wierzę i jednocześnie jestem w szoku, bo z zewnątrz, to fajne spójne auto, ale na wakacjach miałem na 10 dni wypożyczonego Formentora 1.5 DSG i mimo tego, że jeździłem wieloma samochodami, w tym z wypożyczalni i to starszymi (ten miał 2 lata (2022) i miał 27 tys. km, to żaden nigdy tak nie hałasował w środku. Tam w środku wszystko trzeszczało, skrzypiało, brzęczało. W zależności od rodzaju nawierzchni "orkiestra" grała z innej strony, istna symfonia dźwięków. jedyny rodzaj nawierzchni, gdzie wnętrze było cicho, to gładki asfalt, a wystarczyło, że nawierzchnia zmieniła się na taką nieco porowatą (takie jakby kamyczki zatopione w asfalcie) i znów się zaczynało. Do tego dość twarde, mało komfortowe zawieszenie (Auto było na najmniejszych felgach, czyli 18", bez DCC, a według sprzedawców DCC tylko usztywnia zawieszenie w tym modelu) i spory hałas od wiatru przy prędkościach powyżej 100 kmh. Byłem zawiedziony, ale i w sumie zadowolony, że trafiło mi się to auto, bo miał być Peugeot 2008, z którego wcześniej byłem bardzo zadowolony (cichy diesel, wnętrze dobrze wyciszone, fajne sprężyste, ale komfortowe zawieszenie). Zadowolony byłem, ponieważ od około 2 lat był to mój faworyt na przyszłe auto, bo z zewnątrz jak i wewnątrz bardzo mi się podoba, ale takie kilkudniowe obcowanie z tym autem mnie z niego wyleczyło i rozczarowało jednocześnie. W praktyce wnętrze jest wielkości Golfa 7, a nawet wydaje się ciaśniejsze, podświetlanie ambientowe jest super, ale wszystko sterowane z ekranu po kilku dniach bardzo irytuje. Od tego czasu jeździłem jeszcze 4 sztukami na jeździe próbnej, jednego nawet miałem na weekend. We wszystkich stukało przednie zawieszenie, coś już się odzywało z boczków drzwi albo z podszybia, a hitem było trzeszczące coś przy skręcie kół przez kilka pierwszych minut, jakby łożyska McPhersona, rzucające się w uszy zaraz po odpaleniu i próbie wyjechania z miejsca parkingowego. W jednym salonie w Łodzi Pani Cupra Master powiedziała mi, że to nowe auto (niecałe 500 km) i niektóre rzeczy muszą się dotrzeć Do tego masa narzekań na forach, że coś stuka, puka w środku, że dotykowe lampki w podsufitce potrafią się same włączać/wyłączać albo nie reagować na dotyk (sam tego doświadczyłem w jednej testówce), zintegrowany z tymi lampkami panel sam dzwoni na serwis/pomoc w losowych sytuacjach (niby wymieniają te panele, ale ludzie pisali, że po wymianie w drodze do domu dzieje się to samo), zawiesza się ekran multimediów itd. Auto ma chyba spore pokrewieństwo z Octavią 4, Golfem 8, ale myślałem, że tylko Hiszpanie polecieli w tak duże oszczędności, a Octavia zawsze była solidnym samochodem i tak jest nadal. Mimo wszystko długo się zastanawiałem i wziąłem starą, ale dopracowaną Cuprę Atekę z bogatym wyposażeniem, która w porównaniu z Formentorem jest bardzo komfortowym samochodem, dużo lepiej wyciszonym, większym i o wiele lepiej i ciszej tłumiącym nierówności. Nie wygląda co prawda tak fajnie jak Frmentor, ale...