Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Co naciskamy na kierownicy - szok

Featured Replies

Napisano

> Bardzo słuszna uwaga. Czyli na kierownicy mogłoby w ogóle nie być głośności, a tylko strzałki do

> menu.

no mogłoby. wszystko jest możliwe. ale po co sobie utrudniać? głośność (w tym wycisz, obok kursorów) i strzałki (rolka) "nawigowania" to podstawa. w drugiej kolejności klakson i tempomat.

> Mimo, że czytam tu wypowiedzi...i w większości macie tak jak pan redaktor to wciąż nie czuję po co

> klikać głośno/cicho, ale OK. Bo ja to tak porównuję do TV. Można skakać po kanałach. Można

> skakać po stacjach, ale od głośno/cicho idzie zwariować. Nie widziałem nikogo na kanapie przed

> TV, który by "jeździł" głośnością wte i wewte. w te i wewte nie, ale 2 razy dziennie juz tak. w przeciwienstwie do tempomatu, ktory tylko na autostradzie smile.gif

> Natomiast korekty tempomatu w trasie to raczej norma. I zgadzam się z ppmarianem, że dźwignia pod

> lepsza niż guziki na.

nie używam praktycznie tempomatu, a ogranicznika. zapinam na 150 ogranicznik i jadę. i korekt nie stosują prawie wcale, ale jestem w stanie sobie wyobrazić potrzebę raz na jakis czas skorygowac predkosc. tak samo jak z głośnością.

> Zdałem sobie sprawę, że nie mam nośnika muzyki na USB...

> Za co mnie pokarało, że baba z tyłu woła włącz, a baba z boku woła wyłącz?

> Fader ucisza obie...to taki MUTE dla bab.

> Czy w Peugeocie są jakieś konfigurowalne guziki czy sztywno przypisane?

na sztywno smile.gif jakby zrobili konfigurowalne, to na bank by skopali konfigurator tego grinser006.gif

> Dlaczego nie ma wyłącznika radia na kierownicy?

jest "MUTE". robi to samo smile.gif

> pzdr

pzdr

Napisano

> Czy Wy też używacie częściej głośności niż tempomatu?

reguluję często głośność, w zalesności jaki leci kawałek i czy akurat mam kaprys na trochę głośniej lub ciszej. Automatyczna regulacja w Silo była ok, w Alfie w ogóle ie zauważam jej działania a próbowałem już na wszystkich stopniach.

Tempomatu nie reguluję, na kierownicy, bo go tam niema, jest w manetce pod kierownicą. zlosnik.gif

Napisano

> Słuchałem ostatnio codziennego magazynu motoryzacyjnego w Toku FMu i rzecz była o Golfie VII.

> Redaktor Balkan powiedział, że wcale Golf nie jest taki super idealny ponieważ...w nowym

> modelu, na kierownicy większe guziki są od tempomatu, a mniejsze od głośności radia i z pełnym

> przekonaniem głosił teorię, że najczęściej przecież w aucie reguluje się głośność radia, a nie

> jakiś tempomat.

i ma racje, u mnie głośność oraz zmiana stacji/utworu +/- to najczęście wciskane przyciski. Potem w kolejności są manetki od biegów przy kierownicy. Na końcu, raz na kilka miesięcy odpalam tempomat.

Nie każde auto ma też regulację w funkcji prędkości.

btw. Pamiętam żę w Punto 2 jak kupowałem wersję Sound gość zachwalał że ma SVC i jak się okazało nie działało, bo auto nie miało abs hehe.gif - trzecie ASO dopiero doszło dlaczego nei działa.

"Fiat - jeszcze nieraz cię zaskoczy" grinser006.gif

Napisano

> A ja nic nie naciskam, bo nie mam przycisków na kierownicy.

> Przypuszczam też, że nieprędko bym się przyzwyczaił nie sięgać

> do miejsca gdzie zwykle są wszystkie guziki

Zdziwiłbyś się jak szybko można się do tego przyzwyczaić.

Ja przywykłem do tego stopnia, że jak wsiadam teraz do Uniaka, to odruchowo chcąc zmienić stację czy przyciszyć sięgam do przycisków, a tam zonk, trzeba na radiu zmieniać hahaha.gif

W Astrze praktycznie nie używam już zupełnie przycisków w radiu.

Napisano

> A ja nic nie naciskam, bo nie mam przycisków na kierownicy.

> Przypuszczam też, że nieprędko bym się przyzwyczaił nie sięgać

> do miejsca gdzie zwykle są wszystkie guziki

max tydzień i się przestawisz mi mniej więcej tyle to zajęło wink.gif

Napisano

Częściej to używam klaksonu niż tempomatu czy też regulatora głośności radia na kierownicy grinser006.gifzlosnik.gif W moim samochodzie takich bajerów producent nie przewidział hehe.gifzlosnik.gifgrinser006.gifok.gif

Napisano

ja dotykam głośności.

1. niektórych kawałków lubię posłuchać głośno devil.gif a innych nie

2. mam ten bajer z automatyczną regulacją głośności w fabrycznym radiu i działa to badziewnie sick.gif nic tak skutecznie nie działa jak moje paluchy 270751858-jezyk.gif

Napisano

> Czy Wy też używacie częściej głośności niż tempomatu?

> Zszokowany pozdrawiam.

oczywiście. Myślę, że każdy normalny człowiek tak robi wink.gif Tak samo jak częściej dotykam pedału gazu niż hamulca ręcznego.

Napisano

>Natomiast korekty tempomatu w trasie to raczej norma.

Jaka norma? Jaka norma niewiem.gif

Sam osobiście nigdy nie dotknąłem guzików tempomatu, bo go najzwyczajniej nie mam grinser006.gif stąd zdecydowanie częściej (ale i tak okazjonalnie) dotykam tych od audio.

BTW: czy nikt nie wpadł na genialny w swej prostocie pomysł, by guziki były jednakowej wielkości? To takie proste... hehe.gif

Napisano

> Bardzo często? Nie tylko, że włączam, ale przyspieszam i hamuję ręką, a nie pedałami. Więc się

> sporo klika...ale w tym czasie jakoś nie mam powodu, żeby dać głośniej radio.

Ja przyspieszam nogą, więc tempomatem było mi ciężko i używam pedału gazu, ale nie upieram się, że to najlepszy sposób.

Natomiast przeżycie szoku, że ktoś może nie używać tempomatu i klawiszami na kierze steruje radiem to dla mnie z kolei szok.

Napisano

> Czy Wy też używacie częściej głośności niż tempomatu?

Dokładnie tak. Tempomatu używam głównie na autostradzie lub podczas spokojnej jazdy nocą krajówkami.

Z regulacji głośności korzystam kilka razy dziennie. Standardowo muzyczka gra nie za głośno w tle. Jak w radio są wiadomości albo inna "gadana", interesująca audycja to parę oczek zgłaśniam. chipsy.gif

Napisano

> Czy Wy też używacie częściej głośności niż tempomatu?

> Zszokowany pozdrawiam.

Z tego co czytam to u Ciebie radio jest jak światła w samochodzie. Dali to jest, po co regulować.

Oczywiście że radio więcej reguluje niż cokolwiek w aucie, łącznie z obsługą telefonu przez radio.

Napisano
  • Autor

> Zadac pytanie, otrzymac odpowiedz, a potem wysmiac

O wypraszam sobie! Złośliwostki z okiem wink.gif nie oznaczają wyśmiania...po prostu się dziwię bo moje oburzenie było wielkie...a okazuje się, że nieprawda. Radio się reguluje.

> Wspomniales o Dacii, wiec w nawiazaniu do redaktora, w nowym Dusterze jest beznadziejne radio,

> spore pokretlo do strojenia i male guziczki do zmiany glosnosci.

> Tylko pewnie zaraz napiszesz, ze czesciej latasz po eterze w poszukiwaniu fal niz glosnosci uzywasz

No właśnie...doszliśmy do ściany bo dla mnie to oczywiste, że w zależności od nastroju włączam gadanie (TokFM), disco polo (Plus), starocie (Złote Przeboje), rocka (kilka opcji), klasykę (Classic) lub reklamy (RMF, Zet), ale wszystkiego słucham z podobną głośnością. Jasne, że czasem się ją przestawi, ale nie widzę konieczności ułatwiania tej czynności, dublowania sterowania czy powiększania guzików. Rozumiem, że niektórzy manipulują głośnością i super, ale ja nie i stąd mój szok...ale dziękuję wszystkim za wyjaśnienie. ok.gif

Pozdrawiam.

Napisano
  • Autor

> Z tego co czytam to u Ciebie radio jest jak światła w samochodzie. Dali to jest, po co regulować.

Po co regulować GŁOŚNOŚĆ. Ja np. chętnie przyjmę opcję regulacji fadera i balansu jednym palcem. Wystarczy, że któryś z pasażerów rozmawia przez telefon to jednym ruchem palca wyłączamy "jego" głośnik. Inni słuchają muzy, a jemu nie przeszkadza nic w rozmowie. Wyciszanie całego samochodu jest...dziwne...ma się wrażenie, że wszyscy pasażerowie podsłuchują rozmowę, a po prostu nie chcą przeszkadzać. I takie ułatwienia są wg mnie fajne, logiczne i praktyczne. Myślę, że większość się zgodzi, że lepszym, szybszym, wygodniejszym i bardziej ergonomicznym regulatorem jest pokrętło, a nie guziki. Więc jeśli mamy duże, łatwo dostępne pokrętło na desce to dlaczego na kierownicy są guziki? Zwykle działają tak, że jeśli chcemy zwiększyć głośność raptownie to wciskamy, trzymamy, czekamy, radio orientuje się, że chcemy iść dalej po skali i "licznik" zaczyna się kręcić. Dużo szybszym jest przekręcenie kółka o pół obrotu. Jeśli przesadzimy w mgnieniu oka nadgarstek cofa odrobinę i już mamy oczekiwany efekt. Jeśli przesadzimy guzikami, trzeba oderwać palec od guzika +, przestawić na - i klikać już pojedynczo o tyle ile potrzeba. Czas na wykonanie tej operacji jest nieporównywalnie dłuższy i ciekaw jestem czy ktoś potrafi w tym momencie np. włączyć kierunkowskaz.

Ja jestem otwarty na ułatwienia, ale logiczne, praktyczne i przemyślane. A w wielu przypadkach mam wrażenie zmarnowania potencjału w samochodzie. Np. do dziś nie mogę zrozumieć dlaczego od tylu lat el. szyby są na guziki i jedyna "nowoczesność" polega na dojściu szyby do skrajnego położenia poprzez jeden klik. Sterowanie pokrętłami/suwakami, którymi można by po prostu ustalić od razu stopień otwarcia szyby byłoby łatwiejsze, szybsze i mniej absorbujące uwagę. Coś a'la regulacja kąta otwarcia klapy bagażnika w Insigni kombi. Tylko nie powinno być stopniowo. I tak dalej można wymieniać...i jeździć autami, które monitorują martwe pole...czyli rzecz, której w przypadku dobrych lusterek nie ma. shocked.gif

Pozdrawiam.

Napisano
  • Autor

> BTW: czy nikt nie wpadł na genialny w swej prostocie pomysł, by guziki były jednakowej wielkości?

> To takie proste...

W Insigni są jednakowe. zlosnik.gif Jednak nie chodzi o wielkość (chociaż red. Balkanowi chodzi), a o to, żeby guziki na kierownicy nie przeszkadzały. A są Ople (Corsa D, Zafira Family), przy których nie sposób nie dotykać "guzików" przy normalnym trzymaniu kierownicy za piętnaście trzecia. Tam samo się robi głośniej przy skręcaniu. biglaugh.gif

PianoBlackSteeringWheelControls_zps1c4f0eac.jpg

screwy.gif

Napisano
  • Autor

> Myślę, że każdy normalny człowiek tak robi

A diabli wiedzą czy w dzisiejszych czasach normalny to dobry czy nie... niewiem.gifzlosnik.gif

> Tak samo jak częściej dotykam pedału gazu niż hamulca ręcznego.

Aaaale...mam trudniejsze porównanie. Pedał hamulca czy hamulec ręczny? food.gifzlosnik.gif Dla utrudnienia...w mieście... Hmm?

Pozdro

Napisano
  • Autor

> no mogłoby. wszystko jest możliwe. ale po co sobie utrudniać?

Brak dublowania funkcji nie oznacza utrudniania. Np. tempomat to dublowanie gazu, ale masz gaz nogą i gaz ręką. W przypadku radia masz głośność ręką i głośność ręką.

> głośność (w tym wycisz, obok

> kursorów) i strzałki (rolka) "nawigowania" to podstawa. w drugiej kolejności klakson i

> tempomat.

Kto jeszcze używa klaksonu? W mieście?

> nie używam praktycznie tempomatu, a ogranicznika. zapinam na 150 ogranicznik i jadę.

Gdybym chciał się ograniczać do 150 km/h, jeździłbym Pandą. hehe.gif Nie lubię ograniczeń, ograniczników itp.

> i korekt nie

> stosują prawie wcale, ale jestem w stanie sobie wyobrazić potrzebę raz na jakis czas

> skorygowac predkosc. tak samo jak z głośnością.

Przy większym ruchu częściej reguluję prędkość tempomatem niż skręcam kierownicą. icon_rolleyes.gif

> na sztywno jakby zrobili konfigurowalne, to na bank by skopali konfigurator tego

Szkoda...a Peugeot taki hej siup do przodu. Ale masz rację. Konfigurator można skopać koncertowo. crazy.gif

> jest "MUTE". robi to samo

"MUTE" powinno być kwestią indywidualną. Np. guzik obok sterowania szybami, który wycisza danego pasażera. Głośnik danego pasażera. zlosnik.gif A wyłącznik to wyłącznik. Kapitan zarządza oszczędzanie energii.

pzdr

Napisano

> Brak dublowania funkcji nie oznacza utrudniania. Np. tempomat to dublowanie gazu, ale masz gaz nogą

> i gaz ręką. W przypadku radia masz głośność ręką i głośność ręką.

no masz. i to jest fajne smile.gif

> Kto jeszcze używa klaksonu? W mieście?

wiesz jaka jest najkrótsza jednostka czasu znana w fizyce i jak się ją wyznacza?

to czas między zapaleniem się zielonego światła w Warszawie, a usłyszeniem pierwszego klaksonu smile.gif

> Gdybym chciał się ograniczać do 150 km/h, jeździłbym Pandą. Nie lubię ograniczeń, ograniczników

> itp.

mogę ustawić na 200 smile.gif poza tym panda przy 150 to raczej nie jest komfortowa jazda.

> Przy większym ruchu częściej reguluję prędkość tempomatem niż skręcam kierownicą.

przy większym ruchu jazda z tempomatem to nadgorliwość. nawet w manualu piszą żeby nie uzywac w takim wypadku smile.gif

> Szkoda...a Peugeot taki hej siup do przodu. Ale masz rację. Konfigurator można skopać koncertowo.

> "MUTE" powinno być kwestią indywidualną. Np. guzik obok sterowania szybami, który wycisza danego

> pasażera. Głośnik danego pasażera. A wyłącznik to wyłącznik. Kapitan zarządza oszczędzanie

> energii.

nie przekonuje mnie wyłączanie pojedyńczych głośników smile.gif np w bmw nie przejdzie, bo silnik musi lecieć ze wszystkich zeby bylo wiarygodnie wink.gif

> pzdr

pzdr

Napisano

> Słuchałem ostatnio codziennego magazynu motoryzacyjnego w Toku FMu i rzecz była o Golfie VII.

> Redaktor Balkan powiedział, że wcale Golf nie jest taki super idealny ponieważ...w nowym

No bez jaj. Polscy "specjaliści" będą uczyć Niemieckiego Producenta, jak optymalnie zaprojektować guzik na kierownicy hahaha.gif

A poważnie, to jest kwestia przyzwyczajenia, nawet nie statystyki.

Napisano

> GDzie ta wspaniała motoryzacja.

> Teraz olbrzymim problemem jest wielkość przycisków na kierownicy. Dodam, że przycisków od funkcji,

> które są zwyczajnie niepotrzebne.

Gdzie ta wspaniała motoryzacja gdzie kluczowym problemem było czy dojedziemy bez gotowania wody w chłodnicy albo bez gotowania się w kabinie bez klimatyzacji.

tez za tym tęsknisz? hehe.gif

Napisano

> ta kiera jest idelan, gruba, odpowiednia srednica, dobrej jakosci skora, mona dowolnie dlonie

> ulozyc bez obawy ze sie cos nacisnie

przez 7-8 lat obcowania z autami mającymi guziki na kierownicy nie zdążyło mi się nacisnąć czegoś przypadkiem.

Co robię nie tak?

Napisano

> ale z ulozeniem dloni juz tak

> sprobuj na torze pojedzic kierownica z przciskami i bez

> zobaczysz roznice

jeździłem. nie zauważyłem różnicy.

> te przyciski w niczym nie pomagaja a wrecz przeszkadzaja

> duzo lepszym rowiazaniem dla dodatkowych funkcji (tempomat, radio, itp) sa manetki

rzecz gustu. W końcu ile tych manetek pod kierownica ma być?

Napisano

> zapiac tempomat napodczas boku

To znaczy jak to zrobić przecież tempomat jednym guzikiem aktywujemy a następnie kolejnym ustawiamy prędkość. W dodatku mocniejsze naciśnięcie gazu i tak ignoruje ustawienia tempomatu. A dotknięcie sprzęgła lub hamulca go wyłącza.

Napisano

> Bardzo słuszna uwaga. Czyli na kierownicy mogłoby w ogóle nie być głośności, a tylko strzałki do

> menu.

> Mimo, że czytam tu wypowiedzi...i w większości macie tak jak pan redaktor to wciąż nie czuję po co

> klikać głośno/cicho, ale OK.

Automatyczna regulacja głośności sprawdza się kiepsko i tyle.

Bo ja to tak porównuję do TV. Można skakać po kanałach. Można

> skakać po stacjach, ale od głośno/cicho idzie zwariować. Nie widziałem nikogo na kanapie przed

> TV, który by "jeździł" głośnością wte i wewte.

Widac jesteś uodporniony na reklamy. ja musze wtedy sciszac bo jest ewidentnie głośniej/za głośno.

> Natomiast korekty tempomatu w trasie to raczej norma. I zgadzam się z ppmarianem, że dźwignia pod

> lepsza niż guziki na.

Korekta tempomatu w czasie jazdy mi się nie zdaża. Bo i po co? Skoro po danej drodze chce jechać "tyla a tyle" to po kiego grzyba cos korygować?

> Zdałem sobie sprawę, że nie mam nośnika muzyki na USB...

Żałuj. Muzyka w FLAC albo innym formacie bezstratnym kompletnie nie ma porównania do trzeszczenia z radia. W dodatku nośniki USB staniały na tyle, że przestałem się martwić o miejsce i zrzucając CD no nośnik wychodzą mi foldery mające po 600-700Mb. Naprawdę, USB to jeden z tych wynalazków których mi naprawdę brakowało w samochodzie.

Teraz bym sobie jeszcze życzył aby złącza AUX były lepszej jakości.

> Dlaczego nie ma wyłącznika radia na kierownicy?

To pytanie tez sobie ciągle zadaję.

Napisano

Chyba wszyscy oprócz Ciebie częściej używają głośności niż tempomatu. System automatycznej głośności w moim aucie niestety nie uwzględnia np. otwartej szyby czy fajnej piosenki i jest tak badziewny, że nie wykrywa rozmowy z pasażerem. zlosnik.gif

Napisano

> Po co regulować GŁOŚNOŚĆ.

Po to aby dopasować ją aktualnych potrzeb.

>Ja np. chętnie przyjmę opcję regulacji fadera i balansu jednym palcem.

Po kiego grzyba?

> Wystarczy, że któryś z pasażerów rozmawia przez telefon to jednym ruchem palca wyłączamy

> "jego" głośnik.

EEE, że jak? Chyba głośniki jak już. W dodatku trochę naciąganie to dla mnie brzmi. takie dorabianie zapotrzebowania do TWojej teorii.

Inni słuchają muzy, a jemu nie przeszkadza nic w rozmowie. Wyciszanie całego

> samochodu jest...dziwne...ma się wrażenie, że wszyscy pasażerowie podsłuchują rozmowę, a po

> prostu nie chcą przeszkadzać. I takie ułatwienia są wg mnie fajne, logiczne i praktyczne.

A według mnie gdy jadę jako pasażer i nie chcę aby ktoś słuchał mojej rozmowy to mówię, że oddzwonię. Tak samo nie rozmawiam przez komórkę w restauracjach, autobusach etc.

> Myślę, że większość się zgodzi, że lepszym, szybszym, wygodniejszym i bardziej ergonomicznym

> regulatorem jest pokrętło, a nie guziki.

Tyle, że pokrętło na kierownicy się nie sprawdza. A całym sensem guzików na kierownicy jest zlikwidowanie konieczności prowadzenia jedną ręką.

\

Więc jeśli mamy duże, łatwo dostępne pokrętło na

> desce to dlaczego na kierownicy są guziki?

Jak wyżej.

Zwykle działają tak, że jeśli chcemy zwiększyć

> głośność raptownie to wciskamy, trzymamy, czekamy, radio orientuje się, że chcemy iść dalej po

> skali i "licznik" zaczyna się kręcić.

W moim nie. Trzymam i idzie cały czas tak samo szybko.

>Dużo szybszym jest przekręcenie kółka o pół obrotu.

Z tym, że trzeba gmerać ręką i szukać pokrętła.

> Jeśli przesadzimy w mgnieniu oka nadgarstek cofa odrobinę i już mamy oczekiwany efekt. Jeśli

> przesadzimy guzikami, trzeba oderwać palec od guzika +, przestawić na - i klikać już

> pojedynczo o tyle ile potrzeba. Czas na wykonanie tej operacji jest nieporównywalnie dłuższy i

> ciekaw jestem czy ktoś potrafi w tym momencie np. włączyć kierunkowskaz.

Owszem, potrafię. Nie musze odrywać ręki od kierownicy aby włączyć kierunek.

> Ja jestem otwarty na ułatwienia, ale logiczne, praktyczne i przemyślane. A w wielu przypadkach mam

> wrażenie zmarnowania potencjału w samochodzie. Np. do dziś nie mogę zrozumieć dlaczego od tylu

> lat el. szyby są na guziki i jedyna "nowoczesność" polega na dojściu szyby do skrajnego

> położenia poprzez jeden klik. Sterowanie pokrętłami/suwakami, którymi można by po prostu

> ustalić od razu stopień otwarcia szyby byłoby łatwiejsze, szybsze i mniej absorbujące uwagę.

> Coś a'la regulacja kąta otwarcia klapy bagażnika w Insigni kombi. Tylko nie powinno być

> stopniowo.

jeden klik i szyba leci w dół. drugi i staje tam gdzie mi pasuje. W czym problem?

I tak dalej można wymieniać...i jeździć autami, które monitorują martwe

> pole...czyli rzecz, której w przypadku dobrych lusterek nie ma.

Martwe pole występuje zawsze.

Napisano

> Gdybym chciał się ograniczać do 150 km/h, jeździłbym Pandą. Nie lubię ograniczeń, ograniczników

> itp.

To po co używasz tempomatu? Przecież on Cie ogranicza? i po co jeździsz autem? przecież każde ma ograniczona prędkość...

> Np. guzik obok sterowania szybami, który wycisza danego

> pasażera. Głośnik danego pasażera. A wyłącznik to wyłącznik. Kapitan zarządza oszczędzanie

> energii.

Tia, chyba głośniki jak już.

Napisano

> Myślę, że to zależy...w jakim aucie. W aucie wyższej klasy, które jest ciche przez większy zakres

> normalnych prędkości tak, ale w aucie niższej klasy szum wdziera się do kabiny i fajnie jak

> radio się podgłośni. W Suzuki np. jest 3-stopniowy regulator intensywności. Może się

> podgłaśniać delikatnie lub hard rockowo.

Miałem to w kompakcie i teraz w mini Vanie i nie pasuje mi to, wole sam podgłosnić, bo nigdy nie słucham na tym samym poziomie.

> W dobie mp3 można mieć tylko fajne...a dziwne, że słuchasz radia z głupią muzą.

mp3 tez słucham, ale przeważnie Trójki, nie ma radia, które by mi pasowało z muza na 100%

>Chciałem skonfrontować może zaskoczenie.

ok.gif

> Wydaje mi się też, że ważniejsza jest precyzja i wygoda, która powoduje, że auto

> przyspiesza/zwalnia niż "wolumen". Stąd większe guziki do tempomatu i mniejsze od głosu.

> Zgadzam się z VW.

Manetki od radia i od tempomatu mam takie same zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> Automatyczna regulacja głośności sprawdza się kiepsko i tyle.

OK...

> Widac jesteś uodporniony na reklamy. ja musze wtedy sciszac bo jest ewidentnie głośniej/za głośno.

Ciężko się nie uodpornić przez tyle lat...

> Korekta tempomatu w czasie jazdy mi się nie zdaża. Bo i po co? Skoro po danej drodze chce jechać

> "tyla a tyle" to po kiego grzyba cos korygować?

Korekta tempomatu jest wymuszona zmiennymi warunkami na drodze. Słynne "dostosowanie prędkości do warunków". I robię to ręką.

pzdr

Napisano
  • Autor

> Chyba wszyscy oprócz Ciebie częściej używają głośności niż tempomatu.

Też mi się tak wydaje...ale nie wierzę we "wszyscy". hehe.gif

> System automatycznej

> głośności w moim aucie niestety nie uwzględnia np. otwartej szyby czy fajnej piosenki i jest

> tak badziewny, że nie wykrywa rozmowy z pasażerem.

No dobrze tylko nie robi się też tak, że szybę otwierasz i po chwili zamykasz i znów otwierasz i znów zamykasz. Podobnie z rozmową. Albo gadamy, albo milczymy. Nie da się gadać, że słowotok przez minutę, cisza przez 2 i znów. Po prostu sytuacja na drodze zmienia się szybciej (korekty tempomatu) niż klimat (mówiąc ogólnie) w aucie.

Napisano
  • Autor

> Po to aby dopasować ją aktualnych potrzeb.

Naturalnie, ale intensywność zmian potrzeb nie przypomina wahadła w zegarze...(?)

> Po kiego grzyba?

Żeby muzykę słyszał ten kto chce.

> EEE, że jak? Chyba głośniki jak już. W dodatku trochę naciąganie to dla mnie brzmi. takie

> dorabianie zapotrzebowania do TWojej teorii.

Uwierz mi, samo życie. spineyes.gif

> A według mnie gdy jadę jako pasażer i nie chcę aby ktoś słuchał mojej rozmowy to mówię, że

> oddzwonię.

A jak kolejny postój będzie za 800 km w innym kraju już? Też każesz czekać martwiącym się bliskim?

> Tyle, że pokrętło na kierownicy się nie sprawdza. A całym sensem guzików na kierownicy jest

> zlikwidowanie konieczności prowadzenia jedną ręką.

Zlikwidowanie konieczności prowadzenia jedną ręką...przy ręcznej skrzyni? Prowadzenie jedną ręką i patrzenie się w inne miejsce niż na drogę jest normalne, naturalne i konieczne.

> W moim nie. Trzymam i idzie cały czas tak samo szybko.

A gdyby zrobić wyścig na włączenie max. głośności to kto wygra? Kręcący pokrętłem na desce czy klikacz kierownicowy?

> Z tym, że trzeba gmerać ręką i szukać pokrętła.

Szukać? shocked.gif Wielkiego, okrągłego kółka na środku deski trzeba szukać? To co powiesz o hamulcu ręcznym?

> Owszem, potrafię. Nie musze odrywać ręki od kierownicy aby włączyć kierunek.

Równocześnie klikając głośność? claps.gif

> jeden klik i szyba leci w dół. drugi i staje tam gdzie mi pasuje. W czym problem?

W tym drugim kliku i konieczności obserwowania szyby. Pokrętło bez drugiego kliku i bez patrzenia sprawi, że szyba stanie tam gdzie chcemy. Lepszym porównaniem jest np. otwieranie szyberdachu. Są wersje na pokrętło i ile przekręcisz, tyle się otworzy. Nie może być tak z szybami? Skoro idziemy w kierunku ułatwień, wygody to idziemy...a tu co?

> Martwe pole występuje zawsze.

No dobrze, niech Ci będzie. Ja go nigdy nie widziałem i dodam, że nie spotkałem się z kierowcą, który potrafił ustawić lusterka boczne. Ile razy wsiadam po kimś (robię to często) to w lusterkach widzę swoje drzwi, a nie drogę. Chociaż nauczyłem żonę właściwego ustawienia i w jej aucie lusterek nie tykam. ok.gif

Moje zdanie jest takie, że dobre lusterko (asferyczne, japońskie itp.) + właściwe ustawienie = brak martwego pola. Przekonać mnie może fakt, że bez znalezienia guzików do sterowania lusterkami można jechać bezpiecznie bo mi lampka mignie. spineyes.gif

pzdr

Napisano
  • Autor

> To po co używasz tempomatu?

Żeby stukać nóżkami o podłogę w rytmie muzyki, która ze stałym poziomem głośności płynie z głośników. cool.gif

> Przecież on Cie ogranicza?

W żadnym przypadku. Paluszek na guziczek + lub dźwigienka w górę i z 90 km/h robi się 190 km/h...albo 130...albo 160...tak jak akurat chcę i to daje wolność, a jeden klik, który zwiększa prędkość o 1,6 km/h daje również precyzję. Zero ograniczeń.

Magia tempomatu nie polega na tym, że jedziesz 300 km z tą samą prędkością, a na tym, że prędkość regulujesz RĘKĄ, a nie nogami. Dzięki temu można zmieniać ułożenie nóg, a to pozwala na dłuższą podróż bez zmęczenia.

> i po co jeździsz autem?

Z miłości... serce.gifzlosnik.gif

> przecież każde ma ograniczona prędkość...

Prędkość ograniczona możliwościami czysto fizycznymi jest pasjonująca. Czuć ją całym ciałem, widać ją po wartościach pokazywanych na zegarach. Super, esencja radości płynącej z jazdy. Natomiast ograniczenia sztuczne, który nie wynikają ze świadomego wyboru są przykre.

> Tia, chyba głośniki jak już.

Niech będą głośniki...ale pojedyncze wyłączanie też byłoby OK.

pzdr

Napisano

> Żeby stukać nóżkami o podłogę w rytmie muzyki, która ze stałym poziomem głośności płynie z

> głośników.

Wybacz, młody kierowca ze mnie. Nogami nie stukam. Lewa jest oparta o podstopnice, prawa czeka w pobliżu hamulca.

> W żadnym przypadku. Paluszek na guziczek + lub dźwigienka w górę i z 90 km/h robi się 190

> km/h...albo 130...albo 160...tak jak akurat chcę i to daje wolność, a jeden klik, który

> zwiększa prędkość o 1,6 km/h daje również precyzję.

Pomyśl sobie o ile łatwiej by było pokrętłem! jeden ruch nadgarstka i masz maksymalną prędkość!

A, no i teraz już wiem skąd biorą się osoby przyspieszające w żółwim tempie.

Zero ograniczeń.

> Magia tempomatu nie polega na tym, że jedziesz 300 km z tą samą prędkością, a na tym, że prędkość

> regulujesz RĘKĄ, a nie nogami.

Znaczy Tobie nie jest potrzebny tempomat a reczny gaz jak w traktorze czy innym autosanie.

Dzięki temu można zmieniać ułożenie nóg, a to pozwala na

> dłuższą podróż bez zmęczenia.

Cóż, nogi zawsze trzymam w pobliżu pedałów. Takie skrzywienie zawodowe.

> Prędkość ograniczona możliwościami czysto fizycznymi jest pasjonująca. Czuć ją całym ciałem, widać

> ją po wartościach pokazywanych na zegarach. Super, esencja radości płynącej z jazdy. Natomiast

> ograniczenia sztuczne, który nie wynikają ze świadomego wyboru są przykre.

Znowu mam wrażenie, że kwiecistością przemowy próbujesz ukryć brak sensownego kontrargumentu.

> Niech będą głośniki...ale pojedyncze wyłączanie też byłoby OK.

jesteś jedyną znaną mi osobą, która skarży się na brak takowego rozwiązania...

Napisano

> Naturalnie, ale intensywność zmian potrzeb nie przypomina wahadła w zegarze...(?)

z tym różnie bywa.

> Uwierz mi, samo życie.

Wierze na słowo. TV oglądam BARDZO rzadko.

> A jak kolejny postój będzie za 800 km w innym kraju już? Też każesz czekać martwiącym się bliskim?

To proszę o zatrzymanie się i telefonuję.

Nie bardzo wiem w czym jest problem. Szczerze mówiąc ciężko jest mi tez wyobrazić sobie sytuację gdy ściszając głośniki z przodu lub z tyłu sprawiasz, że równocześnie:

1) Ci siedzący tam gdzie jest głośniej nie słyszą prywatnej rozmowy telefonującego

2) telefonujący nagle znajduje się w strefie ciszy w której nie przeszkadza mu muzyka zagłuszająca jego prywatną rozmowę.

Trochę abstrakcyjne w kabinie samochodu gdzie ludzie siedzą o metr-półtora od siebie.

Ale rzadko wożę pełny komplet obcych ludzi którzy w obecności innych podróżujących nie mogą rozmawiać.

> Zlikwidowanie konieczności prowadzenia jedną ręką...przy ręcznej skrzyni? Prowadzenie jedną ręką i

> patrzenie się w inne miejsce niż na drogę jest normalne, naturalne i konieczne.

To może inaczej.

Zminimalizowanie sytuacji gdy ręce nie są na kierownicy. lepiej?

> A gdyby zrobić wyścig na włączenie max. głośności to kto wygra? Kręcący pokrętłem na desce czy

> klikacz kierownicowy?

A po co? maksymalne zgłośnienie radia z kierownicy zajmuje u mnie kilka sekund. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić sytuacji w której kluczowe byłoby skrócenie tej operacji do 3 sekund.

> Szukać? Wielkiego, okrągłego kółka na środku deski trzeba szukać?

To gdzie ono jest zależy od samochodu. We Fiacie mam je np. w bardzo niefajnym miejscu i sterowania z kierownicy mi zwyczajnie brakuje.

>To co powiesz o hamulcu ręcznym?

Powiem, że dyskusja zaczyna się robić akademicka a uzyte przykłady zaczynają się unosić na oparach absurdu. Co będzie jako kolejne? Argument o tym czy jestem w stanie w czasie jazdy sięgnąć do wajchy otwierającej maskę albo wlew paliwa?

> Równocześnie klikając głośność?

Klikając lub trzymając - zależnie od potrzeb. I szczerze mówiąc nie widzę tutaj powodów do oklasków. Przecież nie musze trzymać dźwigni kierunkowskazu - wystarczy ja przesunąć w górę/dół lub "kliknąć" (trzy mrugnięcia).

> W tym drugim kliku i konieczności obserwowania szyby. Pokrętło bez drugiego kliku i bez patrzenia

> sprawi, że szyba stanie tam gdzie chcemy.

Nie pozostaje Ci nic innego niż kupić auto z korbką. Pełna kontrola.

Lepszym porównaniem jest np. otwieranie szyberdachu.

> Są wersje na pokrętło i ile przekręcisz, tyle się otworzy. Nie może być tak z szybami?

Najwyraźniej nie może.

Skoro

> idziemy w kierunku ułatwień, wygody to idziemy...a tu co?

Jak widać tylko dla Ciebie to utrudnienie.

> No dobrze, niech Ci będzie. Ja go nigdy nie widziałem i dodam, że nie spotkałem się z kierowcą,

> który potrafił ustawić lusterka boczne. Ile razy wsiadam po kimś (robię to często) to w

> lusterkach widzę swoje drzwi, a nie drogę. Chociaż nauczyłem żonę właściwego ustawienia i w

> jej aucie lusterek nie tykam.

> Moje zdanie jest takie, że dobre lusterko (asferyczne, japońskie itp.) + właściwe ustawienie = brak

> martwego pola. Przekonać mnie może fakt, że bez znalezienia guzików do sterowania lusterkami

> można jechać bezpiecznie bo mi lampka mignie.

A moje zdanie jest takie, że obecność martwego pola to logiczna konsekwencja obecności w aucie słupków B i C oraz faktu, ze kąt odbicia jest równy katowi padania.

BlindSpots.gif

Napisano

> Tyle, że pokrętło na kierownicy się nie sprawdza. A całym sensem guzików na kierownicy jest

> zlikwidowanie konieczności prowadzenia jedną ręką.

mam (zresztą wiele aut ma) i sprawdza się doskonale - w połączeniu z przyciskami.

> Martwe pole występuje zawsze.

yyyy nie.

Napisano

> mam (zresztą wiele aut ma) i sprawdza się doskonale - w połączeniu z przyciskami.

Masz rolki a nie pokrętła.

> yyyy nie.

A ja dalej twierdzę, że tak.

Napisano

> Masz rolki a nie pokrętła.

a no ta. ale robi to samo smile.gif

> A ja dalej twierdzę, że tak.

ok. a ja wiem, że nie smile.gif

Napisano

> Gdzie ta wspaniała motoryzacja gdzie kluczowym problemem było czy dojedziemy bez gotowania wody w

> chłodnicy albo bez gotowania się w kabinie bez klimatyzacji.

> tez za tym tęsknisz?

Mam na myśli rzeczy kompletnie zbędne. Typu np.: radio z funkcjami, których nikt nie używa, tempomat, okno w dachu w samochodzie, w którym mamy klimatyzację itp.

Napisano

> W Cruze są różnej wielkości i są ładnie schowane, że przypadkowo nie da się ich nacisnąć.

> Przyciski od głośności (skrajnie prawe) maleńkie i niewygodne

Da się łatwo wyłączyć tempomat. Nawet bardzo łatwo...

Napisano

>... System automatycznej głośności w moim aucie niestety nie uwzględnia np. otwartej szyby czy fajnej piosenki i jest tak badziewny, że nie wykrywa rozmowy z pasażerem...

Bo tym nie "steruje" jakiś układ pomiarowy z mikrofonem, mierzący poziom "tła" we wnętrzu samochodu tylko sygnał prędkości z impulsatora (GALA)

Napisano

> Mam na myśli rzeczy kompletnie zbędne. Typu np. okno w dachu w samochodzie, w którym mamy klimatyzację itp.

No tak: skoro jest klima, to można wstawiać stałe szyby nawet w drzwiach... grinser006.gifhehe.gif

Napisano
  • Autor

> Pomyśl sobie o ile łatwiej by było pokrętłem! jeden ruch nadgarstka i masz maksymalną prędkość!

Masz 100% racji. ok.gif

> A, no i teraz już wiem skąd biorą się osoby przyspieszające w żółwim tempie.

Z Krakowa... hehe.gif

> Znaczy Tobie nie jest potrzebny tempomat a reczny gaz jak w traktorze czy innym autosanie.

ok.gif Ręczny gaz jak w Ursusie C-360 3P lub ręczna blokada pedału gazu jak w PF126p. smile.gif

> Cóż, nogi zawsze trzymam w pobliżu pedałów. Takie skrzywienie zawodowe.

Ja też nigdy ich nie oddalam...poza strefę dla nóg.

> Znowu mam wrażenie, że kwiecistością przemowy próbujesz ukryć brak sensownego kontrargumentu.

Mylne wrażenie. Ograniczenie prędkości narzucone przepisami, znakami lub elektroniką to coś zupełnie innego jak ograniczenie wynikające z konstrukcji i fizyki. Ogranicznik do 150 km/h, o którym wspomniał Jimbo to jak 45 km/h w skuterze.

> jesteś jedyną znaną mi osobą, która skarży się na brak takowego rozwiązania...

Nie czuję, że to zmniejsza siłę moich argumentów...

Napisano
  • Autor

> To proszę o zatrzymanie się i telefonuję.

No błagam... facepalm%5B1%5D.gif

Bądźmy normalni. Przy dzisiejszych możliwościach może być wilk syty i owca cała.

> Nie bardzo wiem w czym jest problem. Szczerze mówiąc ciężko jest mi tez wyobrazić sobie sytuację

> gdy ściszając głośniki z przodu lub z tyłu sprawiasz, że równocześnie:

> 1) Ci siedzący tam gdzie jest głośniej nie słyszą prywatnej rozmowy telefonującego

Słyszą, ale słuchają radia. Człowiek ma taką zdolność, że jeśli słyszy dwa źródła dźwięku to może sobie wybrać na czym się skupić. Chodzi głównie o to, żeby muzyka nie utrudniała zrozumienia przez telefon. Jeśli jego strefa milczy to bardzo pomaga. Wiem bo bawiłem się dużo balansem i faderem.

> 2) telefonujący nagle znajduje się w strefie ciszy w której nie przeszkadza mu muzyka zagłuszająca

> jego prywatną rozmowę.

Może nie jest to cisza doskonała, ale zawsze lepiej się rozmawia gdy nasz głośnik nie gra.

> Trochę abstrakcyjne w kabinie samochodu gdzie ludzie siedzą o metr-półtora od siebie.

Nie żartuj. Gdyby tak było to nikt nie montowałby większej ilości głośników niż 1 lub 2 w wersji premium.

Zwykle w autach mamy głośników 6. Przód ma po 2 i tył po 1. Strefy są jasne.

> Zminimalizowanie sytuacji gdy ręce nie są na kierownicy. lepiej?

Lepiej, ale wg mnie jedyne miejsce, które możemy obsługiwać trzymając prawidłowo(!) ręce na kierownicy to przed kierownicą jak łopatki do zmiany biegów w "supersamochodach".

> A po co? maksymalne zgłośnienie radia z kierownicy zajmuje u mnie kilka sekund. Nie jestem w stanie

> sobie wyobrazić sytuacji w której kluczowe byłoby skrócenie tej operacji do 3 sekund.

To tylko porównanie, która metoda jest lepsza. Chcę udowodnić, że dublowanie głośności na kierownicy za pomocą - siłą rzeczy - gorszego patentu jest bez sensu. Można tam zrobić inną funkcję, która na desce jest ukryta. Jeśli komuś guziki nie przeszkadzają, inne funkcje tym bardziej nie będą przeszkadzać, a mogą pomóc.

> To gdzie ono jest zależy od samochodu. We Fiacie mam je np. w bardzo niefajnym miejscu i sterowania

> z kierownicy mi zwyczajnie brakuje.

Naturalnie, ale w samochodach nie widzę zależności, że ukrywamy na desce to dajemy na kierownicę. Eksponujemy na desce, nie dajemy na kierownicę. To byłoby logiczne. Jak dawniej ludzie montowali piloty...były takie np. Sony...z pokrętłami!

> Powiem, że dyskusja zaczyna się robić akademicka a uzyte przykłady zaczynają się unosić na oparach

> absurdu.

Wybacz, ale Ty napisałeś słowo "szukać". W odniesieniu do radia na desce to absurd.

> Klikając lub trzymając - zależnie od potrzeb. I szczerze mówiąc nie widzę tutaj powodów do

> oklasków. Przecież nie musze trzymać dźwigni kierunkowskazu - wystarczy ja przesunąć w

> górę/dół lub "kliknąć" (trzy mrugnięcia).

Masz rację, ale jeśli taka metoda jest wg Ciebie wygodniejsza to oklaski nie mogą być nawet w promilu ironiczne, a w pełni zasłużone. Myślę, że mam niezłą sprawność manualną, ale takich cudów bym nie potrafił, żeby klikać głośność kciukiem, fakerem trącać dźwignie kierunków i trzymać pewnie kierownicę mówiąc, że to wygodne i naturalne. spineyes.gif Idę o zakład, że miliony ludzi też tego nie zrobi.

> Nie pozostaje Ci nic innego niż kupić auto z korbką. Pełna kontrola.

W Dacii mam korbki - są fantastyczne, a gdyby je podpiąć pod potencjometr, dać zakres jednego obrotu to byłby ideał...dla leni. biglaugh.gif

> Najwyraźniej nie może.

Najwyraźniej nie chce...

> Jak widać tylko dla Ciebie to utrudnienie.

Dla mnie to nie jest utrudnienie. Ja tylko chcę pokazać, że projektanci zabierają się za kolejne rzeczy nie kończąc zaczętych. Głupie pomysły zastępują brak chęci dopracowania starych pomysłów.

> A moje zdanie jest takie, że obecność martwego pola to logiczna konsekwencja obecności w aucie

> słupków B i C oraz faktu, ze kąt odbicia jest równy katowi padania.

Ciężko mi się z Tobą kategorycznie nie zgodzić bo fakty i systemy obecne w nowych autach pokazują, że ktoś też widzi te martwe pola. Ja będę jednak na stanowisku, że powodem "konieczności" tych systemów nie jest to, że martwego pola nie da się wyeliminować mechanicznie i optycznie, ale to, że kierowca nowej generacji ma prawo nie umieć ustawiać lusterek, ma prawo nie mieć czasu ustawić lusterek i ma prawo wymagać, żeby auto ochroniło go przed konsekwencjami zaniechań.

Dla mnie martwego pola nie ma, nigdy nie miałem sytuacji, w której samochód obok byłby niewidoczny. A jeśli był to była albo wina moja (brak korekt ustawienia), albo było to Cinquecento lub inny produkt lusterkopodobny. zlosnik.gif

pzdr

Napisano
  • Autor

> Mam na myśli rzeczy kompletnie zbędne. Typu np.: radio z funkcjami, których nikt nie używa,

> tempomat, okno w dachu w samochodzie, w którym mamy klimatyzację itp.

Dokładnie. Dodam inne zbytki typu podgrzewane fotele gdy w aucie jest nagrzewnica, podgrzewane dysze spryskiwaczy gdy w aucie jest płyn zimowy, nawigacja gdy w aucie jest pasażer z mapą, koło zapasowe gdy obok jest wulkanizator, czujniki parkowania gdy w aucie jest auto casco, zamki w drzwiach gdy w aucie jest pies, radio gdy w aucie jest smartfon, schowki gdy w aucie jest damska torebka, zielony listek na szybie gdy w aucie jest kapelusz... grinser006.gif

Napisano

> Mam na myśli rzeczy kompletnie zbędne.

>Typu np.: radio z funkcjami, których nikt nie używa,

Np. jakimi?

> tempomat,

A co złego w tempomacie? Recz na trasę.

> okno w dachu w samochodzie, w którym mamy klimatyzację itp.

Idac tym tropem możnaby zlikwi9dować funkcje otwierania okien w autach mających klimatyzację.

Napisano

> a no ta. ale robi to samo

no właśnie nie. Jak tutaj czytamy największą zaleta pokrętła jest, że "jednym ruchem nadgarstka" możesz od razu przekręcić na max. Z rolka się to nie uda.

> ok. a ja wiem, że nie

Napisano

> Czy Wy też używacie częściej głośności niż tempomatu?

> Zszokowany pozdrawiam.

Tak, tempomatu użyłem raz, regulacji głośności używam codziennie z różnych powodów, ale główny jest taki, że u mnie radio jest dodatkiem do jazdy i nie ryczy na pół skali, tylko gada sobie w tle.

Napisano

> Dokładnie. Dodam inne zbytki typu podgrzewane fotele gdy w aucie jest nagrzewnica, podgrzewane

> dysze spryskiwaczy gdy w aucie jest płyn zimowy, nawigacja gdy w aucie jest pasażer z mapą,

> koło zapasowe gdy obok jest wulkanizator, czujniki parkowania gdy w aucie jest auto casco,

> zamki w drzwiach gdy w aucie jest pies, radio gdy w aucie jest smartfon, schowki gdy w aucie

> jest damska torebka, zielony listek na szybie gdy w aucie jest kapelusz...

zacząłem odpisywać punkt po punkcie... ale ostatkie kilka uświadomiło mi że to nie na poważnie grinser006.gif

Napisano

> no właśnie nie. Jak tutaj czytamy największą zaleta pokrętła jest, że "jednym ruchem nadgarstka"

> możesz od razu przekręcić na max. Z rolka się to nie uda.

ok. ale działają bardzo podobnie pod kątem użyteczności na codzień. rolką pewnie musiałbyś 2 lub 3 ruchy kciukiem:)

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.