Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Kolejny rok z autem za 3 000. zł- małe podsumowanie.

Featured Replies

Napisano
Dnia 24.11.2018 o 14:43, r1sender napisał:

Wniosek taki, że zostaje na kolejny rok.

 

I słuszny. Z autami "jednowypłatowymi" zawsze jest ten sam dylemat-kasy włożonej się nie odzyska, a zezłomować też szkoda. Więc trzeba jeździć. :ok: Jak się nie ma wielkich wymagań (nie trzaska się długich tras, samochód nie jest wizerunkowo potrzebny) to jest to fajna opcja do jazdy wokół komina, bo nie drenuje za mocno kieszeni i wcale nie gorsza od np. droższego 10 latka, bo przewidywalność napraw będzie jednakowa, a zakup dużo niższy.

Napisano
14 minut temu, blue_ napisał:

Kazde chyba wychodzi jako nowe?

Ale w drodze od fabryki do ostatniego właściciela wiele się dzieje. Ale OK - nie należy kupować nowych aut bo się psują od patrzenia. Za to jak już mają minimum 15 lat, 6-tego właściciela i 4 dachowania za sobą to są w idealnym stanie i można jechać każdym z nich dookoła świata bez zaglądania pod maskę. Szkoda że u mnie ani żadnej ze znanych mi osób tak nie działa.

 

Naprawdę nie widzicie sprzeczności w tym co wypisujecie?

Napisano
34 minuty temu, marcindzieg napisał:

lepiej go poświęcić dla rodziny niż jeżdżenia po mechanikach

Przy moich jazdach u mechanika jestem raz na 2, 3 miesiące na wymianę oleju po 10 tyś km ewentualnie przegląd zawieszenia. I tez każdy tyle jeździsz 70-80 tyś km rocznie nowe kup... Po 3ch latach auto będzie miało ponad 200 tyś km przebiegu i warte będzie 50% zakupu + trzeba doliczyć koszty serwisowania w ASO. Póki są dostępne, będę kupował łatwe i tanie w eksploatacji benzyny nadające się do LPG. Później albo będę jeździł dwudziestoletnim autem albo się zobaczy. 

Napisano
1 godzinę temu, gregoryj napisał:

nie czaje tego tlumaczenia. tzn rozumie ale ....  kasa to kasa jest jedna. czy wydana na auto zadbane z pozniejszym malym serwisem, czy gruza do ktorego potem trzeba wiecej dokladac.

dlatego napisałem, że wartość bezwzględna wyjdzie tak samo ale uciążliwość i poświęcony czas już nie.

Napisano
30 minut temu, blue_ napisał:

Ale kupiłem pewne z pierwszej ręki od kolegi.

Aha. Czyli nie kupiłeś nowego tylko podobno pewne z drugiej ręki?

Napisano
16 minut temu, marcindzieg napisał:

Aha. Czyli nie kupiłeś nowego tylko podobno pewne z drugiej ręki?

Malo kto w Polsce kupuje nowe. Wiekszosc z drugiej reki. Pisalem juz, ze roznica na 100% jest miedzy autem nowym (lub pewnym 2-3 latkiem) a starszymi (powyzej 4 lat). W tych pierwszych zwyczajnie sie nic nie psuje, w tych drugich zawsze cos tam predzej czy pozniej padnie. W obydwoch przypadkach oczywiscie sa fuckupy producentow itp, zalezy od przebiegu, uzyszkodnika ..... ale tak generalnie.

Napisano
9 minut temu, gregoryj napisał:

Malo kto w Polsce kupuje nowe. Wiekszosc z drugiej reki. Pisalem juz, ze roznica na 100% jest miedzy autem nowym (lub pewnym 2-3 latkiem) a starszymi (powyzej 4 lat). W tych pierwszych zwyczajnie sie nic nie psuje, w tych drugich zawsze cos tam predzej czy pozniej padnie. W obydwoch przypadkach oczywiscie sa fuckupy producentow itp, zalezy od przebiegu, uzyszkodnika ..... ale tak generalnie.

No ale im starszy to większa szansa że coś padnie. A wy usiłujecie udowodnić że jest odwrotnie.

Napisano
Dnia 1.11.2017 o 07:16, Vadero napisał:

 

I to cos nowego noe wymagałoby zmian oleju, ubezpieczenia, czy opon? ;)

kwestia jak to się godzi/kłci z naszym hobby... ja np niestety nie mam czasu na takie sposoby spędzania czasu - choc od wielu lat obiecuje sobie zmniejszyc tempo... na razie wyszlo mi zrzygnowanie z dyzurów i tio był najpiekniejszy zawodowo dzień w życiu.... W tej chwili wolę pojechać do wulkanizatora i przełozyc koła płacac 30 zł niż robić to samemu - mimo posiadania żaby ;) 

Edytowane przez delco

Napisano
21 godzin temu, marcindzieg napisał:

No ale im starszy to większa szansa że coś padnie. A wy usiłujecie udowodnić że jest odwrotnie

Ja tak nie do konca, statystyki nie oszuka. Ja glownie mowie ze, statystycznie  uzywane auta (10 lat w gore), wyjda taniej (wliczajac wszystkie koszta) niz auto nowe (wzglednie 2-3 letnie). Nawet wliczajac koszt "czasu" przecietnie wg stawek sredniej krajowej zarobkow. W bardzo specyficznych przypadkach wyjdzie inaczej ale to te kilka procent.

Napisano
22 godziny temu, marcindzieg napisał:

No ale im starszy to większa szansa że coś padnie. A wy usiłujecie udowodnić że jest odwrotnie.

wiesz co tu bym się mocno kłócił, choć sam jak widzisz wyżej nie jestem fanem teorii o taniości wiekowych aut i to mimo posiadania i codziennego użytkowania Forestera MY02.

Starsze auta są prostsze, mają mniej "ekoudziwnień" i były robione solidniej, z lepszych materiałów - nie dotyczy to oczywiście ogółu, ale tak jak gdzieś wyżej pisałem auto, szczególnie wiekowe, wybiera się z głową i świadomością jego słabych stron. Nie oszukujmy się skomplikowanie, obniżone wymagania trwałości, uproszczenia w testowaniu to wszystko się mści na nowych autach.

W nowszych autach wiele rzeczy jest zintegrowanych przez producentów żeby wymieniać całe, drogie moduły, a nie bawić się naprawy prostych i często tanich elementów.

 

Napisano
Godzinę temu, gregoryj napisał:

Ja glownie mowie ze, statystycznie  uzywane auta (10 lat w gore), wyjda taniej (wliczajac wszystkie koszta) niz auto nowe (wzglednie 2-3 letnie).

Ale nikt temu nie zaprzecza. Tylko dla niektórych czas jest cenniejszy. Nie mają znajomych mechaników, nie mają czasu się babrać i wiele innych czynników. Ale jak liczysz bezwzględne koszty to jest najtaniej. Zresztą podobnie jest z LPG.

Napisano
36 minut temu, Ozarek napisał:

W nowszych autach wiele rzeczy jest zintegrowanych przez producentów żeby wymieniać całe, drogie moduły, a nie bawić się naprawy prostych i często tanich elementów.

Jak auto jest popularne i ma kilka lat to jest duża ilość rozbitków. I wszystko jest w bardzo umiarkowanych cenach.

Napisano
Dnia 3.11.2017 o 09:29, TWENTIS napisał:

 

 

Analiza ogólnie ok.

ale IMO auta które kupiłeś za 10 tys teraz nie sprzedasz po 5 latach za 5.

Bardziej za 2.5

 

No i cały czas nie liczysz ile kasy włożysz w doprowadzenie auta do stanu jadalnego.

Jak kupujesz auto używane to masz na dzień dobry wydatki startowe - rozrząd, opony - które odpadają Ci przy nowym aucie.

 

Pomijam jak pisałem czas który spedzisz warsztatujac....

Utrata wartości w samochodach nowych rekompensuje wszystkie wydatki na naprawę używki z nawiązką (w większości przypadków) z punktu widzenia czysto finansowego zakup nowego samochodu by pojeździć 3-5 lat nigdy nie będzie opłacalną ,,inwestycją'' chyba, że leasing a i tu trzeba by się mocno zastanowić czy kupujący ma tak dużo pieniędzy, że leasingiem chce uciekać od podatków czy też spełnia swoje ,,marzenie'' nowej fury i leasing stanowi znaczną część jego dochodów. 

Napisano
Dnia 28.11.2018 o 09:04, gregoryj napisał:

- ok 3-4 auta kupione za 1,5 - 4 tysi sa najtanszym sposobem na 100% niezaleznosc od awarii, psucia, mechanikow czasu, budzetu na naprawy, zapewnienie frajdy z jezdzenia i dojazdy do pracy itp dla 2 osob.

To tak w skrocie

Trzeba jeszcze mieć gdzie to trzymać.

W moim przypadku magazynować na stałe 4 auta, czy to teraz na podwórku czy dawniej na parkingu pod blokiem to kłopot, a nie zastawie pół ulicy swoimi ciut nie nieruchomościami.

Napisano
Dnia 28.11.2018 o 10:28, gregoryj napisał:

Malo kto w Polsce kupuje nowe. Wiekszosc z drugiej reki. Pisalem juz, ze roznica na 100% jest miedzy autem nowym (lub pewnym 2-3 latkiem)

Wydaje mi się że powoli wychodzimy w Polsce z nijakości i ilość kupujących auta z drugiej czy 10 ręki jest na szczęście mniej niż kilka lat temu. 

Napisano
Utrata wartości w samochodach nowych rekompensuje wszystkie wydatki na naprawę używki z nawiązką (w większości przypadków) z punktu widzenia czysto finansowego zakup nowego samochodu by pojeździć 3-5 lat nigdy nie będzie opłacalną ,,inwestycją'' chyba, że leasing a i tu trzeba by się mocno zastanowić czy kupujący ma tak dużo pieniędzy, że leasingiem chce uciekać od podatków czy też spełnia swoje ,,marzenie'' nowej fury i leasing stanowi znaczną część jego dochodów. 



Samochod nigdy nie bedzie inwestycja (no chyba ze zabytek).

Oczywiscie ze statystycznie utrata wartosci nowego auta bedzie zawsze wieksza niz naklady na naprawe uzywanego

Tylko pytanie brzmi czy masz czas?
Bo nie oszukujmy sie. Im starszy tym wiecej bedzie sie dzialo.
Napisano
Malo kto w Polsce kupuje nowe. Wiekszosc z drugiej



Jak malo?
W 2017 - 500 tys nowych vs. 860 tys uzywanych
Napisano
20 minut temu, TWENTIS napisał:

 

 


Jak malo?
W 2017 - 500 tys nowych vs. 860 tys uzywanych

 

 

A z tych 500 tys nowych aut, pewnie z 350 tys było kupione przez floty, więc nadal wychodzi, że mało kto kupuje nowe auto. Do tych 860 tys używanych dodaj jeszcze ze 20% aut, które nie były przerejestrowane, bo wielu tak robi. Przez osoby, które kupiły sobie nowy samochód może to być trudne do zrozumienia, ale ja np znam tylko dwie osoby (chodzi o bliższe znajomości), które kupiły sobie nowy samochód zupełnie prywatnie, natomiast znam dziesiątki ludzi, którzy nowego nigdy nie kupili, a używkę owszem.

Napisano
A z tych 500 tys nowych aut, pewnie z 350 tys było kupione przez floty, więc nadal wychodzi, że mało kto kupuje nowe auto. Do tych 860 tys używanych dodaj jeszcze ze 20% aut, które nie były przerejestrowane, bo wielu tak robi. Przez osoby, które kupiły sobie nowy samochód może to być trudne do zrozumienia, ale ja np znam tylko dwie osoby (chodzi o bliższe znajomości), które kupiły sobie nowy samochód zupełnie prywatnie, natomiast znam dziesiątki ludzi, którzy nowego nigdy nie kupili, a używkę owszem.



Mozesz miec racje.
Napisano
A z tych 500 tys nowych aut, pewnie z 350 tys było kupione przez floty, więc nadal wychodzi, że mało kto kupuje nowe auto. Do tych 860 tys używanych dodaj jeszcze ze 20% aut, które nie były przerejestrowane, bo wielu tak robi. Przez osoby, które kupiły sobie nowy samochód może to być trudne do zrozumienia, ale ja np znam tylko dwie osoby (chodzi o bliższe znajomości), które kupiły sobie nowy samochód zupełnie prywatnie, natomiast znam dziesiątki ludzi, którzy nowego nigdy nie kupili, a używkę owszem.
Niekoniecznie floty, ale w to wchodza wszystkie leasingi w DG.

Napisano
12 godzin temu, TWENTIS napisał:

Tylko pytanie brzmi czy masz czas?

Tu nawet nie chodzi o czas. Mam do naprawy wycieraczki. W sumie pierdoła ale trzeba rozebrać podszybie więc tą godzinę trzeba mieć. Mam parking obok domu, praktycznie tylko sobotę/niedzielę i mróz.

Napisano
3 godziny temu, marcindzieg napisał:

Tu nawet nie chodzi o czas. Mam do naprawy wycieraczki. W sumie pierdoła ale trzeba rozebrać podszybie więc tą godzinę trzeba mieć. Mam parking obok domu, praktycznie tylko sobotę/niedzielę i mróz.

tylko teraz zastanów się czy ten czas jaki poświęcisz na tą naprawę pod domem będzie dłuższy niż w przypadku auta na gwarancji jak ASO masz 10-20km oddalone od miejsca zamieszkania...

W przypadku takiej pierdoły w używce, jeżeli chcesz i możesz to ogarnąć sam, to śmiem twierdzić, że czas poświęcony będzie krótszy niż naprawa gwarancyjna w ASO...

 

Napisano
Teraz, Ozarek napisał:

tylko teraz zastanów się czy ten czas jaki poświęcisz na tą naprawę pod domem będzie dłuższy niż w przypadku auta na gwarancji jak ASO masz 10-20km oddalone od miejsca zamieszkania...

W przypadku takiej pierdoły w używce, jeżeli chcesz i możesz to ogarnąć sam, to śmiem twierdzić, że czas poświęcony będzie krótszy niż naprawa gwarancyjna w ASO...

 

Nie będzie dłuższy bo się nie zepsuje. Plastiki rozleciały się ze starości i trzeba je wymienić.

Napisano
1 minutę temu, marcindzieg napisał:

Nie będzie dłuższy bo się nie zepsuje. Plastiki rozleciały się ze starości i trzeba je wymienić.

w tym konkretnym przypadku tak, ale w nowych autach też czasami pojawiają się pierdoły na kwadrans roboty pod domem i 2h zabawy z ASO...

Napisano
Dnia 30.11.2018 o 13:03, marcindzieg napisał:

Nie będzie dłuższy bo się nie zepsuje. Plastiki rozleciały się ze starości i trzeba je wymienić.

Nie zepsuje... kupiłem kiedyś na firmę nowe Grande Punto, sprzedałem to badziewie po trochę nieco ponad roku ze stratą 13 tys pln ponieważ psuło się na potęgę, a wizyt w kolejnych niekompetentnych ASO miałem zwyczajnie dość. Nie było miesiąca bym nie był raz czy dwa razy na naprawach gwarancyjnych. Nigdy więcej . 

Napisano
29 minut temu, Pepcio napisał:

Nie zepsuje... kupiłem kiedyś na firmę nowe Grande Punto

Trzeba było kupić samochód a nie Fiata  ;]

Choć według niektórych podobno są absolutnie bezawaryjne  ;]

 

A na poważnie - uważasz że ten Fiat po powiedzmy 10-latach stanie się wzorem bezawaryjności a po 20 nówką z salonu tyle że bezawaryjną?

Edytowane przez marcindzieg

Napisano
Godzinę temu, Pepcio napisał:

Nie zepsuje... kupiłem kiedyś na firmę nowe Grande Punto, sprzedałem to badziewie po trochę nieco ponad roku ze stratą 13 tys pln ponieważ psuło się na potęgę, a wizyt w kolejnych niekompetentnych ASO miałem zwyczajnie dość. Nie było miesiąca bym nie był raz czy dwa razy na naprawach gwarancyjnych. Nigdy więcej . 

A ja mam dwa w najbliższej rodzinie. Oba 1.4 8V jedno od nowości w wuja rękach drugie Evo z LPG od dwóch lat w rękach kuzyna. Oprócz małych pierdół bezproblemowe auta, sam się nawet przez chwilę zastanawiałem nad takim. 

Napisano
5 godzin temu, marcindzieg napisał:

Choć według niektórych podobno są absolutnie bezawaryjne 

bo są, ale nie wszystkie. kupując fiata, trzeba wiedzieć, który model wybrać.

napewno nie są bardziej awaryjne, niż wszędzie przechwalana grupa vag

Napisano
34 minuty temu, blue_ napisał:

napewno nie są bardziej awaryjne, niż wszędzie przechwalana grupa vag

VW Polo w dniu odbioru z salonu po 3 km wywalił błąd układu start-stop. Naprawa w ASO prawie 2 tygodnie.

Napisano
13 godzin temu, blue_ napisał:

bo są, ale nie wszystkie. kupując fiata, trzeba wiedzieć, który model wybrać.

napewno nie są bardziej awaryjne, niż wszędzie przechwalana grupa vag

Widziałeś co na końcu zdania dałem?  :) 

Napisano
Dnia 4.12.2018 o 13:27, Pepcio napisał:

Nie było miesiąca bym nie był raz czy dwa razy na naprawach gwarancyjnych.

Fiaty trzeba selekcjonować dość mocno.;] Ostatni z tzw. dobrych to Panda II, szczególnie z bezkolizyjnym rozrządem - myślę, że do roku 06 bardziej trwałe jednak były.

Punto II to już trochę loteria, najgorzej nie jest ale do Pandy jednak daleko. Ad. Grande Punto globalnie jest słabo/średnio. Jednak ad. Pandy II globalnie jest db/bdb. Moja pierwsza Panda była mocno męczona na autostradach, później poszła do pizzerii - nadal żyje, myślę, że tam ma już niestety naprawdę ciężkie życie;]

Napisano
10 godzin temu, jacob24 napisał:

Moja pierwsza Panda była mocno męczona na autostradach, później poszła do pizzerii - nadal żyje, myślę, że tam ma już niestety naprawdę ciężkie życie;]

Moja a raczej teraz staruszki przez 4 lata kompletnie nic się nie działo oprócz pierdół, w tym roku trochę gorzej bo poszło ponad 1000zl ale śmiejemy się że to wina mojej mamy bo przy mnie nic się nie działo. Teraz zaraz 200 tyś km będzie miała. Ale ta to nic, kumpla weterynarza kiedy ją sprzedawał miała około 480 tyś km i auto jeździło, silnik oleju nie brał, blacharsko też było dobrze. Za to znajomych od nowości ja mają przebieg poniżej 100 tyś km w dieslu. Jak to właściciel określił, drugą by taką kupił za naprawy które pochłonęła... Do Punto II też nie miałem żadnych zastrzeżeń. Chociaż i tak najbardziej lubię z małych aut Clio II, małe przylepione do drogi autko i dynamika 1.2 z Pandy, a Clio bez porównania + dla Clio. 

Napisano
3 godziny temu, Luke16 napisał:

Jak to właściciel określił, drugą by taką kupił za naprawy które pochłonęła...

nie słyszałem jeszcze takiej opinii, albo nie dbał albo kontrola jakości podczas gdy ta Panda opuszczała fabrykę tego dnia miała wolne;]

 

3 godziny temu, Luke16 napisał:

a Clio bez porównania + dla Clio. 

klasa wyżej więc trochę ciężko porównywać. Miałem Thalię, rzeczywiście super autko było ale z miejscem w środku dramat. I jeszcze ta szyba czołowa przy prawie przy nosie. Ale dynamika, komfort i prowadzenie na duży plus.  

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.