Dzięki . Dopiero teraz miałem porównanie z 30-toma innym autami. Generalnie nie wyszło to źle. Są rzeczy o które walczyłem wiele wieczorów jak regulacja szyb i prawidłowe ułożenie uszczelek, co przy cabrio jest dość kluczowe. U siebie wyeliminowałem niemal wszystkie nieszczelności, podczas gdy w innym można włożyć palec pomiędzy dach a szybę. Innym to nie przeszkadza, dla mnie tak . Podobnie ze światłami, wnętrzem, zawieszeniem, hamulcami, itd
Satysfakcje miałem też z tego, że próbowałem pomóc skutecznie przy kilku autach które miały problemy na trasie. Była oczywiście ekipa serwisowa, ale dość zajęta . Cześć osób porostu kupuje takie auta gotowe, a wiedza/doświadczenie przy pierdołach typu brak ładowania czasem się przydaje.
Teraz odbudowuję Gazelę i powiem Ci, że Mustanga budowało się łatwiej i przyjemniej. Różnica w wykonaniu, materiałach jest duża. Ilość manuali, dokumentacji to przepaść. Sam silnik W2 oddałem w końcu do machera, bo nie mogłem zdzierżyć zapisów typu "wyregulować luz". W Fordzie miałem wszystko na tacy, rozpisane procedury naprawy, opisy co sprawdzić, jak rozebrać. Podane wszystkie momenty dokręcania, luzów, smarów, itd. W SHL nie ma praktycznie nic, jedna tabelka z najważniejszymi wymiarami ala tłok czy pierścienie .. Kolejna sprawa to części, do Gazeli nie ma nic, do Mustanga kupisz wszystko w 4 rodzajach jakości .
Kolejne auto już jest (Fastback), tylko środków brak i miejsca do trzymania ..