Wczoraj się nie udało obrócić na samym prądzie, bo jeszcze wpadło dodatkowe 2 km 😅
Dzisiaj w sumie też się nie udało, ale przyjmijmy, że się udało.
Jak pisałem, PHEV nie lubi jazdy po wzniesieniach, jak robi się stromo (8-10%) i chcemy utrzymać te 50-60 km/h to brakuje mu pary i... odpala spalinę 🤧
Ale dziś odpalił tylko na kilkanaście sekund, to mu już wybaczę.
Na przejechanie 49 km wziął 7,6 kWh czyli na 100 km wychodzi ok. 15,3 kWh. Jazda bardzo delikatna 50-70 km/h ale teren górzysty. Klima, radio i wentylacja off, ale rano były wycieraczki grozy Dużo i mało.
EV6, które ma 5x taką moc, moment, większe koła i waży więcej o ok. 600 kg!, w takich warunkach bierze max ok. 14 kWh.
Ioniq 28 (król efektywności) ale tym samym Tesla 3, w takich warunkach weźmie max. 10 kWh.
Octavia 1.4 TSI 140 KM weźmie ok. 5l max.
Wnioski? Brak 😄
Wczoraj miałem mini traskę 50 km, jedno mogę pochwalić bezapelacyjnie, technicznie fajnie dopracowany ten napęd jako hybryda. W zasadzie w ogóle nie czuć załączania spaliny i odwrotnie, wszystko odbywa się płynnie, dzięki większej baterii niż w hybrydzie tradycyjnej, zdarza mu się trochę większe odległości robić na prądzie. Sam system uzupełniania i oddawania energii też wygląda na dość przemyślany i całkiem logicznie tym zarządza.
W trybie EV mimo wszystko muł, do 50 km/h jeszcze jako tako. Jako hybryda całkiem dynamicznie, można wyprzedzać
Zrobione już 500 km.
Z punktu widzenia kierowcy samochodu spalinowego:
- wow, kochanie patrz, jedziemy na prądzie, naprawdę, kurde w sumie fajne to, zostało nam jeszcze 17 kilometrów, a już zrobiliśmy 23 km. Kurde, miało być 59 km.
- zobacz jak płynnie rusza, i zmienia biegi, super.
- Zdzichu patrz, mam już zrobione 500 km i spalanie tylko 2,2l. Ło qrde, no to naprawdę oszczędne. A prąd? A musiałeś o to pytać 😄 Prąd nie wiem, bo nie ma licznika.
- ale wjeżdża do garażu i nie smrodzi, szkoda, mało męsko. Nie można mieć wszystkiego
- kurde tak liczę, to do kościoła, do dyskontu, do fryzjera, do roboty, to na pełnym zbiorniku będziemy pół roku jeździć, wow!
- tak liczę dalej, to później jeden zbiornik na wyjazd do Władysławowa, i później jeszcze jeden do końca roku.
- całe szczęście, że nie kupiliśmy EV, bo nad Bałtyk trzeba by tankować prąd po 4 zł i jeszcze to ładowanie, jak tu mała bateria się 2,5h ładuje.
- dobry wybór!