Zawartość dodana przez Ozarek
-
OC - szkoda calkowita i pytanie.
> Pewnie się trochę dzieci wyleje z kąpielą (tj. trochę dobrych aut się przy okazji zezłomuje), ale > coś za coś... bo kwestia naprawy auta po wypadku/kolizji powinna być rozgraniczona względem kosztów i uszkodzeń technicznych. Jak naprawa jest ekonomicznie nieuzasadniona, czyli koszt naprawy przekracza wartość przed szkodą to od właściciela zależy co dalej. Z drugiej str uszkodzenia dyskwalifikujące powinny z automatu powodować wpis o zakazie rejestracji.
-
p1 wtyczka lambdy - kable, kolory w 75KM
strona klubowa się kłania prosz http://bit.ly/1qbjZ8C
-
GP Japonii
> Masakra, siła uderzenia i prędkość były konkretne prędkość przy wypadaniu miał 208kph - tyle pokazywała telemetria FIA, z chwili uderzenia niestety nie znam. Czujnik przeciążenia prawie zamknął skalę - nie podaje wartości na podglądzie.
-
Nielegalne pomiary prędkości?
> jak wygląda moduł foto do iskry1 ?
-
Kontrole autokarów z dziećmi - żart w stylu polskim
> Ok, więc sprostowanie. W powiecie będzińskim to fikcja. Piszę skargę do KWP. > EDIT: W całym województwie śląskim tak jest. Informacja z KWP. coś nie bardzo bo w SJ też przyjeżdża patrol na miejsce zbiórki i zabierają autokar na SKP.
-
Cwaniactwo VS frajerstwo VS quasi-suwak
> Nie ma, są przerywane. Ciągłe są tylko pod sam koniec, na długości pomijalnej w kontekście > problemu, sorry że rysowałem "na skróty". no ale to trochę mentalność tirowca, zablokować i zmusić do stania... prawda jest taka, że bezwładność jednego, długiego korka jest bardzo duża i powoduje tylko spiętrzanie. Jazda z dwóch pasów na suwak jest szybsza i efektywniejsza. Ja rozumiem, że to ciężko u nas niektórym przychodzi ale to działa. I nie mam na myśli dojeżdżania maksymalnie do końca i wbijania po chamsku tylko normalną zmianę pasa gdzieś w okolicach końca.
-
Mały test AR Giulietta 1.4 TB 120 KM
> ale po ponad 4 latach jeżdżenia z tym, tak sie przyzwyczaiłem do niego, że jak deszcz pada to > zauważam, że go nie ma ja tam nigdy nie byłem fanem tylnej wycieraczki > nie wiem, w xsarze tego nie ma, chyba, innymi poza fiatami nie jeździłem nie spotkałem auta, które by nie chlapało wodą z przedniej szyby na boczną kierowcy. > fucktycznie o śniegu jeszcze nie pomyślałem może zimy nie będzie > nie, dawno tak złych opon na aucie nie miałem, nawet w stilo były jakieś daytony chyba i były > lepsze od tego co mam teraz (chyba bridgestone) to chyba u nich norma, w bridgestone znaczy, bo fabryczne opony do forków też były fatalne.
-
Mały test AR Giulietta 1.4 TB 120 KM
> Ostatnio wyczaiłem że tak jest w Alfach 166, kumpel w pracy wymieniał wycieraczki i tak się męczył > że szkoda gadać wtedy wycieraczki podnoszą się normalnie przy otwartej masce, albo trzeba je 'złapać' w pozycji pionowej
-
Ubezpieczenie "szyby" - potrzebna pomoc
to jest ubezpieczenie dobrowolne, więc przeczytaj OWU i będziesz wszystko wiedział. Pierwszą szkodę zlikwidowali jako drobna, druga potraktowali z pełną 'powagą', bo za gęsto te strzały szyby.
-
Mały test AR Giulietta 1.4 TB 120 KM
> Z ciekawostek, to nie ma uruchamiającej się wycieraczki tylnej po wrzuceniu wstecznego biegu przy > włączonych wycieraczkach przednich.... (co mnie dziwi, bo panda miała, stilo miało, bravo > miało) Choć generalnie patent uważałem za dość głupi i niepotrzebny - nie mogę się > przyzwyczaić że go nie ma to po co marudzisz, dla mnie to zawsze głupi patent był > A i jeszcze jedno - tak samo jak w stilo woda leje się z przedniej szyby na boczną, więc użycie > spryskiwacza przy otwartej bocznej szybie kierowcy = ochlapanie kierowcy płynem - tradycja > zobowiązuje a Ty myślisz, że to tylko w grupie Fiata jest? > A skoro już przy wycieraczkach jestem to 2 rzeczy mi się przypomniały: > - podszybie jest tak głęboko pod pokrywą silnika, że stanowi wspaniałe miejsce do gromadzenia się > liści > - ponieważ maska zachodzi na podszybie nie da się postawić wycieraczek sztorcem....(np do umycia > szyby czy choćby wymiany piór) czegoś takiego nie miałem w żadnym aucie do tej pory (fakt, > wiele ich w życiu nie miałem). poczekaj na zimę... jak Ci tam śniegu napada to będziesz szczęśliwy wybierając go rękami > A opony fabryczne to jakaś porażka, trochę wody i kręcą się w miejscu albo ślizgają jak po lodzie > przy mocniejszym hamowaniu.... Tu się chyba nic nie zmieniło, bo równie tragiczne były > fabryczne firestony f590 w puncie, z tą różnicą że alfa jest 2 razy mocniejsza.... przyzwyczajonyś zatem
-
SUV (musi być 4x4) do 40kzł
> da się to jakoś zweryfikować na miejscu ? > pewnie i tak pójdę w zwykłe najprościej zwyczajnie zmierzyć odległość nadkola od podłoża i/lub piasty od gruntu, jak dobrze pamiętam, seria ma ok 75cm. ppmarian powinien pamiętać ile w SG seria ma.
-
Czy da sie odtworzyc DR ?
> Ale tu nie masz jeszcze długu, problem z OC dla Ciebie zrobił się z chwilą śmierci ojca, bo od tej > chwili to na spadkobiercach ciąży obowiązek ubezpieczenia. Przerabiałem to ostatnio. nie od śmierci tylko od uprawomocnienia wyroku ze sprawy spadkowej.
-
SUV (musi być 4x4) do 40kzł
> wiem > w weekend chcę tego oglądnąć w Wieliczce > http://allegro.pl/subaru-forester-2-0-xc-2007-i-wlasciciel-salon-i4619604849.html na tych zdj wygląda jakby NIVO padało - tył dość nisko siedzi
-
Ostrzałka do wierteł czy ktoś taka posiada ??
> ja sporadycznie u ojca otrze sobie wiertła na czym takim > Po prostu zakładasz na wiertarkę wkładasz wiertło w odpowiednia dziurkę i wychodzi naostrzone pod > dobrym kątem mój też taką ma do celmy o ile stare wiertła faktycznie można tym zrobić, o tyle nowsze, utwardzane już nie ruszysz. Przy obecnej cenie dobrych wierteł nie warto się IMHO bawić. No i widii tym też nie zrobisz.
-
Dojazdy do pracy - drugi, mniejszy samochód?
> Osiągnie ale w jakim czasie i jakim kosztem. Żeby utrzymać spalania w ryzach max to wg mnie 90 > km/h. Potem spalanie zaczyna rosnąć w tych autach. e no bez przesady, te 110-120kph to jest jeszcze w zakresie przyzwoitości, potem trzeba już lotniska > Druga rzecz to czy przyspieszenia tych aut na LPG są akceptowalne, skoro nawet na Pb są takie > sobie. Niestety ale to też ma wpływ na bezpieczeństwo na naszych dzikich drogach. przy I/II-gen te spadki faktycznie są, ale w dobrze dobranej i zrobionej instalce IV.gen nie ma różnicy. W niektórych silnikach na LPG można 'narysować' wykres z lepszą elastycznością co da się odczuć podczas normalnej jazdy. Ale do tego trzeba kogoś kto faktycznie ogarnia temat, a nie zwykłego zakładacza. Temat na inny wątek > No w sumie sprzedałem go prawie w cenie instalacji, więc trochę mniej odczułem spadek wartości realnie patrząc na temat oszczędziłeś sporo kasy i temu nie da się zaprzeczyć > OK mówisz z punktu widzenia swojego Forestera, ja z punktu widzenia mojego Helmuta. > Seja nie kupisz w dieslu, ale już Punto / Corsę tak. Nie znam poziomu ich zużycia w realu, ale na > przykład za kilak tysięcy już kupisz jakiegoś kompaktowego VAGa z 90 konnym tdi lub nawet z > sdi (byle w nie za wielkiej budzie), diesle Isuzu w Oplach też się powinny załapać w cenę > kilku tysięcy, a o takim rzędzie mówimy kupując SC i dodając do niego LPG. pewnie, że tak tylko takie sdi nie jeździ wcale lepiej niż punto/sej z LPG. No i z tymi klekotami to też nie jest tak różowo, wystarczy naciąć się na paliwo w zimie i problem rano gotowy. Naciąć się można na każdej stacji, wliczając te markowe, ale to też temat na inny wątek > Już nie pamiętam, chyba 32 litry mi wchodziły, a do tego miałem ciut za duże koła trochę
-
Rondo - pytanie
> no ale wywnioskowałem z powyższego filmu, że ci objeżdżający rondo po zewnętrznej, nie robią tego > zgodnie z przepisami jeżeli pasy przed rondem nie są oznakowane co do kierunku jazdy to nie ma żadnego problemu żeby objechać rondo pasem zewnętrznym, ani jechać prosto z pasa wewnętrznego. Różnica jest taka, że jadąc wewnętrznym przy zjeżdżaniu musisz ustąpić tym którzy już znajdują się na zewnętrznym bo go przecinasz. Co do zajmowania pasa za skrzyżowaniem to wjeżdżając z drogi o jednym pasie na drogę o wielu można zająć dowolny pas AFAIR
-
Rondo - pytanie
> Rozumiem, że pytanie odnośnie kultury odnosiło się do takiej jazdy przez puste rondo (jak na > obrazku) i nie dotyczyło przypadku dodatkowego samochodu na zewnętrznym pasie, także żadnego > wymuszenia nie byłoby. Quote: pytam, bo wracając z pracy przejeżdżam przez takie cudo i 2 razy już hamowałem ostro, bo jegomoście z prawego pasa lecą mi pod koła w lewo .....a jeden to nawet ostatnio się zatrzymał, jak go strąbiłem, otworzył drzwi i bardzo chciał ze mną rozmawiać "oko w oko" przeczytaj wątek jeszcze raz, może zrozumiesz poprawnie
-
Dojazdy do pracy - drugi, mniejszy samochód?
> OK, ale w przypadku Seja, żeby zacząć oszczędzać to trzeba poczekać 2 lata. Czy samo auto tyle > będzie się trzymać, żeby dopiero zacząć oszczędzać szczerze wątpię. to już jest kwestia do przemyślenia i policzenia. Nie ma też gwarancji, że za rok, ba za 3mce, autor nadal będzie pokonywał tą sama drogę do pracy. > OK, ale mnie teź denerwowały te pierdółki, wolę tylko tankować, raz w roku pamiętać o przeglądzie i > co 15 kkm wymienić olej z filtrami, auto ma po prostu jeździć przy okazji tego samego przeglądu możesz wymienić filtry LPG i nie trzeba nic więcej > Roztrząsać warto, bo z tego co wiem to autor częściowo przemieszcza się po dawnej s-ce w ruchu, w > którym czasem liczy się zwinność sej czy punciak prędkości rzędu 120kph osiągnie bez problemu czy to na LPG czy na noPb, powyżej tego te auta i tak są już masakrycznie niestabilne (na serii naturalnie) > Mój prawie dotrwał 10 lecia na LPG Co do tego ile auto przetrwa to pisałem wyżej to zaoszczędziłeś na kilka punciaków a nie tylko na zbiornik nowy > Do tego służą diesle potrafiące spalić tyle ile LPG (oczywiście przeliczając to na PLNy). nie w każdym modelu jest dostępny klekot - to raz używany, leciwy klekot niesie za sobą potencjalnie większe koszty serwisowe niż noPb - to dwa klekot w 4x4 będzie palił niewiele mniej niż noPb, i jazda na LPG wyjdzie taniej - to trzy > Mi starczało na 300 z małym kawałkiem właśnie dlatego, że jazda była na drogach ekspresowych, gdzie > po prostu trzeba było go kręcić. > Zimą było lepiej, ale tu zaś benzyny szło więcej miałeś jakąś strasznie małą butlę, do mojej wchodziło ok 40l gazu, przy spalaniu na trasie można było prawie 500km na tym zrobić. Teraz do Forka wchodzi mi ~55l i robię na tym ~450km.
-
Rondo - pytanie
> no ale gdzie tu mój brak kultury ? przecież nie napadam na rondo z prędkością 100 na godzinę > trąbiąc na wszystkich wymuszasz pierwszeństwo na tych z zewnętrznego pasa wg swojej ,błędnej zresztą, interpretacji przepisów. Ten wysiadający zapewne chciał Ci to uświadomić
-
Akumulator EFB a auto bez systemu Start-Stop
> Z tego, co widze to rozrusznik ma 2 lub 2.2kW. ca160-180A, wsadzaj coś w okolicach 600A zwarciowego i styknie.
-
Akumulator EFB a auto bez systemu Start-Stop
> To diesel, wiekszy prad rozruchowy jest w jego przypadku jak najbardziej wskazany Poza tym roznica > w cenie miedzy odpowiednikiem fabrycznego aku a wiekszym to jakies 20zl. no to jak na klekota to faktycznie mały aku. Tak czy inaczej moc rozrusznika to jedna z lepszych wykładni na dobieranie aku.
-
Akumulator EFB a auto bez systemu Start-Stop
poszukaj info jaki prąd bierze rozrusznik, bo najpewniej te 540A to już ze 3x tyle, pakowanie aku jeszcze mocniejszego nie ma w takiej sytuacji sensu.
-
Rondo - pytanie
jeździj tak dalej, jak dostaniesz strzała przy zjeździe to się nauczysz jeździć bardziej kulturalnie.
-
schemat elektryczny Yaris III
miałem styczność z takimi gotowymi wkładami za cenę butelki lepszej vodki i dobrego wrażenia na mnie nie zrobiły. Była wyraźna różnica w jakości lustra. Lepiej kup i podklej maty
-
Dojazdy do pracy - drugi, mniejszy samochód?
> Ja też nie miałem kłopotów, sumując jednak droższe przeglądy, koszt dodatkowej corocznej regulacji > i serwisu oraz znikomą oszczędność w klasie A / B wobec obecnego rozwoju silników z klasycznym > zasilaniem doszedłem do wniosku, że to nie ma sensu. to jest kwestia czysto matematyczna, jeżeli instalacja jest w stanie zwrócić koszt założenie w okresie gwarancji to ma sens ekonomiczny i tyle. Spalanie paliwa za ~5,30 vs za 2,50 daje wymierną różnicę, co byś nie mówił i jak byś nie liczył. Koszty dodatkowe to kpina jeżeli pod ich kątem chcesz rozpatrywać opłacalność. +60pln do przeglądu i jakieś 30pln na filtry w skali roku, to jest koszt 20l noPb na którym to punto zrobi ca 250-300km > O utracie osiągów w aucie które w zasadzie w serii ich nie posiadało i potrzebie chociażby wymiany > butli co 10 lat nie wspomnę. ta utrata osiągów to względne pojęcie, w mieście jej nie zauważysz, a na trasie 1.1 i tak nie jedzie więc po co to roztrząsać? butla raz na 10.lat - proszę Cię, w skali roku to znowu jest koszt rzędu 30-40pln. Całkowicie pomijam fakt, że to auto pewnie nie przetrwa kolejnych 10.lat, albo zostanie wcześniej sprzedane, więc znowu ten koszt znika. > Sądzę, że LPG było dobre w Polonezach, teraz najzwyczajniej nie ma sensu, chyba że mówimy o > ciężarówkach. bądźmy realistami. LPG ma sens przy robieniu dużej ilości km, albo w autach spalających większe ilości paliwa (10-12l/100km) i zawsze tak było. Jeżeli kogoś stan na nowe ecoT spalające 7-8l/100km to dla niego nie ma sensu pchać instalacji. Natomiast dla drugiego, który jeździ 5-6. letnim autem z tradycyjnym/klasycznym, niewysilonym N/A spalającym 8-10l/100km to u niego ten potencjalny sens ekonomiczny jest. > Co do tego kto by co chciał, to każdy ma inne potrzeby. Ja na przykład chociażby ze względu na > komfort, bezpieczeństwo i wygodę podróżowania drogami ekspresowymi do i z pracy nie chciałbym > LPG z zasięgiem 300 km W punto butla we wnęce koła zapewnia zasięg rzędu 450km to jest bardzo blisko zasięgu z baku noPb i nie widzę tu powodu do marudzenia. Natomiast odniesienia do komfortu, bezpieczeństwa i wygody przy aucie na dojazdy do pracy nie widzę przez pryzmat LPG.
