Dodam swoje trzy grosze do dyskusji o tej apce.
O dziwo, do stycznia tego roku tej apki nie używałem. Wiedziałem że istnieje, ale że jeżdżę stosunkowo wolno, to miałem wywalone.
Po pewnej sytuacji z początku stycznia, Yanosika zainstalowałem i jeżdżę z nią wszędzie, nawet po przysłowiowe bułki.
Używam w dwóch autach, gdzie mam Apple Car Play bezprzewodowo i przewodowo.
Moim zdaniem aplikacja zachowuje się tak samo w obu przypadkach.
Tak czy siak jest to najgorzej działająca aplikacja na iPhone jaką używałem.
Zawsze na telefonie muszę ją ubijać ręcznie po wyjściu z auta.
I to tak zostaje włączona, że nie ma jej na liście apek, ale mam tylko niebieską belkę na górze telefonu informującą mnie, że jakaś apka ciągle używa GPS. Muszę kliknąć w tą belkę, wtedy pojawia się coś co ma być Yanosikiem, ale to tylko ekran z reklamą. Wtedy mogę apkę ubić.
I tak za każdym razem.
Raz na 4-5 podłączeń się w aucie, apka się zawiesza. Pojawia się na ekranie w samochodzie, pojawia się mapa i tyle. Mapa nawet nie z lokalizacją gdzie jestem, ale "gdzieś". Mapa stoi w jednym miejscu, nawet nie obraca się. I tyle.
Muszę wtedy odłączyć telefon od auta (w bezprzewodowej wersji wyłączam WiFi i włączam), ubić apkę na telefonie i znowu podłączyć do auta.
Upierdliwość podnosząca ciśnienie, bo przecież już jadę.
Co do obsługi, to mam dwie uwagi
Przyciski "Potwierdź/Odwołaj" mogłyby być od siebie oddalone. Nieraz mi się zdarzyło odwołać fotoradar czy inne zjawisko, jak chciałem akurat potwierdzić.
Apka w ogóle nie rozróżnia po jakiej drodze jedziemy. Jak zgłaszono np kontrolę radarową, tzn jak jedziemy drogą przebiegającą pod inną drogą (bezkolizyjne skrzyżowanie) i na tej drodze wyżej stoją chłopcy radarowcy, to ja też dostaję ostrzeżenia. To samo dotyczy wypadków czy innych przeszkód.
Jadę w zupełnie innym kierunku, a w promieniu 500m coś się stało, to ja dostaję komunikat. A to rozwidlenie jakiś ekspresówek czy innych autostrad.
I tak będę używał, bo chcę uniknąć podobnych sytuacji jak ze stycznia, a stylu jazdy już na wolniejszy nie zmienię, bo to by było już deko niebezpieczne dla mnie.
Jednak moim zdaniem ktoś kto pracuje przy deweloperce tego oprogramowania, raczej w CV nie powinien się tych chwalić.