dokładnie tak. Czy u siebie, czy w rodzinie, czy u znajomych widzę, że najbardziej psują się europejskie auta. Koreańczycy czy Japończycy to już inny, lepszy świat. Chociaż bywają wyjątki. Myślę, że z Chińczykami będzie podobnie jak z innymi Azjatyckimi. Jak już ogarną specyfikę rynku, dostosują produkt i sieć dystrybucji. Ale szybko im to idzie. Wszystko jest lepsze niż europejskie. Dla mnie np. jest niepojęte że taka firma jak VW jeszcze istnieje, po tylu wpadkach, fackupach, padających silnikach, skrzyniach. W większości innych branż takie coś by już dawno upadło. Np. wyobrażasz sobie że AMD wypuszcza procesory które działają tydzień i się palą albo powodują błędy i nadal żyje? A jakimś cudem w motoryzacji to się dzieje. Do tego biorą za to chorą kasę. Naprawdę jest to dla mnie niepojęte i obrona tego stanu rzeczy również.