Ja w październiku kupiłem jako 3 samochód w domu. Bardziej jako na zapas ale żonie tak przypasował że go używa jako daily.
Ale w naszym przypadku szukaliśmy chwile wersji osobowej. W tym przypadku jednak potrzeba nieraz jechać w piątkę, wyciągnięcie tylnego rzędu siedzeń zajmuje dosłownie 4 minuty i masz ogromną przestrzeń. Każde siedzenie mocowane jest do podłogi niezależnie, możesz sobie na przykład wyciągnąć dwa skrajne a zostawić środkowe, lub zostawić jedno skrajne i dwa wyciągnąć.
Żona ma alergię na gnojówkę więc w grę wchodziła tylko benzyna. Co ciekawe argumentem było żeby była ta tylna szyba w klapie otwierana do góry żeby można było jechać z czymś dłuższym. I tak trafiła nam cię 10 letnia cytryna w wersji multispace z gazem, przebieg 160.000
Samochód dużo bardziej pojemny niż jakiekolwiek kombi czy większość SUVów. Cytryna jest bardzo miękka, fajnie jeździ jak zwykła osobówka ale 40m2 paneli podłogowych na raz nie załadujesz bo tył siada. Silnikiem 2L w benzynie/gazie nie poszalejesz - jest słaby ale wystarczający.
Typowe bolączki to drzwi gniją od spodu, w naszym egzemplarzu były robione ale po zimie trzeba będzie poprawić. Żona nie szanuje auta to już musiałem wymienić łączniki stabilizatora (35 minut roboty całość a łączniki po kilkanaście złotych). Pająk od wycieraczek żyje swoim życiem, chciałem wymienić ale są 3 ROŻNE RODZAJE, po VIN się nie udało dobrać, trzeba będzie rozebrać i zamówić. Jak na każdego francuza elektryka - żarówka w tylnym reflektorze raz działa raz nie, styki poprawiane, czasami wystarczy popukać palcem w lampę i znowu 2 tygodnie działa. Kostka pod fotelem od bocznej poduszki powietrznej w oparciu fotela tak samo, poprawianie pinów nie pomaga, kostki pospinałem opaskami zaciskowymi i jest lepiej ale jak ktoś kopnie nogą pod fotelem to bywa że się zaświeci kontrolka.
Silnik lubi olej, trzeba te 0,6L na 1000km liczyć. Wymiana uszczelniaczy zaworowych czy pierścieni na cylindrach podobno niewiele daje, Ten Model Tak Ma.
Pozatym fajnie autko, dobrze jeździ że pani używa go na daily.