Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Zmiana oleju po dotarciu - robicie?

Featured Replies

Napisano
1 godzinę temu, Danielpoz. napisał(a):

Oddawałeś wszystkie auta do ASO? Do tych złodziei i druciarzy? Po co przepłacałeś x3???

Bo nie wiedziałem wtedy, jacy z nich partacze.

1 godzinę temu, Danielpoz. napisał(a):

Ale sie teraz wysypałeś

Takie wrażenie może się pojawić, gdy o coś zapytasz i nie dasz rady przewidzieć, jaka będzie odpowiedź.

O uzasadnienie twojej tezy nie będę pytał, bo z grubsza wiem co odpowiesz.

Napisano
14 minut temu, Polarny napisał(a):

Bo nie wiedziałem wtedy, jacy z nich partacze.

Takie wrażenie może się pojawić, gdy o coś zapytasz i nie dasz rady przewidzieć, jaka będzie odpowiedź.

O uzasadnienie twojej tezy nie będę pytał, bo z grubsza wiem co odpowiesz.

 

Czyli od 12 lat już nie jeździsz do ASO?

 

https://forum.autokacik.pl/topic/358356-serwisowany-w-aso-dlaczego-zaleta/page/2/#comment-4707715

Napisano
5 minut temu, wladmar napisał(a):

Jpr po co ja się wkręciłem w dyskusję z takim gościem.🤣 To już nawet nie fobia😱

Napisano
6 godzin temu, Maciej__ napisał(a):

Cos takiego to juz sie chyba nadaje do leczenia ;]

Zeby ludzie sie tak przejmowali wlasnym zdrowiem, jak kupa blachy na kolach :hehe:

Może i się nadaje, ale dlaczego zamiast się ciągle nabijać nie jesteś w stanie przyjąć, że może takie rzeczy się faktycznie zdarzają?

Nie ma się co dziwić komuś kto miał wcześniej złe doświadczenia.

Mnie ASO w aucie tylko raz  chciało naciągnąć na malowanie drzwi, ale np. serwis AGD podmienił przystawki w naprawianym blenderze.

Znam jeszcze tylko 1 przypadek kolegi z 5 lat niewymienianym filtrem kabiny aż nawiew przestał działać.

Aaaaa zapomniałbym, w tym roku mialem 2-gi przegląd w ASO (wszystko płatne z wykupionego pakietu). W przekazie ustnym nic nie bylo dodatkowego poza wymianą oleju wynikającą z harmonogramu (na kwicie też), a w apce mam taki wpis (nie chce mi się dociekać, chyba potrzebowali części dla kogoś, bo podciągnąć drążek stabilizatora pod olej to sztuka, istnieje też prawdopodobieństwo, że apka głupoty pokazuje, ale niesmak jakiś jest):

 

Screenshot_20251009_154746.jpg

Edytowane przez ZUBERTO

Napisano
20 minut temu, wladmar napisał(a):

Czyli od 12 lat już nie jeździsz do ASO?

Od prawie 11 - byłem raz na gwarancji na przeglądzie w styczniu 2015, oczywiście mając możliwość patrzenia, jak fachowo zajmują się moim samochodem. Stąd moja opowieść o łebku, który nawet oleju wlać nie potrafi, żeby go nie rozchlapać.

Wtedy też zapytałem jak już stwierdził że zakończył pracę, czy (bo to był też przegląd, nie tylko serwis olejowy) sprawdził płyn hamulcowy - a konkretnie czy płyn nie wchłonął za dużo wody (był taki punkt w przeglądzie i na fakturze). Że widziałem, co w trakcie przeglądu sprawdzał, to wiedziałem, że tego nie zrobił - właściwie to NIC nie zrobił oprócz wymiany oleju i filtra.

Wtedy spojrzał na mnie z pretensją, wziął jakiś miernik, zaczerpnął płynu i stwierdził że jest OK.

 

Czyli standard ASO - przegląd jest tylko na papierze, a płaci się tak, jak by był zrobiony w rzeczywistości.

 

Drugi raz byłem, gdy trzeba było wymienić sprzęgła w DSG, więc wydatek wtedy tych niecałych 400 PLN się opłacił.

 

26 minut temu, Danielpoz. napisał(a):

Jpr po co ja się wkręciłem w dyskusję z takim gościem.🤣 To już nawet nie fobia

Od dłuższego czasu gadasz sam ze sobą, a nie ze mną. Możliwe, że nie zauważyłeś.

Napisano
4 godziny temu, Jaruga napisał(a):

Ostatnio wypatrzyłem na parkingu pod pracą renault Symbioz. Jako że nie widziałem go jeszcze to postanowiłem go obejrzeć. Patrzę a to mitsubishi ASX 😄 Są nieomal identyczne - chyba większość zmian to znaczki i napisy

Wszystko pomerdałeś i bardziej chyba już się nie dało.

Mitsubishi ASX to Renault Captur ze znaczkiem Mitasubiszi, a Renault Symbioz to taki Captur z nadmuchanym bagażnikiem, czyli większy od ASX.

Edytowane przez ZUBERTO

Napisano
6 godzin temu, Maciej__ napisał(a):

 

Pozostaje zatem kupowac tylko nowe pojazdy i caly serwis od poczatku robic wlasnymi rekami ;]

Wtedy wszystko bedzie jak trzeba i pod pelna kontrola :ok:

 

Tylko to jest taka sama prawda jak to ze zawsze serwisowales nowe auta w ASO i nic sie nie dzialo.

A co takiego moze stac sie w nowym aucie ze serwis ASO temu zapobiegnie?

Zony Mini tez bylo od nowosci serwisowane w BMW i jakos to nie uchronilo go od koniecznosci wymiany rozrzadu ,walka i pompy olejowej  przy 130kkm.

Wczesniejsze Suzuki nie bylo serwisowane w ASO i przy tym przebiegu silnik i reszta auta byly jak nowe.Normalnie magia.

 

Edytowane przez wlad

Napisano
16 godzin temu, wlad napisał(a):

A co takiego moze stac sie w nowym aucie ze serwis ASO temu zapobiegnie?

 

biorąc pod uwagę jak często niedpracowane i niedodestowane są nowe auta i jak dużo jest akcji serwisowych, to ASO zapobiega wielu problemom. Dzięki akcjom serwisowym i aktualizacjom. Przyjeżdżasz na przegląd, pan wklepuje Twój VIN w komputer i mu wyskakuje co tam trzeba zrobić. I to są różne rzeczy. Od wymiany czegośtam, poprawy czegoś innego, po aktualizację oprogramowania silnika (albo zarządzania baterią jak u mnie w hybrydzie). W Oplu np. wymieniali jakieś okablowanie pod maską, w Nissanie robili już dwa razy aktualizacje oprogramowania silnika i baterii (które np. rozwiązuje problem błędów odczytu poziomu naładowania baterii co może prowadzić do jej zbytniego rozładowania i unieruchomienia auta. I faktycznie po tej aktualizacji nigdy się nie zdarzyło żeby poziom naładowania spadł poniżej około 30% co zdarzyło się wcześniej). Nawet we Fiacie po przeglądzie zauważałem pod maską, że jakieś wtyczki i kabelki są inaczej spięte, bo wcześniej faktycznie się zastanawiałem, że jakoś tak luźno wiszą. Oni sami tego nie wymyślają. Wyskakuje im w komputerze, że to trzeba zrobić, bo producent miał już ileś zgłoszeń i opracował procedurę naprawy. O wielu rzeczach nawet nie informują. Tata w i20 walczył z trzeszczącą i jakoś tak luźno spasowaną deską. Po przeglądzie (nie zgłaszał tego) nic nie trzeszczy i deska się trzyma lepiej. To są rzeczy, które da się zauważyć, a są inne których nawet nie zauważamy.

Edytowane przez maro_t

Napisano
2 minuty temu, maro_t napisał(a):

 

biorąc pod uwagę jak często niedpracowane i niedodestowane są nowe auta i jak dużo jest akcji serwisowych, to ASO zapobiega wielu problemom. Dzięki akcjom serwisowym i aktualizacjom. Przyjeżdżasz na przegląd, pan wklepuje Twój VIN w komputer i mu wyskakuje co tam trzeba zrobić. I to są różne rzeczy. Od wymiany czegośtam, poprawy czegoś innego, po aktualizację oprogramowania silnika (albo zarządzania baterią jak u mnie w hybrydzie). W Oplu np. wymieniali jakieś okablowanie pod maską, w Nissanie robili już dwa razy aktualizacje oprogramowania silnika i baterii (które np. rozwiązuje problem błędów odczytu poziomu naładowania baterii co może prowadzić do jej zbytniego rozładowania i unieruchomienia auta. I faktycznie po tej aktualizacji nigdy się nie zdarzyło żeby poziom naładowania spadł poniżej około 30% co zdarzyło się wcześniej). Nawet we Fiacie po przeglądzie zauważałem pod maską, że jakieś wtyczki i kabelki są inaczej spięte, bo wcześniej faktycznie się zastanawiałem, że jakoś tak luźno wiszą. Oni sami tego nie wymyślają. Wyskakuje im w komputerze, że to trzeba zrobić, bo producent miał już ileś zgłoszeń i opracował procedurę naprawy. O wielu rzeczach nawet nie informują. Tata w i20 walczył z trzeszczącą i jakoś tak luźno spasowaną deską. Po przeglądzie (nie zgłaszał tego) nic nie trzeszczy i deska się trzyma lepiej. To są rzeczy, które da się zauważyć, a są inne których nawet nie zauważamy.

 

To fakt, w moim Tucsonie bylo juz robione kilka bezplatnych akcji w trakcie przegladow w ASO.

Wymiana plynu chlodzenia falownika, zmiana oprogramowania EGR, uszczelnienie czegos przy zmiennych fazach rozrzadu, wymiana przyciskow sterowania w kierownicy, cos tam przy klamce kierowcy jeszcze. Zadna z tych akcji nie byla zgalszana do UOKiK, wiec auto serwisowane poza ASO by jej nie podlegalo.

Wymiany byly zrobione przy okazji i raczej na wyrost bo zadne problemy nie byly zglaszane.

Napisano
3 minuty temu, Maciej__ napisał(a):

 

To fakt, w moim Tucsonie bylo juz robione kilka bezplatnych akcji w trakcie przegladow w ASO.

Wymiana plynu chlodzenia falownika, zmiana oprogramowania EGR, uszczelnienie czegos przy zmiennych fazach rozrzadu, wymiana przyciskow sterowania w kierownicy, cos tam przy klamce kierowcy jeszcze. Zadna z tych akcji nie byla zgalszana do UOKiK, wiec auto serwisowane poza ASO by jej nie podlegalo.

Wymiany byly zrobione przy okazji i raczej na wyrost bo zadne problemy nie byly zglaszane.

tak to właśnie ma działać. Mają zapobiegać problemom zanim one wystąpią u Ciebie, bo już wystąpiły u innych. I między innymi za to "przepłacasz" za przeglądy co rok.

Napisano
W dniu 7.10.2025 o 20:08, wladmar napisał(a):

 

A potem wątki "skąd mam syf w chłodnicy i czemu przecieka" :hehe:

 

ale to problem kolejnego właściciela - tu ludzie na AK jeżdżą max 5 lat samochodami.

Napisano
W dniu 10.10.2025 o 08:48, maro_t napisał(a):

 

biorąc pod uwagę jak często niedpracowane i niedodestowane są nowe auta i jak dużo jest akcji serwisowych, to ASO zapobiega wielu problemom. Dzięki akcjom serwisowym i aktualizacjom. Przyjeżdżasz na przegląd, pan wklepuje Twój VIN w komputer i mu wyskakuje co tam trzeba zrobić. I to są różne rzeczy. Od wymiany czegośtam, poprawy czegoś innego, po aktualizację oprogramowania silnika (albo zarządzania baterią jak u mnie w hybrydzie). W Oplu np. wymieniali jakieś okablowanie pod maską, w Nissanie robili już dwa razy aktualizacje oprogramowania silnika i baterii (które np. rozwiązuje problem błędów odczytu poziomu naładowania baterii co może prowadzić do jej zbytniego rozładowania i unieruchomienia auta. I faktycznie po tej aktualizacji nigdy się nie zdarzyło żeby poziom naładowania spadł poniżej około 30% co zdarzyło się wcześniej). Nawet we Fiacie po przeglądzie zauważałem pod maską, że jakieś wtyczki i kabelki są inaczej spięte, bo wcześniej faktycznie się zastanawiałem, że jakoś tak luźno wiszą. Oni sami tego nie wymyślają. Wyskakuje im w komputerze, że to trzeba zrobić, bo producent miał już ileś zgłoszeń i opracował procedurę naprawy. O wielu rzeczach nawet nie informują. Tata w i20 walczył z trzeszczącą i jakoś tak luźno spasowaną deską. Po przeglądzie (nie zgłaszał tego) nic nie trzeszczy i deska się trzyma lepiej. To są rzeczy, które da się zauważyć, a są inne których nawet nie zauważamy.

 

nie chce byc tendencyjny ale...

kupujesz nowa Tesle i nie masz przegladaów, nic nie musza poprawiac, wymieniac kabli itp

Dodatkowo soft aktualizuja zdalnie jak spisz, tez nie musisz jechac do ASO

I miliony tych aut jezdza, tak to powinno wygladac jak w tesli :jem:

Napisano
W dniu 7.10.2025 o 15:39, Maciej__ napisał(a):

 

 

PS. Yaris z tego co kojarze ma akurat 15kkm.

 

 

Corolla też 15 i rok ;]

Napisano
W dniu 9.10.2025 o 16:02, ZUBERTO napisał(a):

Wszystko pomerdałeś i bardziej chyba już się nie dało.

Mitsubishi ASX to Renault Captur ze znaczkiem Mitasubiszi, a Renault Symbioz to taki Captur z nadmuchanym bagażnikiem, czyli większy od ASX.

Symbioz na bardzo fajny bagażnik :oki: i system przesuwania tylnej kanapy co zwiększa pojemność bagażnika.

Fajne autko - było jednym z faworytów moich....było ;]

Napisano
4 godziny temu, Camel napisał(a):

tu ludzie na AK jeżdżą max 5 lat samochodami

Nieprawda :nono::ee:

Napisano
Godzinę temu, ochkarol napisał(a):

Nieprawda :nono::ee:

przepraszam - 3 ;) 

Napisano
11 godzin temu, Ariibyd napisał(a):

Fajne autko - było jednym z faworytów moich....było

Czemu było? Pytam bo to auto idealnie mi pasuje pod względem wymiarów, funkcjonalności, osiągów, ceny... tylko nie mogę się do salonu zebrać i obejrzeć na żywo...

Napisano
14 godzin temu, Pito napisał(a):

Czemu było? Pytam bo to auto idealnie mi pasuje pod względem wymiarów, funkcjonalności, osiągów, ceny... tylko nie mogę się do salonu zebrać i obejrzeć na żywo...

 

W sumie to chyba wyliczenia finasnowe lekko zdyskfalifikowały Symbioza, a tak to idź zobacz naprawdę fajnie wygląda, kolory też przyjemne, bagażnik super pojemny.

 

 

  • 2 tygodnie później...
Napisano

Z dedykacją dla tych, co wymieniają olej "zgodnie z zaleceniami producenta" - pokazane i opisane w krótkich żołnierskich słowach.

Naprawdę dziwne, że jeszcze rynek wtórny tego nie weryfikuje i ludzie chcą kupowac złom serwisowany zgodnie z harmonogramem ASO.

 

 

Napisano
15 minut temu, Polarny napisał(a):

Z dedykacją dla tych, co wymieniają olej "zgodnie z zaleceniami producenta" - pokazane i opisane w krótkich żołnierskich słowach.

Naprawdę dziwne, że jeszcze rynek wtórny tego nie weryfikuje i ludzie chcą kupowac złom serwisowany zgodnie z harmonogramem ASO.

 

 

Bardzo elekwentni "fachowcy" :hehe: Odkryli do czego sluzy filtr oleju :ok:

Praktyka pokazuje, ze nawet auta poflotowe, gdzie nikt sie do nich nie modli, robia setki tysiecy przebiegu.

A Ty jak chcesz to sobie wymieniaj olej nawet co 1 kkm.

Edytowane przez Maciej__

Napisano
14 minut temu, Maciej__ napisał(a):

Praktyka pokazuje, ze nawet auta poflotowe, gdzie nikt sie do nich nie modli, robia setki tysiecy przebiegu.

Każdy mechanik twierdzi inaczej, prywatnie mechanicy z ASO też twierdzą inaczej, ale na szczęście jesteś TY, który wiesz jak jest w PRAKTYCE 🤣

 

Napisano
29 minut temu, Polarny napisał(a):

Z dedykacją dla tych, co wymieniają olej "zgodnie z zaleceniami producenta" - pokazane i opisane w krótkich żołnierskich słowach.

Naprawdę dziwne, że jeszcze rynek wtórny tego nie weryfikuje i ludzie chcą kupowac złom serwisowany zgodnie z harmonogramem ASO.

 

 

Ten gościu nie umie nawet oleju wymienić poprawnie, a wypowiada się, jakby się znał. Nawet nie przykręcił odpowiednio pokrywy filtra oleju, choć myślał, że to zrobił.

Napisano
34 minuty temu, Polarny napisał(a):

Każdy mechanik twierdzi inaczej, prywatnie mechanicy z ASO też twierdzą inaczej, ale na szczęście jesteś TY, który wiesz jak jest w PRAKTYCE 🤣

 

 

No to sobie wymieniaj tak czesto jak masz ochote... :ok:

Tylko co Cie obchodzi co robia inni, wypisujac jakies bzdury o rynku wtornym? :nie_wiem:

Blisko 80% mlodych uzywek na rynku wtornym to pewnie auta poflotowe...

Nikt w nich czarow z olejem nie odprawia, schodza na pniu i jezdza dalej.

Edytowane przez Maciej__

Napisano
38 minut temu, kaczorek79 napisał(a):

Ten gościu nie umie nawet oleju wymienić poprawnie, a wypowiada się, jakby się znał. Nawet nie przykręcił odpowiednio pokrywy filtra oleju, choć myślał, że to zrobił.

 

BTW, czy uszczelki glowicy sa montowane na silikon w tych VAGach? 8]

Ten fragment o "resztach" w filtrze wydaje sie dosc zabawny...

Napisano
10 minut temu, Maciej__ napisał(a):

 

BTW, czy uszczelki glowicy sa montowane na silikon w tych VAGach? 8]

Ten fragment o "resztach" w filtrze wydaje sie dosc zabawny...

Nie są, ale uszczelki głowicy są metalowe i mają warstwę czerwonego silikonu na otworach wodnych i olejowych. 

Napisano
20 minut temu, Maciej__ napisał(a):

Blisko 80% mlodych uzywek na rynku wtornym to pewnie auta poflotowe...

Ciekawe, czy ci co jeżdżą flotowymi, zdecydowaliby się na ich zakup.

Bo wiesz - w "świeżych rybkach" nad polskim morzem też sporo ludzi spożywa te ich produkty, ale pracownicy za bardzo nie podjadają ... I nie da się ukryć - spożywający nadal żyją przez X lat.

50 minut temu, kaczorek79 napisał(a):

Ten gościu nie umie nawet oleju wymienić poprawnie, a wypowiada się, jakby się znał. Nawet nie przykręcił odpowiednio pokrywy filtra oleju, choć myślał, że to zrobił.

I to jest merytoryczny argument. Tzn. byłby, gdybyś napisał, co konkretnie powinien zrobić, żeby było poprawnie. Sam chciałbym wiedzieć.

Napisano

Akurat znam takie firmy gdzie pracownik używający auto przez trzy lata ma prawo pierwokupu po fajnej cenie. 90% korzysta z okazji, współmałżonek jeździ kolejne trzy lata i idzie do ludzi z niewielką stratą. Firmie wychodzi że mają mniejszą szkodowość bo pracownicy dbają.
Pozdrawiam

Wysłane z mojego RMX3242 przy użyciu Tapatalka

Napisano
36 minut temu, Polarny napisał(a):

 

I to jest merytoryczny argument. Tzn. byłby, gdybyś napisał, co konkretnie powinien zrobić, żeby było poprawnie. Sam chciałbym wiedzieć.

Założył w uj za długą przedłużkę i kręci dynamometrem nie trzymając za główkę klucza. Co z tego, że cyknie, jak moment na śrubie (w tym przypadku pokrywie filtra) będzie mniejszy. Dźwignie, wektory się kłaniają, ale to podstawa fizyki, której nie ogarnął w szkole.

 

Napisano
2 godziny temu, kaczorek79 napisał(a):

Założył w uj za długą przedłużkę i kręci dynamometrem nie trzymając za główkę klucza. Co z tego, że cyknie, jak moment na śrubie (w tym przypadku pokrywie filtra) będzie mniejszy. Dźwignie, wektory się kłaniają, ale to podstawa fizyki, której nie ogarnął w szkole.

 

To mnie zaniepokoiłeś - bo z tego co widziałem, jest to powszechna praktyka dokręcania śrub w kołach. Tzn. bez trzymania główki klucza.

To trzymanie - jak mniemam - ma stworzyć punkt podparcia. Tylko że tym punktem jest chyba sama kręcona śruba? Czyli śruba trzyma główkę klucza - trzymanie dodatkowo ręką co takiego powoduje?

A może trzeba trzymać samą śrubę (tu: obudowę filtra) by kompensować siłę przechylającą - czyli filtr "ma się czuć" tak, jak by był dokręcany czymś w rodzaju krzyżaka, a nie jednostronnej dźwigni? Dla śrub w kołach większego znaczenia to raczej nie ma (śruba jest poprzez gwint mocno "schowana"), ale obudowa filtra mocno wystaje ponad punkt podparcia i gwint swojej śruby, przez coś siła przechylająca - a właściwie moment tej siły - jest znaczny.

Edytowane przez Polarny

Napisano
2 godziny temu, BOGUS napisał(a):

Firmie wychodzi że mają mniejszą szkodowość bo pracownicy dbają.

Ano właśnie - takie "poflotowe" po sobie to ja wiem, że się kupuje.

Napisano
3 minuty temu, Polarny napisał(a):

Ano właśnie - takie "poflotowe" po sobie to ja wiem, że się kupuje.

Wszystkie się sprzedają jak świeże bułeczki.

Jak nie od razu, to za pośrednictwem handlarzy.

3/4 aut młodych to auta podlotowe.

 

Napisano
32 minuty temu, Polarny napisał(a):

To mnie zaniepokoiłeś - bo z tego co widziałem, jest to powszechna praktyka dokręcania śrub w kołach. Tzn. bez trzymania główki klucza.

To trzymanie - jak mniemam - ma stworzyć punkt podparcia. Tylko że tym punktem jest chyba sama kręcona śruba? Czyli śruba trzyma główkę klucza - trzymanie dodatkowo ręką co takiego powoduje?

A może trzeba trzymać samą śrubę (tu: obudowę filtra) by kompensować siłę przechylającą - czyli filtr "ma się czuć" tak, jak by był dokręcany czymś w rodzaju krzyżaka, a nie jednostronnej dźwigni? Dla śrub w kołach większego znaczenia to raczej nie ma (śruba jest poprzez gwint mocno "schowana"), ale obudowa filtra mocno wystaje ponad punkt podparcia i gwint swojej śruby, przez coś siła przechylająca - a właściwie moment tej siły - jest znaczny.

Fizyka. Żadne czary. Gdybyś miał ramię klucza na wysokości łba śruby, to owa śruba byłaby podparciem. Jak masz przedłużkę nasadki, to moment obrotowy rozchodzi się na moment skręcający tej przedłużki. Im dłuższa przedłużka, tym bardziej wpizdu z tym momentem obrotowym i większe ryzyko ukręcenia śruby. 

Jak mechanicy tak dokręcają śruby w kołach, to powinni wrócić do szkoły. 

Napisano
W dniu 7.10.2025 o 10:55, Truecolor napisał(a):

Zmieniacie starym zwyczajem olej w nowym aucie? Mam ponad 1500km zrobione i sie zastanawiam czy jechać do ASO. Jak pytam znajomych w firmie to już prawie nikt się w to nie bawi. Znajomy pracujący w ASO twierdzą że teraz to już jeden na 5 albo nawet rzadziej wymienia. Producent też nie przewiduje czegoś takiego w zaleceniach. 

Inna sprawa że auto o ktorym mowa w pierwszym roku nie przejedzie więcej niż 5tyś km więc może poczekać i po prostu zrobić typowy przeglad gwarancyjny z wymianą oleju.

 

Ja dostałem sms'a ze skody, że zapraszają na pierwszą wymianę oleju przy 5000 km połowę taniej, pojechałem i zmieniłem, zapłaciłem chyba za sam olej i filtr bo coś tanio wyszło, tylko 400 zł.

Napisano
Ano właśnie - takie "poflotowe" po sobie to ja wiem, że się kupuje.
Myślisz że przez te trzy lata i 120-150kkm ktoś robił cokolwiek ponad to co producent wymaga?
Te które znam odpowiedź brzmi NIE.
Pozdrawiam

Wysłane z mojego RMX3242 przy użyciu Tapatalka

Napisano
1 godzinę temu, kaczorek79 napisał(a):

Fizyka. Żadne czary. Gdybyś miał ramię klucza na wysokości łba śruby, to owa śruba byłaby podparciem. Jak masz przedłużkę nasadki, to moment obrotowy rozchodzi się na moment skręcający tej przedłużki. Im dłuższa przedłużka, tym bardziej wpizdu z tym momentem obrotowym i większe ryzyko ukręcenia śruby. 

Jak mechanicy tak dokręcają śruby w kołach, to powinni wrócić do szkoły. 

A nie jest tak, że klucz dynamometryczny jest skalibrowany w ten sposób, by dokręcać trzymając tylko za końcówkę przedłużki?

 

43 minuty temu, BOGUS napisał(a):

Myślisz że przez te trzy lata i 120-150kkm ktoś robił cokolwiek ponad to co producent wymaga?
Te które znam odpowiedź brzmi NIE.

No chyba że jest akcja, którą opisał kolega @tommy__. Ciekawe, po co takie akcje robią ... 🤔

Zresztą - ja doskonale sobie zdaję sprawę ze świadomości technicznej społeczeństwa i że jak widzą "pierwszy właściciel, serwisowany w ASO", to im oczy z orbit wyłażą. To tylko dowód na to, że tak się dzieje a nie na to, że taki samochód jest w dobrym stanie technicznym.

Napisano
No chyba że jest akcja, którą opisał kolega @tommy__. Ciekawe, po co takie akcje robią ... [emoji848]
Zresztą - ja doskonale sobie zdaję sprawę ze świadomości technicznej społeczeństwa i że jak widzą "pierwszy właściciel, serwisowany w ASO", to im oczy z orbit wyłażą. To tylko dowód na to, że tak się dzieje a nie na to, że taki samochód jest w dobrym stanie technicznym.

Generalnie i przy dokręcaniu i przy tym odkręcaniu należy przyłożyć siłę w osi obrotu. Nie musi być duża ale to zawsze stabilizuje.
Ale to wie chyba każdy


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Napisano
29 minut temu, Polarny napisał(a):

 

No chyba że jest akcja, którą opisał kolega @tommy__. Ciekawe, po co takie akcje robią ... 🤔

 

 

To nie tyle akcja co zaproszenie, mogłem skorzystać lub nie, przy umawianiu wizyty pan poinformował mnie ile to będzie trwało, sprawdził też, czy nie łapie się na jakąś akcję serwisową no ale po pół roku eksploatacji od nowości się nie załapałem...:oki: Ogólnie co do ASO, bo tu widzę dyskusja jest włącznie z filmikiem jak to pan mechanik nabija się z ASO, ja jestem zadowolony a serwisuję też 12 letnią octavię od nowości, którą lata teraz syn. Ostatnio wymieniałem w niej tylną belkę, nie było w sklepie oryginalnej wiec wyprodukowali ją w Kassel, jak belka to też wszystko, wahacze, sprężyny, hamulce i reszta plus wiadro śrubek, za całe kompletne zawieszenie z wymianą zapłaciłem 11 tysięcy, ale jak pytałem znajomego mechanika, który prowadzi porządny warsztat tylko, że na końcu PL to powiedział, że u niego to by było na oryginalnych częściach podobnie, u pana Kazia co wyciągnął części z wraku na szrocie pewnie połowę taniej...:oki:

Edytowane przez tommy__

Napisano
20 minut temu, Polarny napisał(a):

A nie jest tak, że klucz dynamometryczny jest skalibrowany w ten sposób, by dokręcać trzymając tylko za końcówkę przedłużki?

 

 

:facepalm:  Nie. Przecież musieliby do tego podawać długość przedłużenia nasadki. Weź kiedyś do ręki klucz i popracuj, a zrozumiesz.

Napisano

To jest paradoks tematu olejowego.

Najglosniej o czestej wymianie miałczą Ci ktorzy kupują kilkuletnie uzywane auta, ktore w wiekszosci na poczatku życia latają w trybach long life.

 

Potem ktos taki auto kupuje, stosuje płukanki, ceramizatory i czesto wymienia olej wierzac że "dba" o auto i te wymiany rozwiażą mu wszystkie problemy z samochodem.

 

Czestsza wymiana jest lepsza niz rzadsza, to wiadomo, maszyna lepiej pracuje na swieżym oleju, kwestia natomiast jest taka ze w ogolnym rozrachunku to się nie opłaca.

 

Ja sam przelatałem swoim poprzednim outbackiem od nowosci prawie 180tys km w dwa i pol roku. Olej zmienialem co 7,5kkm (1/2 interwału rekomendowanego) czasami co 6tygodni. Oczywiscie zadnych tematow z silnikiem nie mialem i silnik byl do konca suchy jak pieprz. Zadne uszczelnienie sie nie zapociło, nic. 

Czy to zasluga częstrzych wymian? Być może miało to wplyw bo te silniki znane sa z tego ze po 100-120tys km lubią popuszczać uszczelniacze i pojawiaja sie zapocenia, a u mnie to zjawisko nie wystapiło. 

Swiezy olej z niewielkim rozcienczeniem benzyną mniej żre uszczelniacze niż taki olej z wiekszą zawartoscią paliwa. A teraz benzyna w oleju to standard.

Przyjelem to za dobrą praktykę i przy moim drugim outbacku rowniez stosuje takie 7,5kkm interwały.

 

Trzeba oddac jednak ze w skali masowej long life nie wyrzadza aż takich szkod jak sie olejowi paranoicy wyobrażają.

Co roku importuje sie do Polski ok 1mln aut uzywanych. Wiekszosc z nich latala na zachodzie na longlifeach.

Sa one generalnie w zadowalajacej kondycji, nie rozpadają się, jezdza dalej u nas.

 

 

Edytowane przez dirkdiggler

Napisano
  • Autor

Co do szczelności i trwałości uszczelnien to wątpie żeby częsta wymiana oleju miała jakikolwiek wpływ. Tu chodzi przede wszystkim o CZAS i degradację uszczelnien ktore wykonana są przede wszystkim z różnych odmian gumy która mimo postępu technologicznego od kilkudziesiaciu lat ma podobne właściwości. Po prostu po 5-8 latach robi się coraz twardsza i bardziej krucha. Przecież to samo jest z oponami. Łysa 2 letnia opona będzie się lepiej zachowywać przy hamowaniu niż 10letnia z pełnym bieżnikiem. 

Także nie powinieneś oczekiwać że po 2,5 roku zaczną ci puszczać uszczelniacze mimo że silnik znany z tego. 

Edytowane przez Truecolor

Napisano
9 godzin temu, Polarny napisał(a):

 

 

No chyba że jest akcja, którą opisał kolega @tommy__. Ciekawe, po co takie akcje robią ..🤔

 

Strzelam w ciemno że dla zarobku.🤠

Napisano
26 minut temu, Danielpoz. napisał(a):

Strzelam w ciemno że dla zarobku.🤠

 

Dokladnie tak samo jak o konserwacji podwozia czy ceramice, najwiecej "halasu" robia punkty, ktore sie tym zajmuja ;]

 

 

Napisano
Godzinę temu, Truecolor napisał(a):

Co do szczelności i trwałości uszczelnien to wątpie żeby częsta wymiana oleju miała jakikolwiek wpływ. Tu chodzi przede wszystkim o CZAS i degradację uszczelnien ktore wykonana są przede wszystkim z różnych odmian gumy która mimo postępu technologicznego od kilkudziesiaciu lat ma podobne właściwości. Po prostu po 5-8 latach robi się coraz twardsza i bardziej krucha. Przecież to samo jest z oponami. Łysa 2 letnia opona będzie się lepiej zachowywać przy hamowaniu niż 10letnia z pełnym bieżnikiem. 

Także nie powinieneś oczekiwać że po 2,5 roku zaczną ci puszczać uszczelniacze mimo że silnik znany z tego. 

 

Znam kilka aut w ktorych te zapocenia pojawialy sie duzo szybciej.

Zawsze mozna spekulować co by było, albo nie było gdyby..., 

 

Tu duze znaczenie mial fakt ze auto bylo bardzo proste w serwisie olejowym. Miałem w nim zaworek do spuszczania oleju, filtr byl montowany od gory wiec sama wymiana kosztowala mnie 30min na podworku plus 230zł za olej i filtr oem. Robota w białych rękawiczkach.

 

Jakbym mial latac co chwile do jakiegos warsztatu, umawiac sie, płacić za to bym pewnie odpuscil i nie robił tych wymian tak czesto.

 

Poza tym robilem kilka analiz zuzytego oleju z tego auta i zawsze problemem byl duzy spadek lepkosci i duza zawartosc benzyny.

20241206_133428.jpg

Napisano
W dniu 9.10.2025 o 10:43, bengamin napisał(a):

Robię małe przebiegi, samochód kupiłem z zamysłem zatrzymania go na dłużej. 
Dealer powiedział żeby nie ma potrzeby robić wymiany po 1500. Obdzwoniłem VW w okolicy i zapytałem to wycenili wymianę na 1200-1600 w ASO.

Na innej grupie mamy człowieka który pracuje w ASO VW i zaopatruje wszystkich użytkowników grupy od kilku lat po dobrych rabatach. Jakby choć raz kogoś zrobił to by go zjedli. Zamówiłem i sobie wymieniłem. Aha - Paczka przyszła z VW ASO z fakturą

 

a na co Ci 2 śruby do wymiany oleju? Ta torx to zaślepiający wylot oleju w miesce a ta druga? 

Napisano
1 godzinę temu, lucash napisał(a):

a na co Ci 2 śruby do wymiany oleju? Ta torx to zaślepiający wylot oleju w miesce a ta druga? 

W zestawie są śruby które się wymienia "podobno" przy ponownym montażu osłony silnika. Napisałem podobno ponieważ akurat w mojej specyfikacji silnika ta osłona nie występuje.

Napisano
12 godzin temu, kaczorek79 napisał(a):

:facepalm:  Nie. Przecież musieliby do tego podawać długość przedłużenia nasadki. Weź kiedyś do ręki klucz i popracuj, a zrozumiesz.

Klucza używałem, ale bez przedłużek. Niepotrzebnie dopytywałem.

2 godziny temu, Danielpoz. napisał(a):

Strzelam w ciemno że dla zarobku.🤠

Zwłaszcza że taka wymiana standardowo kosztuje powyżej 1100, a wtedy wzięli 400. Pewnie sobie za te dodatkowe wymiany jachty pokupują.

Napisano
8 minut temu, Polarny napisał(a):

 

Zwłaszcza że taka wymiana standardowo kosztuje powyżej 1100, a wtedy wzięli 400. Pewnie sobie za te dodatkowe wymiany jachty pokupują.

Trzeba być naprawdę krótkowzrocznym lub mieć zerowe pojęcie o prowadzeniu DG. 🫣 Nawet jak by ta wymiana kosztowała zero zł to i tak w perspektywie służy do zarabiania. Poważnie nie kumasz tak prostych spraw?😱

 

Technicznie jesteś słabiutki co już udowodniłeś

a z podstaw ekonomi to ocena 1 z wykrzyknikiem. 🤣

Napisano
W dniu 7.10.2025 o 10:55, Truecolor napisał(a):

Zmieniacie starym zwyczajem olej w nowym aucie? Mam ponad 1500km zrobione i sie zastanawiam czy jechać do ASO. Jak pytam znajomych w firmie to już prawie nikt się w to nie bawi. Znajomy pracujący w ASO twierdzą że teraz to już jeden na 5 albo nawet rzadziej wymienia. Producent też nie przewiduje czegoś takiego w zaleceniach. 

Inna sprawa że auto o ktorym mowa w pierwszym roku nie przejedzie więcej niż 5tyś km więc może poczekać i po prostu zrobić typowy przeglad gwarancyjny z wymianą oleju.

1.0 TSI nie zmieniłem po dotarciu, ale zmieniam co około 10 tys. km, ma ponad 100 tys. km i jeździ, oleju nie bierze.

1.5 TSI - pokusiłem się o wymianę po około 2 tys. km, tu też była sugestia dealera, żeby to zrobić po 1,5 tys. km i rabat na tę wymianę oraz przepłukanie silnika przed nalaniem właściwego oleju. Nie wiem, czy to jakieś ich marketingowe czary, czy faktycznie coś robią, ale na fakturze było płukanie.

Ogólnie - dla spokojności zmieniłbym po dotarciu, niekoniecznie w ASO jeśli cena zaporowa, ale zaopatrzyłbym się w taki sam olej i filtr jaki stosuje producent, do grupy VAG bardzo łatwo o to.

Edytowane przez klaudio

Napisano
1 godzinę temu, Danielpoz. napisał(a):

Trzeba być naprawdę krótkowzrocznym lub mieć zerowe pojęcie o prowadzeniu DG. 🫣 Nawet jak by ta wymiana kosztowała zero zł to i tak w perspektywie służy do zarabiania. Poważnie nie kumasz tak prostych spraw?😱

Więc wyjaśnij ten mechanizm zarabiania na darmowych albo niskokosztowych wymianach oleju.

Albo nie - i tak wiem, co odpowiesz: 🤣

Napisano
42 minuty temu, Polarny napisał(a):

Więc wyjaśnij ten mechanizm zarabiania na darmowych albo niskokosztowych wymianach oleju.

 

Poważnie pytasz? To nie może być prawda🫣 Jaja sobie robisz🤣

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.