W silnikach benzynowych nowszej konstrukcji, z wtryskiem bezpośrednim mamy dużo wyższą sprawność, niż starsze motory. Przy małym obciążeniu olej jest niedogrzany, a jego optymalna temperatura, to 100-110 st. Przy niższych obrotach i małym obciążeniu w silnikach GDI i TGDI odkłada się więcej nagaru w dolocie, zawory i denka tłoków szybciej zarastają sadzą, to prowadzi w konsekwencji do gorszego odbierania ciepła z elementów mocno obciążonych termicznie. Wypalone gniazda, grzybki zaworów to nic dziwnego w nowych konstrukcjach. Kolejna sprawa, honowane cylindry nie lubią niskich obrotów, bo z czasem dochodzi do zjawiska glasingu. Półki na tłokach pod pierścienie mają profil pod lekkim kątem do płaszcza i wyższe ciśnienie w komorze spalania doszczelnia układ pierścienie-cylinder.
No i w końcu projektowanie żywotności, zazwyczaj najwyższą oblicza się przy ok 80% obciążenia silnika, czyli bliżej pełnego. Wolne obroty, to ok 12 % obciążenia, jazda "kapelusz", to ok 20-30 %, więc nadal za mało do optymalnej żywotności.