Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 22.03.2023 uwzględniając wszystkie miejsca

  1. Z Krakowa do Gdyni strona Tesli mówi 2 ladowania. Pierwsze 10 min. drugie 25 min i czas przejazdu 7 h 26 min. Google podaje, że spalinowym 6 h 19 min. Przyjmijmy, że jedna przerwa na siku 15 min, to mamy 1 h szybciej. Ale pewnie jadąc Teslą, będziemy jechać za tirem i sikać będziemy częściej..tak każe zwyczaj.
  2. Sarkastyczne. Sorry, ale ja jak byłem w wieku tej gwiazdeczki, to się cieszyłem jak dostałem w spadku zardzewiałą syrenke i starego malucha, bo mogłem czasem nie jechać MPK, a tu foch jak ktoś jej chce podarować dobry samochód za 20k. Zaproponowałbym w tej sytuacji chyba snickersa i bilet na zbiorkom.
  3. Takie czasy, ludziska się cieszą, że kupili 3 lata temu auto nowe w salonie i po 3 latach są warte tyle samo. Ale żeby kupić nowe teraz i tak trzeba 60 tys. dołożyć. Nowe idą do góry i ciągną ceny używanych. Tanio już było, masz zmieniać to zmieniaj. Na obniżki bym nie liczył chyba, że nastąpi jakaś katastrofa gospodarcza i sprzedaż zupełnie się zatrzyma. Ale kto wtedy będzie myślał, żeby auto kupić:)
  4. stary za 290 to mozna skonfigurowac tesle Y 550 KM na pelnym wypasie w ktorej zapominasz slow "kluczyk", "odpalanie", "ktos mnie wyprzedzil", "nie sikalem przez 400km"
  5. Zakasałem rękawy i sam z synem położyłem, 60mkw kostki przed garażem. Koparkowy wykorytował na 30cm. Zagęszczarkę pożyczyłem od znajomego za drobną odpłatnością. Na YT pooglądałem "fachowców" i dałem radę. Kruszywo zastąpiłem dużym gruzem na dno, gruzem mielonym na górę i piachem. Ogólnie jestem sknera i nie lubię płacić fachofcom za coś co mogę zrobić sam. Jestem w tej komfortowej sytuacji, że bardziej opłaca mi się brać urlop, L4 i robić coś samemu.
  6. Druga sprawa, że być może teraz mniej, ale widziałem sporo zeebanych prac tego typu, a reklamacje raczej do prostych nie należą. A jak się samemu zrobi, bo tak j.w. wyżej, nie jest to bardzo skomplikowana robota, tylko żeby wyszło tak jak trzeba, trzeba być jak we wszystkim w miarę dokładnym, czyli przede wszystkim dobrze rozmierzyć, dobrze zagęścić i nie ma bola żeby nie wyszło. Ja takie prace bardzo lubię i tam gdzie mam możliwość zrobić sam, to robię, przez pandemię zrobiłem więcej niż przez 15 lat. A w starym domu i wokół na wsi zawsze jest coś do zrobienia. Ja po prostu nie zarobię w swoim fachu na tych fachowców, a że mam nienormowany czas pracy, wiem że nie wszyscy mają ten komfort, to ja z tego korzystam. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
  7. Format pisał żeby przejechać 300km z tempomatem na 130 km/h nalezy ładować 3 razy. Raz przed wyjazdem i dwa razy w trasie. Dlatego teraz rozumiem dlaczego elektryki jada za TIR pewnie wtedy wystarczy jedno albo dwa ładowania. Ładowania nie do pełna tylko na parenascie minut.
  8. z ubezpieczenem ? bo to 500-600zł różnicy w racie... bez ubezpieczenia w grupie volkswagena masz wszystko do 170 000zł brutto z ubezpieczeniem i przeglądami do 130 000zł brutto. przy założeniu 48 miesięcy, zerowej wpłacie i limicie 10kkm rocznie.
  9. Założone. Hałas akceptowalny (moim zdaniem dość ciche) i mam wrażenie że ciszej jest na dziurach niż w poprzednich zimowych Fulda Cristal. Na razie nic więcej powiedzieć nie mogę bo przejechałem 3 kilometry. Jutro geometria a potem zobaczymy.
  10. Deski szalunkowe, oheblowane, pomalowane jakimś sadolinem, od środka gruba folia ogrodowa. Skrzynie w miejscu gdzie mam spadek terenu. Po dwóch latach nie widać żeby się coś sypało, w zeszłym roku na jednej zbudowałem mini szklarnię.
  11. Jak się nie otwiera to przynajmniej nie trzeszczy przy wjezdzaniu na krawężnik
  12. Z tego co kojarze w 500-ce byly dwa rodzaje szklanych dachow, jeden otwierany, drugi nie. My akurat w naszej mielismy tez taki co sie nie otwieral.
  13. jakby co to mam do oddania ladne 14" nawet 3, albo 4 sztuki, z tego co pamietam EDIT: zapomnialem wrzucic linka
  14. 1 punkt
    To jest welur jaki miał Opel Commodore.
  15. 1 punkt
    CCC zapewne 🙃
  16. taki, z tym ze ja kupilem za 299 zl teraz troche drogi bez promo https://allegro.pl/oferta/dalmierz-laserowy-bosch-plr-50-c-zakres-50-m-12487370334
  17. Zapewne w niedalekiej przyszłości do miasta baterie będą za małe.
  18. Sorry, ze trochę nie na temat ale taka ciekawostka. Na koniec zeszłego roku sprzedawałem swojego (użytkował syn) 2 letniego Golfa8 wystawiony byl raczej w cenie z tych wyższych (nie miał żadnych, ale to żadnych przygód) kupił handlarz, ktory ciągnie samochody 2-3 letnie na zachód (Belgia) za cene dokladnie, co do złotówki, ktora była podana w ogłoszeniu
  19. Jak na razie elektryk to ok, ale jako auto do miasta i wokół miasta. Na pewno nie jako jedyne auto w domu. Drugi powód to cena. Jest za wysoka jak na auto miejskie.
  20. 1 punkt
    O tym właśnie mówię. Jeszcze pamiętam, że Opel Commodore też miał welur.
  21. Na trasę to bym powiedział że tak średnio z tym napędem, chyba że trasa omija autostrady i ekspresówki. Uprzedzam pytanie czy jeździłem - miałem Vignale z tym silnikiem przez kilka miesięcy i o ile w korku, po mieście bajka to wyjazd na ekspresówkę od razu czar pryskał. Niestety hałas był odczuwalny a Vignale ma nawet jakiś system tłumienia hałasu poprzez puszczanie dźwięku w przeciwfazie. Pomijam już ten bezsensowny "fortepian" w bagażniku...
  22. No to jeszcze drozej bo wyszlo 365 690. Duze muszą byc te rabaty.😉
  23. moje bmw f30 2.0d z 2012 wyceniane jest na 40-55 tys 🤪 szukam teraz nowego auta dla zony i nie wiem czy czasem nie zrezygnuje bo na byle cos patrze i 200 plus
  24. parkside to sprzet dla profesjonalistow z wyzszej polki z mega gwarancja. ile ja juz ekip profesjonalnych ostatnio przerobilem i kazda miala troche sprzetu tej znakomitej niemieckiej marki
  25. Popatrzyłem na calowe rozmiary i nie ma niczego lepszego niż metryczne 36.
  26. To trzeba było kupić najtańsze chińczyki, pewnie byś znalazł z odciskiem bieżnika przypominającym GY, albo Michelina.
  27. Czy cena jest OK musisz sam ocenić biorąc pod uwagę oferty z okolicznych wykonawców, lub wzięcie urlopu i zrobienia tego samemu z kolegą lub szwagrem. Te 13,5 kpln to Twój zarobek w tym wypadku. Musisz sam ocenić, co się opłaca.
  28. Ja kupiłem taki: https://allegro.pl/oferta/juemel-laserowy-dalmierz-100m-odleglosc-z-lcd-12585159810 Jak kupowałem kosztował 85 zł. Mierzy doskonale. Na 100 m trudno trafić w punkt pomiaru, ale jak sie trafi, to naprawdę mierzy co do mm. Generalnie do pomiarów wystarczy zasięg 20 m, bo więcej - trudno trafić laserem.
  29. Na pewno. U mnie w QX50 z tym silnikiem jest cichutko. Ludzie się dziwią, że tak cicho chociaż według mnie nie jest jakoś wyjątkowo.
  30. W tej chwili ta butla robi na stałe za dodatkowy zbiornik do kompresora. A jak trzeba coś podpompować poza zasięgiem przewodu to ją odłączam i mam przenośny zbiornik z powietrzem.
  31. do przycinania i taki będę korzystał z miary. Raczej potrzebuję odległość między ścianami zmierzyć, itp.
  32. Generalizowanie kończy się zawężaniem sobie rynku i trudniejsze poszukiwania używanego samochodu. W życiu kupiłem/sprzedałem kilkadziesiąt samochodów i niejednokrotnie trafiłem świetne, używane auto od handlarza w rozsądnej cenie jak i minę od właściciela(min na szczęście było mało w życiu 🙂 ) Przeciez kupuje sie kawałek blachy, a nie zawiera znajomości czy związki ze sprzedającym na lata. Co za różnica kto ci sprzeda towar? Myślicie, że jak handlarzowi trafi sie dobry egzemplarz, to go nie weźmie bo od typowego Mirka to musi być tylko złom?
  33. dlatego właśnie kupno używanego auto to jest lotreria, a jak nie chcesz żeby była loteria to musisz się znać, a jak się nie znasz to musisz komuś zapłacić. Ale jednak kupno auta bezpośrednio od właściciela to co innego niż od handlarza, który musi na nim zarobić. Ja kilka używanych aut też w życiu kupilem i wychodzę z założenia, że nawet bym nie patrzył na sprowadzane od handlarzy. Kupowałem zawsze od właściciela w Polsce, oglądając u niego w domu, przy kawie przeglądając faktury i inne dokumenty i słuchając historii auta. Ludzie są różni, jedni się znają na autach, inni tylko jeżdżą, ale jak ktoś normalny sprzedaje używany przedmiot i nie ma potrzeby na nim dodatkowo zarobić, a ktoś inny kupuje używany przedmiot i nie oczekuje jakości nowego, to najłatwiej moim zdaniem o sukces.
  34. Ciekawe , ze Audi potrzebuje dwa radary a Skoda jeden.
  35. nie, to nie tak. Tę jedną jedyną perełkę handlarz kupił dla siebie, ale że mu wypadły wydatki/córka wychodzi za mąż/kot złamał łapę/akurat tyle zabrakło na remont domu/wpisz cokolwiek to z bólem serca, ale postanowił sprzedać. To jest taka historia, słyszałem ją w podobnych wersjach kilka razy. I kupujący dumny z siebie że taką właśnie okazję trafił.
  36. Używam prostej matematyki. Skoro handlarze dążą do maksymalizacji zysków a ładne i sprawne auta w Niemczech kosztują więcej lub w najlepszym wypadku tyle samo co w Polsce to poza nielicznymi przypadkami poszukiwania konkretnych, trudno dostępnych egzemplarzy sprowadzanie ich nie ma prawa się spinać biznesowo. Biznesowo ta operacja zaczyna się dopiero spinać przy uwzględnieniu kosztów robocizny, która - jak sam zauważyłeś - jest na zupełnie innym poziomie u nas i u nich. A ta robocizna wchodzi do równania wyłącznie w przypadku gdy pojazd wymaga naprawy. Ergo - nieopłacalne lub o wiele mniej opłacalne jest sprowadzanie pojazdów niewymagających naprawy bo w Twoim biznesplanie nie będzie miejsca na zysk. Skoro więc już jesteśmy przy zysku to im większy udział będzie miała owa robocizna tym większy zysk na sprowadzeniu pojazdu. A że koszty sprowadzenia są stałe to nietrudno wydedukować, że najbardziej opłaca się sprowadzanie mocno rozbitych a nie lekko przerysowanych jak na Twoim powyższym zdjęciu gdzie koszty robocizny to 500zł za lakierowanie elementu. Dopiero przy zakupie wraku za 500€, naprawieniu go za 5-10kPLN i sprzedaniu za 20k jest miejsce na zysk handlarza. Możemy oczywiście liczyć na to, że są handlarze-filantropi, którzy tak nie robią tylko sprowadzają prawdziwe perełki tylko po to, żeby następnie we wzruszający sposób zaoferować je w cenie niższej od porównywalnego, gorzej wyposażonego i z większym przebiegiem egzemplarza krajowego ale tutaj również matematyka będzie nieubłagana - jeśli nie są ekscentrycznymi milionerami to prawdopodobnie już umarli z głodu dopłacając do interesu. Konkludując - gdy auto ma w opise "sprowadzony" należy założyć, że ktoś musiał na nim zarobić. Gdy jeszcze jest tańsze lub porównywalne cenowo z egzemplarzem krajowym to koszty transportu muszą się gdzieś kryć w jego stanie technicznym lub historii. A zysk handlarza kryje się w robociźnie, której zostało auto poddane żeby biznes się spinał. Tak, masz olbrzymią szansę, że auto jest ulepione, możemy co najwyżej się kłócić jak bardzo*. * Oczywiście niemal 100% kupujących odda życie broniąc twierdzenia, że akurat oni trafili na tę jedną jedyną, niepowtarzalną okazję gdy handlarz kupując 100 wraków przypadkiem zapakował też na lawetę jedną idealną perełkę a potem postanowił ją oddać za półdarmo wiedząc, że i tak na niej nic nie zarobi. Wisiała tak sobie niepostrzeżenie na otomoto ze 2-3 miesiące nie spotykając się z zainteresowaniem aż odkrył ten ukryty skarb obecny nabywca. A te wszystkie ulepione wraki cudownie rozpływają się w powietrzu bo przecież nikt nie jest taki głupi żeby się dać handlarzom nabrać i je kupić. O nie! Kupujący nie kupują ulepionych wraków tylko prawdziwe okazje. Wszyscy.
  37. uważam, że nie masz wiedzy, nie wiem skąd wziął się w Twoich wypowiedziach wypadek skoro była mowa o szkodzie. Trochę swego czasu bawiłem się w zwożenie aut z Niemiec i do końca nie wygląda to tak jak próbujesz to w wątku przedstawiać. Ceny robocizny w Polsce jeszcze są sporo niższe niż w Niemczech. I w Niemczech też ludzie kupują auta z komisów
  38. Ja będę widział Freda a Fred mi nie będzie do auta zaglądał. Jestem za.
  39. Było wyżej info, że powypadkowy. Każdy powypadkowy sprowadzony samochód do dla mnie ulep. A każdy sprowadzony samochód to dla mnie powypadkowy lub po innej poważnej przygodzie, bo sprowadzanie sprawnych i zadbanych się nie opłaci, na Zachodzie też przecież mają rynek wtórny gdzie takie auto z łatwością znalazłoby nabywcę. Oczywiście nie trzeba się ze mną zgadzać.
  40. jeszcze kwestia mieszanki a ile % tańsze były Dębice?
  41. Ja kiedyś podchodziłem do tematu dwukrotnie, bo zestaw kastracji okazał się kiepski jakościowo i przeciekało. Ale jak już opanowałeś to
  42. Dodam swoje trzy grosze do dyskusji o tej apce. O dziwo, do stycznia tego roku tej apki nie używałem. Wiedziałem że istnieje, ale że jeżdżę stosunkowo wolno, to miałem wywalone. Po pewnej sytuacji z początku stycznia, Yanosika zainstalowałem i jeżdżę z nią wszędzie, nawet po przysłowiowe bułki. Używam w dwóch autach, gdzie mam Apple Car Play bezprzewodowo i przewodowo. Moim zdaniem aplikacja zachowuje się tak samo w obu przypadkach. Tak czy siak jest to najgorzej działająca aplikacja na iPhone jaką używałem. Zawsze na telefonie muszę ją ubijać ręcznie po wyjściu z auta. I to tak zostaje włączona, że nie ma jej na liście apek, ale mam tylko niebieską belkę na górze telefonu informującą mnie, że jakaś apka ciągle używa GPS. Muszę kliknąć w tą belkę, wtedy pojawia się coś co ma być Yanosikiem, ale to tylko ekran z reklamą. Wtedy mogę apkę ubić. I tak za każdym razem. Raz na 4-5 podłączeń się w aucie, apka się zawiesza. Pojawia się na ekranie w samochodzie, pojawia się mapa i tyle. Mapa nawet nie z lokalizacją gdzie jestem, ale "gdzieś". Mapa stoi w jednym miejscu, nawet nie obraca się. I tyle. Muszę wtedy odłączyć telefon od auta (w bezprzewodowej wersji wyłączam WiFi i włączam), ubić apkę na telefonie i znowu podłączyć do auta. Upierdliwość podnosząca ciśnienie, bo przecież już jadę. Co do obsługi, to mam dwie uwagi Przyciski "Potwierdź/Odwołaj" mogłyby być od siebie oddalone. Nieraz mi się zdarzyło odwołać fotoradar czy inne zjawisko, jak chciałem akurat potwierdzić. Apka w ogóle nie rozróżnia po jakiej drodze jedziemy. Jak zgłaszono np kontrolę radarową, tzn jak jedziemy drogą przebiegającą pod inną drogą (bezkolizyjne skrzyżowanie) i na tej drodze wyżej stoją chłopcy radarowcy, to ja też dostaję ostrzeżenia. To samo dotyczy wypadków czy innych przeszkód. Jadę w zupełnie innym kierunku, a w promieniu 500m coś się stało, to ja dostaję komunikat. A to rozwidlenie jakiś ekspresówek czy innych autostrad. I tak będę używał, bo chcę uniknąć podobnych sytuacji jak ze stycznia, a stylu jazdy już na wolniejszy nie zmienię, bo to by było już deko niebezpieczne dla mnie. Jednak moim zdaniem ktoś kto pracuje przy deweloperce tego oprogramowania, raczej w CV nie powinien się tych chwalić.
  43. To mnie zawsze najbardziej bawi ja tu widzę duży potencjał na wystąpienie z Unii prędzej
  44. Czyli rozumiem, że jakieś 50-60% kraju chcesz wykluczyć z życia? O jakiej komunikacji mówisz na wsiach 😂
  45. Mnie wczoraj rozwalił gość na grupie na FB, który "projekt" zrobił na zrzucie z apki odkurzacza
  46. jakieś dziwne masz te wymagania. Z jednej strony piszesz, że jeździsz 80% po mieście, a z drugiej że tylko segment premium, bo musi mieć super wyciszenie. Przecież w mieście głównie się stoi albo jeździ powoli. Wystarczy że nie kupisz klekoczącego diesla i wszystko będzie wystarczająco ciche. A najlepiej jakąś hybrydę.
  47. Od przeszło tygodnia mam nowy HRV Hev w wersji tej średniej. Przed wielu laty jeździłem Civic - inna bajka. Przesiadłem się z opla zafiry 1,4 LPG - też był nowy - teraz ma 5 lat. Pozwolę sobie odnosić się do poprzedniego samochodu. Auto jest mniejsze, ale w środku tego nie odczuwam - przynajmniej na przednich siedzeniach. Bagażnik jest niewielki, ale w codziennym użytkowaniu wystarczający. Wygląd wnętrza, materiały na duży plus dla Hondy. Obsługa, przyciski - światła, wycieraczki itp. trzeba się mocno przestawić. Audio lepsze niż w Oplu, ale obsługa nawigacji, telefonu dużo mniej intuicyjna. Sporo przycisków mało widocznych - przysłania kierownica, pewnie się z czasem przyzwyczaję. Trochę mała przednia szyba. Ogólne wrażenie wnętrza - jest prawie super. Jak się tym jeździ. Na pewno tanio jeżeli mówimy o spalaniu. Miasto 3,5 - 4,5 to nie problem. Autostrada 7 też można. średnia 5 raczej bez problemu. to moja pierwsza hybryda - zresztą pierwsza wg. gdzie silnik spalinowy w zasadzie tylko produkuje prąd. Komputer po uruchomieniu samochodu koniecznie rozgrzewa silnik, nawet jeżeli bateria jest naładowana - możliwe, że słusznie bo inaczej będziemy marznąć - itp, potem gospodaruje pądem między 20 -80% - sporadycznie więcej. Pewnie przy wysokich temperaturach, będzie inaczej. Osiągi nie są na pewno na tor, ale zbiera się dobrze i bardzo równo cały czas - silniki elektryczne. Jeżeli potrzeba dużo mocy silnik jest głośny - to czasami, ale nadmiernie słychać opony - słabe wygłuszenie nadkoli i nie tylko. Bajerów dużo - pewnie nie wszystkie jeszcze poznałem. Można prowadzić w trybie bliskim autonomicznego - aktywny tempomat + utrzymanie pasa ruchu. Sprawdza się to na drogach wielopasmowych. Na dwu jezdniowych myślę, że ryzykowne, bo potrafi się wyłączyć. Na teraz jakieś 8/10. Pozdrawiam. Chętnie pokoresponduję w wolnej chwili.
Ten Ranking ustawiony jest na Warszawa/GMT+02:00

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.