Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Wypadek śmiertelny i procedury....

Featured Replies

Napisano
  • Autor

Wczoraj upłynęło  ustawowe 14 dni które PZU ma na kontakt, 20 września wysłałem im e-mal z prośbą o zagospodarowanie wrakiem, dziś dzwoniąc na infolinię otrzymałem informacje że auto zostało wystawione na licytacje ale nie znalazł się żaden oferent na wrak. Spytałem się co zamierzają dalej? To usłyszałem że jedynie co może zrobić to wysłać prośbę do likwidatora o ponowne wystawienie wraku na licytacje....

 

Chyba LiWek miał rajce pisząc o prawniku.

 

A i z ciekawostek, aby ustawowy czas na odpoiwedz nie został przekroczony jeszcze bardziej wysłali mi ponownie wyliczenia na jakiej podstawie stwierdzili że wrak jest warty 34tyś  :facepalm: identyczny e-mal otrzymałem 20 września. 

 

 

A z innych "ciekawostek" odnośnie wypadku i całej tej otoczki, to kilka dni temu na jednym z portali społecznościowych zostało skomentowane moje zdjęcie przez dalszą rodzinę  ofiary, (ofiara była kawalerem) komentarze były dość mało przyjemne. "baw się póki żyjesz" itp  :no:

Napisano
  • Autor

No to bierz prawnika; niech oceni, czy można te wpisy podciągnąć pod groźby karalne.

 

O prawniku myślałem odnośnie PZU, komentarze kasowałem zaraz pod zamieszczeniu (screeny mam zrobione)

 

 

Tak się zastanawiam co mogę więcej zrobić? Przecież za 2 tygodnie PZU też może powiedzieć że nie znaleźli  żadnego oferenta. Myślę o wystawieniu auta na licytacje na allegro, i wysłać ją do PZU, aby widzieli za ile auto jest wylicytowane. Pytanie czy to ma sens? 

Napisano

O prawniku myślałem odnośnie PZU, komentarze kasowałem zaraz pod zamieszczeniu (screeny mam zrobione)

 

 

Tak się zastanawiam co mogę więcej zrobić? Przecież za 2 tygodnie PZU też może powiedzieć że nie znaleźli  żadnego oferenta. Myślę o wystawieniu auta na licytacje na allegro, i wysłać ją do PZU, aby widzieli za ile auto jest wylicytowane. Pytanie czy to ma sens? 

Weź rzeczoznawcę, zapłacisz 3-4 stówki, jak dobrze opisze, a na pewno zakwestionuje niektóre zapisy PZU, podniesiesz odszkodowanie o kilka tyś, wartość wraku obniża następne kilka. Sprzedasz auto na allegro bez udziału PZU.

To jest moja rada, rok temu tak zrobiłem i wyszedłem na swoje. :ok:

Oczywiście można iść do prawnika i walczyć, ale i tak będziesz musiał zrobić wycenę u rzeczoznawcy jak sprawa pójdzie do sądu.

Edytowane przez Łukasz___F

Napisano

O prawniku myślałem odnośnie PZU, komentarze kasowałem zaraz pod zamieszczeniu (screeny mam zrobione)

Tak się zastanawiam co mogę więcej zrobić? Przecież za 2 tygodnie PZU też może powiedzieć że nie znaleźli żadnego oferenta. Myślę o wystawieniu auta na licytacje na allegro, i wysłać ją do PZU, aby widzieli za ile auto jest wylicytowane. Pytanie czy to ma sens?

Bwz sensu.

Masz takie opcje:

1. Jezeli wycena auta sprzed szkody ci pasuje to wyslij pismo do pzu z pytaniem czy jak sprzedasz wrak na wlasna reke za mniejsza kwote to czy ci doplaca roznice miedzy wartoscia auta przed szkoda a kwota za jaka sprzedasz wrak. (Zeby miec podkladke) . Jak sie zgodza to sprzedaj za ile pojdzie i niech placa reszte.

2. Jezeli wartosc przed szkoda za niska to sie odwolaj od wyceny (najpierw sam - to zwykle pozwala podbiesc wartosc o kilka kpln - na prawnikow i ezeczoznawcow bedzie czas). Jezeli podnuosa ale kwota nadal nie bedzie OK to wtedy prawnik. Jezeli podniosa i kwota OK to wtedy rob to co w opcji nr 1 napisalem.

Wysłane z deski do krojenia.

Edytowane przez DZIDA

Napisano
  • Autor

Kwota zaproponowana przez PZU jest ok. Denerwuje mnie tylko czas w jakim jest likwidowana szkoda. Za chwilę będzie 3 miesiące.

Napisano

Kwota zaproponowana przez PZU jest ok. Denerwuje mnie tylko czas w jakim jest likwidowana szkoda. Za chwilę będzie 3 miesiące.

 

Ja zanim uzyskałem prawie całość tego o co walczyłem minęły 4 miesiące. Niestety, jakie TU taki czas likwidacji.

Napisano
  • Autor

Wczoraj zakończyła się aukcja, ktoś wylicytował to auto za 33500zł  :facepalm:   nawet nie chce wiedzieć jaką metodą zostanie to naprawione aby na tym ktoś zarobił.... Czekam teraz tylko za namiarami od PZU do kontaktu z kupującym :ok:

Napisano

Znajdź handlarza, który kupi to bmw za 30k.

 

13608197_1020211928074318_1345418824_n.j

 

@@Liwek "Wczoraj zakończyła się aukcja, ktoś wylicytował to auto za 33500zł   :facepalm:   "

 

Edytowane przez mrBEAN

Napisano

Wczoraj zakończyła się aukcja, ktoś wylicytował to auto za 33500zł  :facepalm:   nawet nie chce wiedzieć jaką metodą zostanie to naprawione aby na tym ktoś zarobił.... Czekam teraz tylko za namiarami od PZU do kontaktu z kupującym :ok:

Może być naprawione bardzo prostą metoda... komuś zginie identyczne BMW...

Swoją droga ciekawe czy wypłynie na jakimś otomoto...

 

Krawiec

Napisano

Wczoraj zakończyła się aukcja, ktoś wylicytował to auto za 33500zł  :facepalm:   nawet nie chce wiedzieć jaką metodą zostanie to naprawione aby na tym ktoś zarobił.... Czekam teraz tylko za namiarami od PZU do kontaktu z kupującym :ok:

Zapisz VIN i szukaj od czasu do czasu...

Napisano

Może być naprawione bardzo prostą metoda... komuś zginie identyczne BMW...

Swoją droga ciekawe czy wypłynie na jakimś otomoto...

Krawiec

Nie sądzę... Wydaje mi się, że na przeszczepy kupuje się bardziej rozbite trupy... Mogę się mylić, nie siedzę w branży...

Napisano

pomijając ten że tam jechałem to nie... zderzenie nieuniknięcia z mojej strony, ale w głowie siedzi  :no:

I będzie siedziało do końca ,tego pewnie nie da się zresetować :no:

Po prostu trza z tym żyć ,trzym się :ok:

Napisano

Też absolutnie nie rozumiem po co ludzie się tak z tym pieprzą...

Nie ma juz aso daewoo.

Napisano
  • Autor

Aukcja zakończyła się 10.10.16 (równo 3 miesiące od zdarzenia) do dnia dzisiejszego,  nie otrzymałem namiarów na podmiot który ma odkupić wrak, dzwoniąc na infolinie (inna niż ta do zgłaszania szkód itp) słyszę tylko "trwa weryfikacja zwycięzcy, oraz potwierdzenie czy jego oferta jest nadal aktualna, prosimy czekać, otrzyma pan wszelkie informacje pocztą elektroniczną" no i tak czekamy.... 

Napisano
  • Autor

Stan na 102 dni od zgłoszenia szkody. 

 

Wczoraj ponownie wykonałem telefon na infolinię, standard: że ustalają, że rozumieją, że wszystko wiedzą, że oddzwonią.... 

Dzisiaj, zadzwoniłem do kierownika mojej pani opiekun, który początkowo nie chciał rozmawiać (nawet gościa rozumiem) ale powiedziałem że sprawa ciągnie się już prawie 4 miesiące i że będą musieli mi zapłacić odsetki za nieterminowe wypłacenie odszkodowania, postanowił mi poświęcić 5min po czym usłyszałem "dziś zostanie sprawa zakończona" 

 

Wysłałem również pismo w którym wzywam ich do wypłacenie ustawowych odsetek za nieterminowe wypłacenie odszkodowania (tutaj ukłony dla jednego z naszych z AK za podpowiedź). 

 

Po 3 godzinach od wykonania telefonu i wysłania e-mal otrzymałem dane kupującego sms'em oraz na skrzynkę e-mal. 

Skontaktowałem się z kupującym który przyjedzie po auto w ciągu 7dni. 

 

Ciekawe jak zachowają się z wypłaceniem za auto zastępcze.

Napisano

Stan na 102 dni od zgłoszenia szkody. 

 

Wczoraj ponownie wykonałem telefon na infolinię, standard: że ustalają, że rozumieją, że wszystko wiedzą, że oddzwonią.... 

Dzisiaj, zadzwoniłem do kierownika mojej pani opiekun, który początkowo nie chciał rozmawiać (nawet gościa rozumiem) ale powiedziałem że sprawa ciągnie się już prawie 4 miesiące i że będą musieli mi zapłacić odsetki za nieterminowe wypłacenie odszkodowania, postanowił mi poświęcić 5min po czym usłyszałem "dziś zostanie sprawa zakończona" 

 

Wysłałem również pismo w którym wzywam ich do wypłacenie ustawowych odsetek za nieterminowe wypłacenie odszkodowania (tutaj ukłony dla jednego z naszych z AK za podpowiedź). 

 

Po 3 godzinach od wykonania telefonu i wysłania e-mal otrzymałem dane kupującego sms'em oraz na skrzynkę e-mal. 

Skontaktowałem się z kupującym który przyjedzie po auto w ciągu 7dni. 

 

Ciekawe jak zachowają się z wypłaceniem za auto zastępcze.

 

Do babki, która zostawiła auto w warsztacie kumpla (chciała naprawiać, ale szkoda całkowita) zwycięzca aukcji jedzie już równe 5 tygodni (!), PZU ma w d...e, bo przecież ktoś wygrał, wygrany nie zrezygnował, ale nie odbiera telefonów, kumpel ma jedno miejsce w warsztacie zajęte, bo ma dobre serce i nie chce rozbitka na dwór wystawiać. Kobita ze łzami w oczach wydzwania do PZU, ale oni nic nie zrobią bo ktoś wygrał i już jedzie... i tak k...a to działa...

 

powodzenia!

Napisano

Stan na 102 dni od zgłoszenia szkody. 

 

Wczoraj ponownie wykonałem telefon na infolinię, standard: że ustalają, że rozumieją, że wszystko wiedzą, że oddzwonią.... 

Dzisiaj, zadzwoniłem do kierownika mojej pani opiekun, który początkowo nie chciał rozmawiać (nawet gościa rozumiem) ale powiedziałem że sprawa ciągnie się już prawie 4 miesiące i że będą musieli mi zapłacić odsetki za nieterminowe wypłacenie odszkodowania, postanowił mi poświęcić 5min po czym usłyszałem "dziś zostanie sprawa zakończona" 

 

Wysłałem również pismo w którym wzywam ich do wypłacenie ustawowych odsetek za nieterminowe wypłacenie odszkodowania (tutaj ukłony dla jednego z naszych z AK za podpowiedź). 

 

Po 3 godzinach od wykonania telefonu i wysłania e-mal otrzymałem dane kupującego sms'em oraz na skrzynkę e-mal. 

Skontaktowałem się z kupującym który przyjedzie po auto w ciągu 7dni. 

 

Ciekawe jak zachowają się z wypłaceniem za auto zastępcze.

Jak od razu auto na naprawę bezgotówkową do ASO byś wstawił sprawa już dawno była by zamknięta...

Napisano
  • Autor

Jak od razu auto na naprawę bezgotówkową do ASO byś wstawił sprawa już dawno była by zamknięta...

 

ale co mi ASO pomoże przy szkodzie całkowitej? 

Napisano

ale co mi ASO pomoże przy szkodzie całkowitej? 

 

Szkoda calkowita to dosc enigmatyznie pojecie I niewiele ma wspolnego z tym czy auto da sie lub nie naprawic...

Ubezpieczyciele czesto tak licza, zeby wyszlo co nie znaczy, ze nie da sie tego zrobic inaczej.

Robisz z OC czy AC? Ile to auto bylo warte przed szkoda?

Napisano
  • Autor

Szkoda calkowita to dosc enigmatyznie pojecie I niewiele ma wspolnego z tym czy auto da sie lub nie naprawic...

Ubezpieczyciele czesto tak licza, zeby wyszlo co nie znaczy, ze nie da sie tego zrobic inaczej.

Robisz z OC czy AC? Ile to auto bylo warte przed szkoda?

 

Ale mnie zależało na szkodzie całkowitej bo niechce tego auta oglądać i bujać się ze sprzedażą. Z oc sprawcy 43100zł przed szkodą, koszt naprawy na 49tyś.  wartość wraku; 33500zł

Napisano

Ale mnie zależało na szkodzie całkowitej bo niechce tego auta oglądać i bujać się ze sprzedażą. Z oc sprawcy 43100zł przed szkodą, koszt naprawy na 49tyś.  wartość wraku; 33500zł

 

Czyli wystarczylo znalezc warsztat, ktory by to zrobil za 43kPLN (co raczej trudne by nie bylo) i mialbys juz temat dawno z glowy :ok:

Napisano

Czyli wystarczylo znalezc warsztat, ktory by to zrobil za 43kPLN (co raczej trudne by nie bylo) i mialbys juz temat dawno z glowy :ok:

Ale co z głowy, jak On nie chce tego auta, co niejednokrotnie już w tym wątku napisał...

Napisano

Czyli wystarczylo znalezc warsztat, ktory by to zrobil za 43kPLN (co raczej trudne by nie bylo) i mialbys juz temat dawno z glowy :ok:

Tez bym tak zrobil. Przy wszystich moich stluczkach wstawialem do warsztatu i poza podpisaniem kwitu ze ich upowazniam nie martilem sie o nic. Autor wybral wersje pod gorke i czeka ponad 100 dni. Trzymam kciuki, zeby sie udalo.

Napisano

Ciekawe jak zachowają się z wypłaceniem za auto zastępcze.

 

Po tym co już z nimi przeszedłeś, to zdziwię się jeżeli nie bedą czegoś kombinowali. Np. ojcu i znajomemu wystawili faktury, żeby dopłacili za samochód zastępczy, bo w ich ocenie należał się na krótszy (w jednym przypadku dopłata kilkaset złotych, w drugim kilka tysięcy złotych) niż uzytkowali. Oczywiście odwołanie w obu przypadkach załątwiło temat i zapłacili wszytsko.

Życzę szczęśliwego doprowadzenia sprawy do finału :piwko: . Ja bym się poskarżył do KNFu na przewlekłość postępowania likwidacyjnego - 4 miesiące to jakiś absurd. 

Napisano

Ale co z głowy, jak On nie chce tego auta, co niejednokrotnie już w tym wątku napisał...

 

Naprawic i sprzedac w calosci :ok:

Napisano
  • Autor

Naprawic i sprzedac w calosci :ok:

I szukać kogos kto kupi mi auto z malowanym dachem....

Niby wszytsko mozna pokazać na zdjęciach itp. Ale mysle ze lepeij sie bujac z pzu.

Napisano
  • Autor

Tez bym tak zrobil. Przy wszystich moich stluczkach wstawialem do warsztatu i poza podpisaniem kwitu ze ich upowazniam nie martilem sie o nic. Autor wybral wersje pod gorke i czeka ponad 100 dni. Trzymam kciuki, zeby sie udalo.

To ja sie jeszcze raz spytam. Co mi da wstawienie auta do Aso przy szkodzie całkowitej?

Napisano

To ja sie jeszcze raz spytam. Co mi da wstawienie auta do Aso przy szkodzie całkowitej?

Cztery miesiące mniej boksowania się z PZU.

Napisano

Cztery miesiące mniej boksowania się z PZU.

 

a ile miesiecy i kosmitow musialby odczekac zanim sprzedalby w takiej cenie jak mu PZU proponuje ze wyplaci za auto z malowanym dachem?

Napisano
  • Autor

Cztery miesiące mniej boksowania się z PZU.

 

tak, bo ASO czeka tylko z częściami na Piotrka z brodą i jego BMW do naprawy, poza tym całka okazała się dopiero 20 września, myślisz że przez 5 tygodni ASO zamówiło by części, znalazło czas, i naprawiło auto? 

Napisano

tak, bo ASO czeka tylko z częściami na Piotrka z brodą i jego BMW do naprawy, poza tym całka okazała się dopiero 20 września, myślisz że przez 5 tygodni ASO zamówiło by części, znalazło czas, i naprawiło auto?

Po pierwsze to nie rób z E91 jakiegoś jednorożca... To pospolity dupowóz, a ASO jest od tego, żeby mieć części albo je zamówić i mieć na drugi dzień...

A po drugie to nie Ty byś się boksował, pisał, dzwonił i się dowiadywał "u pani na infolinii"...

Napisano

Po pierwsze to nie rób z E91 jakiegoś jednorożca... To pospolity dupowóz, a ASO jest od tego, żeby mieć części albo je zamówić i mieć na drugi dzień...

Taaa, na drugi dzień ... raczej za 1-3 tygodni.

Napisano

ASO jest od tego, żeby mieć części albo je zamówić i mieć na drugi dzień...

 

 

O taaaak   :oki:     uwierzył bym Ci, gdyby nie moje zamówienie w ASO właśnie: elementy może mało chodliwe, ale typowe, użyte na pewno w niejednym modelu tej marki (gumowy odbojnik wielkości naparstka    :phi:    gumowa zaślepka i jeden mały plastik). I co? Termin realizacji 7 dni roboczych i nie mają tego w PL, przyjedzie z D, zamówione 21.10, będzie do odbioru najwcześniej 2.11   :hmm:    więc wspomniane przez kolegę @@RWicik 1-3 tygodnie są realne.

Edytowane przez romano11

Napisano

To ja sie jeszcze raz spytam. Co mi da wstawienie auta do Aso przy szkodzie całkowitej?

Widze, ze jestes madrzejszy niz ustawa przewiduje. Nic by Cie nie obchodzilo to ASO sie boksuje z PZU w praktyce to sie nie boksuje bo robi to kilka razy dziennie i dogaduja sie, naprawiaja auto a Ty je opychasz. Fakt paru kosmitow by sie znalazlo. Jednak poduchy cale auto nie jakos mocno uderzone dac dobra cene, pokazac zdjecia i w tydzien auto sprzedane. Całość by zajela max 1,5 miesiaca.

Napisano

Nigdy BMW w ASO nie naprawiałem, przyjąłem do wiadomości :)

Robiłem za to nietypowe rzeczy na mojej wiosce w dość rzadkich samochodach (w Priusie np.) - i części były zawsze na drugi dzień. Mechanicy nie wiedzieli, jak to ruszyć - ale części mieli :D

Napisano

Nigdy BMW w ASO nie naprawiałem, przyjąłem do wiadomości :)

Robiłem za to nietypowe rzeczy na mojej wiosce w dość rzadkich samochodach (w Priusie np.) - i części były zawsze na drugi dzień. Mechanicy nie wiedzieli, jak to ruszyć - ale części mieli :D

 

Ale ta Twoja wioska to jest pod Cork czy pod Zamościem, bo to zasadnicza różnica.

Napisano

Ale ta Twoja wioska to jest pod Cork czy pod Zamościem, bo to zasadnicza różnica.

Z mojego doświadczenia to akurat w tej pod Zamościem będzie o zaopatrzenie łatwiej...

Napisano

Robiłem za to nietypowe rzeczy na mojej wiosce w dość rzadkich samochodach (w Priusie np.) - i części były zawsze na drugi dzień. Mechanicy nie wiedzieli, jak to ruszyć - ale części mieli :D

 

to z PL podwórka powiem Ci takie historie - ASO Subaru

- gumy stabilizatora kosztujące ~20pln/szt czas oczekiwania ok 7dni, łączniki zewnętrzne tego samego staba 14dni bo nie ma w PL, części tanie jak barszcz,

- listwa przyszybowa ca 100pln termin 14dni, spinki tej samej listwy ~10pln/szt tez ca 14dni (dokupowałem drugi raz na drugą stronę)

 

Fakt, że auto starszej generacji, ale to są tanie i popularne części, ba są porównywalne cenowo z podłymi zamiennikami i tańsze od markowych aftermarketów.

  • 2 tygodnie później...
Napisano
  • Autor

Jest nowy ciekawy wątek w sprawie.... 

 

Wczoraj po 13 dniach od otrzymania danych podmiotu który wylicytował pojazd odbyły się "oględziny przed zakupowe" w celu weryfikacji zgodności pojazdu. Przyjechał przedstawiciel firmy która wygrała licytacje (powiedzmy że firma nazywa się KC). Auto zgodnę z opisem. Usłyszałem tylko "ktoś jutro skontaktuje się z panem odnośnie ustalnia zapłaty i odboru auta" 

 

Dzisiaj o godzinie 15;30 otrzymuje telefon; Halo, ja z firmy KC, jutro przyjadę odebrać auto BMW, bede o godzinie 10 rano. 

Odbieram pocztę e-mal, i patrze a tu wiadomość z pzu o godzinie 14:55 o teści: 

 

Szanowni Państwo,

 

Ponownie wysyłamy rozliczenie szkody . pierwsza korespondencja została wysłana tradycyjnš pocztš  w dniu 25.10.2016r . Pierwszy oferent wycofał  się z zakupu  pojazdu .   Drugi oferent  wypłaci kwotę  23241,5. , Dopłata do  ustalonej wartosci pojazdu  zsotała przekazana do realizacji.

PZU SA

 

 

Przypomnę że firma KC wylicytowała wrak za 33500. 

Zadzwoniłem na infolinię bo już zgłupiałem czy kupują czy zrezygnowali. Na infolinii: Tak, zwycięzca aukcji zrezygnował z zakupu. Już panu podaje dane drugiego oferenta który zapłaci 23tyś, chwila ciszy i padają dane; Firma KC. Pytam jak to skoro byli na pierwszym mniejscu a teraz są na drugim, niestety pani również była zdziwiona sytuacją (otrzymałem tel. do pzu do Wwa w celu wyjaśnienia sytuacji ale infolinia pracuje do 15) 

 

Odszukałem telefon do kierowcy który dzwonił dzisiaj w celu potwierdzenia odbioru auta, pytam ile ma $$$$ dla mną, na co on 23tyś z groszami.  8] 

 

No to już zgłupiałem całkowicie, powiedziałem że jutro odbiór auta odpada, i że sprzedam im auto za 23tyś zł w chwili kiedy bede mial listowne potwierdzenie z PZU o dopłacie do odszkodowania, 

 

10 minut później ktoś do mnie dzwoni: Kierownik z firmy KC, że co ja sobie myślę, że MUSZĘ im sprzedać jutro to auto, a jeśli nie to oni piszą od PZU że sprzedający zrezygnował z transakcji i zostanę z wrakiem. (gość był przez chwile strasznie arogancki). Oczywiście to że firma KC licytowała to auto za 33tyś wyparł się i co chwilę to podkreślał. Zostałem nawet poinformowany że zostane pociągnięty do odpowiedzialności jeśli nie sprzedam im tego auta za 23tyś zł. I tu się "woda przelała" 

 

Grzecznie pana poinformowałem że wszystkie rozmowy mam nagrywane, i że mam dowody na to że firma KC licytowała to auto za 33tyś zł, (sms i list z PZU). a teraz jest za 23tyś. Ton rozmowy zmienił się o 180 stopni, naglę mogą poczekać za tym kiedy dopłata bedzie na moim koncie lub otrzymam potwierdzenie z PZU listem. 

 

Reasumując: Ktoś z KC trzyma rękę bardzo głęboko w PZU u kogoś kto może "zmienić ofertę po zakończeniu licytacji"

I może warto szukać w takich firmach problemu z rentownością TU a nie podnosić składki na OC.

Napisano

Czytam Twój wątek i mam jedno pytanie. Nie chcesz tego do prasy gdzieś podać? To jest jakiś cyrk. A ostatni wpis to w ogóle jakiś żart...

Napisano

Czytam Twój wątek i mam jedno pytanie. Nie chcesz tego do prasy gdzieś podać? To jest jakiś cyrk. A ostatni wpis to w ogóle jakiś żart...

Moze niech poczeka az cala kase dostanie

Wysłane z deski do krojenia.

Napisano

Czytam Twój wątek i mam jedno pytanie. Nie chcesz tego do prasy gdzieś podać? To jest jakiś cyrk. A ostatni wpis to w ogóle jakiś żart...

Ja bym wysmarował najpierw pismo do zarządu PZU. Niech się wreszcie dowiedzą, jak kroją klientów.

Napisano

Szkoda pary i energii... sądzę, że zarząd doskonale zdaje sobie sprawę z tego, jak doją klientów. Widziałeś kiedyś rybę, która psuje się od ogona?   :hmm:  

Napisano

Jest nowy ciekawy wątek w sprawie.... (...)

 

Dzisiaj o godzinie 15;30 otrzymuje telefon; (...)

 

10 minut później ktoś do mnie dzwoni: Kierownik z firmy KC, (...) (gość był przez chwile strasznie arogancki). Zostałem nawet poinformowany że zostane pociągnięty do odpowiedzialności jeśli nie sprzedam im tego auta za 23tyś zł. I tu się "woda przelała" 

 

Grzecznie pana poinformowałem że wszystkie rozmowy mam nagrywane, (..) Ton rozmowy zmienił się o 180 stopni, naglę mogą poczekać za tym kiedy dopłata bedzie na moim koncie lub otrzymam potwierdzenie z PZU listem. 

 

No wiesz? Postąpiłeś strasznie nieetycznie informując pana o nagrywaniu dopiero po tym, jak Cię zrugał...   :phi:

 

 

Reasumując: Ktoś z KC trzyma rękę bardzo głęboko w PZU u kogoś kto może "zmienić ofertę po zakończeniu licytacji"

I może warto szukać w takich firmach problemu z rentownością TU a nie podnosić składki na OC.

 

Wiesz: od przybytku głowa nie boli i co szkodzi, aby strzyc kierowców, jak owieczki, na OC itp?   :nie_wiem:  :hehe:

Napisano
  • Autor

właśnie jestem po telefonie od firmy KC który naciska na to aby dzisiaj auto było odebrane, PZU ma mi wysłać ponownie e-mal z zapewnieniem że dopłata różnicy się odbędzie. Mam sprawdzić pocztę e-mal i oddzwonić o której mogą dzisiaj przyjechać po auto. (może być nawet późny wieczór) 

 

Ciekawe jak to jest że firma KC przez 13 dni miała do mnie "bardzo daleko" a teraz po zmianie kwoty nagle może przyjechać w ciągu 2 godzin od mojego telefonu.

Napisano
  • Autor

Czytam Twój wątek i mam jedno pytanie. Nie chcesz tego do prasy gdzieś podać? To jest jakiś cyrk. A ostatni wpis to w ogóle jakiś żart...

 

Ostatni wpis to ewidentny "wałek" ktoś z KC musi ładnie płacić komuś z PZU za takie rzeczy.

Prasę sobie odpuszczam. 

Napisano
  • Autor

No wiesz? Postąpiłeś strasznie nieetycznie informując pana o nagrywaniu dopiero po tym, jak Cię zrugał...   :phi:

 

 

Wiesz: od przybytku głowa nie boli i co szkodzi, aby strzyc kierowców, jak owieczki, na OC itp?   :nie_wiem:  :hehe:

 

ale pan został poinformowany o nagrywaniu, no może nie tak wprost ale powiedziałem jak zobaczyłem że coś kombinują "proszę nie iść tą drogą bo to się może źle skończyć dla pana...."

Napisano

Szkoda pary i energii... sądzę, że zarząd doskonale zdaje sobie sprawę z tego, jak doją klientów. Widziałeś kiedyś rybę, która psuje się od ogona?   :hmm:  

Znam przypadki w których zarządy nie zdawały sobie sprawy co wyprawiali pracownicy a dokumentacja była całkiem OK.

Nie są to jednostkowe przypadki. Głośny przykład kupca w Kauflandzie.

Być może @@PiotrekPanda w tej sprawie miał zostać wy**many. Mam jakieś dziwne przeczucie, że jakby trafili na pierdołę to byłoby 23 kzł + dopłata od PZU liczona od 33kzł.

Napisano
  • Autor

Znam przypadki w których zarządy nie zdawały sobie sprawy co wyprawiali pracownicy a dokumentacja była całkiem OK.

Nie są to jednostkowe przypadki. Głośny przykład kupca w Kauflandzie.

Być może @@PiotrekPanda w tej sprawie miał zostać wy**many. Mam jakieś dziwne przeczucie, że jakby trafili na pierdołę to byłoby 23 kzł + dopłata od PZU liczona od 33kzł.

 

Najbardziej się obawiam tego że przyjedzie firma KC i zapłaci mi 23tyś zł, a gdy zwrócę się do PZU o dopłatę to usłyszę że oni wskazali firmę KC bis / KC II / KiC (chodzi mi o odmiany firmy KC)  i się wypną ma mnie..... 

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.