Chyba powoli projekt zmierza w końcu ku końcowi. Auto zarejestrowane i w miarę jeżdżące. Z jednej strony po części dzięki lockdownowi to była długa przygoda i mnóstwo czasu przy aucie, z drugiej to raptem 2.5roku odbudowy i 3lata od zakupu auta w US. Ktoś mógłby uznać, że tempo ekspresowa. Tak na prawdę nie spieszyło mi się, ale nie lubię jak coś jest rozgrzebane . Długie przestoje były momentami przy zamawianiu części, których czasem brakowało w US + transport morski (też różnie bywa) i wychodziły miesiące. Wiele rzeczy musiałem doczytać, dopytać i kupić narzędzia .. a czasem nie było łatwo (np małe gwintowniki rurowe, calowe). Za to obecnie mam chyba dość dobrze wyposażony warsztat , no i deko więcej doświadczenia.
Jeszcze odnośnie ostatnich prac i problemów. Tj pisałem wyżej był problem z nierówną pracą, w końcu udało się jakoś wyregulować OEM gaźnik, pracuje w miarę równo i fajnie się wkręca w obroty. W akcie niemocy z poprzednim gaźnikiem kupiłem nowy .. chiński. Niestety nie był P&P, ma inną podstawę, którą jak udało się uszczelnić to nie dało się wyregulować. Do dziś mam dwa ślady sadzy na kostce . Póki co zostaje Autolite 2100.
Kolejna sprawa, która zbijała mi sen z powiek to grzanie się. Zdecydowałem się na wymianę uszczelek pod głowicami, bo po teście wyszło, że są spaliny w chłodnicy. Można sobie wyobrazić ile to pracy w V8. Nie miałem na to czasu, więc zleciłem to dla mechanika. Oczywiście były potrzebne na szybko uszczelki, w pl niby są ale drogie i nie takie co chcę. Chwila szukania i zamówione w US, dwa dni później miałem już je w domu . Niestety nie pomogło ...
Podejrzenie padło na chłodnicę i pompę. Pompa nowa, chłodnia po regeneracji, ale .. zacząłem czytać i okazało się, że FORD w 1967 postanowił przyoszczędzić i zaczął wstawiać do wersji V8 bez klimy chłodnice 17". Rok póżniej wrócił do 20". Przy okazji wyszło dlaczego std obudowa wiatraka jest za szeroko względem chłodnicy. Analitycznie podchodząc do sprawy, nawet czyszczona 50letnia chłodnica nie ma tej drożności co nowa, poza tym jest za wąska, no i płytka (2 rzędy vs 3). Kupiłem, więc miedziano- mosiężną, m.in z racji tego, że wygląda jak OEM, brakuje tylko napisu FoMoCo. Przez moment chciałem jeszcze ratować starą i przeszczepić całą górę do nowej, ale raz koszty, dwa 17" .
Po podpięciu i pierwszych jazdach problem zniknął. Trzyma temp między 1/3 a 1/2 skali bez żadnych cudów typu elektryczne wiatraki, obudowy, itd.
Zawieszenie.
Jak dobrze, że kupowałem wszystko w US .. rok -dwa lata temu. Szybki mail, że w wahaczu są luzy. Szybka odp, że przepraszają i wysyłają innego producenta. Bez wypytywania o paragony, montaż, itd. Przy okazji dostałem rady, że mam źle zamontowany przewód hamulcowy oraz odwrotnie założone gumy stabilizatora (pierdoły).
Zostało to poprawione i wymienione. Plus ustawiona poprawnie zbieżność. Auto w końcu zaczęło jeździć .
Ostatnia sprawa wydech.
Zasięgnąłem opinii z zewn i podobno nie jest głośno. Porobiłem testy, z mierzeniem dB i ... wyszło, że przy 40-50mph jest głośniej niż przy 60-70 . Znów lektura forów, testy. Okazało się, że jest to typowe dudnienie tzw drone, czyli wzrost amplitudy w danym zakresie długości fali. Nie jestem akustykiem, ale jestem inż telko, więc szybko zrozumiałem temat, potrzebne są rezonatory na danę długość fali aby je wytłumić. To temat na wiosnę.
Jeszcze odnośnie jazdy.
Przejechałem po mieście i ok ok 200km + na raz trasę 200km. W końcu zaczynam mieć satysfakcję . Super się tym jeździ, z zawieszeniem wcale nie ma dramatu i nie jest dużo gorzej niż w zwykłym aucie. Super pokonuje nierówności, jest sprężysty i sztywny .. w końcu wszystko nowe. Przyspieszenie .. hmm to tylko 200KM i 3biegi w AT.
Dźwięk silnika i opisany wyżej drone powoduje, że nie warto jechać te 70-80kmph tylko trzeba szybciej. Póki co leciałem 130kmph i nadal fajnie to jedzie, ale robi się głośno ... w końcu to stare cabrio. Jeszcze odnośnie skrzynie, nie mam obrotka, więc mam problem z określeniem kiedy zmienia bieg .. gładko i przyjemnie, zresztą jak się depnie od 0 to po kilku sekundach jest już 3ka i dalej jedzie się na jednym biegu .
No dobra bo robi się przydługo .. kilka zdjęć na zachętę: