Nie wiem jak w innych reku, ale mój raz dziennie o ustalonej porze przełącza się na opcje wietrzenia przez kilka minut. Serwis tłumaczył mi, że też jest dobre do przedmuchania wymiennika i właśnie odprowadzenia wody/wilgoci jeżeli taka się pojawi. Tak to sobie u mnie działa od 9lat. Problemów nie zauważyłem ani z wilgocią ani z przesuszeniem. Tj pisałem to kwestia regulacji i zimą mam obniżone przepływy aby nie przewentylować domu. Najgorsze jednak co można zrobić to wyłączyć reku, wg producenta/serwisu lepiej żeby chodził na min obrotów (i odprowadzał wilgoć) niż się zatrzymał.
Wilgoć nie tylko generują użytkownicy, ale oczywiście jest to związane z ich działalnością. Natomiast jeżeli cały dom jest używany, trzeba wymieniać całą dostępną kubaturę, nie tylko tam gdzie aktualnie przebywają domownicy.
U siebie miałem plan uzależnienia pracy reku względem (tanich) czujników wilgotności. Nawet jeden zamontowałem w celu integracji, ale na tym się skończyło . Podobnie jak samo przełączenie się w wyciąganie powietrza po uchyleniu okna, ale tutaj czujnik mam na dole ram i zadziałało by gdyby okno było otworzenie a nie uchylone. Jak zwykle zbrakło motywacji .
Mój reku jest o tyle fajny, że producent udostępnia rozpiskę rejestrów poprzez Modbus, więc można tym sterować z zewn systemu. Tylko z perspektywy lat uważam to za zbędne. Natomiast samo sterowanie telefonem przydaje się. Przełączenie na "pusty dom" też. Jakaś tam oszczędność jest (ok 40W), bo poza prądem też wolniej zabijają się filtry gdzie nie ma nikogo wew.