Fred, Ty jak zwykle o tych H4 w Żuku Foteliki mają np. sprzęg w bazie, w którym się fotelik zatrzaskuje, bywają pasy "bezwładniościowe" i mnóstwo innych dziwnych konstrukcji, które mogą ucierpieć przy kolizji/wypadku itd. Ja to przerabiałem 30 lat temu, kiedy w PL takie rzeczy były czymś zupełnie abstrakcyjnym, a konstrukcje były na poziomie bezpieczeństwa samochodów wtedy dostępnych, a przez ten czas sporo się zmieniło. Ja wiem, że Ty tkwisz na na tym poziomie percepcji, ale sporo się zmieniło przez te lata. Tak, nigdy nie miałem wypadku/stłuczki z fotelikami, ale jakoś nie chciałbym tego trenować. Miałem raz, ale na na szczęście w nowoczesnym samochodzie, z poduszkami, z pirotechnicznymi napinaczami itd. Też się bez szkód nie obeszło, ale pewnie dzięki temu żyję z niewielkim uszczerbkiem na zdrowiu fizycznym, bo psychicznie to z rok nie mogłem dojść do siebie. Sam wypadek miał chyba miejsce ~20 lat temu i samochód poszedł do kasacji. Zostałem najechany z tyłu. Dzieciaki akurat były na wakacjach. Po chłopaków tydzień później pojechałem z kolegą, bo ja nie byłem w stanie prowadzić samochodu.