Jestem po pierwszym roku eksploatacji - auto służbowe, lekko nie ma.
Wersja podstawowa, w Kii oznacza się to bodajże M, rok produkcji 2021, miesiąca nie pamiętam ale już z tym nowym znaczkiem, nadwozie kombi.
Wcześniej przez chwilę miałem przyjemność jeździć hatchbackiem też 2021 rok, ale znaczek jeszcze stary, przed liftem - różnica wewnątrz to przycisk na kierownicy utrzymania środka pasa ruchu i lekkie podkolorowanie komputera pokładowego. Hatchback miał awarię skrzyni biegów przy 4 tyś km, stanął na środku skrzyżowania i skończyło się lawetą, a że akurat firma odbierała kombi więc poprosiłem o zmianę i tak w lutym jakoś stuknął rok jak nim jeżdżę.
Wersja silnikowa 1.0 100KM, nic słabszego tam nie montowali, skrzynia 6 biegów - całkiem przyjemna, nie ma się do czego przyczepić.
Pierwsze wrażenia - bardzo dobre, auto dość ciche, silnik wobec którego miałem największe obawy (przesiadałem się z Yarisa 1.5) bardzo elastyczny, do jazdy w pojedynkę idealny, dopiero po zapakowaniu 4 osób wyraźnie muli.
Spokojnie można utrzymywać prędkości autostradowe plus VAT, w mieście nie jest zawalidrogą.
Wyposażenie - wszystko co potrzebuję, jedyny brak który rzeczywiście odczuwam to automatyczne wycieraczki. Z rzeczy które są i działają dobrze - automatyczne światła, tempomat, dwa systemy utrzymania auta na pasie ruchu - jeden pomiędzy bocznymi liniami, drugi utrzymuje konkretnie środek pasa, na autostradzie rewelacja. Ma też radar wykrywający przeszkodę, jak działa nie wiem bo nie doprowadziłem do takiej sytuacji. W Yarisie dwa razy mi się zatrzymał, przy czym jeden z nich uratował życie mi i ludziom pracującym na pasie autostrady.
Mojemu pracownikowi nie wyhamował jak kobieta przed nim spanikowała i wcisnęła hamulec do oporu, ale sam przyznał że siedział jej na zderzaku.
Auto bardzo obszerne jak na tą klasę - mam porównanie choćby z Astrą J i miejsca jest dużo więcej. Audio przeciętnej jakości, mogłoby być lepiej - tutaj Astra zdecydowanie brała górę.
Z irytujących rzeczy - bluetooth obsługuje tylko jeden telefon na raz, trzeba się przełączać chcąc skorzystać np. z prywatnego. Ponoć w wyższych modelach już obsługuje więcej bez problemu.
Teraz awaryjność - zerowa, przegląd pierwszy w salonie Kia, kolejne co 15 tyś już w poza ASO w dobrym, miejscowym serwisie. Jestem już po 5 przeglądach, za chwilę będą do zmiany klocki tył, poza tym nic się nie dzieje.
Na tyle je polubiłem że gdybym stał przed wyborem prywatnego samochodu na pewno pierwsze kroki skierowałbym do Kii. Jest trochę niedociągnięć co widać w skali całej floty - awaria skrzyni była spowodowana jakim łącznikiem z gównolitu, kilka aut to miało. Sporo samochodów ma do wymiany łożyska kół, zaczynają hałasować od 60 tyś km.
Samochód ma przejechane 75 tyś - ni mało, ni dużo, Yaris zrobił w rok ponad 120 też bezawaryjnie, ale tam byłem lekko przygłuchy po takich przebiegach, tutaj jednak jest komfort.
Jeszcze jedna ważna rzecz - spalanie. Samochód mocno wrażliwy na kierowcę - ja jeżdżąc z reguły dość spokojnie bez problemu schodzę na poziom 4.8-5.2. Większość moich kolegów ma spalanie średnie 6.8-7.5.
Moim zdaniem silnik jest bardzo oszczędny, da się nim jeździć eco - w tym porównaniu dużo lżejszy Yaris nie miał szans na zejście poniżej 5 litrów, ba! - raczej cały czas był w okolicach 7.
Polecam samo auto, choć ceny mocno się zmieniły - jak je odbierałem to w salonie stały takie same za 73 tyś, hatchbacka można było kupić z 6 z przodu. Z tego co teraz patrzyłem to bez 90 nie ma co odwiedzać salonu.
Jak ktoś ma pytania, to walcie śmiało.