Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 16.06.2021 w Odpowiedzi

  1. ja podchodzę do tematu trochę inaczej. Mimo że mam nadzieję, nie będę już żadnego auta użytkował 10 lat, jak Fiata, to wykluczyć tego nie mogę, więc od nowości wolę raczej dbać niż nie dbać. Aktualnie w Astrze wymiana oleju w ASO to 300zł brutto. Więc biorąc pod uwagę JDG, realnie niewiele powyżej 200. Nie trzymam się sztywno przebiegów, zwłaszcza teraz jak po pandemii mi przebiegi spadły, ale i tak na wiosnę wymeniłem olej. Po dosyć ciężkiej zimie, gdzie auto cały czas stoi na zewnątrz, odpala na mrozie, robi więcej krótkich tras niż kiedyś, teraz miałbym na tym samym oleju zasuwać w upale po autostradach latem... Zwłaszcza że 200KM wyciśnięte z silniczka 1.6 to naprawdę wyciska z oleju jego wszystkie możliwości. Poza tym lubię po prostu dbać o rzeczy i już. Silnik na świeżym oleju zawsze ładniej i ciszej pracuje więc musi być jakaś różnica.
  2. jeszcze raz - każdy robi podług swego uznania. Mnie osobiście nie przekonują wymiany co 30 tyś. km. A dlaczego? Po pierwsze. Miałem clio II ph1 kupione jako używka. Przebieg udokumentowany, roczne przebiegi poniżej 15 tyś. km i raz w roku olej był wymieniany. Za mojej kadencji olej zmieniany co 15 tyś.km, średnio 3 zmiany w ciągu 2 lat. W rękach mojej żony silnik przejechał kolejne 60 tyś. km, aż do padu rozrządu, pasek osprzętu nakręcił się pod koło pasowe. Silnik miał 210 tyś. km zrobione. Auto stare więc ekonomia kazała szukać drugiego silnika niż remontować stary. Drugi kupiony z "anglika" jeszcze siedzący w samochodzie również z clio II ale ph2 (4 lata młodsze) z nalotem trochę ponad 120 tyś. km. Z racji różnic w osprzęcie musiałem wymieniać pokrywę zaworów i misę olejową, ktoś gwint zniszczył i cudował z jakimś uszczelniaczem. Gdybym nie widział silnika w samochodzie i naklejek z wymian - co 30 tyś. km, to po tym jak zdjąłem michę i pokrywę pomyślałbym, że ma dużo więcej przejechane. W swoim nie cudowałem z olejem tylko lałem 5-40W Elfa, a potem Valvoline. Elementy w silniku miały kolor jasno słomkowy, w zakamarkach glowicy, pokrywy żadnych osadów. Miska miała cienki film olejowy również bez osadów. Silnik do przeszczepu już tak dobrze nie wyglądał, pierwsze ogniska osadów, kolor na elementach dużo ciemniejszy, na dnie miski była cienka warstwa jednorodnej mazi o konsystencji masła. Po drugie. Silnik na dzień dobry zalany Elfem 5-40W i zrobione 2 tyś. km. Ten kto mial renówkę wie, że prócz bagnetu jest inspekcja olejowa w zegarach. W tym okresie zgasły 2 "kwadraciki" co było zbieżne z obserwacjami na bagnecie. Olej bardzo szybko zrobił się czarny. Poszła płukanka, nowy filtr i olej jak wyżej. Patrząc do środka kamerką góra już dużo czystsza. Na tym oleju zrobiono kolejne kilka tysięcy. W tym czasie ubytków w oleju nie stwierdziłem, a sam olej trochę wolniej ściemniał. Na wiosnę kolejne płukanie z którego efektów byłem już całkowicie zadowolony. Do końca posiadania tego samochodu nie miałem problemu z olejem. Na przestrzeni lat i moich przygód z renówkami to zaobserwowałem, że olej zauważalnie zaczynał ubywać gdzieś w okolicy 12 tyś. km od wymiany. Mam takie obserwacje po silniku K4J, K4M a teraz F4R, w H5ft tego nie zauważyłem ale ten ma przebieg poniżej 100 tyś.km. Nie są to ilości takie, że trzeba dolewać ale rzędu 200-400 ml. Jak dalej przebiega zużycie nie wiem, bo trzymam się max. 15 tysiecznych interwałów ewentualnie czasookresu. W innych autach musiałem dolewać co kilka tysięcy po litrze także opieram się na wyżej wymienionych silnikach.
  3. Od 10 lat tylko automat. Jak wsiądę w manuala, to czuję się jakbym szedł pieszo, tyle się trzeba namachać lewą nogą. Wolę najwolniejszy automat od najlepszego manuala.
  4. Ja jak wsiadłem to nie potrafiłem wbić biegu. Potem zapominałem o zmianie
  5. Fakt, no i znowuż zrobienie 30 kkm autostradami w pół roku to zupełnie coś innego, niż po mieście przez rok.
  6. Kiedyś miałem takich cymbałów-ekspertów 1.5h oglądali i mierzyli samochód. Po tym czasie stwierdzili, że jest malowany tylko nie wiedzą gdzie Na koniec stwierdzili, że cały jest pomalowany klarem a samochód cały bezwypadkowy. No i nie kupili
  7. idziesz pogadać z sąsiadem, daje Ci namiar na swojego ubezpieczyciela i Ty u jego ubezpieczyciela rozpoczynasz procedurę.
  8. 3 punkty
    przestań, bo jeszcze coś takiego naprawdę wyprodukują!
  9. Najlepsze pod tym względem było Renault Kangoo 1 5dci 110km podobno tym poprawionym miałem interwał olejowy co 40000 km nigdy nie udało mi się do końca tego interwału dojechać ponieważ za każdym razem silnik ulegał awarii tradycyjnie problem z palemką po drugiej awarii silnika Zaproponowałem im że będę części przyjeżdżał na przegląd niż z góry wykupiony pakiet serwisowy stwierdzili że nie ma sensu tuż przed wejściem przebiegu 100 000 była trzecia awaria panewki i 3 silnik Tapatalk
  10. Historia jak historia - w sumie już nie unikalna i w sumie po wstępie mozna odgadnąć co będzie dalej Niestety takich historii będzie coraz więcej, bo dziś już w zasadzie każdy producent aut w EU zaleca serwis longlife (ku uciesze korpo księgowych i menedżerów flot). Absurd pierwszy - pierwszy olej i flitr wymieniamy dopiero po 30 kkm, jeżdzimy z jakimiś drobinami pozostałymi po fabrycznej obróbce silnika, a potem absurd drugi- kolejne wymiany co 30kkm. Żeby było gorzej - floty lub osoby które prowadzą działalność i z założenia biorą auto tylko na okres leasingu, trzymają się tych absurdalnych zaleceń. Leasing jest z tym OK, bo oni każą tylko wykonywać zalecenia producenta auta. Na dokładkę producenci coraz częściej nie dają do auta książki przeglądów - niby jest, ale elektroniczna, dostępna tylko w ASO... jeżeli ASO będzie chciało nam te informacje udostępnić, gdy będziemy chcieli takie auto odkupić od kogoś. Jak rozmiawiałem z doradcą serwisowym w ASO, to mi mówił, że z jego klientów to tak pół na pół - wszystkie floty oraz leasingi, te w niezbyt ciekawych wersjach, jadą w trybie longlife. Ci co mają auta prywatnie, albo w leasingu mają lepsze wersje silnikowe/wyposażeniowe i planują potrzymać, to jednak skracają okresy miedzyprzeglądowe. Osobiście znam dwa auta, użytkowane w trybie longlife. Jedno jest w rodzinie - francuskie klekoczące 1.9 odkupione od firmy leasingowej: serwisowany, 1 właściciel, 120 kkm udokumentowane - brzmiało pięknie. Wszystko było pięknie, ale auto serwisowane co 30 kkm (czyli jak zalecał producent). Po pół roku od zakupu zaczęły się inwestycje: najpierw padł w trasie oblepiony syfem przepływomierz, potem padło turbo, potem zaczęły puszczać kolejne uszczelnienia (wału korbowego, pokrywy zaworów, miski olejowej) - odma, cały silnik zawalone nagarami po sufit, przy oleju wymianie wychodzą opiłki (zdaniem mechanika prawdopodobnie przyciera się panewka) i nie opłaca się tego auta naprawiać. Obecnie ma 130 kkm i w zasadzie cholera wie co z nim zrobić. Drugi przypadek - BMW X3 2.5 benzyna, które parę lat temu pomagałem znajomemu sprzedać. Też odkupił auto po flocie za granicą. Przebieg miało ok 180 kkm, książka wypełniona - przeglądy z wymianą oleju co 30 kkm. Silnik to był trup - dymił, ciekł, pił. Mechanik stwierdził że zalepiony nagarami, poprzycierany, finalnie chodził już tylko na 5 cylindrach. Odkupił je szczęśliwy młodzian z Ukrainy, żeby sobie u siebie w kraju zrobić SWAP na sprawny silnik. IMO longlife spowoduje, że auta z silnikami spalinowymi wyginą szybciej niż nam się wydaje. Osobiście - już w trzecim z kolei aucie, producent przewidział mi longlife i jest to trzecie auto w którym skracam do roku lub 15 kkm. Dzięki temu nie miałem nigdy problemów z silnikiem (żadne auto nie wymagało nawet dolewek oleju). Zakładam sobie, że współczesnym autem, rzetelnie serwisowanym, bez problemów można pojeździć parę lat po gwarancji.
  11. Taki sobie przypadek mojego dobrego koleżki do przemyśleń własnych. Auto to popularny kompakt roku produkcji 2016 z doładowaną benzyną od nowości w rękach jednego właściciela, serwisowany w ASO, a po gwarancji w niezależnym warsztacie zgodnie z zaleceniami producenta tak jak bozia przykazała. Przebieg ciut ponad 180 tyś. km. W ocenie użytkownika w miarę trwały, czysta eksploatacja bez dodatkowych niespodzianek, niezawodny z jednym ‘ale”. Przy przebiegu w okolicach 100 tyś. km zaobserwowano zużycie oleju, pomiary kompresji oraz ciśnienia oleju wykazały wartości prawidłowe więc uznano, że jest to naturalny proces zużycia silnika. W międzyczasie w ASO przed upływem gwarancji została wymieniona turbina, która na krótką chwilę zmniejszyła pobór oleju. Ten jednak wzrastał wraz z przebiegiem. Właściciel przyjął na klatę, że tak już musi być i dolewał olej jak tylko spadło do minimum, a olej i filtr w dalszym ciągu zmieniał co 30 tyś. km we własnym zakresie. Do czasu awarii było to nawet 1 litr/1000km w zależności od stylu jazdy. Pewnego poranka przy próbie uruchomienia silnika coś w nim zagrzechotało. O drodze do diagnozy nie ma co pisać, bo to temat rzeka, a że samochód jest po okresie gwarancyjnym to znalazł się w warsztacie specjalizującym się tylko w silnikach. Przyczyną unieruchomienia był pęknięty wałek rozrządu. Ale to nie jest przyczyna wszystkich problemów, a ich finał. Zużycie powierzchni pracującej wałka ponadnormatywne, tak samo również w przypadku tego który jeszcze przeżył. Z chwilą uruchomienia nie był dostatecznie smarowany bądź wcale, w głowicy i pod pokrywą zaworów dużo osadów które można wybierać łyżką , pierścienie olejowe zastane, zalepione nagarem, nagar na zaworach, denku tłokach, świecach i nie jest to silnik z bezpośrednim wtryskiem benzyny, przytarte panewki korbowe w oleju opiłki mimo, że wiosną wymieniony olej. Na dobicie owalizacja cylindrów ponad dopuszczalną normę oraz przytarta panewka na podporze wału i 4 tym korbowodzie. Źródłem problemów jest syf w silniku, który krążył po układzie smarowania. A skąd on się tam wziął to przeciętny sympatyk motoryzacji zapewne wie. Teraz będzie coś co każdego zabolałoby. Koszt zrobienia silnika zgodnie ze sztuką, nowymi częściami, obróbką bloku, kompleksową regeneracją głowicy i robocizną to okolice 10 tyś. zł z rokowaniami +/- 2 tyś. zł w górę. Jeszcze jak policzyć koszt sprzęgła, które siedzi tam od nowości to impreza robi się gruba. Na razie koszt właściciela to okolice 2 tyś. zł łącznie z diagnozą i weryfikacją stanu silnika. I tu pojawia się odwieczny dylemat właściciela takiego strupka. Sprzedać za grosze, robić kapitalkę czy szukać drugiego silnika. Dwa pierwsze opcje obarczone są sporą stratą - pozbyciem z portfela pokaźnej gotówki oraz gównianymi pieniędzmi przy sprzedaży. Najrozsądniejszym rozwiązaniem wydaje się opcja numer trzy chociaż nie jest pozbawiona ryzyka. Finalnie auto zostało zabrane i wstawione do innego warsztatu na przeszczep silnika. I małe podsumowanie. Silniki budowane są z coraz większą precyzją, oleje są coraz lepsze przez co interwały olejowe mogą być wydłużane. Nie bez znaczenia jest aspekt ekologii, mniej wymian, mniej przepracowanego oleju i tak dalej. Ale czy zmieniły się procesy fizyko-chemiczne zachodzące w silniku podczas spalania paliwa albo wydajność filtrów olejowych? Czy producenci samochodów robią mają rację w kwestii interwałów olejowych czy może się mylą? Czy skracanie ich przez użytkowników to czysta fanaberia czy jednak zdrowy rozsądek? Pytanie pozostawiam bez odpowiedzi, ile właścicieli tyle podejść do tematu, niech każdy czyni ze swoim samochodem podług własnego uznania.
  12. Też tak miałem. Pojeździłem paroma samochodami od Panka i zamówiłem automat
  13. Ja już wcześniej pisałem, że logiki nawet już nie staram się doszukiwać w tych wypowiedziach. Statystyki się nie podobają, faktom się zaprzecza, tworzy się ideologię na podstawie jednostkowych przypadków i próbuje ją się propagować na resztę świata. Na nic tłumaczenie, że zwykły dupowóz to zwykły dupowóz, szczególnie kilkuletni, sterany trochę normalnym życiem. Jak ktoś chce to niech sobie szuka tego jednorożca, jego prywatny wybór, ale niech nie próbuje udowadniać innym, że to coś innego niż szukanie jednorożca.
  14. Normalny hydraulik spokojnie przeżyje budę i silnik, jak się wymienia olej zgodnie z zaleceniami producenta.
  15. Ja na gwarancji te wymiany dodatkowe też robię poza aso, jak zadzwoniłem i usłyszałem, że mam samochód zostawić to skutecznie mnie zniechęcili.
  16. W garażu 6:3, czyli 6 z automatem, 3 z manualem. Automat z lenistwa, manual do zabawy pojazdy tylko
  17. ASO niedość, że drogie to jeszcze problemy z umówieniem, od ręki nie wymienią. Kupuję olej w sklepie, filtr oryginalny w ASO i wymieniam u mechanika na mojej ulicy. Cena 1/2 tego co w ASO i operacja trwa 30min.
  18. Wiesz, że wtedy mało co zostaje na rynku?? Ja kupiłem po 3 zmianach oleju z przebiegiem niecałych 100 kkm. Wziąłem dodatkową gwarancje producenta, jeśli silnik by wybuchł w najbliższym czasie Ale z powodu interwałów co 30 kkm szukałem z jak najniższym przebiegiem, bo takie co ma pod 200 kkm nalatane to już wyższe ryzyko awarii jednak.
  19. Robię tak samo i z takich samych pobudek. Wiem że to pewnie prezent dla następnego właściciela ale trudno. Wysłane z mojego Redmi Note 8T przy użyciu Tapatalka
  20. Właśnie o to chodzi. Nie planujesz trzymać długo i okazuje się że coś w życiu poszło nie tak. I siedzisz ze strupem.
  21. Kilka lat temu sąsiadka z góry mnie zalała. Zapytałem czy ma ubezpieczenie, mówiła że ma. Zgłosiłem ze swojego ubezpieczenia, ubezpieczyciel zrobił regres, sąsiadka po jakimś czasie odpowiadała tylko niechętnie dzień dobry. Jak masz podwieszany sufit i z niego kapie to licz się z ewentualną jego wymianą. Wysłane z mojego Redmi Note 8T przy użyciu Tapatalka
  22. 2 punkty
    dzięki @chojny Sprzęt działa i zdał egzamin na odszczurzenie mojego 25 latka. Zapodałem 2x 15 minut i jestem w szoku. A tyle wcześniej czyściłem, nakupowałem jakiś Odour Eliminatorów a tu za 45 zł mam efekt taki jaki chciałem. Nie widzę sensu kupowania większego. 700mg w zupełności starcza.
  23. Ej… swoją drogą, w temacie wątku Szukam sobie od jakiegoś czasu, bez większego przekonania i ciśnienia kolejnego dupowozu. Do tej pory, zmiana samochodu zajmowała mi +/- dwa dni - sprzedawałem jeden, znajdowałem drugi, jechałem i brałem. Na chwilę obecną, stwierdzam, że nie ma w czym wybierać. Pod względem ilości modeli, egzemplarzy i nieadekwatnych cen, oferta rynku jest w sumie żadna. Wymagania mam takie, że auto ma mi się podobać, nie może być za niskie i mieć automat. Cena psychologicznie zaporowa to ~50k (lepiej 30-40 niż 50), powyżej wolę kupić nowe. Automat-awd-podwyższone - CR-V III-gen 2.0-2.4 (~40k za 10-12 latki), Kuga 2.5 Pb (mała oferta), Yeti 2.0 tdi (ładne znikają w 5 minut). Alternatywnie: Pug 3008 (brzydki, ale tani), Pug 508 rxh (fajny, ale się boję), X1 2.3d albo starsze X3 (loteria niezawodności), jakieś allroad'y (A4, V40 - drogie), Tiguan (okropny środek i prowadzenie). Całą resztę już miałem (Subaru, Suzuki, Jeep), wygląda jak przed-poprzednia epoka (Kia, Hyundai), albo potencjalna mina (Mercedes, BMW, Land Rover) Fajne, stare i bez sensu - Hilux (szroty), Cherokee XJ (przypomniałem sobie dlaczego sprzedałem Jeepa WG i mi przeszło), FJ, G, Wrangler (w tej cenie brak), 4-runner/Tacoma (tylko import) Nowszy plastik - podoba mi się Touran, ale trochę to nijakie. Francuzy niby są ładne, ale nic podwyższonego, naprawy trudne, opinie mieszane. Skutek jest taki, że przyzwyczaiłem się do zerowych kosztów utrzymania i zwinności Jimny w mieście, coraz bardziej dorastam do zakupu nowego auta i - w międzyczasie - kupiłem spontanicznie cabrio którego nie szukałem BTW - z głupich rzeczy podoba mi się taka Tacoma i gdyby nie to, że ogłoszenie wygląda jak przekręt to pewnie - przynajmniej - bym ją rozważył [edit] …a… i podobają mi się Hondy Accord Crosstour (aktualnie jedna oferta), ale kosztują w moim odczuciu jakieś 30% za dużo.
  24. Wracam z dobrymi wiadomościami, ale jeszcze nie w 100% 😄 Nowa pompa podłączona - odpala bez problemu, silnik równo pracuje - jest ok. Problem polega na migającym wskaźniku poziomu paliwa hmmm - spotkał się ktoś Was z tym? Wskaźnik pokazuje połowę baku, ale cały czas miga... jakieś pomysły?
  25. W USA, w tych samych autach interwały są o połowę krótsze. Może dlatego że sądy lepiej działają. A może dlatego że ekologia mimo wszystko jest na wyższym poziomie niż "proekologicznej" EU. Ma być tanio i "ekologicznie". Więc jest tanio (tańszy serwis) i "ekologicznie (mniej oleju). Ukłon w stronę firm. Leasing przejeździ. A potem się zutylizuje i napisze że auto wykonane z materiałów nadających się do recyklingu. Więc "ekologiczne". Takie czasy.
  26. Cześć Tak juz od 8 lat mam same automaty. Dzisiaj dostalem skode octavie z 2018 roku z manualem (z serwisu na zastepcze na tydzien). Po jednym dniu wniosek jest jeden, to jest bez sensu machac lewa noga ciagle i prawa reka A jakie sa wasze odczucia ? Oczywiscie pytam tylko osoby ktore nie mialy stycznosci z automatyczna skrzynia
  27. Przesiadam się dość często między manualem a automatem. Tak, uważam że manual jest bez sensu i nie, nie mam problemu z przestawieniem się.
  28. W audi nie ma czegoś takiego jak wymiana oleju w skrzyni
  29. Teściowie od 10 lat tylko automaty w dieselach sprowadzanych z zagranicy, niewiadomego pochodzenia (Audi A6, Peugeot 407, Renault Laguna). Do tej pory tylko A6 było problematyczne (2.5 TDI). Ja wiecznie boję się kosztów napraw. Ostatnio teść namawiał mnie na 3008 w dieselu 2.0 z automatem dla żony, a ja znów spękałem i kupiłem Aveo 1.4 manual. Tym bardziej, że taki automat z dieselem 2.0 w 407 lub Lagunie pali w mieście 10/100 Automat chyba tylko nowy z długą gwarancją... Tym bardziej jeśli byłby to dwusprzegłowy.
  30. To nie hobby. Przed jazdami testowymi czytałem co tam za bajery siedzą, jak to włączać i jak powinno działać
  31. Dziwne a mój automat ma napisane co ile wymieniać olej.
  32. Sprawdzalem nawet ostatnio poziom przed wyjazdem na dlugi weekend i po 15kkm nie wygladal zle Przy czym praktycznie caly przebieg zrobiony w trasie, bo od wrzesnia jak mam Mazde nie bylem w biurze i nie stalem w korku
  33. Też uważam, że to jedna z bardziej jałowych i bezsensownych czynności. Na co dzień automat lepszy, bo wyręcza i sprawia, że jazda jest mniej angażująca; W teren lepszy, bo zapewnia cały czas ciąg na kołach; Do zabawy - tu bym się też mocno spierał czy manual lepszy. W automacie brakuje tylko strzału ze sprzęgła. Strzał ze sprzęgła może się przydać IMO tylko w mocnym RWD do zerwania tyłu i jazdy w poślizgu, ale automatem też się da. Cała reszta zastosowań torowych i zabawowych - automat lepszy, bo skuteczniejszy i szybciej przepina biegi (mowa o współczesnych konstrukcjach, a nie o jakichś archaicznych mulastych).
  34. To zależy jakie auto i za ile, bo jak akurat w pobliżu nie ma, to sie jedzie daleko
  35. Nie badz taki Dacia wcale nie jest taka zla
  36. Kupiłem coś do czego wstydzę się przyznać. Pojeżdżę to dam znać Tak czy siak to "coś" w moim mniemaniu pozwoli mi wziąć równoległy drugi leasing na inne auto. Pewnie jakoś na poczatku 2022. I będzie to na 99% ta A-klasa. Żonie się podoba i tyle. Chociaż za podobne pieniądze jest np nowy Golf z 204KM, hybryda plug-in. Jeździlismy tym tydzień temu i to jest pod każdym, ale dosłownie pod każdym względem lepsze niz A200. Tylko wyglad wnetrza przypadł do gustu zonie oraz to że "to auto się prezentuje". W domysle "w odróznieniu od Golfa"
  37. Zalewałem sąsiada przez ścianę łazienki. Woda kapała tygodniami, jak nie miesiącami, to bez znaczenia jeżeli ja podając dane do polisy przyznaje się do powstania szkody. Z tego co pamiętam rzeczoznawca na podstawie zdjęć przyjął szkodę i dał wybór jak dobrze pamiętam: określona kwota lub płatność po fakturze. Ogólnie to takie mieszkaniowe zalania to pierdoły a jeżeli sam potrafisz naprawić to nawet kwoty odszkodowań pozwolą ci jak to mówią na AK zostawić coś "na akumulator"
  38. 1 punkt
    Też byłem w takim samym, nie starcza na zawsze ale co jakiś czas warto wstawić a trwa to chwilę. Ciesze się że mogliśmy pomóc
  39. Samochód jest złożonym mechanizmem i nie wpadnę nawet na to co można w nim spieprzyć celowo, tyle tego jest. Jeśli zatem drobiazgowo dokonałem oględzin to zabieram od razu, a nie czekam do następnego dnia. Jak by padło na mnie to na drugi dzień oględziny od nowa, niestety. Cofnięcie licznika interfejsem to 10min pracy, nie znasz przeważnie sprzedającego i nie wiesz czy nie jest fachowcem, który to robi zawodowo. A on właśnie sobie chciał wieczorem jeszcze poupalać, już na twoje konto. Z doświadczenia wiem,że os. prywatne przy sorzedaży zawsze udają idiotów i maksymalnych neptyków motoryzacyjnych, a nie jednego już przyłapałem na uzywaniu pojęć, których amator nawet nie zna.
  40. Np. Wemos D1 mini + peryferia. I wszystko inne na ESP8266/8285. Są płytki z przekaźnikami i wystawionymi wolnymi GPIO (część możesz wykorzystać jako wyjścia). Pewnie potrzebujesz max dwa wejścia w module. Do tego dwa przekaźniki. Masz zajęte 4 GPIO. I jeszcze kilka wolnych ( nie każde można wykorzystać do wszystkiego). Przykład: https://a.aliexpress.com/_vUda5V
  41. Tylko w Eu są tak długie interwały. I w europejskich markach. Naprawdę uważasz że cały świat się myli i woli droższy serwis? Pamiętasz diesla? On też tylko w Eu zrobił taką karierę. Według mnie powinno być tak jak u @Dark_Knight - komputer wylicza kiedy ma być wymiana oleju na podstawie sposobu użytkowania. Ale tak nie jest i OK - tak jak wyżej napisałem - takie czasy. Jedyne co w tym wszystkim jest wkurzające to wycieranie sobie tyłka ekologią.
  42. Odkąd pod kancelarią zamiast Mitsubishi stoi Jaguar ani jeden klient nie zapytał "dlaczego tak drogo?" - płacą bez marudzenia*. * Poprzednio marudzili co prawda nieliczni ale teraz nikt słowa już nie powie.
  43. Robić zgodnie z instrukcją. Tyle że instrukcję trzeba przeczytać i zrozumieć, a to już nie jest takie oczywiste. U mnie np. wymiana oleju co 15 kkm, filtr powietrza co 60 kkm. Ale jest napisane, że w przypadku ciężkich warunków użytkowania (jazda miejska, jazda autostradowa z dużymi prędkościami) olej należy wymianiąc co 10 kkm. A w przypadku jazdy w terenie (a jak ktoś mieszka np. na wsi i jeździ po zakurzonych polnych drogach, to jest to właśnie jazda w terenie), wymiana co 5 kkm i filtr co 10 kkm.
  44. Polecam wycieczke do Wloch to zmienisz zdanie Dla wiekszosci ludzi taka Giulietta to kompakt jak kazdy inny i tyle.... Na forach dla marki zawsze znajda sie jakies oszolomy co mysla, ze jezdza 7 cudem swiata, ale to dotyczy kazdej marki
  45. 1 punkt
    W jednym aucie ciekł mi szyber i był brzydki zapach. Nie jeździłem nim długo i... No wiadomo. Wrzuciłem to do samochodu na deskę rozdzielcza i włączyłem na godzinę. Zapach zniknął.
Ten Ranking ustawiony jest na Warszawa/GMT+02:00

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.