Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Featured Replies

Napisano
  • Popularny post

Czytam te wasze mądrości o tym, jak to strach kupować "wynalazki" z Chin, bo jak coś strzeli, to części płyną wpław przez Morze Czerwone, a auto wrasta w ziemię. No to zapraszam na lekcję poglądową z "Królową Polski", numerem 1 sprzedaży, flotowym marzeniem każdego dyrektora.

Pacjent: Toyota Corolla.

Data zdarzenia: 3 października.

Data odbioru: Dziś.

Czas naprawy: 2 miesiące i 9 dni.

Spójrzcie na dołączone zdjęcie. Widzicie tę totalną demolkę? Tę kasację? Te zniszczenia strukturalne, które wykluczają pojazd z ruchu? Nie? No ja też nie. To, co widzicie, to wgniotka, przez którą auto stało w serwisie ponad 70 dni.

Powód? Brak części. Podobno cały łańcuch dostaw japońskiego giganta został pokonany przez mityczny łącznik stabilizatora. Tak, dobrze czytacie.

Parking ASO wygląda jak cmentarzysko – pęka w szwach od aut, które czekają na części "dostępne od ręki". Więc zanim znowu napiszecie, że do MG czy Omody czeka się tydzień dłużej, sprawdźcie, czy wasza Toyota nie potrzebuje przypadkiem podkładki, której produkcję planują na przyszły kwartał.

20251003_230146.jpg

Napisano
18 minut temu, awruK napisał(a):

Czytam te wasze mądrości o tym, jak to strach kupować "wynalazki" z Chin, bo jak coś strzeli, to części płyną wpław przez Morze Czerwone, a auto wrasta w ziemię. No to zapraszam na lekcję poglądową z "Królową Polski", numerem 1 sprzedaży, flotowym marzeniem każdego dyrektora.

Pacjent: Toyota Corolla.

Data zdarzenia: 3 października.

Data odbioru: Dziś.

Czas naprawy: 2 miesiące i 9 dni.

Spójrzcie na dołączone zdjęcie. Widzicie tę totalną demolkę? Tę kasację? Te zniszczenia strukturalne, które wykluczają pojazd z ruchu? Nie? No ja też nie. To, co widzicie, to wgniotka, przez którą auto stało w serwisie ponad 70 dni.

Powód? Brak części. Podobno cały łańcuch dostaw japońskiego giganta został pokonany przez mityczny łącznik stabilizatora. Tak, dobrze czytacie.

Parking ASO wygląda jak cmentarzysko – pęka w szwach od aut, które czekają na części "dostępne od ręki". Więc zanim znowu napiszecie, że do MG czy Omody czeka się tydzień dłużej, sprawdźcie, czy wasza Toyota nie potrzebuje przypadkiem podkładki, której produkcję planują na przyszły kwartał.

20251003_230146.jpg

 

Nie rozumiem dlaczego ma to być argument za Chińczykami, skoro w czasie tych dwóch miesięcy w Polsce na pewno skutecznie naprawiono więcej VAGów niż Chińczyków.

:skromny:

 

 

Napisano
6 godzin temu, awruK napisał(a):

To, co widzicie, to wgniotka, przez którą auto stało w serwisie ponad 70 dni.

Powód? Brak części. Podobno cały łańcuch dostaw japońskiego giganta został pokonany przez mityczny łącznik stabilizatora

 

To w końcu stało tak długo przez wgniotkę czy łącznik stabilizatora?

Jeśli to drugie to na biedę da się jeździć bez niego a może jest dostępny od ręki w zamienniku:phi:

Napisano
2 minuty temu, volf6 napisał(a):

może jest dostępny od ręki w zamienniku:phi:

Może też być dostępny od ręki w oryginale ale od niezależnych importerów. Często tak jest np. w Subaru

Napisano
6 godzin temu, awruK napisał(a):

Czytam te wasze mądrości o tym, jak to strach kupować "wynalazki" z Chin, bo jak coś strzeli, to części płyną wpław przez Morze Czerwone, a auto wrasta w ziemię. No to zapraszam na lekcję poglądową z "Królową Polski", numerem 1 sprzedaży, flotowym marzeniem każdego dyrektora.

Pacjent: Toyota Corolla.

Data zdarzenia: 3 października.

Data odbioru: Dziś.

Czas naprawy: 2 miesiące i 9 dni.

Spójrzcie na dołączone zdjęcie. Widzicie tę totalną demolkę? Tę kasację? Te zniszczenia strukturalne, które wykluczają pojazd z ruchu? Nie? No ja też nie. To, co widzicie, to wgniotka, przez którą auto stało w serwisie ponad 70 dni.

Powód? Brak części. Podobno cały łańcuch dostaw japońskiego giganta został pokonany przez mityczny łącznik stabilizatora. Tak, dobrze czytacie.

Parking ASO wygląda jak cmentarzysko – pęka w szwach od aut, które czekają na części "dostępne od ręki". Więc zanim znowu napiszecie, że do MG czy Omody czeka się tydzień dłużej, sprawdźcie, czy wasza Toyota nie potrzebuje przypadkiem podkładki, której produkcję planują na przyszły kwartał.

20251003_230146.jpg

 

NIe dalo sie tym autem jezdzic? Uszkodzoniu uleglo zawieszenie?

Jak zona miala stluczke Citroenem, to ASO zamowilo czesci i zadzwonili jak juz byly na miejscu ale smaochod normalnie jezdzil.

Czekalismy najpierw 2tyg na czesci + 2tyg trwala sama naprawa. Do wymiany drzwi, felga i troche plasitkow.

Napisano

Na iparts łącznik stabilizatora do Corolli dostępny od ręki.

Podejrzewam, że podobnie w innych większych sklepach z częściami.

Napisano
  • Autor
18 minut temu, Maciej__ napisał(a):

 

NIe dalo sie tym autem jezdzic? Uszkodzoniu uleglo zawieszenie?

Jak zona miala stluczke Citroenem, to ASO zamowilo czesci i zadzwonili jak juz byly na miejscu ale smaochod normalnie jezdzil.

Czekalismy najpierw 2tyg na czesci + 2tyg trwala sama naprawa. Do wymiany drzwi, felga i troche plasitkow.

Zawias też oberwał.

Napisano
  • Autor
26 minut temu, volf6 napisał(a):

 

To w końcu stało tak długo przez wgniotkę czy łącznik stabilizatora?

Jeśli to drugie to na biedę da się jeździć bez niego a może jest dostępny od ręki w zamienniku:phi:

Zawias też dostał a auto było w ASO robione, więc na zamienniki nie ma co liczyć.

Napisano
7 godzin temu, awruK napisał(a):

części płyną wpław przez Morze Czerwone

Mało co pływa przez Morze Czerwone (w dalszym ciągu ciągu). 

Napisano
Godzinę temu, marcindzieg napisał(a):

Może też być dostępny od ręki w oryginale ale od niezależnych importerów

Zapewne tak było. Cześć dostępna w oryginale w dowolnej hurtowni, ale nieeee - musi być dostarczona z oficjalnej dystrybucji importera. 

Pamiętam ze w chevrolecie też cos takiego w aso miałem. Oryginał GM dostępny od ręki w Potak, ale musieli czekać aż przyjedzie gdzieś z magazynu EU, bo na miejscu nie mogli kupić 2x taniej. 

Edytowane przez iwik

Napisano
7 godzin temu, awruK napisał(a):

Czytam te wasze mądrości o tym, jak to strach kupować "wynalazki" z Chin, bo jak coś strzeli, to części płyną wpław przez Morze Czerwone, a auto wrasta w ziemię. No to zapraszam na lekcję poglądową z "Królową Polski", numerem 1 sprzedaży, flotowym marzeniem każdego dyrektora.

Pacjent: Toyota Corolla.

Data zdarzenia: 3 października.

Data odbioru: Dziś.

Czas naprawy: 2 miesiące i 9 dni.

Spójrzcie na dołączone zdjęcie. Widzicie tę totalną demolkę? Tę kasację?

 

Dobra, to ja dopiszę coś od siebie, tylko proszę się nie śmiać ;)

 

Mój Golf z tego co pamiętam to też stał 2-3 miesiące w warsztacie, bo nie było części.

Jakiej części? Dolnej dokładki do zderzaka ;]

 

Ubezpieczyciel płacił za auto zastępcze, aż w końcu odmówił.

Sam z siebie zaproponowałem rozwiązanie.

UWAGA, to jest moim zdaniem trzeci świat.

Otóż. Napisałem do ubezpieczyciela, czy jak ja kupię używany obdrapany najtańszy zderzak do Golfa, byleby pasował, na allegro, to czy mi zwrócą za ten zderzak i za tymczasowy montaż.

Jak uzyskałem odpowiedź pozytywną, to zamówiłem taki zderzak, za jakieś 100-200PLN (serio podrapany), zawiozłem do go ASO i już za....tydzień wydali mi auto.

Z takim zderzakiem jeździłem kolejne 3 miesiące ;]

Można powiedzieć, że naprawa trwała zatem pół roku, ale dzięki mojej kreatywności skróciłem to o połowę :hehe:

 

Stłuczka 30.12.2024, auto wróciło do pełnej sprawności jakoś w lipcu lub sierpniu 2025 ;]

 

Nie, ja o temat cześci w przypadku auto z Chin się nie boję ;]

Napisano

Gdyby to bylo chinskie auto, nadal by stalo w ASO, taka to różnica🤣

Napisano
9 godzin temu, Ryb napisał(a):

 

Nie rozumiem dlaczego ma to być argument za Chińczykami, 

To nie jest argument za chińczykami, to jest tylko obalanie argumentu przeciwko chińczykom

Akurat nad tym tematem warto by sie pochyliła KE zamiast pochylac sie przy nakretkach do butelek

Edytowane przez zenek111

Napisano
13 godzin temu, awruK napisał(a):

Czytam te wasze mądrości o tym, jak to strach kupować "wynalazki" z Chin, bo jak coś strzeli, to części płyną wpław przez Morze Czerwone, a auto wrasta w ziemię. No to zapraszam na lekcję poglądową z "Królową Polski", numerem 1 sprzedaży, flotowym marzeniem każdego dyrektora.

Pacjent: Toyota Corolla.

Data zdarzenia: 3 października.

Data odbioru: Dziś.

Czas naprawy: 2 miesiące i 9 dni.

Spójrzcie na dołączone zdjęcie. Widzicie tę totalną demolkę? Tę kasację? Te zniszczenia strukturalne, które wykluczają pojazd z ruchu? Nie? No ja też nie. To, co widzicie, to wgniotka, przez którą auto stało w serwisie ponad 70 dni.

Powód? Brak części. Podobno cały łańcuch dostaw japońskiego giganta został pokonany przez mityczny łącznik stabilizatora. Tak, dobrze czytacie.

Parking ASO wygląda jak cmentarzysko – pęka w szwach od aut, które czekają na części "dostępne od ręki". Więc zanim znowu napiszecie, że do MG czy Omody czeka się tydzień dłużej, sprawdźcie, czy wasza Toyota nie potrzebuje przypadkiem podkładki, której produkcję planują na przyszły kwartał.

 

Pewnie stawka około 200-300 zł/dzień za auto zastępcze to gdzie mają się spieszyć :D

Mi w skodzie wymieniali zderzak tylny, zaakceptowany kosztorys, zamówili zderzak i miałem podstawić auto do wymiany jak przyjadą - dostałem zastępczaka (nówka, DSSG, bajery) po 1,5 miesiąca zadzwoniłem że mam zaplanowany urlop i albo oddadzą mi moje auto albo poproszę aneks ze zgodą na wyjazd za granicę, twardy DR i termin zwrotu za 14 dni... Za 2 dni moje auto było gotowe, wypucowane itd.😄 

Napisano
15 godzin temu, zenek111 napisał(a):

To nie jest argument za chińczykami, to jest tylko obalanie argumentu przeciwko chińczykom

 

Faktycznie! Początkowo tego nie zauważyłem, a to takie oczywiste: Stuknięta Corolla autora wątku stała w serwisie bez sensu i były problemy z jej naprawą a stuknięty chiński samochód autora wątku nie stał w serwisie bez sensu i nie było problemów z jego naprawą. Ergo chińczyki lepsze od Toyoty.

:vibra:

 

 

 

Aleeeee... Po głębszym przemyśleniu tematu zauważyłem, że stuknięty Volkswagen autora wątku też nie stał w serwisie bez sensu i też nie było problemów z jego naprawą. Ani Opel. Ani Fiat. Ani nawet Jeep. Można stąd wysnuć równie ciekawy wniosek, że Volkswagen, Opel, Fiat i nawet Jeep też są lepsze od Toyoty. Umyka mi ta przewaga chińczyków, może by ktoś coś rozjaśnił? Albo przynajmniej gdy coś porównuje to po drugiej stronie porównania też dał jakiś przykład bo inaczej wychodzi głupio trochę?

:lol:

 

 

Napisano
20 godzin temu, Polarny napisał(a):

Na iparts łącznik stabilizatora do Corolli dostępny od ręki.

Podejrzewam, że podobnie w innych większych sklepach z częściami.

 

Co to ma do rzeczy? Samochód idzie do ASO, jest pewnie gwarancja - naprawa na oryginałach, a nie żadne zamienniki . Dostajemy zastępczy i tyle. W firmie służbówki to głównie Toyoty - postój w ASO przez 2-3 miesiące to nie jest nic zaskakującego. To już sie działo parę lat temu. 

Napisano
14 godzin temu, pakuu1 napisał(a):

Pewnie stawka około 200-300 zł/dzień za auto zastępcze to gdzie mają się spieszyć :D

Mi w skodzie wymieniali zderzak tylny, zaakceptowany kosztorys, zamówili zderzak i miałem podstawić auto do wymiany jak przyjadą - dostałem zastępczaka (nówka, DSSG, bajery) po 1,5 miesiąca zadzwoniłem że mam zaplanowany urlop i albo oddadzą mi moje auto albo poproszę aneks ze zgodą na wyjazd za granicę, twardy DR i termin zwrotu za 14 dni... Za 2 dni moje auto było gotowe, wypucowane itd.😄 

 

Zdjęli komus z placu.... 

Napisano
22 godziny temu, awruK napisał(a):

Zawias też dostał a auto było w ASO robione, więc na zamienniki nie ma co liczyć.

Ale samochód zastępczy na czas naprawy był?

Napisano
23 godziny temu, volf6 napisał(a):

może jest dostępny od ręki w zamienniku

Auto ma być przywrócone do stanu sprzed wypadku. Przed wypadkiem był oryginał, po wypadku ma być oryginał. 

 

Najpierw ludzie walczyli, żeby ubezpieczalnie nie leciały w uja, i w kosztorysach uwzględniały oryginały, a teraz jak są oryginały a nie zamienniki to ludzie płaczą, że na oryginały się długo czeka. 

Napisano
22 godziny temu, awruK napisał(a):

Zawias też dostał a auto było w ASO robione, więc na zamienniki nie ma co liczyć.

Tu nie chodzi kto naprawia, tylko co jest w kosztorysie zaakceptowanym przez ubezpieczyciela i właściciela auta. Każdy jeden warsztat ma robić na podstawie tego kosztorysu a nie własnego "widzimisię" - ucieszyłbyś się jakby nagle okazało się, że wszystkie części są zamiennikami bo warsztat uznał, że tak będzie lepiej bo  szybciej? 

Napisano
2 godziny temu, futrzak napisał(a):

Co to ma do rzeczy? Samochód idzie do ASO, jest pewnie gwarancja - naprawa na oryginałach, a nie żadne zamienniki

Ale przecież oryginały też można kupić w sklepach niezależnych. Tzn. nazywać się mogą inaczej, ale to jest TA SAMA część.

Na Allegro nawet ASO wystawiają łączniki stabilizatora jako "Toyota OE".

@awruK Jaki masz u siebie nr katalogowy tego łącznika? Zaczyna się zapewne od 488

Edytowane przez Polarny

Napisano
  • Autor
56 minut temu, delco napisał(a):

Ale samochód zastępczy na czas naprawy był?

Tak. Dali mi wózek na zakupy na sterydach.;]

Napisano
2 godziny temu, Polarny napisał(a):

Ale przecież oryginały też można kupić w sklepach niezależnych. Tzn. nazywać się mogą inaczej, ale to jest TA SAMA część.  

 

Technologia naprawy w ASO zazwyczaj nie przewiduje części z wtórnego obiegu. To, że część pasuje, nie oznacza, że to sama cześć i można ją wykorzystać. 

 

2 godziny temu, Polarny napisał(a):

Na Allegro nawet ASO wystawiają łączniki stabilizatora jako "Toyota OE". 

 

No i? Co to zmienia? Naprawiany miałeś kiedykolwiek samochód w ASO na gwarancji? 

 

Napisano
1 godzinę temu, futrzak napisał(a):

 

No i? Co to zmienia? Naprawiany miałeś kiedykolwiek samochód w ASO na gwarancji? 

 

 

:chipsy:

Napisano
2 godziny temu, futrzak napisał(a):

To, że część pasuje, nie oznacza, że to sama cześć i można ją wykorzystać.

Ja nie napisałem, że tylko pasuje. Napisałem, że to ta sama część. 

 

Napisano
10 minut temu, Polarny napisał(a):

to ta sama część. 

Jest pewność? Jest gwarancja pochodzenia części z takiego Allegro czy innego sklepu? 

ASO montując część zamienną z własnej dystrybucji gwarantuje jej pochodzenie. Czy się mylę? 

Napisano
5 godzin temu, Polarny napisał(a):

Ale przecież oryginały też można kupić w sklepach niezależnych. Tzn. nazywać się mogą inaczej, ale to jest TA SAMA część.

 

"Trust me bro" 😄

 

  

11 minut temu, ochkarol napisał(a):

Jest pewność? Jest gwarancja pochodzenia części z takiego Allegro czy innego sklepu? 

ASO montując część zamienną z własnej dystrybucji gwarantuje jej pochodzenie. Czy się mylę? 

 

Nie tyle gwarantuje, co bierze odpowiedzialność.

 

Ktoś musiałby być niezłym oszołomem, żeby sugerować żeby ASO kupowało części u niezależnego dostawcy. Kupując samemu można sobie zrobić badanie rynku i się z części przeszkolić.

Edytowane przez grogi

Napisano
26 minut temu, grogi napisał(a):

Nie tyle gwarantuje, co bierze odpowiedzialność.

O to, to. O to mi chodziło.

Dla mnie jednoznaczne. 

Napisano
42 minuty temu, ochkarol napisał(a):

ASO montując część zamienną z własnej dystrybucji gwarantuje jej pochodzenie. Czy się mylę? 

 

Tylko nigdy nie masz pewności, że część jest na pewno OE.

Byłem kilkukrotnie świadkiem jak Toyota Cygan odbierała części blacharskie do Toyoty z BHMD.... 

Napisano
Teraz, ccLot napisał(a):

Tylko nigdy nie masz pewności, że część jest na pewno OE.

Ja rozumiem, że "na pewno to Kopernik nie żyje". Ale chyba jest lekka przewaga ASO nad Allegro itp? 

Po drugie napisałem jak to może wyglądać z perspektywy ASO. 

Napisano
1 minutę temu, ochkarol napisał(a):

Ale chyba jest lekka przewaga ASO nad Allegro itp

 

Na allegro ASO też sprzedaje.

Napisano
Godzinę temu, ochkarol napisał(a):

Jest pewność? Jest gwarancja pochodzenia części z takiego Allegro czy innego sklepu? 

Taka sama, jak gdy kupujesz iPhone'a z Media Expert zamiast z iSpota.

Są renomowane sklepy, które sprzedają zarówno zamienniki, jak i OEM-y.

Napisano
15 minut temu, Polarny napisał(a):

Taka sama, jak gdy kupujesz iPhone'a z Media Expert zamiast z iSpota.

Są renomowane sklepy, które sprzedają zarówno zamienniki, jak i OEM-y.

 

To teraz idź do Apple Service Center i powiedz im, żeby ekran kupili na allegro od renomowanego sprzedawcy.

Napisano
5 minut temu, grogi napisał(a):

 

To teraz idź do Apple Service Center i powiedz im, żeby ekran kupili na allegro od renomowanego sprzedawcy.

I co chciałbyś tym udowodnić?

Napisano
42 minuty temu, Polarny napisał(a):

Są renomowane sklepy, które sprzedają zarówno zamienniki, jak i OEM-y

Najwidoczniej dla ASO to niewystarczająca renoma. 

Napisano
10 godzin temu, ochkarol napisał(a):

Najwidoczniej dla ASO to niewystarczająca renoma. 

Jest jeszcze inne wyjaśnienie - ale już mniej "najwidoczne".

Podpowiem, że do ASO można przywieźć swój olej (spełniający normy, ale kupowany poza ASO) a nawet filtr oleju (OEM). I jakoś renoma jest wtedy wystarczająca - a wynika z opakowania.

Napisano
W dniu 12.12.2025 o 09:26, awruK napisał(a):

Czytam te wasze mądrości o tym, jak to strach kupować "wynalazki" z Chin, bo jak coś strzeli, to części płyną wpław przez Morze Czerwone, a auto wrasta w ziemię. No to zapraszam na lekcję poglądową z "Królową Polski", numerem 1 sprzedaży, flotowym marzeniem każdego dyrektora.

Ej ale Karolcią to mi się mega jeździło ;] 

 

A co do czasu dwa miesiące to i tak nie jest źle ;) 
Dostępność części to ogólnie ciekawy temat... jak coś nie jest chodliwe to... nie ma :PNa głupi katalizator do Avena czekaliśmy chyba z 8 miesięcy
Albo sytuacja z zeszłego roku - piątek 13go ;] przyjmuję na standardowy serwis auto, w wyniku nieszczęśliwego splotu zdarzeń pękam klientowi szybę... No cóż - wypadki chodzą po ludziach. Pan dostaje zastępczaka a ja zamawiam szybę... na którą przyjdzie nam czekać dwa miesiące z groszem... SZYBA do modelu, którego tysiące jeżdżą po PL i EU :panic: a przecież nie damy zamiennika jak był oryginał (który to byśmy mieli jeszcze tego samego dnia)

Napisano
22 godziny temu, grogi napisał(a):

 

Zdjęli komus z placu.... 

Zapewne. 

A teraz historyjka sprzed ~25 lat.

Kumpel pracował w ASO Mitsubishi, i trafił się klient na naprawę gwarancyjną kompresora klimatyzacji. Brak na magazynie i kilka tygodni czas oczekiwania, ale .......

ale na placu stoi rozbity bliźniak z małym przebiegiem. Telefon do klienta czy wyraża zgodę na montaż w ramach gwarancji niemal nowego, czy czekamy na nowy nowy.  Klient był szczęśliwy że naprawa trwała dwa dni :oki:

Nie wiem tylko czy właściciel rozbitka był uświadamiany o całej operacji :]

Napisano
17 godzin temu, ccLot napisał(a):

 

Tylko nigdy nie masz pewności, że część jest na pewno OE.

Byłem kilkukrotnie świadkiem jak Toyota Cygan odbierała części blacharskie do Toyoty z BHMD...

Jak w kosztorysie ubezpieczyciela jest zamiennik i klient się na to zgodził to skąd mają wziąć zamienniki? A sporo napraw zwłaszcza AC jest robionych na zamiennikach. 

Napisano
6 godzin temu, Lynda napisał(a):

Ej ale Karolcią to mi się mega jeździło ;] 

 

A co do czasu dwa miesiące to i tak nie jest źle ;) 
Dostępność części to ogólnie ciekawy temat... jak coś nie jest chodliwe to... nie ma :PNa głupi katalizator do Avena czekaliśmy chyba z 8 miesięcy
Albo sytuacja z zeszłego roku - piątek 13go ;] przyjmuję na standardowy serwis auto, w wyniku nieszczęśliwego splotu zdarzeń pękam klientowi szybę... No cóż - wypadki chodzą po ludziach. Pan dostaje zastępczaka a ja zamawiam szybę... na którą przyjdzie nam czekać dwa miesiące z groszem... SZYBA do modelu, którego tysiące jeżdżą po PL i EU :panic: a przecież nie damy zamiennika jak był oryginał (który to byśmy mieli jeszcze tego samego dnia)

Może taniej będzie założyć zamiennik - na czas oczekiwania na oryginał ;l

Z trochę innej branży.  Klientowi zepsuło się narzędzie na gwarancji.

Cały czas jest w sprzedaży. Ale dział serwisu ma już wycofany z oferty, i klient zamiast narzędzia z którego był zadowolony ze względu na wymiary - dostał do wyboru zwrot kasy lub "takie samo" narzędzie - tyle że dwa razy większe :bzik:

Napisano
34 minuty temu, Artur_W_wa napisał(a):

Może taniej będzie założyć zamiennik - na czas oczekiwania na oryginał ;l

 

Tylko wiesz... jako ASO pewnych procedur się trzeba trzymać :P

36 minut temu, Artur_W_wa napisał(a):

klient zamiast narzędzia z którego był zadowolony ze względu na wymiary - dostał do wyboru zwrot kasy lub "takie samo" narzędzie - tyle że dwa razy większe :bzik:

Z samochodem jest gorzej ;] jak mu się zepsuje jedna część niedostępna to nie damy mu drugiego samochodu ;] 

Napisano
Zapewne. 
A teraz historyjka sprzed ~25 lat.
Kumpel pracował w ASO Mitsubishi, i trafił się klient na naprawę gwarancyjną kompresora klimatyzacji. Brak na magazynie i kilka tygodni czas oczekiwania, ale .......
ale na placu stoi rozbity bliźniak z małym przebiegiem. Telefon do klienta czy wyraża zgodę na montaż w ramach gwarancji niemal nowego, czy czekamy na nowy nowy.  Klient był szczęśliwy że naprawa trwała dwa dni :oki:
Nie wiem tylko czy właściciel rozbitka był uświadamiany o całej operacji :]

Dokładnie tak przełożyć 20 lat temu przywróciło mi do życia Omegę 2.3td ASO Opel w Niemczech po ściągnięciu mnie przez ADAC z autostrady.

Strzeliła rurka między pompą a wtryskiem. Mi wkręcili od innej omegi która stała w ASO „na dłużej”.

Zapłaciłem jak za nową


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Napisano
1 godzinę temu, Lynda napisał(a):

 

Tylko wiesz... jako ASO pewnych procedur się trzeba trzymać :P

..

Wszystko kwestia dogadania się z klientem :oki:,ale jak lubi zastępczym to czemu nie rotfl

Napisano
3 godziny temu, Mike_wwl napisał(a):

Jak w kosztorysie ubezpieczyciela jest zamiennik i klient się na to zgodził to skąd mają wziąć zamienniki? A sporo napraw zwłaszcza AC jest robionych na zamiennikach. 

Powaznie wątpie żeby jakies ASO robilo za r-g proponowaną przez ubezpieczyciela i na zamiennikach, ale nigdy nie likwidowalem szkody kosztorysowo w aso.👍

Napisano
13 minut temu, ccLot napisał(a):

Powaznie wątpie żeby jakies ASO robilo za r-g proponowaną przez ubezpieczyciela i na zamiennikach, ale nigdy nie likwidowalem szkody kosztorysowo w aso.👍

1. W tej chwili to r-g w ASO niewiele odbiega od lepszych warsztatów "nieASO". 

2. Ktoś kupił używany samochód w którym były wymienione reflektory na zamienniki. Ma nieszczęście mieć dzwona tym samochodem i odstawia go do ASO. Ubezpieczyciel nie zapłaci za oryginały, więc ASO .... 

Napisano
W dniu 12.12.2025 o 13:46, Ryb napisał(a):

 

Nie rozumiem dlaczego ma to być argument za Chińczykami, skoro w czasie tych dwóch miesięcy w Polsce na pewno skutecznie naprawiono więcej VAGów niż Chińczyków.

:skromny:

 

 

No nie wiem

pare lat temu mialem w VW zony cos podobnego

caly czas zmieniali czas gotowości, bo cos tam nie dojechało (było lekkie uderzenie w tyl

ja wtedy pomyślałem, ze może firma, która wydala nam na cały czas naprawy zastępczy samochód, jakoś dogaduje z serwisem… 

ale ja to wszędzie widzę spisek ;)

 

 

Napisano
6 godzin temu, akisel napisał(a):

No nie wiem

pare lat temu mialem w VW zony cos podobnego

caly czas zmieniali czas gotowości, bo cos tam nie dojechało (było lekkie uderzenie w tyl

ja wtedy pomyślałem, ze może firma, która wydala nam na cały czas naprawy zastępczy samochód, jakoś dogaduje z serwisem… 

ale ja to wszędzie widzę spisek ;)

 

 

 

Nie, nikt nie będzie tak ryzykował. Zawsze ktoś podkabluje do TU (a w biurach wszyscy się nawzajem nienawidzą, nie miej złudzeń) i to już podpada pod oszustwo w celu wyłudzenia, a TU ma armię prawników.

Edytowane przez wladmar

Napisano
15 godzin temu, wladmar napisał(a):

 

Nie, nikt nie będzie tak ryzykował. Zawsze ktoś podkabluje do TU (a w biurach wszyscy się nawzajem nienawidzą, nie miej złudzeń) i to już podpada pod oszustwo w celu wyłudzenia, a TU ma armię prawników.

Pewnie masz racje 

ale co sobie pofantazjowałem, to moje ;)  

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.