oj. nie ma sie czym pochwalic za bardzo. zlozylo sie kilka czynnikow, ze nie za bardzo mialem natchnienie i mozliwosci do dzialania. moja babcia dosc nagle zmarla dokladnie miesiac temu wiec pilnie polecialem do Polski, zlapalem covid w samolocie, wiec nastepny tydzien bylem wylaczony z obiegu, w zeszlym tygodniu pogoda byla w weekend taka, ze nawet z domu nie wyszedlem. jedynie troszke glebiej zajrzalem w rozne zakamarki, w tym do pompy oleju, gdzie znalazlem sporo opilkow. na szczescie wlasciwy filtr oleju wypalal wszystko i nic nie wskazywalo na to, aby poszlo cos w kierunku walu korbowego, ale bylo ryzyko, ze opilki mogly pojsc w komore gdzie jest skrzynia biegow. mimo wczesniejszego przekonania o braku koniecznosci rozpolowiania bloku, podjalem decyzje, ze dla pewnosci jednak to zrobie skoro juz jestem tak daleko. dzis jedyne co zrobilem, to wlasnie to. wszystko jest zasadniczo gotowe do umycia. prawdopodobnie zdecyduje sie na zalozenie nowego walka zdawczego w skrzyni, wieloklin na ktorym siedzi zebatka wydaje sie juz dosc zuzyty (standardowa przypadlosc), a nowy walek kosztuje tylko 35 eur. jak juz karter jest rozpolowiony, to szkoda byloby tego nie zrobic. gdybym mial warsztat jak czlowiek, to dawno bym sobie to zrobil a robota na pace busa odbiera troche z calej frajdy ogolnie to w komorze skrzyni bylo kilka opilkow, ale lozyska czyste, kola zebate tez. bedzie dobrze 👍, ale nie nastawiam sie ze jeszcze pojezdze cokolwiek w tym roku. szkoda, bo temperaturowo jest jeszcze calkiem calkiem.
PS. doslownie kilka dni temu zalozyli kamery na nasze budynki mieszkalne, podejrzewam ze to poklosie tej akcji z motorkiem 😁 musze tylko podpytac bardziej zorientowanych sasiadow czy to prawdziwe czy atrapy. wiem, ze byl gosciu, ktory prowadzil jakies okablowanie, wiercil cos w scianach, ale ciezko mi powiedziec czy to pic na wode czy prawdziwa sprawa 🙃