Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

10 latki za 20-30 tys

Featured Replies

Napisano
18 minut temu, TWENTIS napisał:

 

 

 

 


Chyba gaznika nie miales w reku

Latwo naprawialny :-))))))))))

 

 

Ryb na pewno dawno nie mial gaznika, ani nie jezdzil gaznikowcem, w szczegolosci takim, ktory ma 25+ i czasy swietnosci za soba

Napisano
3 godziny temu, maro_t napisał:

 

ja jeżdżę w sumie miejskim autem (Kia Rio 1.4 109KM) nawet w dłuższe trasy wakacyjne do Chorwacji czy do Włoch.

>>>>>cięcie

Lubię ten klimat zasyfionych stacji benzynowych o 4.00 nad ranem gdzieś w lesie w Austrii czy na płaskim pustkowiu w Serbii, gdy cieszę się, że znowu udało mi się nie zasnąć ;]. A sam samochód jest tu mało istotny. W sumie mógłbym jechać nawet swiftem ;]

Mam to samo ale w jeszcze bardziej ekstremalnej formie. 72KM i skrzynia zrobotyzowana ETG, byłem wszędzie na Bałkanach włącznie z Albanią, Grecja, bliższe okolice jak Austria czy Rumunia, Węgry wiele razy. Na codzień auto męczone po mieście. Młode auto daje spokój, EU gwarancja przedłużana kontraktami serwisowymi co rok. Komfort i wyciszenie przy 150 kmh nie istnieje? To prawda, ale można jechać 110-120 i jest OK.

Przez 70kkm wymieniłem jedną żarówkę i klocki z przodu i o to chodzi.

Jak patrzę jak ten samochód jest wykonany to nie sądzę by przejechał 300kkm. I co z tego? Potrzymam go jeszcze parę lat i kupię jakąś nową Dacię pewnie. Tani samochód w zakupie, nie traci tyle na wartości więc łatwo się pogodzić ze sprzedażą za 7 latka nawet za 25% wartości.

Poprzednio miałem starego Citroena C5 z max wyposażeniem i podróżując daleko zawsze coś się działo i niepewność była o wiele gorsza niż radość z komfortu i wyciszenia.

Edytowane przez walczy

Napisano
4 minuty temu, gregoryj napisał:

Ryb na pewno dawno nie mial gaznika, ani nie jezdzil gaznikowcem, w szczegolosci takim, ktory ma 25+ i czasy swietnosci za soba

 

Miałem na myśli, że można go naprawić śrubokrętem, a z komputerem tego nie zrobisz. A gaźnika rzeczywiście dawno nie miałem. Ale miałem za to kiedyś CC700 z tym elektronicznie sterowanym gaźnikiem aisin, który był królem polskich gaźników. Notabene, zrobiłem tym ca. 120kkm i się nic nie popsuło.

:hehe:

Napisano
2 godziny temu, koNik napisał:

 

Oczywiście że sama podróż jest celem. Ale auto przynajmniej dla mnie ma fundamentalne znaczenie. Nawet takim E34 nie chciałoby mi się tak jechać jak np Wołga. A trip nad Bajkał uważam jedynie za częściowo zaliczony dlatego za rok będzie powtorka. Przez auto. Kią Rio to raczej bym też wolał samolot ;]

Wiesz co - fajnie się jechało i Omegą B, Vectrą C, Astrą F, Merivą A, Almerą N16FL, Astrą H, Galaxym, Grandem, Mercedesem LK, MAN'em F90 27.414(tutaj raczej maks do 100km ;] )  czy Iveco EuroTech 180E35 Cursor. ;] Było mało samochodów, które z jazdy źle wspominałem. Między innymi Volvo V40 '03. ;] Więc, tak jak nie ciśniesz, nie szalejesz tylko po prostu jedziesz "po przygodę" to na prawdę, aby w miarę cicho było, i wygodnie. :ok:

Napisano
14 minut temu, walczy napisał:

Mam to samo ale w jeszcze bardziej ekstremalnej formie. 72KM i skrzynia zrobotyzowana ETG, byłem wszędzie na Bałkanach włącznie z Albanią, Grecja, bliższe okolice jak Austria czy Rumunia, Węgry wiele razy. Na codzień auto męczone po mieście. Młode auto daje spokój, EU gwarancja przedłużana kontraktami serwisowymi co rok. Komfort i wyciszenie przy 150 kmh nie istnieje? To prawda, ale można jechać 110-120 i jest OK.

Przez 70kkm wymieniłem jedną żarówkę i klocki z przodu i o to chodzi.

Jak patrzę jak ten samochód jest wykonany to nie sądzę by przejechał 300kkm. I co z tego? Potrzymam go jeszcze parę lat i kupię jakąś nową Dacię pewnie. Tani samochód w zakupie, nie traci tyle na wartości więc łatwo się pogodzić ze sprzedażą za 7 latka nawet za 25% wartości.

Poprzednio miałem starego Citroena C5 z max wyposażeniem i podróżując daleko zawsze coś się działo i niepewność była o wiele gorsza niż radość z komfortu i wyciszenia.

 

Z tymi wrażeniami podczas jazdy to też jest różnie. Zależnie do czego się porównuje. Jak miałem Bravo i Rio to w Rio mi się zdawało że jest głośno, jak Bravo zamieniłem na Swifta, to teraz mi się wydaje że w Rio jest cicho i super wygodnie. I nawet silnik się zrobił jakiś taki bardziej dynamiczny;l. Wszystko to kwestia przyzwyczajenia i porównania. Kia spokojnie bez zadyszki ani bez uszczerbku na moim zdrowiu jeździ po autostradach 140-150km/h i to mi w zupełności wystarcza. Więcej nie próbowałem. Do tego tak jak piszesz, nie żal mi, że ten samochód jest obijany na parkingach, że dostanie kamykiem na autostradzie itd. Bo to zwykłe tanie jeździdło.

Ja nie zamierzam udawać, że nie pojeździłbym czymś fajnym dającym frajdę, ale zwyczajnie mnie na to nie stać. Fajne nowe są drogie w zakupie, a fajne stare drogie w utrzymaniu i trzeba się z nich doktoryzować.

Napisano
20 minut temu, Ryb napisał:

 

Miałem na myśli, że można go naprawić śrubokrętem, a z komputerem tego nie zrobisz. A gaźnika rzeczywiście dawno nie miałem. Ale miałem za to kiedyś CC700 z tym elektronicznie sterowanym gaźnikiem aisin, który był królem polskich gaźników. Notabene, zrobiłem tym ca. 120kkm i się nic nie popsuło.

:hehe:

W tym problem, ze naprawic go nie jest wcale tak latwo, szczegolnie jakis bardziej skomplikowany, a wyregulowac stary gaznik zeby to spelnialo chociaz jakies normy producenta to juz jest bardzo ciezko. Ludzi, ktorzy sie znaja dobrze na regeneracjach zostalo niewielu i cenia sie bardzo. Kupno nowego gaznika jesli w ogole dostepny to np 700 pln do Skody Favorit. A do merca jakiegos starego to nawet nie chce wiedziec.

Ani tanio ani super dobrze. Szczegolnie jak po 5 tys km sie np zabrudzi, rozreguluje .... ech wymysl szatana :hehe: Jedyne co na plus,  to za 1000-1100 pln mozna LPG zalozyc i wtedy jedyne co w gazniku ma dzialac to oski przepustnic. I benzyna na ssaniu ma byc podawana tak zeby ponizej -5 dalo sie odpalic

 

Monowtrysk czy proste MPI jawi sie idealnym rozwiazaniem. Wiadomo, potrzebuje kompa i 4 czujnikow ale zawsze dziala, chyba ze czujnik polozenia walu padnie. Nawet jak sie lambda czy czujnik temp wody, czy tez cisnienia w kolektorze to zawsze jakos tam bedzie jechal i dojedzie. Potem wymieniasz czujnik i lecisz dalej 100-200-500 tys km

Napisano
Teraz, gregoryj napisał:

I benzyna na ssaniu ma byc podawana tak zeby ponizej -5 dalo sie odpalic

 

Moj Hyundai Pony z gaznikiem palil na LPG nawet w najwieksze mrozy ;]

Pompa paliwa padla I tak jezdzilem 2 lata.

Napisano
4 minuty temu, gregoryj napisał:

W tym problem, ze naprawic go nie jest wcale tak latwo, szczegolnie jakis bardziej skomplikowany, a wyregulowac stary gaznik zeby to spelnialo chociaz jakies normy producenta to juz jest bardzo ciezko. Ludzi, ktorzy sie znaja dobrze na regeneracjach zostalo niewielu i cenia sie bardzo.

 

siostra jeszcze kilka lat temu miała daewoo tico i faktycznie trudno było znaleźć kogoś, komu się chciało wyregulować w tym gaźnik. A jak już się znalazł, to cena była bardzo wysoka.

Napisano
  • Autor
10 minut temu, maro_t napisał:

 

siostra jeszcze kilka lat temu miała daewoo tico i faktycznie trudno było znaleźć kogoś, komu się chciało wyregulować w tym gaźnik. A jak już się znalazł, to cena była bardzo wysoka.

trzeba jeździć do serwisów motocyklowych, robią sprzęty gdzie są 4 gaźniki powkładane :)

Napisano
40 minut temu, maro_t napisał:

 

Z tymi wrażeniami podczas jazdy to też jest różnie. Zależnie do czego się porównuje. Jak miałem Bravo i Rio to w Rio mi się zdawało że jest głośno, jak Bravo zamieniłem na Swifta, to teraz mi się wydaje że w Rio jest cicho i super wygodnie. I nawet silnik się zrobił jakiś taki bardziej dynamiczny;l. Wszystko to kwestia przyzwyczajenia i porównania. Kia spokojnie bez zadyszki ani bez uszczerbku na moim zdrowiu jeździ po autostradach 140-150km/h i to mi w zupełności wystarcza. Więcej nie próbowałem. Do tego tak jak piszesz, nie żal mi, że ten samochód jest obijany na parkingach, że dostanie kamykiem na autostradzie itd. Bo to zwykłe tanie jeździdło.

Ja nie zamierzam udawać, że nie pojeździłbym czymś fajnym dającym frajdę, ale zwyczajnie mnie na to nie stać. Fajne nowe są drogie w zakupie, a fajne stare drogie w utrzymaniu i trzeba się z nich doktoryzować.

Otoz to teraz nowe auto dajace frajde z jazdy to lekko 120k to sa dwa wozidla klasy B.

Napisano
33 minuty temu, Maciej__ napisał:

 

Moj Hyundai Pony z gaznikiem palil na LPG nawet w najwieksze mrozy ;]

Pompa paliwa padla I tak jezdzilem 2 lata.

Wiesz, moje tez czasami pala przy -13 ale jak postoj trwal do 12h. Po postoju dwudniowym, jeden klasyk pali do max -10 a drugi max - 5. Nie jest to jakis problem,ale lepiej jak gaznik jako tako wali paliwem na zimnym silniku zeby sie dalo odpalic i wyjechac z parkingu. Po 1ym kilometrze i tak przelacze na gaz. W temperatury dodatnie to sie odpala od razu na gazie i GO .......

Napisano
5 godzin temu, Ryb napisał:

 

Znowu dorabiasz ideologię. Tymczasem jeśli ktoś ma konkretną listę wymagań co do wyposażenia i żadnych wymagań co do marki to i tak skończy w jednym z salonów, które są oczywiste: Mercedes, BMW, Audi etc.

Ja obstawiam że większość kupujących trafia tam z powodu wymagań a nie z powodu ekscytacji znaczkiem. Ekscytacja znaczkiem jest właściwa dla kolejnych właścicieli tych samochodów.

 

Ale mówimy o jakości wykonania a nie ekscytacja masażem tyłka czy tabletem czy znaczkiem. Po prostu dawniej jak kupowałeś mercedesa to kupowałeś przede wszystkim jakość. Potem długo długo nic a potem resztę. A dziś co kupujesz? Prestiż takiego mercedesa nawet dziś wynika między innymi że skojarzenia z jakością z którą już nie ma nic wspólnego ;]

Napisano
5 godzin temu, K3 napisał:

 

Też liczyłem. I tu masz dokładnie...

 

 

 

Ja liczyłem dokładnie względem mediany zarobków Niemca z lat 60 do dzisiejszych i porównywałem do cen Mercedesów bo są łatwo dostępne. Wychodziło niemal identycznie. Była to odpowiedź na tezę że nowe mercedesy nie mogą być tak porządne jak stare bo te stare były dużo droższe! Nie nie - prawda jest taka że jedyny podmiot który zyskuje na kupowatosci produktu to producent a nie user jak usilujecie sobie wmówić dla lepszego samopoczucia ;]

Napisano

A jeśli chodzi o dyskusje o gaźniku czy gaźnikach to jest mocno jałowa. Są takie bezobsługowe przez set tys km a są takie że trzeba w nich kręcić 2 razy dziennie ;] są takie które zamulaja a są takie które powodują wrzenie krwi w żyłach jak np IDF, DCOE czy DHLA. Co do idei wtrysk wielopunktowy jest fajny ale też czasami potrafi wybrać jaja z diagnostyka. Mówię to ja, który sam zastąpiłem wielopunktem z golfa gaźnik w DOHCu z Mirafiori ;]

Napisano
9 godzin temu, maro_t napisał:

 

Ja nie zamierzam udawać, że nie pojeździłbym czymś fajnym dającym frajdę, ale zwyczajnie mnie na to nie stać. Fajne nowe są drogie w zakupie, a fajne stare drogie w utrzymaniu i trzeba się z nich doktoryzować.

 

tutaj masz kupę racji - albo człowieka nie stać, jak mnie w tym przypadku na nowe, choć nie jest to kosmos cenowy to jednak te 130-150 kpln trzeba za auto dać, nie wiem ile musiałbym mieć na koncie i jak moje podejście do pieniędzy musiałoby się zmienić żeby tyle wydać, albo...

...trzeba się doktoryzować, jak ja - pierwsze e39 nauczyło mnie potencjalnych awaryjnych rzeczy, przyzwyczaiło do cen części zamiennych i uzależniło od ciszy, drugim już jeździło się lajtowo i gdyby nie wypadek pewnie dalej bym nim jeździł, teraz kupię trzecie i czuję się już pewnie w temacie bo przeczytałem mnóstwo for, kupę rzeczy sprawdziłem na własnej skórze, wiem co jak powinno wyglądać i działać, a w razie czego mam grupy wsparcia na facebooku - niestety płacę cenę za jazdę dwudziestoletnim autem

Ty nie musisz wiedzieć co to fora użytkowników, Face`a pewnie i tak nie masz, a dziwne odgłosy spod maski lub zawieszenia Cię nie niepokoją bo ich nie ma

 

i tak jest dobrze, tak zostawmy i nie przekonujmy jeden drugiego (to nie do Ciebie) że to co ja robię jest lepsze - może i lepsze, ale nie dla mnie

Napisano
18 godzin temu, AstraC napisał:

Wiesz co - fajnie się jechało i Omegą B, Vectrą C, Astrą F, Merivą A, Almerą N16FL, Astrą H, Galaxym, Grandem, Mercedesem LK, MAN'em F90 27.414(tutaj raczej maks do 100km ;] )  czy Iveco EuroTech 180E35 Cursor. ;] Było mało samochodów, które z jazdy źle wspominałem. Między innymi Volvo V40 '03. ;] Więc, tak jak nie ciśniesz, nie szalejesz tylko po prostu jedziesz "po przygodę" to na prawdę, aby w miarę cicho było, i wygodnie. :ok:

 

Ja mam ten problem ze na większość tych aut które wymieniłeś (nie mówię o ciężarówkach) nie mogę patrzeć ani w środku ani z zewnątrz. Więc wybieram samolot ;]

Napisano
17 godzin temu, maro_t napisał:

 

siostra jeszcze kilka lat temu miała daewoo tico i faktycznie trudno było znaleźć kogoś, komu się chciało wyregulować w tym gaźnik. A jak już się znalazł, to cena była bardzo wysoka.

 

Trzeba było pisać to bym Ci napisał gdzie jechać ;]

Napisano
 
Miałem na myśli, że można go naprawić śrubokrętem, a z komputerem tego nie zrobisz. A gaźnika rzeczywiście dawno nie miałem. Ale miałem za to kiedyś CC700 z tym elektronicznie sterowanym gaźnikiem aisin, który był królem polskich gaźników. Notabene, zrobiłem tym ca. 120kkm i się nic nie popsuło.
:hehe:



Ryb w zyciu nie naprawisz gaznika stubokretem. Skomplikowanosc konstrukcji brak czesci zamiennych ilosc miejsc do regulacjibto jest zabawa na kilka dni i jakies 800-1600 zl.
Znajdz polecany zaklad gaznikowy. W polsce zostalo ich moze ze 6 i terminy sa na rok do przodu.
To nie sa czasy fso1500 i gaznika na polce w polmozbycie
Napisano
trzeba jeździć do serwisów motocyklowych, robią sprzęty gdzie są 4 gaźniki powkładane [emoji4]


Ma regulacje tak.
Ale jak nie ma czesci i trzeba dorobic?
Napisano
25 minut temu, TWENTIS napisał:

 


Ma regulacje tak.
Ale jak nie ma czesci i trzeba dorobic?

 

 

Etermot a uszczelki z Katarzyny w Krakowie. W ostateczności w UK jest wszystko.

Napisano
10 godzin temu, bizz napisał:

albo człowieka nie stać, jak mnie w tym przypadku na nowe, choć nie jest to kosmos cenowy to jednak te 130-150 kpln trzeba za auto dać, nie wiem ile musiałbym mieć na koncie i jak moje podejście do pieniędzy musiałoby się zmienić żeby tyle wydać, albo...

...trzeba się doktoryzować, jak ja - pierwsze e39 nauczyło mnie potencjalnych awaryjnych rzeczy, przyzwyczaiło do cen części zamiennych i uzależniło od ciszy, drugim już jeździło się lajtowo i gdyby nie wypadek pewnie dalej bym nim jeździł, teraz kupię trzecie i czuję się już pewnie w temacie

Liczyłeś ile kosztowało Cie takie e39 przez rok, wliczając ubezpieczenie, naprawy,assistance i ewentualną utratę wartości?

Napisano
 
Etermot a uszczelki z Katarzyny w Krakowie. W ostateczności w UK jest wszystko.



W pl tez. Ale czekasz
To nie jest naprawa w kazdym warsztacie

Samochod na kolki i m-c w plecy.
Napisano
3 godziny temu, Piotrus napisał:

Liczyłeś ile kosztowało Cie takie e39 przez rok, wliczając ubezpieczenie, naprawy,assistance i ewentualną utratę wartości?

 

Nie liczyłem bo po co się denerwować. Na obu łącznie byłem stratny na pewno ponad 20 tyś. Spróbuję zrobić podsumowanie, może się przydać przed zakupem trzeciej:)

Pierwszą kupiłem za 13 tyś, 45 tyś km bezawaryjnie przez 1,5 roku, ubezpieczenie full 1400 zł rocznie (za 1,5 roku 2100), komplet opon zima 1400, komplet opon lato 1800, regeneracja felg i malowanie 1200, wymiana oleju i odmy 1000, klocki i tarcze przód 1200, to tak z grubsza. Wychodzi 21700, później zaczęło coś stukać w silniku, parę stówek poszło na sprawdzanie, już nie pamiętam, załóżmy że dobiłem do 22500, sprzedałem jako uszkodzone za 4500, czyli 18000 za 18 miesięcy eksploatacji. 

Drugą kupiłem za 11 tyś, ubezpieczenie 1600, wycięcie katalizatorów jak się zapchały na amen i zaczął się gotować 300, chyba nic więcej nie zdążyłem zrobić jak miałem wypadek w Rumunii, auto sprzedane rozbite za 3500, ubezpieczenie zwróciło 1400 zł niewykorzystanej składki, bo rozbiłem dwa tygodnie po zakupie nowego oC i assistance. Czyli wydane 12900, odzyskane 4900, 8000 w plecy w rok.

Teraz szukam kolejnej w okolicach 20 tyś, z trochę bardziej ryzykowanym silnikiem M54B30, albo jak mnie fantazja poniesie to V8. Obstawiam 20 koła rocznie straty jak nic. 

 

Gdybym teraz dłużej nie pisał to znaczy że do AK dorwała się moja żona:hehe:

Napisano
1 godzinę temu, bizz napisał:

Teraz szukam kolejnej w okolicach 20 tyś, z trochę bardziej ryzykowanym silnikiem M54B30, albo jak mnie fantazja poniesie to V8. Obstawiam 20 koła rocznie straty jak nic. 

Gdybym teraz dłużej nie pisał to znaczy że do AK dorwała się moja żona:hehe:

 

Trzeba przyznac, ze masz fantazje ;]

Napisano
 
Trzeba przyznac, ze masz fantazje ;]
Ja bym tego nie nazwał fantazją tylko ciężką motoryzacyjną dewiacją ;)

Wysłane z mojego MHA-L29 przy użyciu Tapatalka

Napisano
6 godzin temu, TWENTIS napisał:

 

 


W pl tez. Ale czekasz
To nie jest naprawa w kazdym warsztacie

Samochod na kolki i m-c w plecy.

 

 

 

Bez przesady uszczelki robią z dnia na dzień. Zresztą to nie jest wiodącą technologia to chyba oczywiste. Przeplywka klapowa do starszego motronika to jeszcze wiekszy ból głowy.

Napisano
6 godzin temu, bizz napisał:

czyli 18000 za 18 miesięcy eksploatacji. 

6 godzin temu, bizz napisał:

8000 w plecy w rok

 

6 godzin temu, bizz napisał:

Obstawiam 20 koła rocznie straty jak nic. 

 

i dalej wolisz te stare rupiecia, zamiast nowego tipo, czy astry?.... nie mam słów.

a ja przez 5 lat włożyłem w octavie 10 tys i wydaje mi się, że to jakiś kosmos......

Napisano
36 minut temu, blue_ napisał:

i dalej wolisz te stare rupiecia, zamiast nowego tipo, czy astry?.... nie mam słów.

a ja przez 5 lat włożyłem w octavie 10 tys i wydaje mi się, że to jakiś kosmos......

 

Z utratą wartości?

Napisano
2 godziny temu, blue_ napisał:

i dalej wolisz te stare rupiecia, zamiast nowego tipo, czy astry?.... nie mam słów.

a ja przez 5 lat włożyłem w octavie 10 tys i wydaje mi się, że to jakiś kosmos......

a skąd wyłożyć nagle 50 tys zl? I to w wersji chyba golas

Napisano
49 minut temu, angrius napisał:

a skąd wyłożyć nagle 50 tys zl? I to w wersji chyba golas

przez 2,5 roku wyłożył 40 tys, z czego połowę stracił. jak dla mnie to wyrzucanie pieniędzy w błoto. chyba bym wolał dobrać kredyt i kupić nówetę.

ale to ja. każdy robi jak uważa

Napisano
2 godziny temu, grogi napisał:

 

Z utratą wartości?

to tylko koszt części zamiennych

Napisano
to tylko koszt części zamiennych
Ty o co Ty tam.wymieniales?
O ile dobrze kojarze to miales chyba 1,6noPB a tam sie nawet nie ma co psuc...
Chyba ze to zawiera np koszt 2 kompletow oppn i instalacji gazowej ;)
Napisano
17 godzin temu, bizz napisał:

 

Nie liczyłem bo po co się denerwować. Na obu łącznie byłem stratny na pewno ponad 20 tyś.

Ok, czyli 30 miesięcy eksploatacji kosztowały Cię 26000 PLN, czyli 866 PLN brutto na miesiąc, rocznie robisz 30tys km.

Zapytałem bo zacząłem się zastanawiać czy nie jesteś blisko kosztu wynajmu długoterminowego nowej bmw 3 ale jednak dalej masz o połowę taniej.

 

Dzisiaj za 1850 brutto można wynająć sobie nową 318d na rok/limit 30kkm, ale to jednak dalej więcej o 1000 PLN , pytanie czy masz DG i co mogłeś sobie odliczyć w koszty ze swoich wydatków.

 

 

Napisano
9 godzin temu, blue_ napisał:

to tylko koszt części zamiennych

 

A @bizz liczył wszystko, ubezp, przeglądy, opony , regenerację felg itd i najważniejsze utratę wartości 

 

napraw to ja tam dużo nie widzę, odma za 500-700zl i hamulce za 1200zl

 

 

Napisano
Godzinę temu, Piotrus napisał:

 

Dzisiaj za 1850 brutto można wynająć sobie nową 318d na rok/limit 30kkm, ale to jednak dalej więcej o 1000 PLN , pytanie czy masz DG i co mogłeś sobie odliczyć w koszty ze swoich wydatków.

 

 

 

Myślałem o tym, kumpel tak wziął 318i, sęk w tym że ja nie jeżdżę BMW dla marki tylko dla komfortu i mocy, a 3er z podstawowymi silnikami nie daje ani tego ani tego.

Rozglądam się teraz bo wolałbym młodsze auto, ale z budżetem do 25 tyś wiele nie ugram.

Zostaje mi e39, e60 ale tutaj się boję elektroniki, e46 z ostatnich lat 330i, ewentualnie Mercedes w203 i w211. Nawet znalazłem fajne e500 ale trochę się boję airmatica.

Napisano
2 godziny temu, Maciej__ napisał:

Ty o co Ty tam.wymieniales?
O ile dobrze kojarze to miales chyba 1,6noPB a tam sie nawet nie ma co psuc...
Chyba ze to zawiera np koszt 2 kompletow oppn i instalacji gazowej ;)

nie ma sie co psuć, ale sie psuło. a to termostat, a to jakiś czujnik, 2 razy chłodnice, pękła miska olejowa itp, itd. owszem, w tej cenie wliczyłem też tarcze i komplet opon, ale to raptem 700 zł

Napisano
Dnia 5.04.2018 o 10:15, Maciej__ napisał:

 

A czego tam sie bac?

Przeciz graty do tego silnika sa jedne z tanszych na rynku... DKZ to chyba mniej niz 1kPLN kosztuje ;]

DKZ zmienia się co 100kkm w tym aucie, gównolit.

Układ wtryskowy bywa kapryśny... sam doświadczyłem tego na własnej skórze na A4 gdzieś między Rzeszowem a Krakowem.

 

Generalnie FF2 1.8TDCI to auto wołające o kasę na każdym kroku, a im więcej ma wbite kkm tym częściej i o więcej woła.

Napisano
6 minut temu, mazi napisał:

Generalnie FF2 1.8TDCI to auto wołające o kasę na każdym kroku, a im więcej ma wbite kkm tym częściej i o więcej woła.

 

Szwagier ma od 8 lat i nie narzeka ale przbieg nie dobil jeszcze do 200kkm...

Z tym DKZ to jak zrobisz 100kkm w korkach to moze padnie, ale bez przesady przy normalnym uzytkowaniu.

Napisano
5 godzin temu, Koonrad napisał:

 

A @bizz liczył wszystko, ubezp, przeglądy, opony , regenerację felg itd i najważniejsze utratę wartości 

 

napraw to ja tam dużo nie widzę, odma za 500-700zl i hamulce za 1200zl

 

 

 

Ale większość to pochodna kupowania starego grata. W nowym ani nie wymieniasz opon, regenerujesz felg, nie robisz przeglądów itd...

Napisano
9 godzin temu, bizz napisał:

 

Myślałem o tym, kumpel tak wziął 318i, sęk w tym że ja nie jeżdżę BMW dla marki tylko dla komfortu i mocy, a 3er z podstawowymi silnikami nie daje ani tego ani tego.

Receptą jest 318d/320d najlepiej gt- dokładasz boxa za 1000pln i masz osiągi lepsze niż te Twoje e39, w gt miejsca też jest chyba więcej niż w e39.

 

Opcja nr2 to 320i i modyfikacja softu w sterowniku, to ten sam silnik co w 328, pi sofcie ma 280KM, chyba wystarczy? Sam box w 320i to też ponad 200 kucy

Napisano
5 godzin temu, grogi napisał:

 

Ale większość to pochodna kupowania starego grata. W nowym ani nie wymieniasz opon, regenerujesz felg, nie robisz przeglądów itd...

ja jak kupowałem pandę (8 letnią) to miała nowe opony i felgi, które do dzisiaj służą. i przez 5 lat jedynymi wydatkami były przeglądy i ubezpieczenie

także nie zawsze jest jak piszesz

Napisano
1 godzinę temu, Piotrus napisał:

Receptą jest 318d/320d najlepiej gt- dokładasz boxa za 1000pln i masz osiągi lepsze niż te Twoje e39, w gt miejsca też jest chyba więcej niż w e39.

 

Opcja nr2 to 320i i modyfikacja softu w sterowniku, to ten sam silnik co w 328, pi sofcie ma 280KM, chyba wystarczy? Sam box w 320i to też ponad 200 kucy

 

no i utrata gwarancji, plus leasingodawca się wypina i przymusowy wykup auta

Napisano
36 minut temu, bizz napisał:

 

no i utrata gwarancji, plus leasingodawca się wypina i przymusowy wykup auta

 

W przypadku boxa to nic nie stracisz, bo to w zasadzie urzadzenie zewnetrzne.

Mozesz wypiac przed wizyta w ASO i po sprawie.

Napisano
1 minutę temu, Maciej__ napisał:

 

W przypadku boxa to nic nie stracisz, bo to w zasadzie urzadzenie zewnetrzne.

Mozesz wypiac przed wizyta w ASO i po sprawie.

 

Pytałem o to w BMW - gość mi powiedział że przy jakiejkolwiek awarii sprawdzają w kompie parametry silnika i widzą doskonale że była ingerencja w postaci boxa. A że leasing jest też BMW i jego cena uzależniona jest od wartości rezydualnej auta która to spada przy ingerencji zewnętrznej, zna przypadki wypowiedzenia umowy w trybie natychmiastowym. Rzadkie, bo rzadkie, ale ryzyka nie podejmę.

Napisano
1 godzinę temu, bizz napisał:

 

Pytałem o to w BMW - gość mi powiedział że przy jakiejkolwiek awarii sprawdzają w kompie parametry silnika i widzą doskonale że była ingerencja w postaci boxa. A że leasing jest też BMW i jego cena uzależniona jest od wartości rezydualnej auta która to spada przy ingerencji zewnętrznej, zna przypadki wypowiedzenia umowy w trybie natychmiastowym. Rzadkie, bo rzadkie, ale ryzyka nie podejmę.

Urban legend, box oszukuje sterownik tak że nie widać że coś jest zmienione.

Żeby nie być gołosłownym, 3x złapałem błąd przekroczonego momentu obrotowego na zbyt mocnym programie, na przeglądzie nawet się o tym nie zająkneli.

Napisano
12 godzin temu, Maciej__ napisał:

 

Szwagier ma od 8 lat i nie narzeka ale przbieg nie dobil jeszcze do 200kkm...

Z tym DKZ to jak zrobisz 100kkm w korkach to moze padnie, ale bez przesady przy normalnym uzytkowaniu.

 

Nie mówię na przykładzie jednej sztuki, tylko wielu, które jeżdżą w pewnej flocie.

Dwumas co 100-120kkm, wtryski po 200kkm bardzo często.

Zawieszenia dają radę i przy 200kkm w sumie nic się nie dzieje. Poza tym lubią rdzewieć.

Są lepsze i gorsze sztuki. 

Napisano
2 godziny temu, bizz napisał:

 

Pytałem o to w BMW - gość mi powiedział że przy jakiejkolwiek awarii sprawdzają w kompie parametry silnika i widzą doskonale że była ingerencja w postaci boxa. A że leasing jest też BMW i jego cena uzależniona jest od wartości rezydualnej auta która to spada przy ingerencji zewnętrznej, zna przypadki wypowiedzenia umowy w trybie natychmiastowym. Rzadkie, bo rzadkie, ale ryzyka nie podejmę.

Sciemniaja i tyle. Przy boxie nic nie widac. Zreszta wiekszosc chiptuningu jest tak zrobione, ze nic nie widac. To przeciez jest komputer a nie rocket science.

Napisano
Dnia ‎2018‎-‎04‎-‎07 o 13:27, bizz napisał:

 

Nie liczyłem bo po co się denerwować. Na obu łącznie byłem stratny na pewno ponad 20 tyś. Spróbuję zrobić podsumowanie, może się przydać przed zakupem trzeciej:)

Pierwszą kupiłem za 13 tyś, 45 tyś km bezawaryjnie przez 1,5 roku, ubezpieczenie full 1400 zł rocznie (za 1,5 roku 2100), komplet opon zima 1400, komplet opon lato 1800, regeneracja felg i malowanie 1200, wymiana oleju i odmy 1000, klocki i tarcze przód 1200, to tak z grubsza. Wychodzi 21700, później zaczęło coś stukać w silniku, parę stówek poszło na sprawdzanie, już nie pamiętam, załóżmy że dobiłem do 22500, sprzedałem jako uszkodzone za 4500, czyli 18000 za 18 miesięcy eksploatacji. 

Drugą kupiłem za 11 tyś, ubezpieczenie 1600, wycięcie katalizatorów jak się zapchały na amen i zaczął się gotować 300, chyba nic więcej nie zdążyłem zrobić jak miałem wypadek w Rumunii, auto sprzedane rozbite za 3500, ubezpieczenie zwróciło 1400 zł niewykorzystanej składki, bo rozbiłem dwa tygodnie po zakupie nowego oC i assistance. Czyli wydane 12900, odzyskane 4900, 8000 w plecy w rok.

Teraz szukam kolejnej w okolicach 20 tyś, z trochę bardziej ryzykowanym silnikiem M54B30, albo jak mnie fantazja poniesie to V8. Obstawiam 20 koła rocznie straty jak nic. 

 

Gdybym teraz dłużej nie pisał to znaczy że do AK dorwała się moja żona:hehe:

....bo fantazja fantazja fantazja jest od tego aby bawic sie aby bawic sie .... aby bawic sie na calego :piwko:

Napisano
Dnia ‎2018‎-‎04‎-‎06 o 17:17, koNik napisał:

A jeśli chodzi o dyskusje o gaźniku czy gaźnikach to jest mocno jałowa. Są takie bezobsługowe przez set tys km a są takie że trzeba w nich kręcić 2 razy dziennie ;] są takie które zamulaja a są takie które powodują wrzenie krwi w żyłach jak np IDF, DCOE czy DHLA. Co do idei wtrysk wielopunktowy jest fajny ale też czasami potrafi wybrać jaja z diagnostyka. Mówię to ja, który sam zastąpiłem wielopunktem z golfa gaźnik w DOHCu z Mirafiori ;]

To podziel sie moze informacja, jakie to gazniki sa bezobslugowe przez setki tys km?  Czy zamulaja czy nie to mnie nie obchodzi. Z checia bym taki zalozyl do jakiegos PRLowskiego klasyka. I zeby nie kosztowal 5 tys pln ani nie byl z lat 50tych.

Napisano
  • Autor
Dnia 7.04.2018 o 22:46, blue_ napisał:

przez 2,5 roku wyłożył 40 tys, z czego połowę stracił. jak dla mnie to wyrzucanie pieniędzy w błoto. chyba bym wolał dobrać kredyt i kupić nówetę.

ale to ja. każdy robi jak uważa

cenowo wygląda na to samo

-tobie leci kasa na wartości

-jemu na naprawach

-on traci czas na naprawy

-ty masz nudne auto

 

Trzeba wybrać co się chce bardziej i tyle.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.