Mnie się wydaje że bardziej zależy od człowieka niż od auta. Są ludzie, dla których każdy samochód jeździ tak samo, wciskają gaz, jedzie, hamulec - hamuje, większych różnic nie widzą. Może trochę przesadzam, ale naprawdę dla większości ludzi wyczucie jak to auto zmienia biegi, czy lekko szarpnie czy nie, to są rzeczy bez znaczenia. Więcej, nawet jak coś zaczyna padać to nie słyszą że stuka, albo auto inaczej się zachowuje. Są też tacy na przeciwnym biegunie, np. ja . Dla mnie zmiana opon z letnich na zimowe czy odwrotnie, to jakbym wsiadł do innego auta. Inaczej reaguje, inaczej hamuje, jest inny hałas. Tak samo z hybrydami, zmianami biegów itd. Jeździłem ze dwa razy Sportage HEV bo serio chciałem kupić to auto i brałem dwa razy na jazdy próbne. Ale właśnie reakcja tego napędu mnie trochę zniechęciła. Jak spalinowiec jest zgaszony, jedzie się powoli na elektryce, wciśnie się mocniej gaz, to reakcja jest taka dwuetapowa. Najpierw od razu czuć trochę momentu z elektryka, potem spalinowiec się uruchamia, czuć jakby szukał odpowiedniego biegu, dobra - zapiął i zaczyna ciągnąć. Trwa to może z sekundę, ale jest irytujące. Dla mnie. Bo jak moja żona się tym przejechała to nawet nie wiedziała o co mi chodzi. Wciska gaz i jedzie. Jej się Kia nie spodobała bo za dużo tabletów i piano black. Nissan ePower, przez to że tylko silnik elektryczny napędza koła, ma dużo lepsza i bardziej płynną reakcję na gaz. Między innymi dlatego go kupiłem. Ale serio mówimy o rzeczach które dla większości ludzi chyba są bez znaczenia. Podobnie jak różnica między DSG czy hydrokinetykiem.