Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Uważajcie na lewarki

Featured Replies

Napisano

Drodzy,

rozpoczyna się czas wymiany kół. Pamiętajcie, żeby podwójnie zabezpieczyć podniesione auto na lewarku! Wczoraj wymieniałem koła i oryginalny fordowski lewarek nie wytrzymał ciężaru mojego Volviaka. Zerwał się gwint a auto spadło. Na szczęście stało się to podczas podnoszenia auta, więc koła były jeszcze na miejscu. Przejrzałem internet i znalazłem kilka takich przypadków i innych producentów frown.gif

Napisano

moze volvo jest cięższe....

ja używam żaby, taki pompowany wysięgnik (ramie) ala pneumat, nawet jak się poddaje to powoli zrzuca po milimetrze

Pozdr.

Napisano

miałem podobny przypadek - w VW - lewarek mi się wywinął hahaha.gif i piękne wgniecenie zrobił w drzwiach smile.gif

Napisano
  • Autor

Też zafunduję sobie taką żabę pneumatyczną, dużo wygodniej i szybciej się podnosi auto, ale muszę też kupić jakiś lewarek coby na wszelki wypadek w bagażniku wozić.

Napisano

Od zawsze unikałem używania fabrycznych lewarków do samochodów, bo one były dawane, "żeby były" po taniości. Zawsze dokupowałem inny, bezpieczniejszy dla danego typu pojazdu.

Napisano

A ten lewarek miałeś razem z samochodem, czy dokupiłeś inny? Bo może po prostu nie był przeznaczony do większej masy samochodu?

Mam 2 koreańskie auta i w obu podnośnik wygląda bardzo podobnie, ale nigdy nie pokusiłbym się o podniesienie Santa Fe lewarkiem od Matiza...

Napisano
  • Autor

Nie mam auta od nowości, ale wygląda na oryginalny. Oznaczony FoMoCo. jak większość części w aucie i wytrzymałość do 1tony.

Napisano

100 lat temu kupiłem w netto, chyba cos koło 45zł

527541.jpg

polecam

Napisano

> Nie mam auta od nowości, ale wygląda na oryginalny. Oznaczony FoMoCo. jak większość części w aucie

> i wytrzymałość do 1tony.

Czyli powinien spokojnie auto utrzymać. Ewidentna wada produktu.

Napisano

> 100 lat temu kupiłem w netto, chyba cos koło 45zł

> polecam

j.w. do osobówki lepszego nie trzeba

Napisano

> Nie mam auta od nowości, ale wygląda na oryginalny. Oznaczony FoMoCo. jak większość części w aucie

> i wytrzymałość do 1tony.

A co jeszcze było napisane?

Bo na moich lewarkach (łącznie z przytaczaną żabą hydrauliczną) jest jeszcze napis, aby nie robić żadnych prac pod samochodem przy ich użyciu.

Napisano

Patrząc na pracę mojego lewarka z Astry (jak i z Lanosa), to strach rękę podkładać. Podczas wymiany zawsze zostawiam jedną śrubkę w kole, po podniesieniu błyskawicznie, ale delikatnie przekładam koło pod auto i dopiero zakładam nowe. Blachy, z których zrobione są te podnośniki wyginają się, w ogóle strach. A kumpel, co tam z doskoku coś grzebie przy autach, opowiadał, że już dwa razy z takiego podnośnika spadły auta, drugiemu koledze ostatnio spadł Lanos - sam, nic nie szarpał, auto stało nieruszane i nagle BUM. W tym roku też kupuję żabę - miałem okazję potestować ostatnio - i nie dość że auto wisi na czymś takim stabilnie, że można, przykładowo, naparzać młotem po bębnach, to jeszcze podniesienie trwa 5 sekund.

Napisano

> A co jeszcze było napisane?

> Bo na moich lewarkach (łącznie z przytaczaną żabą hydrauliczną) jest jeszcze napis, aby nie robić

> żadnych prac pod samochodem przy ich użyciu.

Coś takiego to zawsze było napisane przy lewarkach i wszystkich instrukcjach serwisowych jakiem miałem. po prostu taki lewarek nigdy nie będzie w 100% pewnym rozwiązaniem, wystarczy że samochód przesunie się o kilka cm i po zabawie. Na szczęście nigdy nie miałem problemów w swoich samochodach, ale rzeczywiście lewarek od volvo V70 nie wygląda na taki, który może być często używany z prawie dwutonowym samochodem. Ale i tak jest bardzo solidny w stosunku do zabawki dodawanej w standardzie w Clio smile.gif Trochę jak z kluczami do kół we współczesnych samochodach - producenci pewnie zakładają, że i tak 99% użytkowników nigdy ich nie wyjmie z futerału.

Napisano

> Patrząc na pracę mojego lewarka z Astry (jak i z Lanosa), to strach rękę podkładać. (...)

A o kobyłkach słyszał? KLIK >>

Żaden podnośnik nie służy do tego, aby bez zabezpieczenia stabilnymi podporami cokolwiek robić przy podniesionym aucie.

Dbamy o swoje ręce i nogi. old.gif

Napisano

Nigdy nie ufałem zwykłym lewarkom... zawsze używam żaby. bezpieczeństwo przede wszystkim, kit z autem, gorzej jak spadnie na nogę, rękę czy inną część ciała...

Napisano

> fordowski lewarek nie wytrzymał ciężaru mojego Volviaka.

bo do każdego samochodu jest inny lewarek na inną masę waytogo.gif

a do volvo to tylko lewarek od volvo - wytrzyma na 200%

Napisano

> Drodzy,

> rozpoczyna się czas wymiany kół. Pamiętajcie, żeby podwójnie zabezpieczyć podniesione auto na

> lewarku! Wczoraj wymieniałem koła i oryginalny fordowski lewarek nie wytrzymał ciężaru mojego

> Volviaka. Zerwał się gwint a auto spadło. Na szczęście stało się to podczas podnoszenia auta,

> więc koła były jeszcze na miejscu. Przejrzałem internet i znalazłem kilka takich przypadków i

> innych producentów

Ja mam w aucie lewarek trapezowy i wydaje się być wystarczająco solidny. Ale jak coś robie na podwórku to i tak używam hydraulicznej "żaby" + dodatkowo podstawiam kobyłki.

Napisano

> bo do każdego samochodu jest inny lewarek na inną masę

> a do volvo to tylko lewarek od volvo - wytrzyma na 200%

akurat do nowszych volvo, to wcale bym się nie zdziwił, jakby był ten sam lewarek co od np. mondeo smile.gif

Napisano

> A o kobyłkach słyszał? KLIK Żaden podnośnik nie służy do tego, aby bez zabezpieczenia stabilnymi

> podporami cokolwiek robić przy podniesionym aucie.

> Dbamy o swoje ręce i nogi.

Spokojnie, jak mam coś zrobić przy aucie w przypadku mojego podnośnika fabrycznego, to tylko je unoszę, opuszczam na drewniane klocki i dopiero zaczynam działać. Samobójcą nie jestem. Ale co do podnośnika typu żaba - nie widzę konieczności opuszczać na kobyłki. Ostatnio robiliśmy z Astrą i to naprawdę stabilny podnośnik. Oczywiście w ramach zabezpieczenia coś pod progi asekuracyjnie podstawione.

Napisano

> akurat do nowszych volvo, to wcale bym się nie zdziwił, jakby był ten sam lewarek co od np. mondeo

poczekaj na najnowsze - będą wkładali od Beijing Automotive Industry Holding Co albo czegoś równie doskonałego rotfl.gifrotfl.gif

Napisano

> Spokojnie, jak mam coś zrobić przy aucie w przypadku mojego podnośnika fabrycznego, to tylko je

> unoszę, opuszczam na drewniane klocki i dopiero zaczynam działać. Samobójcą nie jestem. Ale co

> do podnośnika typu żaba - nie widzę konieczności opuszczać na kobyłki. Ostatnio robiliśmy z

> Astrą i to naprawdę stabilny podnośnik. Oczywiście w ramach zabezpieczenia coś pod progi

> asekuracyjnie podstawione.

Widzisz a mi naprzyklad ASTRA spadla z fabrycznego podnosnika. Nie byl nic pchane ani kombinowane. Na szczescie bylo to jak kolo jeszcze trzymalo sie na srubach.

JA MAM INNE PODEJSCIE DO TEJ SPRAWY

Jak tylko kolo sciagne to klade go pod samochod. Do tego podkladam kawalek deski. Jezeli by spadl to nie zniszczy felgi ani progu w samochodzie. Jezeli robie cos dluzej (tak jakk ostatnio czyscilem sobie zaciski) to delikatnie opuszczam na windzie zeby cos spoczal na tym podlozonym kole.

Napisano

A jak myślicie:

Czy gdyby stało się to już bez koła bo auto opadłoby w stronę tego niezałożonego koło czy utrzymałoby się na trzech kołach? Z przodu jest silnik, więc wydaje mi się, że mogłoby opaść.

Napisano

> Widzisz a mi naprzyklad ASTRA spadla z fabrycznego podnosnika. Nie byl nic pchane ani kombinowane.

> Na szczescie bylo to jak kolo jeszcze trzymalo sie na srubach.

Pisałem o tym trochę wyżej. A Astrę naprawialiśmy z użyciem podnośnika żaby, a nie tego fabrycznego. Przy takim można bez problemu pracować, aczkolwiek asekuracyjnie trzeba coś podłożyć. Na tym fabrycznym to strach koło zdjąć, a koledze Lanos spadł w taki sam sposób jak Tobie - sam z siebie.

> JA MAM INNE PODEJSCIE DO TEJ SPRAWY

> Jak tylko kolo sciagne to klade go pod samochod. Do tego podkladam kawalek deski. Jezeli by spadl

> to nie zniszczy felgi ani progu w samochodzie. Jezeli robie cos dluzej (tak jakk ostatnio

> czyscilem sobie zaciski) to delikatnie opuszczam na windzie zeby cos spoczal na tym podlozonym

> kole.

ok.gif O tym też pisałem trochę wyżej.

Napisano

> A jak myślicie:

> Czy gdyby stało się to już bez koła bo auto opadłoby w stronę tego niezałożonego koło czy

> utrzymałoby się na trzech kołach? Z przodu jest silnik, więc wydaje mi się, że mogłoby opaść.

Nie utrzymałoby się na trzech smile.gif Skończyłoby na trzech kołach i jednej tarczy hamulcowej.

Napisano

> Nie utrzymałoby się na trzech Skończyłoby na trzech kołach i jednej tarczy hamulcowej.

A co w przypadku tylnego koła? Nie ma różnicy? Czy rozkład masy nie ma tutaj decydującego znaczenia?

Napisano

> poczekaj na najnowsze - będą wkładali od Beijing Automotive Industry Holding Co albo czegoś równie

> doskonałego

jest lepiej - nic nie wsadzają smile.gif nowe volvo s60 nie ma miejsca na zapas.

Napisano

> A co w przypadku tylnego koła? Nie ma różnicy? Czy rozkład masy nie ma tutaj decydującego

> znaczenia?

środek masy musiałby być mocno przesunięty w stronę koła przeciwległego do tego brakującego. Nie do uzyskania w praktyce.

Napisano

> A co w przypadku tylnego koła? Nie ma różnicy? Czy rozkład masy nie ma tutaj decydującego

> znaczenia?

a myslisz ze dalbys rade wtedy jechac na trzech kołach? zlosnik.gif

Napisano

> a myslisz ze dalbys rade wtedy jechac na trzech kołach?

Ja nigdy nie myślałem o jeździe na trzech kołach. Zastanawiałem się jedynie nad zachowaniem auta w opisanej sytuacji w różnych wariantach zlosnik.gif

Napisano

> Ja nigdy nie myślałem o jeździe na trzech kołach. Zastanawiałem się jedynie nad zachowaniem auta w

> opisanej sytuacji w różnych wariantach

mnei sie kiedys daaaawno temu odkrecila w czasie jazdy nakrętka z tylnej piasty z bębnem hamulc. w trabancie i momentalnie pedał hamulca wpadł, auto siadło na prawą strone i snop iskier. dobrze z e to sie stało przy predkosci moze 30km/h bo dzis bym nie pisał. ale wrazenia jak cie wyprzedza tylne koło bezcenne hehe.gif

Napisano

> a myslisz ze dalbys rade wtedy jechac na trzech kołach?

A wiesz, że był taki samochód?

Citroen DS. W nim można było pojechać na trzech kołach, bez tylnego koła po stronie pasażera i tylko z kierowcą.

Napisano

> mnei sie kiedys daaaawno temu odkrecila w czasie jazdy nakrętka z tylnej piasty z bębnem hamulc.

> w trabancie i momentalnie pedał hamulca wpadł, auto siadło na prawą strone i snop iskier.

> dobrze z e to sie stało przy predkosci moze 30km/h bo dzis bym nie pisał. ale wrazenia jak

> cie wyprzedza tylne koło bezcenne

w zeszłym roku miałem podobnie ... tylko u mnie to przednie koło stwierdziło, że pojedzie własnym torem :/ Efekt - błotnik do klepania i malowania, zbieżność do zrobienia, tarcza hamulcowa do wymiany. Wulkanizatorzy sciana.gif

Napisano

> A wiesz, że był taki samochód?

> Citroen DS. W nim można było pojechać na trzech kołach, bez tylnego koła po stronie pasażera i

> tylko z kierowcą.

człowiek całę zycie sie uczy a umiera głupi ok.gif

Napisano

> człowiek całę zycie sie uczy a umiera głupi

No to w uzupełnieniu - on nie miał podnośnika zlosnik.gif

Miał za to kobyłkę.

Podnosiłeś go hydraulicznie na maksymalną wysokość, wstawiałeś kobyłkę przy kole do zdjęcia, a potem wajchą obniżałeś zawieszenie na minimum. I on to koło wciągał do góry. Nie wiem, czy następcy z hydropneumatyką tak mieli.

Gdy spojrzysz na tylny błotnik, zadasz pytanie, jak w nim to koło zdjąć?

Słusznie. Najpierw zdejmowało się błotnik. Autentycznie. Był mocowany z tyłu jedną śrubą, taką samą (jeżeli chodzi o łeb) jak do kół, żeby kluczem do kół ją obsługiwać. Z przodu wchodził na wsuwki. A żeby nie kradli, śruba z tyłu była dostępna dopiero po otwarciu bagażnika. Zaś w błotniku dlatego nie było świateł, migacze były na słupkach, a stopy w tylnym pasie, więc nic nie trzeba było rozłączać.

Oczywiście piszę o "Fantomasie", a nie współczesnych kontynuacjach oznaczenia DS.

Napisano

> Drodzy,

> rozpoczyna się czas wymiany kół. Pamiętajcie, żeby podwójnie zabezpieczyć podniesione auto na

> lewarku! Wczoraj wymieniałem koła i oryginalny fordowski lewarek nie wytrzymał ciężaru mojego

> Volviaka. Zerwał się gwint a auto spadło. Na szczęście stało się to podczas podnoszenia auta,

> więc koła były jeszcze na miejscu. Przejrzałem internet i znalazłem kilka takich przypadków i

> innych producentów

Do zmiany kół używam topexowską "żabę" kupioną za 50zł. Podnoszę od razy cały przód i zmieniam koła po obu stronach

Napisano

> A wiesz, że był taki samochód?

> Citroen DS. W nim można było pojechać na trzech kołach, bez tylnego koła po stronie pasażera i

> tylko z kierowcą.

Nie tylko, BX-a też dało się podnieść hydrauliką zawieszenia na maxa i potrafił stać na trzech kołach.

Napisano

a nie jest to tak, że na nierównym podłożu, lub za miękkim ktoś ustawił lewarek? hmm.gif

Imo w tym upatrywałbym "wywrotek", latem na parkingu nie zdąrzyłem podnieść auta jak lewarek w asfalt sie zapadać zaczął. zlosnik.gif

Napisano

> Drodzy,

> rozpoczyna się czas wymiany kół. Pamiętajcie, żeby podwójnie zabezpieczyć podniesione auto na

> lewarku! Wczoraj wymieniałem koła i oryginalny fordowski lewarek nie wytrzymał ciężaru mojego

> Volviaka. Zerwał się gwint a auto spadło. Na szczęście stało się to podczas podnoszenia auta,

> więc koła były jeszcze na miejscu. Przejrzałem internet i znalazłem kilka takich przypadków i

> innych producentów

w moim też się zarwał gwint - oryginał fiat icon_rolleyes.gif

Napisano

> w moim też się zarwał gwint - oryginał fiat

widać TTTM - mam drugiego niuńka i drugi lewarek kaputttttttt: w 1. przypadku wóz opadł zanim zdążyłem go na dobre podnieść i jeszcze było koło założone; teraz lewarek był już "naprawiony" za pomocą nakrętki długiej M10, ale jest to upierdliwe rozwiązanie, bo podczas operowania lewarkiem musiał bym (jest to wyposażenie pokładowe - do użytku tylko w przypadku wymiany koła gdzieś w drodze) ową nakrętkę przytrzymywać kluczem......... faint.gif

Napisano

miałem kiedyś taka akcję że auto zaczęło mi się przesuwac na oryginalnym lewarku, a koło miałem już odkręcone...

fajne uczucie bezsilności...

na szczęście staneło... a ja na drugi dzień kupiłem żabę zlosnik.gif

Napisano

> Od zawsze unikałem używania fabrycznych lewarków do samochodów, bo one były dawane, "żeby były" po

> taniości. Zawsze dokupowałem inny, bezpieczniejszy dla danego typu pojazdu.

Trapezowy w Bravie dawał radę zawsze zlosnik.gif

Napisano

> Trapezowy w Bravie dawał radę zawsze

A w Uno mi się gwint zerwał kiedyś 270751858-jezyk.gif

Też trapez.

Napisano

oryginalnego nie używam, bo się rozleciał...

żaby też nie używam bo za niska (auto stoi na kołach gdy się ja max podniesie) i mam słupkowy hydrauliczny, polecam (5 ton udźwigu)

Napisano

> w moim też się zarwał gwint - oryginał fiat

Z tego co wiem są dwa typ: patnograf i "łamany". O którym piszesz?

Napisano

> A wiesz, że był taki samochód?

> Citroen DS. W nim można było pojechać na trzech kołach, bez tylnego koła po stronie pasażera i

> tylko z kierowcą.

Chyba nie tylko w DS, wieki temu czytałem w Auto Motor i Sport test Citroena XM i też demonstrowali że można np. wymienić koło bez uzycia podnośnika (chyba nawet nie było go na wyposażeniu auta) smile.gif

Napisano

> Nie wiem, czy

> następcy z hydropneumatyką tak mieli.

j. w. wink.gif

Napisano

> Chyba nie tylko w DS, wieki temu czytałem w Auto Motor i Sport test Citroena XM i też demonstrowali

> że można np. wymienić koło bez uzycia podnośnika (chyba nawet nie było go na wyposażeniu auta)

Fakt, XM też tak miał. Podpytam przy okazji Rodzica, czy jego C5 jeszcze to miało.

Napisano

> A w Uno mi się gwint zerwał kiedyś

> Też trapez.

Mnie się kiedyś w czymś tapezowy złożył na bok, po prostu się powyginał. Samochód całkiem nie spadł, ale trzeba było użyć drugiego podnośnika, żeby ten pierwszy spod samochodu wydobyć zlosnik.gif

Napisano

> A wiesz, że był taki samochód?

> Citroen DS. W nim można było pojechać na trzech kołach, bez tylnego koła po stronie pasażera i

> tylko z kierowcą.

Było... grinser006.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.