Już dawno temu doszliśmy do tego, iż Twoja oraz moja definicja "poczucia humoru" mocno od siebie odstają. No ale co zrobić..... nobody is perfect.
A EV.....
Jeździ. Szumi kołami, trochę silnikiem podczas hamowania i rekuperacji. Ma mnóstwo systemów elektronicznych, których muszę się nauczyć. Wcale to nie jest intuicyjne. Niestety, przesiadając się na Kijankę dokonałem przeskoku o jakieś 2. generacje aut, stąd to moje zaskoczenie i trochę zniesmaczenie.
Niro ma fajne przyspieszenie, prowadzi się bardzo tak sobie, potwornie izoluje kierowcę od jezdni, na kierownicy co chwila interweniują jacyś "asystenci", czuć jej masę, ma bardzo dobre hamulce. Na razie zrobiłem nią 600km, więc nie mam doświadczeń typu "rozładowałem prawie do zera" bądź "zrobiłem rekordowy zasięg". Na razie zużywam ok. 15-16kW na dojazdach do Wawy oraz 10-12kW podczas kręcenia się po Wawie. To i tak lepiej, niż zakładałem.
Obecnie szukam EVSE do niej, próbowałem się doktoryzować w temacie automatyki wykorzystania nadwyżek z PV, ale mam zbyt "zamkniętą" instalację PV w domu, więc odpuściłem. Kupię sensowne EVSE 11kW (więcej nie trzeba) i będę sobie ładował ten mój tramwaj na baterie.