 1-2l/100km). Dziwnym trafem Passaty w tedeiku palą wyraźnie mniej niż inne auta.

Napisano

> nie zrozumie Cie ktos kto nie wie, ze czasami 10 minut na stacji to ponad pol godziny wracania

> dluzej do domu.

O tym nie pomyślałem.

Bardzo lubię takie sytuacje, kiedy wyprzedziłem kawalkadę aut prowadzonych przez jakiś lokalny autobus PKS, a za 5km muszę tankować LPG. Wyjeżdżam ze stacji i za kilkanaście kilometrów doganiam ten sznurek aut sick.gif

Napisano

> A jaka Ci wychodzi ŚREDNIA prędkość z tej trasy?

Jak już gdzieś pisałem wiem tyle jakie prędkości utrzymywałem. N i Wam o tym piszę. Daleki jestem od mitologizowania czegokolwiek, bo wychodze z założenia że nie muszę tutaj nikomu niczego udowadniać, bo mam to zwyczajnie w... nosie. Przyznać trzeba że 2.0 TDI CR pali bardzo ładnie i mnie samego mocno tym zaskoczył. Volvem V50 o podobnej mocy i masie mam spalanie średnie z tej samej trasy 7.5. Z kolei z tej "drugiej" trasy - czyli 100km/h na tempomacie po dwupasmówce pali 6.3-6.5.

Napisano

> Jak już gdzieś pisałem wiem tyle jakie prędkości utrzymywałem. N i Wam o tym piszę. Daleki jestem

> od mitologizowania czegokolwiek, bo wychodze z założenia że nie muszę tutaj nikomu niczego

> udowadniać, bo mam to zwyczajnie w... nosie. Przyznać trzeba że 2.0 TDI CR pali bardzo ładnie

> i mnie samego mocno tym zaskoczył. Volvem V50 o podobnej mocy i masie mam spalanie średnie z

> tej samej trasy 7.5. Z kolei z tej "drugiej" trasy - czyli 100km/h na tempomacie po

> dwupasmówce pali 6.3-6.5.

Nie o to chodzi. Jeśli podajesz ŚREDNIE spalanie to podaj ŚREDNIĄ prędkość przy której zostało ono uzyskane.

Bo potem są takie cuda: "spalił mi średnio 4,5l a jechałem cały czas 160". Tyle że średnia prędkość to 70km/h.

Napisano

> Nie o to chodzi. Jeśli podajesz ŚREDNIE spalanie to podaj ŚREDNIĄ prędkość przy której zostało ono

> uzyskane.

> Bo potem są takie cuda: "spalił mi średnio 4,5l a jechałem cały czas 160". Tyle że średnia prędkość

> to 70km/h.

średnia to kiepska sprawa kolego - średnio człowiek i pies mają 3 nogi.

Pusty śmiech mnie ogarnia, jak często na forach wrzucają tacy zdjęcia z kompa - spalanie średnie 3.7, dystans 70km, średnia prędkość 75km/h - o czym to świadczy? Że gośc jechał środkiem nocy na najwyższym biegu i ekstremalnie niskich obrotach pustą drogą, bez stawania na światłach około 80km/h - czy to świadczy że auto to pali normalnie 3.7? nie - mimo że święta średnia tak pokazuje. Mogę wziąc to samo auto przejechać te same 70km z tą samą średnią prędkością i spalić 10. Więc jak dla mnie ważniejsze jest jaką prędkość dany gość starał się trzymać i jaki ma styl jazdy - czy jechał dynamicznie, czy jak muł - jak ja piszę że na autostradzie miałem na tempomacie 160 tzn że jechałem 160 kiedy się dało, nie licząc przypadków że mi TIR wyjechał, czy inna zawalidroga mnie zhamowała.

Napisano

> cena LPG jak juz byl to na tak zbiloznym poziomie do

> noPB ze oplacalnosc byla mizerna

Jak to?! A ekologia?! :-)

Napisano
  • Autor

> Skoro zarobek = przychód minus koszty, to na jedno wychodzi, prawda?

Przychód minus koszty= dochód...

Natomiast nieśmiało zauważam że na samym wlewaniu do baku zarobic trudno (pomijam własciciela stacji benzynowej) mozna co najwyzej mówić o mniejszych kosztach....

> Różnica w cenach wynika z różnicy w koszcie produkcji.

No duzy chłopiec i jeszcze wierzy w powiazanie kosztów produkcji z ceną jaka płaci klient.... hehe.gif

> Zauważ - dopłaty do diesla w małych samochodach, gdzie cena total jest (względnie) niska są

> kosmiczne - nawet 10+k.

Na przykład w Kia Rio? oj chyba nie wyjdzie ponad 10kzł...

> W dużym samochodzie, gdzie cena jest wysoka, te dopłaty stają się proporcjonalnie (i nominalnie)

> mniejsze.

Renault Laguna może być?

Quote:

2.0 16V 140 bioetanol 66 600

2.0 dCi 130 80 100


Nominalnie mniejsze?

> W klasie premium czasem wręcz dizel bywa tańszy od benzyniaka - jest gdzie "schować" wysoką cenę

> silnika.

Albo jest wiekszy manewr w wersjach, pojemnosciach itd itp...

Poza tym klasa premium w dieslu.... hehe.gifhehe.gifhehe.gifhehe.gif

No chyba że dla kogoś klasa premium jest passat ew tak mało odszedł od wożenia warzyw na gieldę że nawet po wzbogaceniu musi miec diesla...

> Kwestia kształtowania polityki cenowej jest bardzo głęboką dziedziną. To nie bułki, że jest proste

> przełożenie popyt podaż cena.

Ale niemniej zapytać o ew obserwacje można?

Napisano

> Za tydzień jadę w tą trasę to przy zjeździe z atobahny powiem Ci ile wyszło z samej autostrady przy

> 160km/h

Wjazd na autostradę resetujemy kompa, przy zjeździe sprawdzamy spalanie i średnią prędkość!

Nie czepiam się tylko z ciekawości, bo ogólnie temat mnie interesi grinser006.gif

Napisano

> Jak to?! A ekologia?! :-)

juz dokladnie nie pamietam ale proporcja chyba byla taka:

1.2E noPB

0,85E LPG

do tego marana ilosc stacji i mi sie nie chcialo szukac bo wolalem szybciej dojechac i dluzej wygrzewac tylek na plazy

Napisano

> No duzy chłopiec i jeszcze wierzy w powiazanie kosztów produkcji z ceną jaka płaci klient....

Ale tak właśnie jest, mój drogi przyjacielu.

Koszt wyprodukowania współczesnego diesla vs koszt wyprodukowania prostego silnika benzynowego N/A jest odczuwalnie wyżśzy.

Nie chce być inaczej.

> Na przykład w Kia Rio? oj chyba nie wyjdzie ponad 10kzł...

> Renault Laguna może być?

MAŁY samochód.

MAŁY.

Fiat Panda, Citroen C1, Toyota Aygo, czy nawet Yaris.

Tu bazowa fura to 30k z małym okładem - gdzie tu jest miejsce na szaleństwa z kosztem wyprodukowanie drogiego silnika?

> Quote:

> 2.0 16V 140 bioetanol 66 600

> 2.0 dCi 130 80 100

Laguna to samochód klasy średniej.

DUŻY samochód to np Latitude (patrząc przez pryzmat Reno).

> Nominalnie mniejsze?

> Albo jest wiekszy manewr w wersjach, pojemnosciach itd itp...

> Poza tym klasa premium w dieslu....

> No chyba że dla kogoś klasa premium jest passat ew tak mało odszedł od wożenia warzyw na gieldę że

> nawet po wzbogaceniu musi miec diesla...

Albo dla kogoś, kto właśnie NIE wzbogacił się na wożeniu warzyw na giełdę i ma chęć mieć diesla.

Powtórzę - na pewnym poziomie diesla wybiera się na zasadzie chcę-nie chcę, bo cena nominalna jest taka sama/zaniedbywalnie różna.

Nawet 10k dopłaty do diesla to...

Wiesz - w Jarisie to 25% ceny pojazdu.

W S-klasse - 2%? Czaisz?

Jak kiedyś Leff zauważył - zacznij zarabiać tyle, żeby stać Cię było na wypasiony samochód klasy premium, ale stać w sensie "idę-kupuję-nawet nie odczułem", a nie "dałem wyciąć sobie nerkę, sprzedałem teściową na części zamienne i refinansowałem chałupę na 150 lat, ale MAM" i zobacz, jak zmienia Ci się optyka.

> Ale niemniej zapytać o ew obserwacje można?

Można.

Pytać można zawsze.

Napisano

> Nie ma szans, żeby 1.4 TSI 180KM spaliło 6,5 litra przy utrzymywaniu prędkości zbliżających się do

> 160

> To jest bardzo oszczędny silnik, ale przy spokojnej jeździ i niskich obrotach

Yarrrek wpysk.gif

Wszystko zależy jak często będzie te 160km/h na budziku, ale do d00py to całe porównywanie, dopóki dla co poniektórych prędkość średnia i przelotowa to ten sam parametr spineyes.gif

A jeśli chodzi o spalanie "chwilowe tempomatowe" to 1.4 TSI 180KM to mniej więcej tak to wygląda:

(porównując do moich obserwacji, wykres jest z grubsza wiarygodny ok.gif )

z10582581X,Skoda-Fabia-RS.jpg

źródło

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.