Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Nowe/roczne auto z automatem do 50 000pln

Featured Replies

Napisano
Dnia ‎2017‎-‎08‎-‎25 o 10:32, mrBEAN napisał:

 

I to jest właśnie robienie ludziom kisielu w głowie. Jeden wpis ściganta i niepokój na pół internetu ;] 

Fabia ma normalne zawieszeniem, normalnie się prowadzi, jeździ tego pierdyliard po polskich drogach i z prędkościami,

o których nawet konstruktorzy tego wozu nie śnili.

100 a nawet 1000% racji :ok:

Napisano
22 minuty temu, mrBEAN napisał:

 

Natomiast często takie dłuższe oczekiwanie na auto spowodowane jest brakiem jakiejś części, bo podwykonawca się nie wyrabia.

Tu np. mogło brakować DSG7 albo radia jakiegoś itp.

Złożony temat ogólnie, szczególnie biorąc pod uwagę szerokie możliwości indywidualnej konfiguracji w VAGu.

Zgadza się. W 2015 roku moja firma zamawiała dwie Skody Octavie RS. Jedna była gotowa do odbioru po 5 miesiącach, a na drugą czekaliśmy aż 7 z powodu zamówionej w niej dodatkowo kamery cofania. 

 

Napisano
20 minut temu, mrBEAN napisał:

 

Przykładowo mnie auta z placu nie potrafią usatysfakcjonować i zawsze coś mi nie pasuje ;]

I potem trzeba czekać.

 

Natomiast często takie dłuższe oczekiwanie na auto spowodowane jest brakiem jakiejś części, bo podwykonawca się nie wyrabia.

Tu np. mogło brakować DSG7 albo radia jakiegoś itp.

Złożony temat ogólnie, szczególnie biorąc pod uwagę szerokie możliwości indywidualnej konfiguracji w VAGu.

Japończyki naklepią 3 wersje do wyboru + ewentualnie dołożenie relingów i kołpaków w salonie i sprawa załatwiona ;)

 

jak to jest przy takim oczekiwaniu na nowe auto? Ja do tej pory kupowałem wszystkie nowe (czyli dokładnie 2 ;]) auta z placu, więc nie mam doświadczenia. Ale chyba podpisując umowę, wpłacając zaliczkę jest jakis termin na odbiór tego auta? Czy nie ma i mogą sobie tak przesuwać w nieskończoność? Szlag by mnie trafił jakbym się umówił na 2 miesiące, a trwało to 5. Pytanie czy te dwa miesiące kolega @pakuu1 miał gdzieś na papierze czy asekurują się tak, że wpisują termin za rok a sprzedawca z usmiechem mówi, że na pewno będzie za dwa miesiące...

Napisano
22 minuty temu, maro_t napisał:

 

jak to jest przy takim oczekiwaniu na nowe auto? Ja do tej pory kupowałem wszystkie nowe (czyli dokładnie 2 ;]) auta z placu, więc nie mam doświadczenia. Ale chyba podpisując umowę, wpłacając zaliczkę jest jakis termin na odbiór tego auta? Czy nie ma i mogą sobie tak przesuwać w nieskończoność? Szlag by mnie trafił jakbym się umówił na 2 miesiące, a trwało to 5. Pytanie czy te dwa miesiące kolega @pakuu1 miał gdzieś na papierze czy asekurują się tak, że wpisują termin za rok a sprzedawca z usmiechem mówi, że na pewno będzie za dwa miesiące...

Nie ma terminu i mogą przesuwać niestety ...

Napisano
48 minut temu, sherif napisał:

Nie ma terminu i mogą przesuwać niestety ...

Co Ty mowisz? Czyli auto zamowione w styczniu moge dostac w grudniu? Ciekawe jak jest umowa skonstruowana czy zaliczka przepada jak rezygnujesz i czy wogole mozna zrezygnowac.

Napisano
Godzinę temu, sherif napisał:

Nie ma terminu i mogą przesuwać niestety ...

 

Nie wyobrażam sobie, żebym podpisał taką umowę i jeszcze wpłacił jakąś zaliczkę.

Napisano
48 minut temu, wujekcybul napisał:

Co Ty mowisz? Czyli auto zamowione w styczniu moge dostac w grudniu? Ciekawe jak jest umowa skonstruowana czy zaliczka przepada jak rezygnujesz i czy wogole mozna zrezygnowac.

Tak, ja (przez firmę leasingową) zamawiałem w październiku, auto miało być w lutym, potem w kwietniu, potem w czerwcu a potem we wrześniu.  Na etapie info o wrześniu zamówienie zostało wycofane (marzec). Firma leasingowa chciała zamówić ileś tych aut wliczając auta dla ich zarządu, nawet spotkanie z importerem nic nie dało. Brak rekompensaty, rabaty, dod wyposażenia czy auta zastępczego.

Mój tata podobnie jak zamawiał Kiłe też czekał, ale znacznie krócej AFAIR 4m (miało być 8tyg), jedynie co mu zaproponowali to zwrot zaliczki, nawet auta zastępczego nie chcieli dać.

 

15 minut temu, iwik napisał:

 

Nie wyobrażam sobie, żebym podpisał taką umowę i jeszcze wpłacił jakąś zaliczkę.

Nikt nie zmusza.

Napisano
1 godzinę temu, sherif napisał:

Nie ma terminu i mogą przesuwać niestety ...

No ale chyba to nie standard. Mam auto zamówione w tej samej stajni (Seat) z powodu popytu na silniki 1,4 TSI termin półroczny ale w zamówieniu mam termin kiedy auto najpóźniej będzie do odbioru. 

Napisano
2 minuty temu, newposen napisał:

No ale chyba to nie standard. Mam auto zamówione w tej samej stajni (Seat) z powodu popytu na silniki 1,4 TSI termin półroczny ale w zamówieniu mam termin kiedy auto najpóźniej będzie do odbioru. 

możliwe .. pytanie co na to umowa jak termin nie zostanie zachowany ?

Napisano
3 minuty temu, newposen napisał:

No ale chyba to nie standard. Mam auto zamówione w tej samej stajni (Seat) z powodu popytu na silniki 1,4 TSI termin półroczny ale w zamówieniu mam termin kiedy auto najpóźniej będzie do odbioru. 

 

Ok, a jakie masz mozliwosci rekompensaty jesli jednak nie bedzie gotowe? ;]

 

Napisano
10 minut temu, Maciej__ napisał:

 

Ok, a jakie masz mozliwosci rekompensaty jesli jednak nie bedzie gotowe? ;]

 

Groźby gilotyny dla dealera nie ma ;) poza mozliwościa olania zamówienia realnie nic więcej pewnie zrobić nie mogę - jak się czeka pół roku to dealer pewnie wie że rezygnacja z powodu przesunięcia np. o miesiąc jest mało prawdopodobna. No ale odnosiłem sie do zdania że w zamówieniu długoterminowym nie ma terminu. U mnie jest.

Napisano
1 godzinę temu, iwik napisał:

 

Nie wyobrażam sobie, żebym podpisał taką umowę i jeszcze wpłacił jakąś zaliczkę.

 

Kupowałeś kiedyś nowe auto [edyta] do produkcji? ;]

Edytowane przez Pyrekcb

Napisano
2 minuty temu, Pyrekcb napisał:

 

Kupowałeś kiedyś nowe auto? ;]

 

Moze bral z placu? :)

Napisano
1 godzinę temu, newposen napisał:

No ale chyba to nie standard. Mam auto zamówione w tej samej stajni (Seat) z powodu popytu na silniki 1,4 TSI termin półroczny ale w zamówieniu mam termin kiedy auto najpóźniej będzie do odbioru. 

Nie chcę cię straszyć ale zamówilem seata(1,4tsi) w lipcu, na umowie ostateczny termin odbioru początek listopada. Tydzień przed upływem terminu dzwoni dealer że mój seat będzie dopiero na przełomie lutego/marca. No i co im zrobisz? Możesz zabrać zaliczke i anulować zamówienie albo czekać...

Ostatecznie jakimś cudem znalazł gdzieś na placu niemal identyczny z zamówionym przeze mnie. Wziąłem, dorzucił pierwszy przegląd gratis w ramach rekompensaty. 

Napisano
10 minut temu, gzes napisał:

Nie chcę cię straszyć ale zamówilem seata(1,4tsi) w lipcu, na umowie ostateczny termin odbioru początek listopada. Tydzień przed upływem terminu dzwoni dealer że mój seat będzie dopiero na przełomie lutego/marca. No i co im zrobisz? Możesz zabrać zaliczke i anulować zamówienie albo czekać...

Ostatecznie jakimś cudem znalazł gdzieś na placu niemal identyczny z zamówionym przeze mnie. Wziąłem, dorzucił pierwszy przegląd gratis w ramach rekompensaty. 

widać mu się chciało szukać i jeszcze coś dodać :ok:

Napisano
40 minut temu, Pyrekcb napisał:

Kupowałeś kiedyś nowe auto [edyta] do produkcji? ;]

 

Nie, brałem to co było już wyprodukowane, choć raz nie było fizycznie w PL. W umowie była data wydania.

 

Znaczy jak do produkcji to mam niby wpłacić zaliczkę i czekać ruski rok aż łaskawy producent wrzuci mnie gdzieś w kolejkę między dostawą do Mołdawii i Kazachstanu? I może jeszcze jak po 14 miesiącach czekania stracę cierpliwość i wyślę go na palmę to stracę zaliczkę :facepalm:

Napisano
23 minuty temu, gzes napisał:

Nie chcę cię straszyć ale zamówilem seata(1,4tsi) w lipcu, na umowie ostateczny termin odbioru początek listopada. Tydzień przed upływem terminu dzwoni dealer że mój seat będzie dopiero na przełomie lutego/marca. No i co im zrobisz? Możesz zabrać zaliczke i anulować zamówienie albo czekać...

Ostatecznie jakimś cudem znalazł gdzieś na placu niemal identyczny z zamówionym przeze mnie. Wziąłem, dorzucił pierwszy przegląd gratis w ramach rekompensaty. 

No ale w jakimś sensie sam sobie zaprzeczyłeś. Bo termin jest, a jak fabryka da ciała to dealer sie stara cos zadziałać/wynagrodzić. Dealerowi przecież też zależy.

Napisano
24 minuty temu, gzes napisał:

Nie chcę cię straszyć ale zamówilem seata(1,4tsi) w lipcu, na umowie ostateczny termin odbioru początek listopada. Tydzień przed upływem terminu dzwoni dealer że mój seat będzie dopiero na przełomie lutego/marca. No i co im zrobisz? Możesz zabrać zaliczke i anulować zamówienie albo czekać...

Ostatecznie jakimś cudem znalazł gdzieś na placu niemal identyczny z zamówionym przeze mnie. Wziąłem, dorzucił pierwszy przegląd gratis w ramach rekompensaty. 

W seacie mam przeglady bezplatne przez 4 lata. Tylko jeden Ci dali?

Napisano
2 godziny temu, Maciej__ napisał:

Ok, a jakie masz mozliwosci rekompensaty jesli jednak nie bedzie gotowe? ;]

VW dał mojej siostrze dwa darmowe przeglądy za spóźnienie. Przynajmniej tak zeznała.

Edit.

A i jeszcze gratis był zepsuty system Start Stop i nie działające czujniki parkowania (nie było w ogóle opcji asystenta parkowania w komputerze). Teraz już naprawione.

Edytowane przez shapyr

Napisano
16 minut temu, newposen napisał:

No ale w jakimś sensie sam sobie zaprzeczyłeś. Bo termin jest, a jak fabryka da ciała to dealer sie stara cos zadziałać/wynagrodzić. Dealerowi przecież też zależy.

W którym momencie zaprzeczyłem:hmm:

Napisano
5 minut temu, gzes napisał:

W którym momencie zaprzeczyłem:hmm:

Tu np. "nie chce cię straszyć...no i co im zrobisz...znalazł niemal identyczny, dorzucił gratisy"

Napisano
23 minuty temu, wujekcybul napisał:

W seacie mam przeglady bezplatne przez 4 lata. Tylko jeden Ci dali?

Gdyby nie to że wyszło jak wyszło to nie miałbym nawet tego jednego.

Tak bez niczego dali ci te 2 za free?

Napisano
2 minuty temu, newposen napisał:

Tu np. "nie chce cię straszyć...no i co im zrobisz...znalazł niemal identyczny, dorzucił gratisy"

znalazł akurat w moim przypadku. Nie wiem co zamawiałeś ale jeśli np. dorzuciłeś kilka "bajerów" to już takiego nie znajdzie i wtedy pozostaje czekanie...czego oczywiście ci nie życzę:ok:

Napisano
9 minut temu, gzes napisał:

znalazł akurat w moim przypadku. Nie wiem co zamawiałeś ale jeśli np. dorzuciłeś kilka "bajerów" to już takiego nie znajdzie i wtedy pozostaje czekanie...czego oczywiście ci nie życzę:ok:

"Mój" sprzedawca w razie "w" osobiście wyprodukuje to auto :hehe: jest typem niezniszczalnym i załatwi wszystko ;) Jestem spokojny.

Napisano

Ford też tak ma- w umowie jest tzw. ostateczny termin dostarczenia auta, ale jest też klauzula, że jeśli będą opóźnienia to mnie dealer o tym poinformuje i co najwyżej mogę sobie wziąć zaliczkę i rozwiązać umowę. Moja umowa przewiduje odbiór auta do końca marca '18. Dzisiaj dostałem info, że auto jest wyprodukowane oraz dostałem jego nr VIN. Do połowy marca powinno dotrzeć.

Napisano
2 godziny temu, gzes napisał:

Gdyby nie to że wyszło jak wyszło to nie miałbym nawet tego jednego.

Tak bez niczego dali ci te 2 za free?

Przez 4 lata za free.

Napisano
3 godziny temu, Pyrekcb napisał:

 

Kupowałeś kiedyś nowe auto [edyta] do produkcji? ;]

Do produkcji tylko raz i czekałem na octe 2 miesiace, od tamtej pory olewam czekanie i biorę co jest na placu.

Nie u tego, to u innego dealera czy marki. Wolę wybrać wśród 4 wersji na za tydzień niż rozpatrywac pierdylion opcji na za rok, bo zanim te auto dostanę to mi się opcje zmienia.

Napisano
4 minuty temu, ZUBERTO napisał:

Do produkcji tylko raz i czekałem na octe 2 miesiace, od tamtej pory olewam czekanie i biorę co jest na placu.

Nie u tego, to u innego dealera czy marki. Wolę wybrać wśród 4 wersji na za tydzień niż rozpatrywac pierdylion opcji na za rok, bo zanim te auto dostanę to mi się opcje zmienia.

Ja chodziłem po salonach i zamiast czekać, zamawiać, z nienacka kupiłem to co mieli od ręki :)

 

Napisano
  • Autor
11 godzin temu, gzes napisał:

Dużo przekroczone te 50tys?

Trochę, bo mama poszalała z wyposażeniem i wzięła wersję STYLE + dodatki ale wyszło poniżej 60kplm, natomiast wersja Active po wszystkich rabatach była do wyrwania za 54 kpln.

Napisano
  • Autor
11 godzin temu, wujekcybul napisał:

5 miesięcy czekania na fabie? O lol. Z czego to wynika? Za duży popyt czy wola wysłać do innego kraju zamiast do nas?


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Ciężko powiedzieć, z placu nic nie mieli z DSG do zabrania, po złożeniu zamówienia miała być do 2 miesięcy i się przeciągało i przeciągało... Podobno fabryka się nie wyrabiała z produkcją tych nowych silników. Z plusów cena była za auto z wyprzedaży rocznika 2017 a w rzeczywistości jest produkcja styczeń 2018 :)

Napisano
6 godzin temu, sherif napisał:

Tak, ja (przez firmę leasingową) zamawiałem w październiku, auto miało być w lutym, potem w kwietniu, potem w czerwcu a potem we wrześniu.  Na etapie info o wrześniu zamówienie zostało wycofane (marzec). Firma leasingowa chciała zamówić ileś tych aut wliczając auta dla ich zarządu, nawet spotkanie z importerem nic nie dało. Brak rekompensaty, rabaty, dod wyposażenia czy auta zastępczego.

Mój tata podobnie jak zamawiał Kiłe też czekał, ale znacznie krócej AFAIR 4m (miało być 8tyg), jedynie co mu zaproponowali to zwrot zaliczki, nawet auta zastępczego nie chcieli dać.

Moja firma latami dostarczała części do tapicerek samochodów (Opel, VW, BMW i Audi) będąc włączony w łańcuch dostaw zwiedziłem kilka zakładów i dowiedziałem się wiele o całym procesie planowania produkcji. Taka sytuacja jak opisujesz, że producent  nie wie czy dostarczy pojazd za 3 czy 10 miesięcy jest niemożliwa. IMO lead time na jakieś tam podzespoły i capacity procesu u dostawcy jest znany. Każde zatrzymanie linii produkcyjnej odbiorcy i przeplanowania z tym związane to kary idące w tysiące € za każdą godzinę zapisane w kontrakcie. Jeśli dla przykładu producent silnika się nie wyrabia pracując na granicy możliwości wytwórczych, to jest to fakt powszechnie znany u finalnego odbiorcy i kropka. Producent pojazdu wie, że będzie w stanie dostarczyć "Kowalskiemu" pojazd za rok. Dam sobie uciąć dowolny członek, że info o dacie zejścia z linii pojazdu w danej konfiguracji jest znane z dokładnością 1 tygodnia w momencie złożenia zamówienia. Teraz gdzieś na linii producent - > importer - > dealer następuje lewizna w przekazie informacji. Dealer przecież wie, że jak klient usłyszy o termine przykładowo 8 miesięcy to wychodząc może nawet "do widzenia" nie powie. Działa tu zwykle reguła zaangażowania - jak kupujący kwartał czekał, to jeszcze miesiąc czy dwa wytrzyma. Tak to IMO wygląda, a czy takie czasy oczekiwania wyniakają z peryferyjności naszego rynku w strukturze sprzedaży danego producenta czy z czegokolwiek innego to zupełnie inna historia.

Napisano
Moja firma latami dostarczała części do tapicerek samochodów (Opel, VW, BMW i Audi) będąc włączony w łańcuch dostaw zwiedziłem kilka zakładów i dowiedziałem się wiele o całym procesie planowania produkcji. Taka sytuacja jak opisujesz, że producent  nie wie czy dostarczy pojazd za 3 czy 10 miesięcy jest niemożliwa. IMO lead time na jakieś tam podzespoły i capacity procesu u dostawcy jest znany. Każde zatrzymanie linii produkcyjnej odbiorcy i przeplanowania z tym związane to kary idące w tysiące € za każdą godzinę zapisane w kontrakcie. Jeśli dla przykładu producent silnika się nie wyrabia pracując na granicy możliwości wytwórczych, to jest to fakt powszechnie znany u finalnego odbiorcy i kropka. Producent pojazdu wie, że będzie w stanie dostarczyć "Kowalskiemu" pojazd za rok. Dam sobie uciąć dowolny członek, że info o dacie zejścia z linii pojazdu w danej konfiguracji jest znane z dokładnością 1 tygodnia w momencie złożenia zamówienia. Teraz gdzieś na linii producent - > importer - > dealer następuje lewizna w przekazie informacji. Dealer przecież wie, że jak klient usłyszy o termine przykładowo 8 miesięcy to wychodząc może nawet "do widzenia" nie powie. Działa tu zwykle reguła zaangażowania - jak kupujący kwartał czekał, to jeszcze miesiąc czy dwa wytrzyma. Tak to IMO wygląda, a czy takie czasy oczekiwania wyniakają z peryferyjności naszego rynku w strukturze sprzedaży danego producenta czy z czegokolwiek innego to zupełnie inna historia.

Jest dokładnie tak jak piszesz.

Nakręca Was w butelkę tymi "ruchomymi" terminami

wysłane z tel.

Napisano
9 minut temu, zejk napisał:

Moja firma latami dostarczała części do tapicerek samochodów (Opel, VW, BMW i Audi) będąc włączony w łańcuch dostaw zwiedziłem kilka zakładów i dowiedziałem się wiele o całym procesie planowania produkcji. Taka sytuacja jak opisujesz, że producent  nie wie czy dostarczy pojazd za 3 czy 10 miesięcy jest niemożliwa. IMO lead time na jakieś tam podzespoły i capacity procesu u dostawcy jest znany. Każde zatrzymanie linii produkcyjnej odbiorcy i przeplanowania z tym związane to kary idące w tysiące € za każdą godzinę zapisane w kontrakcie. Jeśli dla przykładu producent silnika się nie wyrabia pracując na granicy możliwości wytwórczych, to jest to fakt powszechnie znany u finalnego odbiorcy i kropka. Producent pojazdu wie, że będzie w stanie dostarczyć "Kowalskiemu" pojazd za rok. Dam sobie uciąć dowolny członek, że info o dacie zejścia z linii pojazdu w danej konfiguracji jest znane z dokładnością 1 tygodnia w momencie złożenia zamówienia. Teraz gdzieś na linii producent - > importer - > dealer następuje lewizna w przekazie informacji. Dealer przecież wie, że jak klient usłyszy o termine przykładowo 8 miesięcy to wychodząc może nawet "do widzenia" nie powie. Działa tu zwykle reguła zaangażowania - jak kupujący kwartał czekał, to jeszcze miesiąc czy dwa wytrzyma. Tak to IMO wygląda, a czy takie czasy oczekiwania wyniakają z peryferyjności naszego rynku w strukturze sprzedaży danego producenta czy z czegokolwiek innego to zupełnie inna historia.

Producent może i wie, ale dla mnie kontaktem był dealer :phi:.

Tyle, że to co piszesz nie miało zastosowania w Skodzie. Autentycznie chcieli abym czekał ROK ! Jak nie wierzysz to poczytaj forum Superba, jest w archiwum, kto co zamówił i ile czekał :ok:. Mój przypadek nie był odosobniony, czas oczekiwania był zależny od zamówionej wersji (np diesle były szybciej). Dealer mówił, że wszystkie wersje z jasną tapicerką były m.in 7miesiecy (a ja jeszcze miałem wentylowane siedzenia ;]) , więc moge przypuszczać, że to kwestia podwykonawcy - tak niby pisali goście na forum. Żeby nie było że tak jest w Pl, podobno w Cz czekało się podobnie (info z forum). Bliżej terminu realizacji podobno były przydzielane sloty do produkcji (pewnie jak było potwierdzenie o wszystkich gratach) i to był termin mało przesuwalny.

Napisano
4 godziny temu, iwik napisał:

 

Nie, brałem to co było już wyprodukowane, choć raz nie było fizycznie w PL. W umowie była data wydania.

 

Znaczy jak do produkcji to mam niby wpłacić zaliczkę i czekać ruski rok aż łaskawy producent wrzuci mnie gdzieś w kolejkę między dostawą do Mołdawii i Kazachstanu? I może jeszcze jak po 14 miesiącach czekania stracę cierpliwość i wyślę go na palmę to stracę zaliczkę :facepalm:

 

Ile byś sarkazmu nie wylał w tym wątku - taka jest polska rzeczywistość. :ok:

Zamawiałem auta wielu marek i przez kilka lat pracy nie spotkałem się z umową, w której byłyby kary umowne za niedotrzymanie terminu. Zresztą - z tego, co pamiętam - termin był zapisywany jako "przewidywany" czy jakoś tak. :ok:

Napisano
57 minut temu, sherif napisał:

Producent może i wie, ale dla mnie kontaktem był dealer :phi:.

Tyle, że to co piszesz nie miało zastosowania w Skodzie. Autentycznie chcieli abym czekał ROK ! Jak nie wierzysz to poczytaj forum Superba, jest w archiwum, kto co zamówił i ile czekał :ok:. Mój przypadek nie był odosobniony, czas oczekiwania był zależny od zamówionej wersji (np diesle były szybciej). Dealer mówił, że wszystkie wersje z jasną tapicerką były m.in 7miesiecy (a ja jeszcze miałem wentylowane siedzenia ;]) , więc moge przypuszczać, że to kwestia podwykonawcy - tak niby pisali goście na forum. Żeby nie było że tak jest w Pl, podobno w Cz czekało się podobnie (info z forum). Bliżej terminu realizacji podobno były przydzielane sloty do produkcji (pewnie jak było potwierdzenie o wszystkich gratach) i to był termin mało przesuwalny.

Tak, pamiętam że parę lat temu było "rwanie" na Superb i wtedy przynajmniej dealer postąpił fair awizując tak długi termin. Pisałem o tym, że ktoś z pary impoter i dealer świadomie robi klienta w bambuko deklarując termin, którego nie jest w stanie dotrzymać.

 

Z Superb w tamtym czasie sprawa miała się tak, że samochód miał bdb stosunek cena/wartość i rynek nie oferował nic w podobnego za takie pieniądze. Dodatkowo to ZTCP było na początku produkcji 2-gen tego samochodu i fabryka i łańcuch logistyczny jeszcze nie osiągnęły pełni możliwości, a ssanie z rynku przerosło oczekiwania.

 

Miałem na myśli normalną sytuację normalnego wozidła typu Fabia czy inny Leon, które mają po 10 alternatyw na rynku od innych marek i klient może przebierać w ofertach jak w ulęgałkach. 

Edytowane przez zejk

Napisano
19 godzin temu, wujekcybul napisał:

Co Ty mowisz? Czyli auto zamowione w styczniu moge dostac w grudniu? Ciekawe jak jest umowa skonstruowana czy zaliczka przepada jak rezygnujesz i czy wogole mozna zrezygnowac.

Zaliczka nigdy nie przepada - możesz zrezygnować z zamówienia i poprosić o zwrot zaliczki. Zaliczka z punktu widzenia prawa nic nie znaczy, zarówno dla klienta jaki i dla dostawcy.

Co innego zadatek... Zadatek zobowiązuje obie strony do wywiązania się z umowy. W innym przypadku są konsekwencje. 

Napisano
8 minut temu, dzidzia napisał:

Zaliczka nigdy nie przepada - możesz zrezygnować z zamówienia i poprosić o zwrot zaliczki. Zaliczka z punktu widzenia prawa nic nie znaczy, zarówno dla klienta jaki i dla dostawcy.

Co innego zadatek... Zadatek zobowiązuje obie strony do wywiązania się z umowy. W innym przypadku są konsekwencje. 

Zaliczka nie jest prawnie uregulowana i jeżeli w umowie zapiszesz, że zaliczka przepada w przypadku gdyby dający zaliczkę się rozmyślił z przyczyn leżących po jego stronie, no to  przepadnie.

Napisano
36 minut temu, Manx napisał:

Zaliczka nie jest prawnie uregulowana i jeżeli w umowie zapiszesz, że zaliczka przepada w przypadku gdyby dający zaliczkę się rozmyślił z przyczyn leżących po jego stronie, no to  przepadnie.

 

Chyba nie koniecznie:

 

Czy zaliczka przepada?
Nie, zaliczka nie przepada, w każdej chwili podlega zwrotowi. Jeśli nie dotrzymamy warunków umowy, po tym jak zapłaciliśmy zaliczkę, druga strona umowy nie ma prawa jej zatrzymać. Jest to jedna z podstawowych różnic jakie występuje między zaliczką a zadatkiem.

Należy jednak pamiętać, że osoba poszkodowana może jedynie ubiegać się, na ogólnych warunkach, o odszkodowania za poniesione szkody wynikające z niewykonania umowy.
Jeśli jesteśmy stroną która wręcza zaliczkę i to z naszej winy nie dojdzie do sfinalizowania umowy, możemy domagać się o zwrot zaliczki, którą wpłaciliśmy.
Jeśli jesteśmy stroną, która przyjęła zaliczkę, a mimo wszystko nie wywiązała się z umowy, to jesteśmy zobowiązani zwrócić zaliczkę naszemu kontrahentowi.

 

Dodatkowo:

Zapis o niezwracaniu zaliczki może zostać uznany za niedozwolone klauzule umowne, których stosowanie w relacjach z konsumentami jest niedopuszczalne.
 

Edytowane przez dzidzia

Napisano
18 minut temu, dzidzia napisał:

 

Chyba nie koniecznie:

 

Czy zaliczka przepada?
Nie, zaliczka nie przepada, w każdej chwili podlega zwrotowi. Jeśli nie dotrzymamy warunków umowy, po tym jak zapłaciliśmy zaliczkę, druga strona umowy nie ma prawa jej zatrzymać. Jest to jedna z podstawowych różnic jakie występuje między zaliczką a zadatkiem.

Należy jednak pamiętać, że osoba poszkodowana może jedynie ubiegać się, na ogólnych warunkach, o odszkodowania za poniesione szkody wynikające z niewykonania umowy.
Jeśli jesteśmy stroną która wręcza zaliczkę i to z naszej winy nie dojdzie do sfinalizowania umowy, możemy domagać się o zwrot zaliczki, którą wpłaciliśmy.
Jeśli jesteśmy stroną, która przyjęła zaliczkę, a mimo wszystko nie wywiązała się z umowy, to jesteśmy zobowiązani zwrócić zaliczkę naszemu kontrahentowi.

 

Dodatkowo:

Zapis o niezwracaniu zaliczki może zostać uznany za niedozwolone klauzule umowne, których stosowanie w relacjach z konsumentami jest niedopuszczalne.
 

To wszytsko prawda, jeżeli w umowie nie ustalisz inaczej. Domyślnie tak jest że nie przepada i dający może żądać zwrotu. Jeśli jednak w umowie jest jasno napisane, że przepada, no to przepada. Po to jest zaliczka, żeby klient czuł presję, że jak już coś zamówił, to mui to kupić, bo nie opłaca mu się rezygnować i zostawić kogoś z zamówionym towarem.

 

Napisano
4 minuty temu, Manx napisał:

To wszytsko prawda, jeżeli w umowie nie ustalisz inaczej. Domyślnie tak jest że nie przepada i dający może żądać zwrotu. Jeśli jednak w umowie jest jasno napisane, że przepada, no to przepada. Po to jest zaliczka, żeby klient czuł presję, że jak już coś zamówił, to mui to kupić, bo nie opłaca mu się rezygnować i zostawić kogoś z zamówionym towarem.

 

Po to jest zadatek, żeby umowa była symetryczna. Dobra umowa dba o interesy obu stron.

 

Nie doczytałeś tego:

Zapis o niezwracaniu zaliczki może zostać uznany za niedozwolone klauzule umowne, których stosowanie w relacjach z konsumentami jest niedopuszczalne.

Napisano
23 godziny temu, wujekcybul napisał:

Co Ty mowisz? Czyli auto zamowione w styczniu moge dostac w grudniu? Ciekawe jak jest umowa skonstruowana czy zaliczka przepada jak rezygnujesz i czy wogole mozna zrezygnowac.

Analogicznie u dealerów Renault/Dacia: w umowie określony termin wydania samochodu, po przekroczeniu terminu kupujący może na piśmie "wezwać" sprzedawcę do wydania samochodu w ciągu miesiąca od otrzymania wezwania. Jeśli wydanie wtedy nie nastąpi, to kupujący może odstąpić od umowy, ale też z jakimś okresem wypowiedzenia (nie pamiętam już). W efekcie można odzyskać wpłatę i zrezygnować po ok. 2 miesiącach po upłynięciu pierwotnego terminu a do tego czasu samochód zwykle już jest. W moim wypadku Dacię zamówioną do produkcji na początku lipca odebrałem w grudniu zamiast w październiku. Oficjalny powód: koncern Renault-Nissan nie wyrabia się z pozyskaniem silników TCe90.

Edytowane przez Wasylek

Napisano
22 godziny temu, Pyrekcb napisał:

 

Kupowałeś kiedyś nowe auto [edyta] do produkcji? ;]

Jak tak kupowałem i w końcu nie kupiłem ze względu na przeciągający się termin - wybrałem z placu.

Zamówiona była octavia, a kupiony został w końcu superb z godziwym upustem 18%.

Napisano
Analogicznie u dealerów Renault/Dacia: w umowie określony termin wydania samochodu, po przekroczeniu terminu kupujący może na piśmie "wezwać" sprzedawcę do wydania samochodu w ciągu miesiąca od otrzymania wezwania. Jeśli wydanie wtedy nie nastąpi, to kupujący może odstąpić od umowy, ale też z jakimś okresem wypowiedzenia (nie pamiętam już). W efekcie można odzyskać wpłatę i zrezygnować po ok. 2 miesiącach po upłynięciu pierwotnego terminu a do tego czasu samochód zwykle już jest. W moim wypadku Dacię zamówioną do produkcji na początku lipca odebrałem w grudniu zamiast w październiku. Oficjalny powód: koncern Renault-Nissan nie wyrabia się z pozyskaniem silników TCe90.

To musze pochwalic Peugeota. Termin 2,5 miesiaca okreslony przy zamowieniu. Kilkukrotna informacja mailiwa o statusie, auto do odbioru dwa dni przed terminem. Terminowo i profesjonalbie :ok:


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Napisano
2 godziny temu, bergerac napisał:


To musze pochwalic Peugeota. Termin 2,5 miesiaca okreslony przy zamowieniu. Kilkukrotna informacja mailiwa o statusie, auto do odbioru dwa dni przed terminem. Terminowo i profesjonalbie :ok:

 

Patrzac na wyniki sprzedazy Puga w PL to wcale mnie nie dziwi, ze sie wyrobili przed terminem ;)

Napisano
3 minuty temu, Maciej__ napisał:

 

Patrzac na wyniki sprzedazy Puga w PL to wcale mnie nie dziwi, ze sie wyrobili przed terminem ;)

być może tak, ale twierdzili w salonie, że fabryka jest bardzo terminowa. Mówili, że mają dużą walkę z modelem 3008, bo nie są w stanie dostarczać tylu aut na ile jest zapotrzebowania - podobno inne kraje odbierają większość. 

Pamiętaj, że fabryka nie robi tylko na PL. Poza tym mam też dobre doświadczenia z Oplem - zawsze w terminie. Skoda natomiast nigdy jeszcze nie zrealizowała zamówienia w terminie.

Napisano
Dnia 15.02.2018 o 09:53, Manx napisał:

. Do tego przy 60 kkm serwisy niezależne zalecają wymienić oleje (hydrauliczny w mechatronice i olej w skrzyni), pomimo że producent tego nie przewiduje, a ASO twierdzi że to zbędne.

 

czemu tak piszesz - akurat mam A3 8p z DSG7 i wyraźnie w instrukcji napisali że olej w skrzyni należy wymieniać co 60kkm i jest to niezwykle istotne dla tej skrzyni.

Napisano
Godzinę temu, Vadero napisał:

 

czemu tak piszesz - akurat mam A3 8p z DSG7 i wyraźnie w instrukcji napisali że olej w skrzyni należy wymieniać co 60kkm i jest to niezwykle istotne dla tej skrzyni.

Tak piszę, bo tak mam w instrukcji. W serwisie pytałem dwa razy - za każdym razem w innym ASO i w obu powiedzieli to samo "oleju się nie wymienia". Brzmi absurdalnie. Serwisy specjalizujące się w DSG zalecają wymianę, więc jak dojadę do 60 kkm to ją zrobię.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.