Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Sposób na bujające zawieszenie SUV

Featured Replies

Napisano

Witajcie,

 

Mam pytanie do speców od tematyki zawieszenia pojazdu. Od 4 miesiecy jeżdżę nową Skodą Karoq 1.5 TSI i to auto ma jedną irytującą, może nawet niebezpieczną cechę: buja się jak ponton. Przykład irytujący to np przejeżdżanie przez progi zwalniające, kiedy zawieszenie potrafi nieprzyjemniej odbić. Nie dobić a ODBIĆ, jakby do końcowego wysuwu amortyzatorów.

Przykład niebezpieczny: np podróż autostradą A1 na trasie Pyrzowice - Piekary, tam jest max 110km/h ze względu na szkody górnicze. No i te 110 to jest dla Skody za wiele- potrafi się tak bujnąć że ostatnio najadłem sie strachu.

W Golfie V 120km/h idzie przejechać bez zapaprania spodni...

 

No i teraz pytania:

 

Czy to jest cecha takich SUVów czy ta Skoda ma spartolone zawieszenie?

Czy da się coś z tym zrobić? Inne amory? Czy może sprężyny?

A może przeszczep obu z Seata Ateca, który ponoć jest sztywniejszy?

Auta kategorycznie nie chcę obniżać- prześwit jest mi potrzebny.

 

Z góry dzięki za porady.

Napisano
28 minutes ago, sowik85 said:

Witajcie,

 

Mam pytanie do speców od tematyki zawieszenia pojazdu. Od 4 miesiecy jeżdżę nową Skodą Karoq 1.5 TSI i to auto ma jedną irytującą, może nawet niebezpieczną cechę: buja się jak ponton. Przykład irytujący to np przejeżdżanie przez progi zwalniające, kiedy zawieszenie potrafi nieprzyjemniej odbić. Nie dobić a ODBIĆ, jakby do końcowego wysuwu amortyzatorów.

Przykład niebezpieczny: np podróż autostradą A1 na trasie Pyrzowice - Piekary, tam jest max 110km/h ze względu na szkody górnicze. No i te 110 to jest dla Skody za wiele- potrafi się tak bujnąć że ostatnio najadłem sie strachu.

W Golfie V 120km/h idzie przejechać bez zapaprania spodni...

 

No i teraz pytania:

 

Czy to jest cecha takich SUVów czy ta Skoda ma spartolone zawieszenie?

Czy da się coś z tym zrobić? Inne amory? Czy może sprężyny?

A może przeszczep obu z Seata Ateca, który ponoć jest sztywniejszy?

Auta kategorycznie nie chcę obniżać- prześwit jest mi potrzebny.

 

Z góry dzięki za porady.

 

Na tym odcinku co piszesz, to Mazda przy 120-130km/h daje odczucia jak przy turbulencjach w samolocie ;]

Astra duzo lepiej sobie radzila na tych poprzecznych nierownosciach.

 

Napisano
  • Autor
42 minuty temu, rwIcIk napisał:

Mój mimo, że ma komfortowe zawieszenie, to jednak trzyma się drogi - na prostej.

Uważać głównie trzeba na zakrętach.

 

Skoda jest na codzień komfortowa, po zakrętach lata w sumie nienajgorzej- nie mam wrażenia, że się przewróci :hmm: Ale musi być równy zakręt ;)

Tylko to bujanie i odbijanie mnie mocno irytuje.

Napisano
  • Autor
Godzinę temu, donpedro napisał:

Jest takie powiedzenie: "sprzedaj SUVa, kup samochód".

 

Nie wchodzi w grę ;]

Auto jest wygodne i pojemne, komfortowe na codzień. I ma zaledwie 4 miesiące. 

Potrzebuję wskazówki, w jakim kierunku powinienem myśleć i działać.

Napisano

Popytaj raczej na forum karoqa czy inni mają takie same odczucia... W skodzie jest DCC? Może by pomógł montaż (w vw da sie dołożyć)

 

W t rocu nigdy żadnego bujania nie odczułem...

 

A co do wspomnianego odcinka to czekaj na remont ...  :)

 

https://dziennikzachodni.pl/autostrada-a1-w-piekarach-slaskich-bedzie-remontowana-znikna-fale-dunaju-ktore-powoduja-wypadki/ar/c4-15732299

 

Edytowane przez Pado

Napisano

@sowik85 Tak nieśmiało zapytam, czy aby na pewno są wyjęte kielichy zabezpieczające samochód w transporcie na lawecie? Wiem, że zdarza się przeoczenie w salonie VAG, tyle, że wtedy auto prowadzi się jak wóz drabiniasty i tłucze na nierównościach.

Jeśli to nie to, to taka jest charakterystyka. Amory mają za krótki skok w stosunku skoku zawieszenia. Prawdopodobnie są też zastosowane amorki bez sprężyny odbicia. Np BMW mają w amorkach sprężynę, która nie pozwoli wypchnąć swobodnie tłoczyska do końca i wtedy to się przekłada na komfort względem dobrego prowadzenia. Trzeba by poszperać w katalogach, lub popytać u producentów Sachs, Monroe, czy są dostępne amorki ze sprężyną odbicia. Jeśli nie ma, to wyjściem jest też obniżenie na sprężynach ok 15-20 mm.

Napisano

@sowik85, ogólnie Skody mają tendencje do bujania się, z uwagi na miękkie nastawy zawieszenia. Najlepsza opcja, to amortyzatory o zmiennej sile tlumienia.

 

Pewnie się do tego przyzwyczaisz z biegiem czasu.

Napisano

Dostałem kiedyś karoqa jako zastępcze zamiast O3 i moim zdaniem miał fajne sprężyste zawieszenie w porównaniu z octavią to on prowadził się duzo lepiej i pewniej mimo że to SUV.

Nie jeździłem nim szybciej niż 100 więc nie wiem jak przy większych prędkościach, ale trochę go wymeczylem na dziurach itp i jakoś nie sprawiał wrażenie rozbujanej kanapy. Na pewno był sporo sztywniejszy od O3.

Możliwe że akurat te szczególne okoliczności i ułożenie drogi sprawia że zawieszenie sobie nie radzi...

Edytowane przez irishpiter

Napisano
  • Autor
1 godzinę temu, chojny napisał:

Zmienić na BMW X5 ;)

 

Podać numer konta, na który przelejesz mi różnice w cenie zakupu Skoda/BMW? ;]

Niestety nie miałem możliwosci wyboru miedzy tymi dwoma ;)

 

Napisano
5 godzin temu, sowik85 napisał:

Witajcie,

 

Mam pytanie do speców od tematyki zawieszenia pojazdu. Od 4 miesiecy jeżdżę nową Skodą Karoq 1.5 TSI i to auto ma jedną irytującą, może nawet niebezpieczną cechę: buja się jak ponton. Przykład irytujący to np przejeżdżanie przez progi zwalniające, kiedy zawieszenie potrafi nieprzyjemniej odbić. Nie dobić a ODBIĆ, jakby do końcowego wysuwu amortyzatorów.

Przykład niebezpieczny: np podróż autostradą A1 na trasie Pyrzowice - Piekary, tam jest max 110km/h ze względu na szkody górnicze. No i te 110 to jest dla Skody za wiele- potrafi się tak bujnąć że ostatnio najadłem sie strachu.

W Golfie V 120km/h idzie przejechać bez zapaprania spodni...

 

No i teraz pytania:

 

Czy to jest cecha takich SUVów czy ta Skoda ma spartolone zawieszenie?

Czy da się coś z tym zrobić? Inne amory? Czy może sprężyny?

A może przeszczep obu z Seata Ateca, który ponoć jest sztywniejszy?

Auta kategorycznie nie chcę obniżać- prześwit jest mi potrzebny.

 

Z góry dzięki za porady.

 

Przecież tam chyba siedzi belka skrętna z tyłu? Jeżeli tak, to jest to, niestety, normalne i typowe zachowanie. O ile w niskim aucie z belką jeszcze to takie odczuwalne nie jest, to w przypadku SUVa belka dosyć mocno daje się we znaki. 

Napisano
  • Autor
6 minut temu, wladmar napisał:

 

Przecież tam chyba siedzi belka skrętna z tyłu? Jeżeli tak, to jest to, niestety, normalne i typowe zachowanie. O ile w niskim aucie z belką jeszcze to takie odczuwalne nie jest, to w przypadku SUVa belka dosyć mocno daje się we znaki. 

 

Tak, jest belka. Nie miałem pojecia, że to może mieć jakiś związek :hmm:

Bardziej jednak boli mnie bujanie przodu.

Napisano

Jeżdżę suvami (subaru, mitsubishi, volvo) nieprzyzwoicie szybko i nigdy nie czulem dyskomfortu do plaskacza. Tylko na górskich serpentynach lepiej jedzilo mi się starym e46 318ti , czy nowym mini clubman.

Napisano
 
Podać numer konta, na który przelejesz mi różnice w cenie zakupu Skoda/BMW? ;]
Niestety nie miałem możliwosci wyboru miedzy tymi dwoma [emoji6]
 
Było wybrać coś z zawiasem na wielowachaczu np kijanka....
Napisano
6 godzin temu, sowik85 napisał:

Witajcie,

 

Mam pytanie do speców od tematyki zawieszenia pojazdu. Od 4 miesiecy jeżdżę nową Skodą Karoq 1.5 TSI i to auto ma jedną irytującą, może nawet niebezpieczną cechę: buja się jak ponton. Przykład irytujący to np przejeżdżanie przez progi zwalniające, kiedy zawieszenie potrafi nieprzyjemniej odbić. Nie dobić a ODBIĆ, jakby do końcowego wysuwu amortyzatorów.

Przykład niebezpieczny: np podróż autostradą A1 na trasie Pyrzowice - Piekary, tam jest max 110km/h ze względu na szkody górnicze. No i te 110 to jest dla Skody za wiele- potrafi się tak bujnąć że ostatnio najadłem sie strachu.

W Golfie V 120km/h idzie przejechać bez zapaprania spodni...

 

No i teraz pytania:

 

Czy to jest cecha takich SUVów czy ta Skoda ma spartolone zawieszenie?

Czy da się coś z tym zrobić? Inne amory? Czy może sprężyny?

A może przeszczep obu z Seata Ateca, który ponoć jest sztywniejszy?

Auta kategorycznie nie chcę obniżać- prześwit jest mi potrzebny.

 

Z góry dzięki za porady.

 

Ogólnie SUV-y prowadzą się inaczej niż zwykłe niskie osobówki. Pamiętam jak miałem QQII i dynamiezne zakręty w mieście potrafiły czasami budzić niepokój przy mocnym wychyleniu budy na boki. 

Napisano
16 minutes ago, ppmarian said:

Jeżdżę suvami (subaru, mitsubishi, volvo) nieprzyzwoicie szybko i nigdy nie czulem dyskomfortu do plaskacza. Tylko na górskich serpentynach lepiej jedzilo mi się starym e46 318ti , czy nowym mini clubman.

 

Na tym odcinku co on pisze sa szkody gornicze i tam nawet osobowka niezle buja...

Napisano
 
Na tym odcinku co on pisze sa szkody gornicze i tam nawet osobowka niezle buja...
Nie dalej niż 2 tygodnie temu jechałem tam na lotnisko.

Nie pamiętam żebym zamulał mniej niż 120...
Napisano
  • Autor
4 godziny temu, kaczorek79 napisał:

Tak nieśmiało zapytam, czy aby na pewno są wyjęte kielichy zabezpieczające samochód w transporcie na lawecie?

 

Właśnie byłem w garażu sprawdzić, niczego dziwnego na zawiasie nie zauważyłem.

Jutro pogrzebię trochę w katalogach amortyzatorów, może znajdę coś co zminimalizuje mój kłopot.

Napisano
1 godzinę temu, sowik85 napisał:

 

Tak, jest belka. Nie miałem pojecia, że to może mieć jakiś związek :hmm:

Bardziej jednak boli mnie bujanie przodu.

Nie ma znaczenia. 

Napisano
57 minut temu, Maciej__ napisał:

 

Na tym odcinku co on pisze sa szkody gornicze i tam nawet osobowka niezle buja...

Wszystko zależy od nastawu zawieszenia. Ostatnio jadąc A5 45 tfsi zwolniłem, gdyż się bałem, że przywalę podwoziem.

Napisano
59 minut temu, Maciej__ napisał:

 

Na tym odcinku co on pisze sa szkody gornicze i tam nawet osobowka niezle buja...

 

Zla podbudowa, materiał który pęcznieje...plus na tym odcinku kradziono podbudowę... Polska.

Napisano
35 minut temu, sowik85 napisał:

 

Właśnie byłem w garażu sprawdzić, niczego dziwnego na zawiasie nie zauważyłem.

Jutro pogrzebię trochę w katalogach amortyzatorów, może znajdę coś co zminimalizuje mój kłopot.

Chyba nie każdy Cię tu rozumie. Bardziej gumowy zawias w aucie typu SUV, to jedno, ale to odbijanie przy dołach, kiedy zawieszenie chciałoby się bardziej rozprężyć, to drugie. Tu żadna belka nie jest winna, po prostu amor za krótki. Drogę, o której piszesz znam dobrze, Golfem przejeżdżam tam 120-130 i jakoś idzie, nikt nie rzyga, a córka mówi, że prawie Energylandia. BMW było podobnie i nigdy nie słyszałem, by amor zakończył skok na rozciągniętym. Jeśli jesteś w stanie przyjąć na klatę nowe amortyzatory w nowym aucie, to można poszukać, akurat VAG ma tak namieszane, że Golf 7, Golf 8, T-roc, Passat B8, Touran, Audi A3, Q2, Q3, Skody O3, O4, Karoq i bliźniacze Seaty mają amorki wspólne, ale różniące się numerami kat. ze względu właśnie na skok, siłę tłumienia. W każdym modelu jest jeden parametr, który nie pasuje naprzemiennie, chodzi o przedni amortyzator, bo może mieć średnicę osadzenia w zwrotnicy 50, lub 55 mm. Sachs i Monroe mają zazwyczaj w opisach podany skok i długość max.

Napisano
  • Autor
33 minuty temu, kaczorek79 napisał:

Chyba nie każdy Cię tu rozumie

 

Otóż to, to ODBICIE amora jest najbardziej denerwujące. Już nawet nie mówię o jeździe po A1, to cześciej się zdarza w mieście na progach zwalniających. A nie przelatuję przez nie szybko- na bank nie szybciej niż jeździłem Golfem V.

Wydając 100k+ na auto jakoś odżałowałbym parę- naście stów na amory, jeśli to miałoby uleczyć ten problem ;)

 

Napisano

Doskonale znam uczucie. Nie raz jechałem autem, w którym do fabrycznego zawieszenia były włożone zbyt długie sprężyny. Efekt analogiczny, na progach zwalniających, czy zjeżdżając jednym kołem z wysokiego krawężnika było słychać, jak koło szybko "spada" w dół i zanim dotknie drogi zatrzymuje je koniec pracy amorka. Masz dwa wyjścia, krótsze sprężyny, lub dłuższe amorki. Może będę miał czas jutro, to pogrzebię w katalogach. Niby na zwolnieniu siedzę, ale zalatany jestem cholera.

Napisano
Godzinę temu, sowik85 napisał:

 

Otóż to, to ODBICIE amora jest najbardziej denerwujące. Już nawet nie mówię o jeździe po A1, to cześciej się zdarza w mieście na progach zwalniających. A nie przelatuję przez nie szybko- na bank nie szybciej niż jeździłem Golfem V.

Wydając 100k+ na auto jakoś odżałowałbym parę- naście stów na amory, jeśli to miałoby uleczyć ten problem ;)

 

Kup gwinta.

Napisano
  • Autor
23 minuty temu, sdss napisał:

Kup gwinta.

Widziałem gdzieś na necie zestawy Eibacha za 4.5k pln. To drogo, po pierwsze. Po drugie co najmniej -30mm do prześwitu, więc też mi się nie podoba.

Napisano
  • Autor
Godzinę temu, kaczorek79 napisał:

Efekt analogiczny, na progach zwalniających, czy zjeżdżając jednym kołem z wysokiego krawężnika było słychać, jak koło szybko "spada" w dół i zanim dotknie drogi zatrzymuje je koniec pracy amorka

 

I to jest właśnie to o czym piszę i co najbardziej mi przeszkadza. Muszę zobaczyć jaki amor fabrycznie siedzi, jakieś nalepki widziałem, że ma.

Napisano

A jaki masz rozmiar opon?

Napisano
15 godzin temu, sowik85 napisał:

 

Podać numer konta, na który przelejesz mi różnice w cenie zakupu Skoda/BMW? ;]

Niestety nie miałem możliwosci wyboru miedzy tymi dwoma ;)

 

 

Nie chodzi o kasę... zwyczajnie SUVy się słabo prowadzą. 

 

Mam też Disco 4 na pneumatyce i samochód nadaje się do jazdy na wprost, na wybojach, autostradzie jest genialny ale na szybkie zakręty trzeba uważać i to bardzo. 

Napisano
  • Autor
48 minut temu, Konrad` napisał:

A jaki masz rozmiar opon?

 

Na razie dość balon bo to zimówki: 215/ 60 R16. Na wiosnę będą założone trochę mniejsze balony: 215/ 55 R17.

Napisano
  • Autor
32 minuty temu, chojny napisał:

Nie chodzi o kasę... zwyczajnie SUVy się słabo prowadzą

 

Trochę o kasę chodzi, "premium" a Skoda to jednak dwa bieguny więc może nie ma co od niej oczekiwać cudów ;) Anyway, rozumiem przekaz :ok:

 

Jako drugie auto muszę w takim razie zaplanować coś bardziej zwartego i sztywnego. Na razie w Golfie zrobiłem progi to pewnie jeszcze trochę pojeździ ;]

 

Napisano
18 godzin temu, chojny napisał:

Zmienić na BMW X5 ;)

 

Etam, niezgrabny kloc. Lepiej coś lżejszego. Zamienić na Macana, Stelvio lub [tu nie wymienię marki żeby nie drażnić followersów].

;]

Napisano
14 godzin temu, Maciej__ napisał:

Na tym odcinku co on pisze sa szkody gornicze i tam nawet osobowka niezle buja...

 

Ranger tam skacze!

;]

 

 

Napisano
49 minut temu, chojny napisał:

 

Nie chodzi o kasę... zwyczajnie SUVy się słabo prowadzą. 

 

Mam też Disco 4 na pneumatyce i samochód nadaje się do jazdy na wprost, na wybojach, autostradzie jest genialny ale na szybkie zakręty trzeba uważać i to bardzo. 

 

Tylko co ma słabe prowadzenie do opisanego tu odbijania. To wygląda na jakiś fabryczny błąd przy projektowaniu zawieszenia w aucie, chyba, ze kolega @sowik85 jest przewrażliwiony a takie odbijanie występuje np. w połowie samochodów i nikomu nie przeszkadza lub warunki na tej testowej drodze są faktycznie ekstremalne;]

Edytowane przez volf6

Napisano
1 minutę temu, volf6 napisał:

 

Tylko co ma słabe prowadzenie do opisanego tu odbijania. To wygląda na jakiś fabryczny błąd przy projektowaniu zawieszenia w aucie, chyba, ze kolega @sowik85 jest przewrażliwiony a takie odbijanie występuje np. w połowie samochodów i nikomu nie przeszkadza;]

 

Przykład niebezpieczny: np podróż autostradą A1 na trasie Pyrzowice - Piekary, tam jest max 110km/h ze względu na szkody górnicze. No i te 110 to jest dla Skody za wiele- potrafi się tak bujnąć że ostatnio najadłem sie strachu.

Napisano
21 godzin temu, sowik85 napisał:

Czy to jest cecha takich SUVów czy ta Skoda ma spartolone zawieszenie?

Czy da się coś z tym zrobić? Inne amory? Czy może sprężyny?

A może przeszczep obu z Seata Ateca, który ponoć jest sztywniejszy?

Auta kategorycznie nie chcę obniżać- prześwit jest mi potrzebny.

 

Z góry dzięki za porady.

Skoro za bardzo buja, to jaki masz problem żeby zwolnić do 90 km/h? Przecież to nie są długie odcinki z takim ograniczeniem prędkości. PS. U mnie nie buja ale jest kilka miejsc gdzie żona krzyczała żebym zwolnił bo momentami za szybko samochód w dół szedł ;) Ale z pełnym obciążeniem, boxem na dachu bym jednak jechał wolniej. 

Napisano
  • Autor
5 minut temu, lucash napisał:

Skoro za bardzo buja, to jaki masz problem żeby zwolnić do 90 km/h?

 

Problem żaden, teraz jak jadę to zwalniam do max 100km/h i jest akceptowalnie.

Ale...

Kiedy jechałem Skodą po raz pierwszy tą trasą, którą dobrze znam to lekko się obsrałem kiedy przy tych ~115km/h bujnęło tak, że miałem wrażenie że koła straciły kontakt z podłożem 8]

Napisano
1 minutę temu, sowik85 napisał:

 

Problem żaden, teraz jak jadę to zwalniam do max 100km/h i jest akceptowalnie.

Ale...

Kiedy jechałem Skodą po raz pierwszy tą trasą, którą dobrze znam to lekko się obsrałem kiedy przy tych ~115km/h bujnęło tak, że miałem wrażenie że koła straciły kontakt z podłożem 8]

I byłbyś w stanie wydać kilka kPLN dla kilku kilometrów ograniczenia? 8] 

Napisano

Przejrzałem na szybko. W Kamiq są te same amorki, co w G7 GTI (gruba rura z przodu na zwrotnicy), Passacie B8, Audi A3 8V itp, a tam zawias ma chyba trochę krótszy skok i wszystko pasuje. Według Monroe max długość przedniego amorka to 550 mm, tylnego 631 mm. Tu w Skodzie zapewne siedzi Sachs, ale nie mogę się dokopać do jego parametrów. Dobrze byłoby spisać numery Sachs z amorka i zadać pytanie u dystrybutora, lub odnaleźć taki amor w hurtowni motoryzacyjnej i samemu pomierzyć. Myślę, że tył spokojnie mógłby zostać, tam chyba amor się wyrabia @sowik85 ? Jeszcze KYB na przód ma długość 550 mm i chyba jest tam sprężyna odbicia, bo rysunek techniczny podaje max długość 520-550 mm, co może wskazywać, że 30 mm to właśnie ścisk sprężyny wewnątrz amortyzatora.

Napisano
6 minut temu, lucash napisał:

I byłbyś w stanie wydać kilka kPLN dla kilku kilometrów ograniczenia? 8] 

Jak załatwi sprawę z przodem, to wyda ok 600 zł na markowe amorki i ze 200 zł na montaż. Stare prawie nowe amortyzatory opitoli raz dwa na alle.

Napisano
  • Autor
11 minut temu, lucash napisał:

I byłbyś w stanie wydać kilka kPLN dla kilku kilometrów ograniczenia? 8] 

 

To nie tak. 

Chodzi o generalne zachowanie tego zawieszenia. A1 na tym odcinku znam więc wiem gdzie zwolnić. A co z trasami, których nie znam? Zawsze mam jechać mocno poniżej ograniczenia, żeby mną nie bujało i żebym czuł się bezpiecznie? No bez sensu ;) 

Tym bardziej, że w poprzednim wozie w ogóle nie miałem takich problemów. A to stary Golf V...

Po nowym aucie podziewałem się progresu w prowadzeniu lub chociaż utrzymaniu tego co miałem. No ale nie, jest wyraźnie słabiej.

 

 

Napisano
2 godziny temu, sowik85 napisał:

 

To nie tak. 

Chodzi o generalne zachowanie tego zawieszenia. A1 na tym odcinku znam więc wiem gdzie zwolnić. A co z trasami, których nie znam? Zawsze mam jechać mocno poniżej ograniczenia, żeby mną nie bujało i żebym czuł się bezpiecznie? No bez sensu ;) 

Tym bardziej, że w poprzednim wozie w ogóle nie miałem takich problemów. A to stary Golf V...

Po nowym aucie podziewałem się progresu w prowadzeniu lub chociaż utrzymaniu tego co miałem. No ale nie, jest wyraźnie słabiej.

 

A co z gwarancją? W końcu to nowe auto.

Może były problemy z dostawami i zamontowali z innego modelu  ;]

Napisano

Warto spróbować z gwarą. W końcu tak być nie powinno, że amorki mają za krótki skok w stosunku do zawieszenia. W skrajnych przypadkach, jak np doły na A1, kiedy karoseria jest podbita i słychać uderzenie przy rozprężonym zawieszeniu, koła nie mają pełnego styku z nawierzchnią.

Napisano
  • Autor
12 minut temu, marcindzieg napisał:

 

A co z gwarancją? W końcu to nowe auto.

Może były problemy z dostawami i zamontowali z innego modelu  ;]

 

No właśnie, chyba wzięli z jakiejś Skody Citigo czy coś ;]

Z gwarą pewnie nie będzie problemów, jeśli tylko nowy amor miałby dedykację do tego modelu :hmm:

 

Pamiętajmy, że Karoq miał dość sporo możliwości konfiguracji- ciężko mi uwierzyć, że taki sam amor siedzi w 1.0 TSI i np 2.0 TDI 4x4 :hmm:

Napisano
24 minuty temu, sowik85 napisał:

 

No właśnie, chyba wzięli z jakiejś Skody Citigo czy coś ;]

Z gwarą pewnie nie będzie problemów, jeśli tylko nowy amor miałby dedykację do tego modelu :hmm:

 

Pamiętajmy, że Karoq miał dość sporo możliwości konfiguracji- ciężko mi uwierzyć, że taki sam amor siedzi w 1.0 TSI i np 2.0 TDI 4x4 :hmm:

Z przodu w Kamiq były stosowane dwa rodzaje niezależnie od wersji silnikowej, 5Q3413031L dla wersji PR:G01 i 5Q3413031K dla wersji PR:G02. Wersje PR są ściśle powiązane z tzw wzmocnionym zawieszeniem, hamulcami, łożyskami itp., natomiast zamienniki, jak to zamienniki, dla obu oryginalnych amortyzatorów zamieniają się na jednego Monroe, jednego Sachs itp. Sachs, to już w ogóle poszedł na łatwiznę i dzisiaj potrafi robić uniwersalny zamiennik amorka dla BMW z zawieszeniem standard i M-technik, podobnie dla Forda Focusa, są dwa Motorcrafty (robione przez Sachs) dla zawiasu zwykłego i sport, a zamiennik Sachs jeden i twardy jak kamień. W takim ciężkim 2.0 tdci sobie radzi, ale wsadzisz do 1.6 benz i stoi, jak koza, prowadzi się bardzo sztywno.

Różnice w numerach oryginałów, to zazwyczaj kilka % większa twardość, fizycznie reszta to samo, wysokość etc.

Napisano
  • Autor

Odkręciłem koło i ukazały mi się numery jak na foto poniżej. W necie wygrzebałem, że to może być Monroe. Dziś już późno więc jutro coś jeszcze poszukam o zamiennikach.

20220228_230514.jpg

20220228_230445.jpg

Napisano

Ciężko powiedzieć. Na Sachsa nie wygląda, bo oem vag ma zawsze podany swój numer i Sachsa. Pozostaje Monroe, ten nr wytłoczony na rurze nic nie powie.

Jak da się zajrzeć pod plastik na podszybiu, to dodam, że Monroe używa nakrętek amortyzatora samokontrujących calostalowych (zagniecone) i podkładki pod nakrętką, a Sachs używa nakrętek z teflonem bez podkładki.

Napisano
Witajcie,
 
Mam pytanie do speców od tematyki zawieszenia pojazdu. Od 4 miesiecy jeżdżę nową Skodą Karoq 1.5 TSI i to auto ma jedną irytującą, może nawet niebezpieczną cechę: buja się jak ponton. Przykład irytujący to np przejeżdżanie przez progi zwalniające, kiedy zawieszenie potrafi nieprzyjemniej odbić. Nie dobić a ODBIĆ, jakby do końcowego wysuwu amortyzatorów.
Przykład niebezpieczny: np podróż autostradą A1 na trasie Pyrzowice - Piekary, tam jest max 110km/h ze względu na szkody górnicze. No i te 110 to jest dla Skody za wiele- potrafi się tak bujnąć że ostatnio najadłem sie strachu.
W Golfie V 120km/h idzie przejechać bez zapaprania spodni...
 
No i teraz pytania:
 
Czy to jest cecha takich SUVów czy ta Skoda ma spartolone zawieszenie?
Czy da się coś z tym zrobić? Inne amory? Czy może sprężyny?
A może przeszczep obu z Seata Ateca, który ponoć jest sztywniejszy?
Auta kategorycznie nie chcę obniżać- prześwit jest mi potrzebny.
 
Z góry dzięki za porady.
To nie skoda jest zepsuta tylko twój błędnik ;]

Suvy z racji wyższego zawiasu i środka ciężkości wyżej troszeczkę oszukują 8]

Jeżdżę od 5 lat Foresterem SG i któregoś razu byłem w mts Dzierżoniów ;] Marek Kluszczynski przewiozl mnie moim autem tak że chwytałem cykorłapke ;]

Sam czasami próbuje przejechać rondo czy inny zakręt tak żeby się bać i w momencie gdy ja już panikuje to auto bez żadnego problemu jedzie tam gdzie chce :ok:


Wysłane z mojego M2004J19C przy użyciu Tapatalka

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.