Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

"Zgłoszenie obywatelskie" a tzw piractwo drogowe

Featured Replies

Napisano

Opisana poniżej sytuacja jest teoretyczna.

Jej zbieżność z rzeczywistą sytuacją jest jak najbardziej możliwa, ale byłaby najzupełniej przypadkowa.

"Lecę sobie szosą na Pierdziszew (Podkarpackie). Szybko tak powiedzmy względnie, koło 170-ciu - czytałem w kultowym piśmie ałtoświat, że wtedy silniki dostają najlepsze smarowanie, a ja dbający jestem, to przecie inaczej jeździł nie będę.

No i lecę sobie tą szosą - droga jak to we Wolsce - jednopasmówka, po 1 pasie w każdą stronę plus pobocza.

Leci se moim pasem ciężaróweczka, ale że wolno se leci to ja ją se cyknę.

A że z przeciwka leci jakiś leszczu, to niech się chłopina martwi, a nie tak mi się pod nogami pętał będzie.

No to CYKK...

...

Ooooo, nawet sie zmieścił ten leszczu z przeciwka, chociaż blisko było...

Gupi to jednak ma szczęście, nie ?

Nooo, ale lecę dalej, co was tu zanudzał będę."

Nooo i załóżmy, że ten "leszczu z przeciwka" nerwowy jest, ale spostrzegawczy i ZANOTOWAŁ NUMER REJESTRACYJNY.

Leszczu jest leszczem barowym, nie ma żadnych ZIP-ów*, tym niemniej znerwił się okrutnie cham zawziony i udał się do najbliższej placówki i zawiadomił organa ścigania :-)

Pomińmy tu kwestie moralne takiego postępowania (Donos! :-) Nie dość, że leszcz, to jeszcze donosiciel! :-) )

Jakie są PODSTAWY PRAWNE wszczęcia postępowania w takiej sprawie ?

Przypomnę, że:

1. NIC się nikomu nie stało - znerwionego "leszcza" nie liczę. Nie mamy do cznienia z np ucieczką z miejsca kolizji

2. Mamy do czynienia ze słowem - brak żadnych "dokumentów" (zdjęcia, "taśmy telerekordingu"), Brak świadków. Wszystko na gębę,

Czy ktoś zna przypadki faktyczne takich postępowań ?

Jak to się kończyło ?

Bardzo proszę o konstruktywne wypowiedzi.

Najlepiej z podaniem jakichś podstaw prawnych/sensownego "orzecznictwa".

* ZIP-y (a właściwie ZiP-y - Znajomości-i-Plecy)

Napisano

Hipotetycznie:

Dostajesz telefon/wezwanie od organów ścigania

-Dzień dobry, wyższy jakiśtam, policja, bla-bla-bla, otrzymaliśmy informacje bla-bla-bla, czy jechał Pan wtedy i wtedy?

-Nie

-Ale może jednak się Pan przyzna, nie mamy dowodów, nic się nie stało, nie wiemy jakie i ile przepisów Pan złamał.... no... niech Pan przyjdzie i sam się pochwali. My damy Panu mandat, ukarzemy Pana punktami i jak dobrze pójdzie zabierzemy prawo jazdy.

-Nie

-Dziękuję do widzenia

Tak mniej więcej mogła by przebiegać rozmowa, bo w zasadzie co innego mógłby powiedzieć Ci Pan policjant? grinser006.gif

A może zgłaszający jest mendą i spisał Twoje numery na parkingu kiedy robiłeś zakupy w sklepie. Może to sąsiad któremu zająłeś ulubione miejsce pod blokiem?

Jedyna opcja ukarania to kiedy w/w 'leszczu' osobiście, z imienia i nazwiska pozywa Cię do sądu, gdzie dochodzi swoich praw.

Podejrzewam, że to trochę jak z głośną domówką. Jeżeli robisz imprezę i ktoś zgłasza zakłócanie ciszy nocnej, to jeżeli w momencie przyjazdu policji jest cicho- nie mają prawa Cię ukarać. Tak na prawdę możesz nie otwierać drzwi i nie wpuścić ich do domu. Jedyna opcja otrzymania mandatu/kary to kiedy sąsiad osobiście poświadczy, podpisze się i będzie świadkiem pod zarzutem zakłócania miru domowego lub kiedy wkurzysz policjanta (albo będzie miał zły dzień) i sam nasmaruje odpowiednią notkę. A jak wszyscy wiemy -ludzie są odważni, dopóki pozostają anonimowi wink.gif poza tym nie robi się kupy we własne gniazdo- bo później brzydko śmierdzi

Napisano

> Hipotetycznie:

> Dostajesz telefon/wezwanie od organów ścigania

> -Dzień dobry, wyższy jakiśtam, policja, bla-bla-bla, otrzymaliśmy informacje bla-bla-bla, czy

> jechał Pan wtedy i wtedy?

> -Nie

> -Ale może jednak się Pan przyzna, nie mamy dowodów, nic się nie stało, nie wiemy jakie i ile

> przepisów Pan złamał.... no... niech Pan przyjdzie i sam się pochwali. My damy Panu mandat,

> ukarzemy Pana punktami i jak dobrze pójdzie zabierzemy prawo jazdy.

> -Nie

> -Dziękuję do widzenia

> Tak mniej więcej mogła by przebiegać rozmowa, bo w zasadzie co innego mógłby powiedzieć Ci Pan

> policjant?

> Jedyna opcja ukarania to kiedy w/w 'leszczu' osobiście, z imienia i nazwiska pozywa Cię do sądu,

> gdzie dochodzi swoich praw.

A nie jest tak, ze po zgloszeniu sprawa zaczyna sie automatycznie a leszczu robi za swiadka i to on potwierdza Twoje wykorczenia i wyczyny na drodze? hmm.gif

Napisano

Wiem tylko, że jakaś reakcja ze strony policji jest. Kiedyś jechałem wieczorem późnym z Gdańska do Gdyni obwodnicą i jakiś debil mnie dogonił, następnie zrównał się ze mną, zachowywał dziwnie, pasażerowie otworzyli szyby, coś krzyczeli, robili zdjęcia, bo fleszem dawało po oczach, zajechali mi drogę i kilka razy przyhamowali dosyć ostro. Następnie przyspieszyli i odjechali. Nie wdałem się w porachunki, tylko zadzwoniłem na policję. Na przedostatnim zjeździe widziałem asów trzepanych przez władze. Podczas rozmowy telefonicznej z dyspozytorem dowiedziałem się, że mogę udać się następnego dnia na dowolny komisariat i złożyć doniesienie, a wtedy taki kierowca zostanie ukarany mandatem.

Napisano

> Hipotetycznie:

> Dostajesz telefon/wezwanie od organów ścigania

> -Dzień dobry, wyższy jakiśtam, policja, bla-bla-bla, otrzymaliśmy informacje bla-bla-bla, czy

> jechał Pan wtedy i wtedy?

> -Nie

> -Ale może jednak się Pan przyzna, nie mamy dowodów, nic się nie stało, nie wiemy jakie i ile

> przepisów Pan złamał.... no... niech Pan przyjdzie i sam się pochwali. My damy Panu mandat,

> ukarzemy Pana punktami i jak dobrze pójdzie zabierzemy prawo jazdy.

> -Nie

> -Dziękuję do widzenia

> Tak mniej więcej mogła by przebiegać rozmowa, bo w zasadzie co innego mógłby powiedzieć Ci Pan

> policjant?

> A może zgłaszający jest mendą i spisał Twoje numery na parkingu kiedy robiłeś zakupy w sklepie.

> Może to sąsiad któremu zająłeś ulubione miejsce pod blokiem?

> Jedyna opcja ukarania to kiedy w/w 'leszczu' osobiście, z imienia i nazwiska pozywa Cię do sądu,

> gdzie dochodzi swoich praw.

w 1szym odruchu przytakniesz, bo niby skad wyczaisz, zze ktos cie pod.....ł?

Napisano

> A nie jest tak, ze po zgloszeniu sprawa zaczyna sie automatycznie a leszczu robi za swiadka i to on

> potwierdza Twoje wykorczenia i wyczyny na drodze?

już dodałem małe co nieco do pierwszej wypowiedzi wink.gif

jeżeli 'leszczu' będzie chciał biegać po sądach i samemu dochodzić swoich praw -to tak- może być smród.

Ale szanse są raczej nikłe. Słowo przeciw słowu - brak jakichkolwiek podstaw i dowodów

Napisano

Sądzę, że podstaw prawnych do wszczęcia postępowania nie ma (no chyba, że kawałek dalej złapią Cię, jak wciąż lecisz złoty siedemdziesiąt), ale zawsze mogą zrobić rutynową kontrolę drogową (pytanie jak szybko zareagują - różnie z tym bywa...). Kiedyś zdarzyło mi się, że gościa podkablowałem, bo prawie mnie wypchnął z pasa, bo jechałem jego zdaniem za wolno lewym pasem - szczegół, że na końcu kolumny kilku aut, że było koło zera i że mżyło (opisywałem to już kiedyś). Gościu miał pecha, bo ściągnęli go parę skrzyżowań dalej, bo akurat po drodze w korku stał radiowóz - byłem pod wrażeniem szybkości działania policji - minęły 2-3 minuty od telefonu na 997 (112 nie działało :/ ) Nie wiem, co działo się dalej, widziałem tylko moment zatrzymania, ale podejrzewam rutynową kontrolę wszystkiego + dmuchanie (bo zgłosiłem, że "jedzie tak, jakby był pijany i prawie spowodował kolizję"). Dyżurny był bardzo zainteresowany zgłoszeniem i nawet nie pytał mnie o dane... Aha - podałem model, markę, kolor i oklejenie (auto PHowca) ulicę/skzyżowanie, gdzie teraz jest (sytuacja miała miejsce w mieście) oraz kierunek, w którym się porusza.

Napisano

> w 1szym odruchu przytakniesz, bo niby skad wyczaisz, zze ktos cie pod.....ł?

nie kumam co do mnie piszesz zlosnik.gif

jak ktoś Cię pyta czy wczoraj byłeś na dyskotece i odpowiesz, że 'nie' to znaczy że byłeś? hehe.gif

Napisano

> Bardzo proszę o konstruktywne wypowiedzi.

Nie masz przynajmniej fotki, że robił to na ciągłej?

Nie masz fotoradaru?

A jak sytuacja wyglądała zupełnie odwrotnie? Znaczy "jadę sobie przepisowo, 90, ciężaróweczka, z naprzeciwka pusto, to ją wyprzedzam. Jestem w połowie ciężarówki, a tu z naprzeciwka jakiś wariat - na pewno ponad 200 miał na budziku... Dobrze, że pobocze było i bałwan się zmieścił"

Słowo przeciw słowu?

Szkoda szarpania i szanse mizerne.

Napisano

Kiedyś jakiś Litwin zestawem z naczepą wyprzedzał autobus i dzięki niemu sprawdzałem miękkie pobocze, nawrót, 112, za 10 km postój policial.gif - ja na boczek "TIR" na boczek, za 2 minuty autobus na boczek, kierowca autobusu potwierdził i Litwin miał wybór: 500 mandatu albo dołek i z rana sąd - no i było 500 mandatu.

Miałem sąsiada, który też uważał, że nikt mu nic nie może zrobić bo on jeździ szybko i bezpiecznie, pewnego ranka bardzo się zdziwił, jak nie mógł wyjechać z podwórka, bo jakiś poszkodowany, zapiął mu bramę łańcuchem z fajną kłódką i jaskrawozielonym sprejem wymalował na podjeździe : "Naucz się ch... jeździć". W sumie gdyby trafił, na idiotę to mógłby mieć np. wymianę szyb w całym domu itd .... wszystko zależy od wredności i złośliwości.

Napisano

I dlatego szukam kamery do zamontowania w aucie. Odpowiednia rozdzielczość, zeby bylo widac np dobrze tablice rejestracyjne - to sie moze przydac.

Napisano

> Zapomniałeś o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań.

zapomniałeś o rzeczywistości grinser006.gif

zresztą... jak to fałszywych? przecież było jak mówię / nic nie było / mnie nie było / ...o co chodzi?

system samozachowawczy to bardzo silny mechanizm wink.gif

Napisano

> I dlatego szukam kamery do zamontowania w aucie. Odpowiednia rozdzielczość, zeby bylo widac np

> dobrze tablice rejestracyjne - to sie moze przydac.

Zorientuj się w ofercie Valeo, mają takie kamerki z nagrywaniem, wlacza sie tez w systuacjach awaryjnych np hamowanie

Napisano

> Zorientuj się w ofercie Valeo, mają takie kamerki z nagrywaniem, wlacza sie tez w systuacjach

> awaryjnych np hamowanie

Jakiś konkretny model możesz polecić ? hmm.gif

Napisano

> http://www.valeoservice.com/html/poland/pl/produits.focusdetail.php?wid=432830245488885373B330

Słabo. Kamera to tam 1/4 funkcjonalności. Dostajesz niepotrzebnie jakieś 3 beepery, które zapewne wkurzają ostro. Co więcej nie bardzo rozumiem sens nagrywania tylko przy zmianach prędkości. Mnóstwo zdarzeń może być wartych zarejestrowania bez zmiany prędkości.

Napisano

> A coś nagrywającego na zasadzie zapętlania się ?

a nie wiem, chyba gotowego to nie ma.

Skojarzylem to Guideo bo na szkoleniach Valeo ciągle o tym mówi i mniej więcej pasowało do Twoich potrzeb smile.gif

Napisano

> Słabo.

Nie ja to robie ani sprzedaję, mniej więcej pasowało do poszukiwanej rzeczy

>Kamera to tam 1/4 funkcjonalności. Dostajesz niepotrzebnie jakieś 3 beepery, które zapewne wkurzają ostro.

Jakbysmy mieli autostrady to byłyby przydatne...

>Co więcej nie bardzo rozumiem sens nagrywania tylko przy zmianach prędkości.

> Mnóstwo zdarzeń może być wartych zarejestrowania bez zmiany prędkości.

No wiesz, automat musi jakoś zacząć nagrywać to robi to przy przeciazeniu. zawsze mozesz go sam wlaczyc pilotem

Napisano

> Jakie są PODSTAWY PRAWNE wszczęcia postępowania w takiej sprawie ?

> Przypomnę, że:

> 1. NIC się nikomu nie stało - znerwionego "leszcza" nie liczę. Nie mamy do cznienia z np ucieczką z

> miejsca kolizji

> 2. Mamy do czynienia ze słowem - brak żadnych "dokumentów" (zdjęcia, "taśmy telerekordingu"), Brak

> świadków. Wszystko na gębę,

> Czy ktoś zna przypadki faktyczne takich postępowań ?

> Jak to się kończyło ?

> Bardzo proszę o konstruktywne wypowiedzi.

> Najlepiej z podaniem jakichś podstaw prawnych/sensownego "orzecznictwa".

> * ZIP-y (a właściwie ZiP-y - Znajomości-i-Plecy)

hmmm temat faktycznie ciekawy... jest też na rzeczy - bo jak w USA poginałem autostradami w 2003 i 2004 - to co pare mil, były wielkie bilboardy o tresci (mniej wiecej): widzisz pirata - zadzwon 0-800 itp itd...

podejrzewam ze na tej podstawie nie moga wymierzyc kary, ale...

moga zapodac temat dyzurnemu patrolowi, co się pofatyguje i tego Pana przypilnuje... a skoro piracił przed chwilą, to pewnie nagrają materiał z piracenia bez problemu chwilę pozniej.

BTW. donos donosem, ale niektorym to by sie należało... jakby w Polsce uruchomili taki "system" bo w pewnych okolicznosciach pewnie by mi sie nawet chcialo skorzystac.

Napisano

> Jakiś konkretny model możesz polecić ?

To się generalnie nazywa czasami Rejestrator trasy. Widziałem niedawno Safe-Box - fajna zabawka, ale kosztuje 2k PLN grinser006.gif

Jest zapętlenie na kilka godzin i przycisk bezpieczeństwa (naciskasz i masz nagranie przed i po)

Napisano

Znam taki przypadek wsrod znajomych.

Nie wyprzedzanie, a wciskanie sie na skrzyzowaniu i jazda na wprost z pasa do skretu w lewo.

Winowajca, starszy i niezwykle spokojny czlowiek nie przyznawal sie do czynu, ja nie wnikam czy dokonal tego czynu czy nie.

Leszczu z bajki okazal sie byc komendantem policji (po cywilnemu, szedl se akurat do pracy), a spokojny czlowiek wyrwal w sadzie grodzkim pare zł do zapłacenia.

Napisano

Właśnie takie "zgłoszenie obywatelskie" zrobił mój "miły" sąsiad.

Przyjechał do mnie dzielnicowy wraz ze strażnikiem miejskim pogawędził o pogodzie, stwierdził, że ze względu na brak dodatkowych świadków ze strony zgłaszającego może mi pożyczyć miłego dnia.

Na tym się gadka skończyła zlosnik.gif

Napisano

> Właśnie takie "zgłoszenie obywatelskie" zrobił mój "miły" sąsiad.

> Przyjechał do mnie dzielnicowy wraz ze strażnikiem miejskim pogawędził o pogodzie, stwierdził, że

> ze względu na brak dodatkowych światków ze strony zgłaszającego może mi pożyczyć miłego dnia.

> Na tym się gadka skończyła

powinieneś się cieszyć, że świaDków też nie było zlosnik.gif

Napisano

> powinieneś się cieszyć, że świaDków też nie było

Jako moderator powinieneś wiedzieć, że spamowanie na MK jest karane banned.gifsmirk.gifzlosnik.gif

Są od tego privy.

Napisano

> Jakie są PODSTAWY PRAWNE wszczęcia postępowania w takiej sprawie ?

"spowodowanie zagrozenia w ruchu drogowym"

> Czy ktoś zna przypadki faktyczne takich postępowań ?

tak.

> Jak to się kończyło ?

Dla "sprawcy" - jezeli sprawa trafi do (dawnego)grodzkiego, to konczy sie tak jak wnioskuje policja. Jezeli "sprawca" jest cwany i zna "policyjna logike" , to sprawa do (dawnego)grodzkiego nie trafia. Dla "poszkodowanego" - a to juz roznie sie moze skonczyc zlosnik.gif W kazdym badz razie jego pelne dane adresowe sa w aktach clown.gif

> prawnych/sensownego "orzecznictwa".

dawniej (grodzkie) - "orzecznictwo" polegalo na przyklepywaniu wnioskow policji. Co sie zmienilo teraz - nie wiem.

M.

Napisano

Więc zazwyczaj piraci drogowi pozostają w takich przypadkach bezkarni ? hmm.gif

Napisano

Można troche podkoloryzować i powiedzieć, że "pirat" zygzakiem jechał, albo cuś - że na bani. Wtedy być może policja uprzykrzy mu troche życia, karzą dmuchać, może coś niespodoba im się w pojeździe "pirata", jakieś niezgodne z prawem tjuningowe patenty zlosnik.gif

Napisano

> Pomińmy tu kwestie moralne takiego postępowania (Donos! :-)

to nie donos, ale zwykłe objawy społeczeństwa obywatelskiego, szacun dla gościa, że interesuje go bezpieczeństwo na drogach.

Nie dość, że leszcz, to jeszcze

> donosiciel! :-) )

za komuny tak myślano, teraz czasy się zmieniły.

> Jakie są PODSTAWY PRAWNE wszczęcia postępowania w takiej sprawie ?

gościu składa zeznanie na policji, a ten burak co tak jechał dostaje mandat za stworzenie zagrożenia na drodze. Jeśli odmówi sprawa ląduje w sądzie.

> Przypomnę, że:

> 1. NIC się nikomu nie stało - znerwionego "leszcza" nie liczę. Nie mamy do cznienia z np ucieczką z

> miejsca kolizji

Stało się , miało miejsce zagrożenie w ruchu lądowym.

> 2. Mamy do czynienia ze słowem - brak żadnych "dokumentów" (zdjęcia, "taśmy telerekordingu"), Brak

> świadków. Wszystko na gębę,

i to wystarczy smile.gif

> Czy ktoś zna przypadki faktyczne takich postępowań ?

Tak ja znam i wielokrotnie przerabiałem.

> Jak to się kończyło ?

przychodzi list po jakimś czasie, że sprawca przyjął mandat i punkty.

> Najlepiej z podaniem jakichś podstaw prawnych/sensownego "orzecznictwa".

> * ZIP-y (a właściwie ZiP-y - Znajomości-i-Plecy)

Jak koleś ma plecy to lepiej mieć dowody, ale i wtedy bywa różnie. To jest polska czyli korupcja na najwyższym szczeblu trzeba uważać.

Napisano

> A nie jest tak, ze po zgloszeniu sprawa zaczyna sie automatycznie a leszczu robi za swiadka i to on

> potwierdza Twoje wykorczenia i wyczyny na drodze?

tak dokładnie to wygląda, pacjent który robił z siebie kretyna na drodze dostaje wezwanie na komendę adekwatną do miejsca wykroczenia.

Napisano

> Na tym się gadka skończyła

a co przeskrobałeś?

Napisano

> a co przeskrobałeś?

"brałem na ręcznym zakręt 180stp i średnicy 12m z prędkością na oko około 80km/h 15cm od płotu sąsiada"

hahaha.gif

golfem mk2 hahaha.gif

jeszcze wykazał się sąsiad inteligencją "numerów pojazdu nie zdążyłem spisać tak szybko jechał"

a auto cały czas stoi 30 metrów od jego bramy pod moim domem hahaha.giffacepalm.gif

Napisano

> Więc zazwyczaj piraci drogowi pozostają w takich przypadkach bezkarni ?

Nie nie zostają bezkarni, zwykle przyjmują mandat, składając zeznanie policjant przy Tobie określi zarzut jaki zostanie postawiony piratowi. Dlaczego przyjmują? Bo inaczej sprawa by musiał mieć rozwiązanie w sądzie, a to nikomu nie jest na rękę. Jak dla mnie to już samo wyrzucenie smieci przez okno to podstawa do działania. To kosztuje ok 200-300zł następnym razem pajac już tak nie zrobi. Tylko nieuchronność kary powoduje, ze może być bezpieczniej i czyściej na drogach. To brutalne ale ja nie widzę innego rozwiązania.

Napisano

> "brałem na ręcznym zakręt 180stp i średnicy 12m z prędkością na oko około 80km/h 15cm od płotu

> sąsiada"

> golfem mk2

czyli odpowiednie auto, w odpowiednim mieście ... tak to się składa do kupy grinser006.gif następnym razem będziesz już wiedział, że zrobiłeś źle stwarzając zagrożenie i tak nie zrobisz ok.gif

Napisano

Miałem 2 podobne przypadki - raz rozstałem celowo zepchnięty jadąc skuterem, drugi kolo zajechał mi perfidnie drogę - wyskoczył z auta na użycie klaksonu z mojej strony. Dwa razu sprawa zgłoszona przeze mnie na policję i 2x odpowiedź z ich strony, że jeśli nie doszło do zdarzenia tzn nie ma szkód w ludziach i mieniu nie mają podstaw do zareagowania angryfire.gif

Napisano

> Miałem 2 podobne przypadki - raz rozstałem celowo zepchnięty jadąc skuterem, drugi kolo zajechał mi

> perfidnie drogę - wyskoczył z auta na użycie klaksonu z mojej strony. Dwa razu sprawa

> zgłoszona przeze mnie na policję i 2x odpowiedź z ich strony, że jeśli nie doszło do zdarzenia

> tzn nie ma szkód w ludziach i mieniu nie mają podstaw do zareagowania

Więc jak to w końcu jest - reagują czy nie hmm.gif

Napisano

> tzn nie ma szkód w ludziach i mieniu nie mają podstaw do zareagowania

zlali Cię po prostu, mnie facet wyprzedzał na pałę mimo iż coś jechało z przeciwka, zmusił mnie to gwałtownego zareagowania bo inaczej by poszedł na czołówkę. Dostał mandat za stworzenie zagrożenia na drodze. To takie samo wykroczenie za przejazd na czerwonym. Niby się nic nie stało, ale jednak sytuacja miała miejsce.

Napisano

> Więc jak to w końcu jest - reagują czy nie

U mnie na 0 reakcji na 2 przypadki.

Napisano

kolego też na podkarpaciu akcja. Jedziemy sobie testować land cruisera V8 i predkosc podobna , akcja podobna i ktoś miły zadzwonił na policje.

Kontrola i pytanie czy taka akcja miala miejsce. Odpowiedź prosta i jedyna nie pamiętam, ale zawsze staram się przestrzegać przepisów.... mam swoje lata , sprawdzili dokumenty i do widzenia.

Napisano

> czyli odpowiednie auto, w odpowiednim mieście ... tak to się składa do kupy następnym razem

> będziesz już wiedział, że zrobiłeś źle stwarzając zagrożenie i tak nie zrobisz

hahaha.gif tam tego zakrętu nawet F1 nie weźmiesz z tą prędkością, a już nie zimą, gdzie jest spadek i przy prędkości 15km/h auto się przysłowiowo uślizguje, mimo nowych opon, zresztą czy to czy inne auta, nawet sąsiada się tam tak zachowuje.

Na szczęście poszedł donos na sąsiada o uszkodzenie mienia.

Ale to już temat na drugi wątek z cyklu "sąsiad uszkodził mi auto"

biglaugh.gif

Napisano

> Miałem 2 podobne przypadki - raz rozstałem celowo zepchnięty jadąc skuterem, drugi kolo zajechał mi

> perfidnie drogę - wyskoczył z auta na użycie klaksonu z mojej strony. Dwa razu sprawa

> zgłoszona przeze mnie na policję i 2x odpowiedź z ich strony, że jeśli nie doszło do zdarzenia

> tzn nie ma szkód w ludziach i mieniu nie mają podstaw do zareagowania

a są już do nabycia kamerki montowane na kasku dla jednośladowców... zlosnik.gif

Napisano

> A coś nagrywającego na zasadzie zapętlania się ?

kamerka HD z dużą karta pamięci - dużo tańsze i skuteczniejsze rozwiązanie, żeby "zgłosić" pirata i mieć "podkładkę" zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> tak dokładnie to wygląda, pacjent który robił z siebie kretyna na drodze dostaje wezwanie na

> komendę adekwatną do miejsca wykroczenia.

Nie.

Komendy występują o pomoc prawną i przesłuchują Cię w miejscu zazwyczaj zamieszkania.

Napisano

Mialem taka sytuacje. Zakonczylo sie mandatem 300zł za nieujawnienie kto kierowal pojazdem rotfl.gif

Napisano

> Jakie są PODSTAWY PRAWNE wszczęcia postępowania w takiej sprawie ?

> Przypomnę, że:

> 1. NIC się nikomu nie stało - znerwionego "leszcza" nie liczę. Nie mamy do cznienia z np ucieczką z

> miejsca kolizji

Nie musi się stać.

Za kpwsw.

Quote:

Art. 25. § 1. Pokrzywdzonym jest ten, czyje dobro prawne zostało bezpośrednio naruszone
lub zagrożone przez wykroczenie
.


Ale samo zawiadomienie czy wniosek o ukaranie to jedno. Kwestia mocy dowodowej zeznania świadka o przekroczeniu prędkości. Tak w skrócie - żadna.

Ale...możemy potraktować Twoje zachowanie jako spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu lądowym (86 §1 kw) albo szeroko pojęte wykroczenie przeciwko innym przepisom o bezpieczeństwie lub o porządku ruchu na drogach publicznych (97 kw) i na podstawie samych zeznań świadka Sąd może to klepnąć.

Był tu zresztą taki przypadek na AK. Krawiec chyba opisywał z punktu widzenia oskarżyciela posiłkowego.

Ale, w przeciwieństwie do kogoś w tym wątku, traktowałbym to jako wyrok marginalny. Samo "wysoki sądzie ja widziałem jak ten gość z brodą wyprzedzał na trzeciego" to trochę mało. Prosta sprawa do uwalenia w apelacji.

Napisano

> Czy ktoś zna przypadki faktyczne takich postępowań ?

> Jak to się kończyło ?

> Bardzo proszę o konstruktywne wypowiedzi.

> Najlepiej z podaniem jakichś podstaw prawnych/sensownego "orzecznictwa".

tak skromny.gif pan X siedzi w oknie i notuje samochody wyprzedzające na pasach, ewentualnie linii ciągłej

i tu opowieści się różnić mogą, bowiem pan y po otrzymaniu wezwania na KP informuje z góry bez odpowiadania na zarzut o wyprzedzanie na pasach, że nie wie kto prowadził auto ale na pewno nie on, przez co zmienia się kwalifikacja czynu na "niepowiedzenie Policji, kto prowadził" i na to opiewa mandat, złozony sprzeciw i jego rozpatrzenie wobec sytuacji faktycznej związanej z sytuacją współwłaścicielską auta powoduje "uniewinnienie" pana y

wobec tego, że inne sytuacje nie są mi znane empirycznie i wprost, a orzeczeń, jak rozumiem dotyczących dowodów "słowo" przeci "słowu" nie mam pod ręką dalej nie wypowiadam się

Napisano

leszcz składa zawiadomienie o wykroczeniu i to zalezy jak i gdzie bo wiadomo, że każdy uj na swój strój zlosnik.gif

a/ dostajesz wezwanko i propozycję przyjęcia mandatu na co się nie godzisz i wio do sądu grodzkiego niech się martwi

b/ z miejsca idzie do sądu i się koniowanie zaczyna

c/ kończy postepowanie w sprawie o wykroczenie z powodu braku dostatecznych dowodów wskazujących na jego popelnienie

w przypadkach a i b rozstrzygniecie jest 50% na 50% co dostania po grzbiecie albo i nie bo to niezawisły sąd orzeka wink.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.