Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Kolejny rok z autem za 3 000. zł- małe podsumowanie.

Featured Replies

Napisano
3 minuty temu, kartonik napisał:

Faktycznie ciężko się z Tobą dyskutuje.

 

No ja bardzo przepraszam - jeżeli twierdzisz, że kupno używanego samochodu to to samo co kupno koszul w eurostylu i jeszcze nazywasz to "filozofią życia" to może jednak musisz wziąć pod uwagę, że takie porównanie może być zupełnie nietrafione i ktoś się z tym może nie zgadzać.  Oczywiście, możesz argumentów nie przyjmować, ale na to nic nie poradzę. Nie wziąłeś jeszcze paru czynników pod uwagę :skromny:

 

Napisano
Dnia 2.11.2017 o 20:20, rwIcIk napisał:

Dla przykładu szykował mi się kiedyś dłuższy wyjazd zagraniczny i bałem się jechać 6-letnim autem

Mój poprzedni samochód w pierwszy dłuższy zagraniczny wyjazd pojechał mając siedem lat i tak co roku aż osiągnął 13 lat. Mało jest rzeczy, których byłem tak pewien jak mojego focusa.

 

Napisano

Tak czytam ten wątek (odpowiadam też)  i zastanawiam się, czy przypadkiem nie zrobić jakiegoś spotu dla właścicielu pojazdów powiedzmy pow. 15 lat (cholerka, trochę mało, to 2002, nawet Mazda 6 się załapie, chyba trzeba granicę przesunąć  :hehe: ) i przy piwku czy winku sobie różne fajne rzeczy poopowiadać. Młodsze nie mają wjazdu, jak komuś z "nowym" zależy i go "stać" na niego, to niech kupi za tysiaka jakiegoś strucluna (może i za więcej, może za mniej jak problem z ratami, może i pożyczyć ;)). Tylko teraz pytanie gdzie - centralna Polska odpada, padną argumenty, że jedni mieli 700km, inni 10km. Może gdzieś na dalekim południu PL? Znaczy ja chętnie gdzieś dalej, ale mam świadomość, że to może być kosztowne i pojadą 3 osoby na krzyż. Nie chodzi o Złombol, chodzi o zwykły spot. 

 

Mam jednak wrażenie, że to pomysł z niezbyt dużym prawdopodobieństwem sukcesu. Zwykłe spoty się w zasadzie nie odbywają (jak np. kiedyś Cargo w W-wie), a co dopiero coś takiego. 

Gdzie na AK mogłaby mieć miejsce chociaż dyskusja w tej materii? 

 

 

Napisano
41 minut temu, futrzak napisał:

Tak czytam ten wątek (odpowiadam też)  i zastanawiam się, czy przypadkiem nie zrobić jakiegoś spotu dla właścicielu pojazdów powiedzmy pow. 15 lat (cholerka, trochę mało, to 2002, nawet Mazda 6 się załapie, chyba trzeba granicę przesunąć  :hehe: ) i przy piwku czy winku sobie różne fajne rzeczy poopowiadać. Młodsze nie mają wjazdu, jak komuś z "nowym" zależy i go "stać" na niego, to niech kupi za tysiaka jakiegoś strucluna (może i za więcej, może za mniej jak problem z ratami, może i pożyczyć ;)). Tylko teraz pytanie gdzie - centralna Polska odpada, padną argumenty, że jedni mieli 700km, inni 10km. Może gdzieś na dalekim południu PL? Znaczy ja chętnie gdzieś dalej, ale mam świadomość, że to może być kosztowne i pojadą 3 osoby na krzyż. Nie chodzi o Złombol, chodzi o zwykły spot. 

 

Mam jednak wrażenie, że to pomysł z niezbyt dużym prawdopodobieństwem sukcesu. Zwykłe spoty się w zasadzie nie odbywają (jak np. kiedyś Cargo w W-wie), a co dopiero coś takiego. 

Gdzie na AK mogłaby mieć miejsce chociaż dyskusja w tej materii? 

 

 

A gdzie w PL mieli by wszyscy po równo 700km do celu??? Poza tym centralnie pozostaje tylko Wa-wa lub UĆ a jak wiadomo w WA-Wie tylko bogacze z domków i korpo a UĆ się omija bo tam nawet bieganie psom szkodzi 

Także twój misterny plan już na etapie planowania poszedł wiesz gdzie 

...................???

Napisano
1 minutę temu, dyniek000 napisał:

A gdzie w PL mieli by wszyscy po równo 700km do celu???

 

Nigdzie - skąd taki pomysł? 

 

1 minutę temu, dyniek000 napisał:

Poza tym centralnie pozostaje tylko Wa-wa lub UĆ a jak wiadomo w WA-Wie tylko bogacze z domków i korpo a UĆ się omija bo tam nawet bieganie psom szkodzi 

 

O tym było na wstępie :facepalm: Stąd też pomysł z dalekim południem - tam mieszkańców mniej, może by było mniej problemów z tekstami, że mieli po 10km do mety. Większość by miała jednak trochę dalej. 

 

1 minutę temu, dyniek000 napisał:

Także twój misterny plan już na etapie planowania poszedł wiesz gdzie 

...................???

 

Przecież wyraźnie napisałem, że szanse na sukces są niewielkie - czytasz ze zrozumieniem na co odpowiadasz? 

Napisano
Godzinę temu, futrzak napisał:

 Tylko teraz pytanie gdzie - centralna Polska odpada, padną argumenty, że jedni mieli 700km, inni 10km. Może gdzieś na dalekim południu PL?

 

 

Powiedz mi skąd w PL. Do centralnej PL czyli Wa-Wa czy Uć jest 700km ???

Gimnazjum chociaż ukończyłeś ??? Bo geografi uczą chyba jeszcze 

Edytowane przez dyniek000

Napisano

@marcindzieg

O problemie z wycieraczkami w Rolce dowiedziałem się, jak się zatarły. Nie mam czasu tyle siedzieć na forum, żeby wiedzieć o wszystkich dolegliwościach. A na szczęście nie było większego kłopotu, bo szybko kupiłem nowy mechanizm. A, silniczek wycieraczek jest w Rolce pancerny - jak się zatarłą tulejka, to żonka jechała jeszcze ze 25km do domu z wycieraczkami włączonymi na najwyższy bieg. Silniczek był gorący, ale się nie sfajczył. :-)

 

@futrzak

Ja tę Celinę traktuję jak następcę Rolki - czyli zwykły dupowóz, drugi samochód w domu. Nie zamierzam nić modyfikować, dokładać spojlerów czy lotek. Nie jestem też wyznawcą JDM czy TRD, jak większość w klubie Celicy. Planuję kupić koła na lato, jakiś fajny wzór z epoki, wymienić głośniki, założyć DRLe w miejsce halogenów, naprawić autoalarm i co tam jeszcze...... Lubię dłubać przy samochodach a Celina jest bardzo wdzięcznym modelem do samodzielnych napraw.

A tak to tylko jeździć, jeździć i jeździć.

Mam już jeden stary samochód, na który nie mam czasu i który marnieje. Nie chcę popełnić tego samego błędu z Celiną.

 

@jimbo22

Ja nie mieszkam w Łomiankach, więc mojej tam nie znajdziesz. Ale codziennie przejeżdżam przed Łomianki ok 7:10-15. ;-)

Jedną Celinę, czarną jak moja ale z różowymi kołpaxami, widzę regularnie w Czosnowie pod warsztatem od skrzyń biegów. U mechanika w Łomiankach, który mi robił głowicę, widziałem bardzo ładną VIgen, chyba to był GT four, czyli uturbiony silnik 3S-GE.

W V generacji, czyli "mojej", wersja Carlos Sainz jest najwyżej cenionym rarytasem. Ceny dobrze zachowanych egzemplarzy sięgają na Zachodzie kwot typu 20tys. €. W PL musisz mieć ze 40tys pln na taki egzemplarz.

Mnie przez chwilę przeszła myśl o poszukaniu sobie wersji AllTrak - czyli 2.0 turbo 204KM + napęd 4WD. Ceny "dobrej bazy" w tej wersji startują od 20tys zł. Nie moja liga. Ale samochód smaczny i pewnie już nie będzie taniał. A jest murowanym kandydatem na youngtimera - wystarczy spojrzeć, co się dzieje z wcześniejszymi modelami Celicy.

 

A jak mam czas, żeby zasiąść do komputera, jak dziś..... to sobie szukam ofert z Toyotą Suprą III gen. Czarna targa turbo i z automatem to było by coś......... :oki:

Napisano
31 minut temu, dyniek000 napisał:

Gimnazjum chociaż ukończyłeś ???

Nie ;l

Napisano
Dnia 6.11.2017 o 22:16, marcindzieg napisał:

Zresztą na AK Fiaty się nie psują

z moich aut najmniej awaryjne były/ są: Toyota Camry - nie pamiętam dokładnie ile przejechałem ale na pewno ponad 100kkm, nalot przy zakupie ok. 280kkm. Panda nr 1 - nalot 80 kkm, przejechałem w ponad rok ponad 90kkm. Panda nr 2 - nalot przy zakupie 80 kkm, obecnie 100 kkm i nie wiem co masz namyśle pt. psują się.

 

Wymieniłem klocki, amory, aku, świece ale to bardziej eksploatacja niżli tzw. "psucie". "

 

Psuły" się renówki, ford ka, mb w 220, w 221.

 

Oczywiście nie generalizuję itp. ale z tego co wiem to, np. Pandy robią spore przebiegi bez większych awarii.

 

Przed zakupem Fiata miałem podobne zdanie jak Ty. Aha Astra 2.0T przy Pandzie to prawdziwy majstersztyk awaryjności - tylko raz dojechałem tym do Polski i z powrotem do DE bo slinik typu 2.0 sret, let czy jakiś tam cet miał bolączki i tak miało być:hehe: nie będę bronił fiatów ale na przykładzie Pandy, która też jest fiatem napiszę, że jest nieźle.

 

Jeżeli ktoś chce rano bez stresu dojechać do pracy, ba wyjechać na wakacje nie powinien się martwić. Chyba nowe Bravo jest równie dobre co Panda. Druga strona medalu Sejak 1.2 też "fochów" nie strzela a łatwego życia nie ma

 

Dnia 2.11.2017 o 20:20, rwIcIk napisał:

Dla przykładu szykował mi się kiedyś dłuższy wyjazd zagraniczny i bałem się jechać 6-letnim autem - zmieniłem na nowe w kredycie 50/50 :ok:

może i się powtórzę ale przed Pandą też się obawiałem nieco dłuższych wyjazdów.

 

Może i czasami archaicznie ale spokój w podróży nieoceniony:ok: aktualnie zastanawiam się nad 318ci i nawet miałem zakładać wątek pt. czy zamienić Pandę na 318ci z 03 roku. Znając życie spasuję. Starość nie radość:hehe:

 

Na kredyt raz kupiłem Lanosa i więcej aut na kredyt nie kupię. Jeżdżę tym na co mnie stać, raty za auto by mnie dobiły, bardziej sama świadomość, wiem, wiem jestem niedzisiejszy;] bardziej do mnie przemawia najem auta:ziew:

Edytowane przez jacob24

Napisano
6 godzin temu, jacob24 napisał:

Na kredyt raz kupiłem Lanosa i więcej aut na kredyt nie kupię. Jeżdżę tym na co mnie stać, raty za auto by mnie dobiły, bardziej sama świadomość, wiem, wiem jestem niedzisiejszy;] bardziej do mnie przemawia najem auta:ziew:

Ja też staram się nie brać kredytów i kupuję auta, na które mnie stać - ale nowe :)

(czasem wezmę 50/50 albo jakiś drobny debet, który szybko spłacę)

Z drugiej strony, czasem mi żal, człek nie jeździł czymś lepszym (nawet na kredyt) tylko dziadował ;]

 

Napisano
8 godzin temu, jacob24 napisał:

Przed zakupem Fiata miałem podobne zdanie jak Ty.

Ale ja nie mam nic przeciwko Fiatom. Tylko przeciwko wypisywaniu bzdur typu alternator to eksploatacja. Nic więcej. Problem z alternatorem był i wynikał z braku osłony - lała się na niego woda i pękał. Można było łatwo temu zapobiegać zakładając tą osłonę. Niemniej jednak traktowanie pękających alternatorów jako eksploatacja jest niepoważne.

Napisano
7 minut temu, marcindzieg napisał:

Ale ja nie mam nic przeciwko Fiatom. Tylko przeciwko wypisywaniu bzdur typu alternator to eksploatacja. Nic więcej. Problem z alternatorem był i wynikał z braku osłony - lała się na niego woda i pękał. Można było łatwo temu zapobiegać zakładając tą osłonę. Niemniej jednak traktowanie pękających alternatorów jako eksploatacja jest niepoważne.

skoro to temat znany i przerobiony przez mechaniorów - to dla tego Fiata staje się eksploatacją. tak jak wymiana rozrządu w THP co 50 tys. tak jak odma w V8 od BMW, tak jak sprzęgła co 30 tys w niektórych DSG i wiele wiele innych... to nie jest niepoważne - tak wyglądają realia starych i współczesnych samochodów. Każdy coś ma. a czepianie się nazewnictwa tutaj nic nie zmieni :) 

Napisano
28 minut temu, jimbo22 napisał:

skoro to temat znany i przerobiony przez mechaniorów - to dla tego Fiata staje się eksploatacją. tak jak wymiana rozrządu w THP co 50 tys. tak jak odma w V8 od BMW, tak jak sprzęgła co 30 tys w niektórych DSG i wiele wiele innych... to nie jest niepoważne - tak wyglądają realia starych i współczesnych samochodów. Każdy coś ma. a czepianie się nazewnictwa tutaj nic nie zmieni :) 

To jest trochę straszne co piszesz ale w sumie może masz rację :)

Napisano

Uczepiliście się tych Fiatów, mam takiego dziadka P2 FL [14 letnie] od przebiegu 78kkm obecnie 199kkm [3,5roku] i alternatora nie ruszałem. No ale osłonę w nadkolu mam;)  Wsiadam w niego i jadę, w tamtym tygodniu trasa w ciągu 9h 800km, wykupuje co rok dobry pakiet Assistance i się nie przejmuje [rocznie 30-40kkm przejeżdżam czyli bez tragedii]. Jakbym się zastanawiał czy się nie zepsuje i itp to już dawno bym jeździł PKP. Silnik 1.2 16v z lpg, dosłownie powiem silnik idiotoodporny. Zresztą widzę jakie auta stoją na pasach awaryjnych przeważnie i to nie tylko >> 10 latki. Większość powie, no tak bronisz swojego "trupa" bo takim jeździsz. Nie, po prostu mam porównaniu do kilku marek/modeli bo hobbystycznie w wolnym czasie dorabiam "przy samochodach".

Edytowane przez steyr

Napisano
6 godzin temu, marcindzieg napisał:

Ale ja nie mam nic przeciwko Fiatom. Tylko przeciwko wypisywaniu bzdur typu alternator to eksploatacja. 

no ale przecież to Ty napisałeś wczesniej, że altek to eksploatacja w fiacie.

pozatym, równie dobrze może sie woda lać w mercu na altka, i też go diabli wezmą, to też będzie eksploatacja?

nie ma co głupot pisać, tylko pogodzić się z tym, że tak zostało zaprojektowane i takie ma bolączki

Napisano
Dnia 3.11.2017 o 09:29, TWENTIS napisał:

 

 

Analiza ogólnie ok.

ale IMO auta które kupiłeś za 10 tys teraz nie sprzedasz po 5 latach za 5.

Bardziej za 2.5

 

No i cały czas nie liczysz ile kasy włożysz w doprowadzenie auta do stanu jadalnego.

Jak kupujesz auto używane to masz na dzień dobry wydatki startowe - rozrząd, opony - które odpadają Ci przy nowym aucie.

 

Pomijam jak pisałem czas który spedzisz warsztatujac....

kupiłem 6 -latka za 24tys zł.przez dwa lata wymieniłem rozrząd 700zł ,2 opony 550zł ,uszczelka miski 150zł ,tuleja wahacza 200zł ,2x olej 400zł ,klocki 250zł.i zrobiłem33kkm..Uwazam ze koszty symboliczne..

Napisano
10 godzin temu, rwIcIk napisał:

tylko dziadował ;]

to fakt, jest tyle fajnych nowych aut, jakimś Lexus-em by się pojeździło jeszcze

 

8 godzin temu, marcindzieg napisał:

Tylko przeciwko wypisywaniu bzdur typu alternator to eksploatacja

a to jego tego nie napisałem;] fakt - źle przemyślane i padają bez osłony. Jak kupowałem pierwszą Pandę to gościu : " Panie nowy alternator, nowy zupełnie" - myślę sobie o co mu chodzi, że lata i krzyczy;] w pierwszej miałem nowy, tzn. wymieniony na nowy i przez 2 lata nic się nie działo. W Pandzie nr 2 nie był wymieniany od nowości tfu, tfu. To jest bolączka akurat ale taką ew. bolączkę wobec niektórych aut można jeszcze przeboleć

Napisano
52 minuty temu, jacob24 napisał:

to fakt, jest tyle fajnych nowych aut, jakimś Lexus-em by się pojeździło jeszcze

 

Mam u siebie w fabryce pracowników w słusznym już wieku - 2 z nich jeździ wypasionymi Lexusami IS300h - mają fantazję dziadki ;)

 

Napisano
2 godziny temu, blue_ napisał:

no ale przecież to Ty napisałeś wczesniej, że altek to eksploatacja w fiacie.

pozatym, równie dobrze może sie woda lać w mercu na altka, i też go diabli wezmą, to też będzie eksploatacja?

Nic takiego nie napisałem. To była ironia. Jeśli to tak zrozumiałeś to sorry :)

Zgadzam się z tym co napisałeś w 100 %.

 

Edytowane przez marcindzieg

Napisano
15 godzin temu, rwIcIk napisał:

Mam u siebie w fabryce pracowników w słusznym już wieku - 2 z nich jeździ wypasionymi Lexusami IS300h - mają fantazję dziadki ;)

 

bo to dobre auto!

 

było :(

Napisano

U mnie Panda od 4ch lat i alternator nie ruszony. Seicento zrobione bylo 100 tyś km i w altku regulator wymieniłem. Kuzyn miał od nowości SC i też przy altku nic nie robił

Napisano
3 godziny temu, Luke16 napisał:

U mnie Panda od 4ch lat i alternator nie ruszony. Seicento zrobione bylo 100 tyś km i w altku regulator wymieniłem. Kuzyn miał od nowości SC i też przy altku nic nie robił

W 1.1 altek jest wysoko i nie chlapie na niego woda. A wez sobie zobacz gdzie jest umieszczony w 1.6 - na samym dole, wiec ciągle mokry i dlatego obudowa pęka

Napisano
Dnia 9.11.2017 o 15:49, blue_ napisał:

gdzie jest umieszczony w 1.6 - na samym dole

może odbiegnę nieco od tematu ale co kolega ma namyśli pisząc 1.6? Ani Panda ani Sej nie miały takich silnik pod maską, chodzi o innego Fiaciora?

Napisano
5 godzin temu, jacob24 napisał:

może odbiegnę nieco od tematu ale co kolega ma namyśli pisząc 1.6? Ani Panda ani Sej nie. miały takich silnik pod maską, chodzi o innego Fiaciora?

Hehe. Tak myślałem, że ktoś to tak odbierze w końcu.

Oczywiście chodziło mi o fiatowski 1.6 z np sieny czy stilo

Napisano
3 godziny temu, blue_ napisał:

Hehe. Tak myślałem, że ktoś to tak odbierze w końcu.

Oczywiście chodziło mi o fiatowski 1.6 z np sieny czy stilo

280kkm przejechała u nas Hiena 1.6 16V i altek do 250kkm był oryginał, później kupiony został regenerowany, bo był problem z łożyskami. Obudowa nie pękła...

Napisano
Dnia 11/8/2017 o 18:24, rwIcIk napisał:

Mam u siebie w fabryce pracowników w słusznym już wieku - 2 z nich jeździ wypasionymi Lexusami IS300h - mają fantazję dziadki ;)

 

W sumie ostatni moment na taki zakup :hehe:.

Na emeryturze (takiej ZUSowskiej) to już człowieka nie będzie stać nawet na paliwo do takiego auta.

Oko też nie nadąży za szybko zmieniającym się krajobrazem za szybą ;l.

Napisano
2 godziny temu, mazi napisał:

280kkm przejechała u nas Hiena 1.6 16V i altek do 250kkm był oryginał, Obudowa nie pękła...

No widzisz. U mnie pękł przy 90 a pozniej przy 150 tys. U znajomego w marei z tym silnikiem to samo

Napisano
2 minuty temu, iwik napisał:

Oko też nie nadąży za szybko zmieniającym się krajobrazem za szybą 

Otóż to. 4 lata temu taki dziadek 60 lat, z prędkością 160 uderzył w tył auta, którym poruszała się moja żona. Był korek i wszyscy jechali ok 5 km/h, a on myślał, że jadą szybciej :facepalm:

W tym wieku prawo jazdy powinno sie zabierać

Napisano
2 minuty temu, blue_ napisał:

W tym wieku prawo jazdy powinno sie zabierać

 

Zobaczymy, czy jak będziesz w tym wieku też będziesz miał tą samą opinię ;].

Napisano
2 godziny temu, blue_ napisał:

Otóż to. 4 lata temu taki dziadek 60 lat

 

Zastanow sie czasem zanim cokolwiek napiszesz ;l

Napisano
3 godziny temu, blue_ napisał:

Otóż to. 4 lata temu taki dziadek 60 lat, z prędkością 160 uderzył w tył auta, którym poruszała się moja żona. Był korek i wszyscy jechali ok 5 km/h, a on myślał, że jadą szybciej :facepalm:

W tym wieku prawo jazdy powinno sie zabierać

160km/h?

Zona przeżyła?

Napisano
4 godziny temu, iwik napisał:

 

Zobaczymy, czy jak będziesz w tym wieku też będziesz miał tą samą opinię ;].

Owszem. Jak widze ludzi w tym wieku, w jaki sposob sie poruszają, to za kazdym razem sie w tym utwierdzam.

Kiedyś było inaczej... maluchy, trabanty, mały ruch na drogach. Zobacz co sie teraz dzieje

Napisano
2 minuty temu, blue_ napisał:

Owszem. Jak widze ludzi w tym wieku, w jaki sposob sie poruszają, to za kazdym razem sie w tym utwierdzam.

Kiedyś było inaczej... maluchy, trabanty, mały ruch na drogach. Zobacz co sie teraz dzieje

 

Chlopie, moj ojciec ma 67 lat i jezdzi pewnie lepiej niz Ty :hehe:

Napisano
1 godzinę temu, Maciej__ napisał:

 

Zastanow sie czasem zanim cokolwiek napiszesz ;l

Ale o co chodzi? 

Moj ojciec ma 61, w pracy mamy pięciu kolesi w tym wieku... stary, jak widze jak oni sie ruszają... spodni, czy butów na stojąco nie założy. To juz dziadki niestety. Chociaż jakby byli lekarzami, to może inaczej by wyglądali?

Napisano
2 minuty temu, Maciej__ napisał:

 

Chlopie, moj ojciec ma 67 lat i jezdzi pewnie lepiej niz Ty :hehe:

Zapewne... Zwłaszcza że ja jeżdżę zawodowo ;]

Napisano
Teraz, blue_ napisał:

Zapewne... Zwłaszcza że ja jeżdżę zawodowo ;]

 

On tez robil  30-40kkm rocznie w zasadzie do momentu zanim przeszedl na emeryture w zeszlym roku.

Jezeli dla Ciebie ktos w wieku 60 lat jest "dziadkiem" to pozostaje sie jedynie usmiechnac :hehe:

Napisano
8 minut temu, Maciej__ napisał:

 

Chlopie, moj ojciec ma 67 lat i jezdzi pewnie lepiej niz Ty :hehe:

Ale to jest raczej wyjątek niż reguła  :)

Napisano
1 godzinę temu, ZUBERTO napisał:

160km/h?

Zona przeżyła?

Na szczęście jechała wtedy nowiutką karetką jako pasażer. Ale wywrociło ich na bok i przelecieli przez barierki oddzielajace pasy ruchu. Miała tylko zwichnietą rękę. Co ciekawe ten dziadek nie miał nawet zadrapania.

Napisano
Teraz, marcindzieg napisał:

Ale to jest raczej wyjątek niż reguła  :)

 

Bez jaj, nie mowimy tu o dziadkach w wieku 75-80 lat tylko 60-latkach :hehe:

Napisano
Teraz, blue_ napisał:

Na szczęście jechała wtedy nowiutką karetką jako pasażer. Ale wywrociło ich na bok i przelecieli przez barierki oddzielajace pasy ruchu. Miała tylko zwichnietą rękę. Co ciekawe ten dziadek nie miał nawet zadrapania.

 

Przy 160km/h nie mial zadrapania? :hehe:

Obejrzyj sobie na YT crash test focusa przy takiej predkosci i przestac pisac glupoty...

Napisano
1 minutę temu, marcindzieg napisał:

Ale to jest raczej wyjątek niż reguła  :)

Otóż to. Z tego co widać na drogach, to 90% ludzi  w tym wieku sie nie nadaje za kółko

Napisano
Teraz, Maciej__ napisał:

 

Bez jaj, nie mowimy tu o dziadkach w wieku 75-80 lat tylko 60-latkach :hehe:

Większości ludzi zaczyna słabnąć wzrok w wieku ~40 lat. Czasem wcześniej, czasem później. Myślisz że po 60 jest lepiej? Nie mówię że nie powinien jeździć bo to indywidualne kwestie ale to już jednak nie ten wzrok ani nie ten czas reakcji.

Napisano
2 minuty temu, Maciej__ napisał:

 

Przy 160km/h nie mial zadrapania? :hehe:

Obejrzyj sobie na YT crash test focusa przy takiej predkosci i przestac pisac glupoty...

On jechał nie focusem, a nowym bmw 7.

30 min po wypadku z nim rozmawiałem. Wierzyć nie musisz

Napisano
1 minutę temu, marcindzieg napisał:

Większości ludzi zaczyna słabnąć wzrok w wieku ~40 lat. Czasem wcześniej, czasem później. Myślisz że po 60 jest lepiej? Nie mówię że nie powinien jeździć bo to indywidualne kwestie ale to już jednak nie ten wzrok ani nie ten czas reakcji.

Nawet nie o wzrok chodzi. Moja tesciowa ma 57 lat. widzi super bez okularow i wogole, ale ogólnie jej reflex i zachowanie na drodze, to jakiś koszmar. Podwoziła mnie gdzieś ostatnio, to po 2km wysiadłem i poszedłem na autobus.

Ja zdania nie zmienie... Po 60tce PJ out

Napisano
8 minut temu, Maciej__ napisał:

 

Bez jaj, nie mowimy tu o dziadkach w wieku 75-80 lat tylko 60-latkach :hehe:

Zauważ że teraz sie młodziej umiera niż kiedyś. Ostatnio przeważnie miedzy 60 a 70 lat (przynajmniej u mnie)

Takze 60 to juz dziadek i nic tego nie zmieni

Napisano
Teraz, blue_ napisał:

Zauważ że teraz sie młodziej umiera niż kiedyś. Ostatnio przeważnie miedzy 60 a 70 lat (przynajmniej u mnie)

Takze 60 to juz dziadek i nic tego nie zmieni

 

Taaa, a srednia dlugosc zycia rosnie :hehe:

Napisano
6 minut temu, blue_ napisał:

 

Ja zdania nie zmienie... Po 60tce PJ out

 

Zapewnie zaczniesz od siebie i wieku 60 lat oddasz prawko...

Napisano
1 minutę temu, iwik napisał:

 

Zapewnie zaczniesz od siebie i wieku 60 lat oddasz prawko...

Planuje wcześniej. Ale nie o tym wątek

Napisano
1 godzinę temu, blue_ napisał:

Zauważ że teraz sie młodziej umiera niż kiedyś. Ostatnio przeważnie miedzy 60 a 70 lat (przynajmniej u mnie)

Takze 60 to juz dziadek i nic tego nie zmieni

Po 1 to srednia dlugosc zycia rosnie, choc mlodych umiera sporo, to Ci co przetrwaja zyja dlugo.

Po 2 nie kazdy jest ulomy w tym wieku, a zawodowy kierowca do emerytury tez chce jakos dotrwac.

 

Owszem masz racje w sprawie refleksu czy wzroku (przewaznie na starosc sie nie poprawia) i widze to na przykladzie ojca, jeszcze do niedawna kierowcy zawodowego.

Tyle, ze on tez sobie zdaje sprawe ze swych ograniczen, jezdzi wolniej i duzo spokojniej niz dawniej.

Moze i wkurzy czasem mlodego-szybkiego za kolkiem "bo sie wlecze", ale jezdzi przepisowo (nie jest z tych co 50 w trasie nie przekracza) i predzej ten szybki-gniewny doprowadzi do wypadku niz ojciec.

Wniosek z tego taki, ze jak za mlodu ktos se slabo z kolkiem radzil, to na starosc moze i stanowi niebezpieczenstwo, ale jak ktos ogarnial to po 60-tce tez bedzie.

Granica zdolnosci i mozliwosci jest indywidualna, dla kazdego inna.

Natomiast niebezpieczenstwo jakiegos ataku za kolkiem, mimo ze pewnie wieksze w starszym wieku, to mlodych tez niestety dotyka.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.