Dla mnie również. o czym już pisałem. Ale jak masz cenę za pakiet 2500 a 4500 to już człowiek zaczyna się zastanawiać. prozaicznie im starsze auto tym szybciej weźmiesz droższy wariant, bo różnice będą niższe (z powodu SU).
Nie myl 2 spraw, wyliczenie wartości do ubezpieczenia, a wyliczenie szkody.
Piszesz o rozliczeniu szkody, nie o wyliczeniu SU do ubezpieczenia. Do ubezpieczenia leci z tabelek Eurotaxu lub Infoexperta, przy szkodach Audatex i inne. Dziwi mnie fakt, że w pierwszym roku nie było stałej SU, przy autach nowych i zawieraniu polisy jest to obligatoryjne do 6mca od zarej. auta, chyba, że kupił sobie za gotówkę to mógł i kosztorys zawrzeć. Ale pomijając w Twoim przykładzie rozbieżności powstały przy wyliczaniu wartości szkody i wraku, stąd do wypłaty padła taka propozycja. Jeżeli za całość, to można powalczyć, co też czynisz. A wracając do przykładów, szkody na szczęście nie było, nowe SQ7, fakturowo 650tys i na tyle w 1 roku ubezpieczone, w drugim roku tabelki wyceniły auto na 350 tys jak dodać do tego, że klient był czerwony ze złości bo auto w ciągu roku spędziło 3mce w ASO bo coś tam z elektryka się działo to można tylko podsumować, że im droższe auto tym większe cyrki.