Jestem świadom że temat stary i zapewne sobie poradziliście (a może i nie), ale są też przyszli czytający a ja odpowiedź znam bo się już śrubek w temacie nakręciłem, a więc:
Wskazówka temperatury musi być na środku, na tej środkowej kresce.
Jeśli dojeżdżasz do świateł i opadnie ten 1mm, to tak nie może być. To mit że tak ma być bo tak jest źle. Musi trzymać na środku cały czas.
Problemem jest to że prawie wszyscy mają lekko pod kreską i tak już się utarło że to normalne, a tak nie jest.
Jak do tego doszedłem, fakty:
Mam Pandę i 500L z takimi samymi silnikami/termostatami.
W 500L trzyma a w Pandzie nie.
Wmawiano mi że to normalne bo małe autko więc nie wysila się jak 500L i będzie opadać - to nie prawda, mit, udowodniłem to sobie.
Montaż.
Zakupiłem 2szt BEHR, oryginały używane, bo jak je zobaczyłem po 40zł/szt, to stwierdziłem że gra warta ryzyka a co ważniejsze testów, bo jak wiadomo w dzisiejszych czasach to i drogi nowy BEHR z pudełka może się trafić uszkodzony.
Montażyk i okazało się że wskazówka podnosi się elegancko na środek, ale opada ok 1mm jak stoję dłużej lub jak jest bardzo zimno. Pojeździłem tak kilka tygodni myśląc że jest elegancko, bo przecież przed wymianą wskazówka mi się ledwo na 25% podnosiła. Nie dawała mi jednak spokoju ta myśl że mam jeszcze jedną sztukę i "co by było gdyby było". Więc zamieniłem. Okazało się że wskazówka dobija do równo połowy i trzyma jak nie wiem, nie ma opcji żeby opadła, chyba że ze stromej góry puszczę na hamowaniu silnikiem przez ok 10-15sekund to wtedy opadnie ok 1mm co jest sprawą naturalną, ale tak to w mrozie trzyma jak trzeba.
Co mi pozostało jeszcze do przetestowania to czas nagrzania:
500L nagrzewa się dosłownie w 1km zaś Panda w prawie 10km, więc po części mit że "diesel się długo nagrzewa", bo 500L w chwilę jak benzyniak.
A więc muszę obadać czy to już tak naprawdę w Pandzie jest - normalne. Czy może termostat jest na tyle sprawny że trzyma na kresce jak dobije, ale zarazem na tyle niesprawny że przepuszczając dłużej się nagrzewa niż powinien?
Dodam istotną sprawę jeszcze bo zapomniałem: czujnik temperatury mam swój od zawsze. Pierwszy wymieniony termostat jak i drugi został pozbawiony przeze mnie czujnika temperatury i zamontowałem swój czujnik ze swojego oryginalnie montowanego termostatu, by wykluczyć maksymalnie oszustwo odczytu na wskazówce temperatury.
Jakoś nie wydaje mi się że BEHR jest najlepszą możliwą opcją skoro tak bardzo się psują, chyba że jest to problem projektu na co nie ma rady i wtedy BEHR byłby jednak najlepszy. Zważając na wypowiedź HARDTECHNO w tym momencie mam cegiełkę dla siebie do wiedzy i wiem że zakupię nowy termostat firmy Magneti Marelli.
Za kilka miesięcy napiszę tutaj porównanie.