Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Na której osi opony z głębszym bieżnikiem?

Featured Replies

Napisano

> Auto przednionapędowe.

zdania są podzielone...

jak założysz lepsze na przód to będzie lepsza trakcja, lepsze hamowanie ale tył może uciekać

jak założysz na tył to tył będzie się ładnie trzymał ale przód może wyjechać z zakrętu, będzie gorzej hamowało autko,a i trakcja będzie gorsza

więc generalnie lepiej założyć na przód

Napisano

Na oś napędzającą.

Napisano
  • Autor

> zdania są podzielone...

ano właśnie

> jak założysz lepsze na przód to będzie lepsza trakcja, lepsze

> hamowanie ale tył może uciekać

> jak założysz na tył to tył będzie się ładnie trzymał ale przód może

> wyjechać z zakrętu, będzie gorzej hamowało autko,a i trakcja

> będzie gorsza

> więc generalnie lepiej założyć na przód

ostatnio gdzieś przeczytałem, że generalnie na przód ale jak pada deszcz to na tył spineyes.gifzlosnik.gif

Napisano

> ano właśnie

> ostatnio gdzieś przeczytałem, że generalnie na przód ale jak pada

> deszcz to na tył

Przeciez nie bedziesz przekladal opon w zaleznosci od pogody.

Ogolnie jest tak.

Jesli kierowca jest dobry i pojecie poslizgu bocznego nie jest mu obce. W razie czego potrafi odpowiednio szybko skontrowac, to zakladac lepsze na przod.

Jesli kierowca mniej doswiadczony to lepsze na tyl.

Napisano

tez mam 2 nowe i bede zakladal na przod ;-)

Napisano

> tez mam 2 nowe i bede zakladal na przod ;-)

Mam w Clio 2 nowsze i miałem je na przodzie tamtego lata, ale to są Dębice - śliskie i je chyba dam na tył, a na przód starsze, ale chyba lepsze oponki smile.gif

Napisano

> Auto przednionapędowe.

na tyl smile.gif

Napisano

> na tyl

też przy tylnej opcji zostanę smile.gif Miałem już kiedyś niespodziewane wyprzedzenie tylnej osi na mokrym łuku wbrew moim oczekiwaniom i nie życzę nikomu.Fajnie jak jest droga pusta a jak trafi się coś z rpzeciwka to trzeba kombinować i mieć dużo szczęścia.Przednia oś jest napędzana i mimo wszystko przy gorszym bieżniku to jest lepsza na niej przyczepność.

Napisano

> Auto przednionapędowe.

Zawsze myślałem że przód. Rozmawiałem z kolegą z opon i facet który przyjeżdża z Michelina jak robił szkolenie mówił że na tył. Pokazywał to nawet na przykładzie zabawkowego samochodu zlosnik.gif

Napisano

w sytuacji awaryjnej, nawet niedoświadczony/słaby kierowca, lepiej poradzi sobie z poślizgiem przedniej osi. uslizg tylnej osi jest trudniejszy do opanowania. więc lepsze opony zakładamy na tył.

Napisano

> Auto przednionapędowe.

ja założyłem na tył

Napisano

zawsze na tył bez znaczenia na którą os auto jest napędzane

Napisano

> Auto przednionapędowe.

Zdania są mocno podzielone, w zależności od sytuacji.

Jeżeli różnice są niewielkie - np. masz komplet letnich i zimowych, które zmieniasz co pół roku, to lepiej założyć te mniej zużyte na przód, żeby zachowywać równomierne zużycie. Cyrkulacja kół jest zresztą zalecana przez producentów samochodów.

Natomiast jeżeli różnica jest duża - np. dokupiłeś dwie nowe opony do dwóch częściowo zużytych, to zakładaj je na tył, a jak się przednie zużyją, to przekładasz tył na przód, a nowe znów na tył.

Napisano

> Auto przednionapędowe.

miałem taki dylemat z zimowymi (nówki na tył czy przód) - dałem na przód (autko przednio napędowe ) i TO BYŁ BŁĄD bo o mało nie skasowałem samochodu i kogoś nie zabiłem, tylko dlatego że miałem na tyle zużyte - ale jeszcze przepisowe zimówki.

Napisano

> Auto przednionapędowe.

Na przod.. po jednym sezonie powinno sie troche wyrownac.

Napisano

> Na przod.. po jednym sezonie powinno sie troche wyrownac.

Taaak wyrówna się......To zależy kto ile jeździ. Jednym się wyrówna po 1 miesiącu, a innym po 4 latach. Znam ludzi, którym komplet nówek wystarcza na 7 sezonów yikes.gif

Mnie komplet opon wystarcza na max 2 sezony. Przy czym gdy opona ma już 4 mm to pozbywam się ich. Dla mnie opony zimowe z bieżnikiem mniejszym niż 4 mm to smieci.

Generalna zasada mówi, że lepsze opony na tył.

Napisano

> Auto przednionapędowe.

Bez względu na to jaka oś jest napędzana zawsze daję lepsze opony na przednią oś, a to dlatego, że przednie koła zawsze pierwsze rozchlapują to co napotkają, a tylne tylko jadą ich śladem i mają ułatwione zadanie.

Napisano

na suchej nawierzchni chyba nie ma to większego znaczenia , a w czasie złej pogody należy dostosować prędkość do panujących warunków i nie będzie niespodzianki , że wyprzedzi nas przód , albo auto nie zmieści się w zakręcie

jak ktoś jest chory na brak wyobraźni to nawet nowe opony na wszystkich kołach mogą okazać się złudną gwarancją bezpieczeństwa

Napisano

> Bez względu na to jaka oś jest napędzana zawsze daję lepsze opony na

> przednią oś, a to dlatego, że przednie koła zawsze pierwsze

> rozchlapują to co napotkają, a tylne tylko jadą ich śladem i

> mają ułatwione zadanie.

To tak pieknie brzmi tylko w teorii.

Napisano

> na suchej nawierzchni chyba nie ma to większego znaczenia , a w

> czasie złej pogody należy dostosować prędkość do panujących

> warunków i nie będzie niespodzianki , że wyprzedzi nas przód ,

> albo auto nie zmieści się w zakręcie

> jak ktoś jest chory na brak wyobraźni to nawet nowe opony na

> wszystkich kołach mogą okazać się złudną gwarancją

> bezpieczeństwa

Aha, a co powiesz o nagle wyjezdzajacym samochodzie z boku / wybiegajacym dziecku / pieszym zza autobusu? Tez uwazasz, ze wine w tym wypadku ponosi brak wyobrazni?

Napisano

> ... Tez uwazasz, ze

> wine w tym wypadku ponosi brak wyobrazni?

nie

ale podtrzymuję to , co napisałem

Napisano

> nie

> ale podtrzymuję to , co napisałem

Wiec jesli uwazasz ze jezdzac z wyobraznia

unikniesz niespodzianek to nie masz wyobrazni. hehe.gif

Napisano

> nie

> ale podtrzymuję to , co napisałem

Ok, tez przyznaje Ci racje. Tyle, ze nawet jak zachowasz zdrowy rozsadek, nie zawsze zdolasz przewidziec sytuacje na drodze. I dla takich niespodziewanych sytuacji lepiej miec opony z lepszym bieznikiem na tyle.

Napisano

> Wiec jesli uwazasz ze jezdzac z wyobraznia

> unikniesz niespodzianek to nie masz wyobrazni.

ja tak nie napisałem

przekręcasz sens mojej wypowiedzi i jeszcze się ze mnie naśmiewasz

nieładnie nono.gif

Napisano

> ...Tyle, ze nawet jak zachowasz zdrowy

> rozsadek, nie zawsze zdolasz przewidziec sytuacje na drodze.

to prawda

Napisano

Było już.

Wiele teorii istnieje na ten temat. Jak ktoś woli mieć lepsze opony z tyłu - jego sprawa. Jakieś 500tkm za mną, teraz robię po ok 5tkm/m-c, jeździłem nawet wyczynowo i mówię szczerze - to bzdura. Zawsze lepsze opony potrzebne są na przodzie. Kierowanie ważniejsze od zamiatającego tyłka. Czyste prawa fizyki - tak długo jak przednie (kierowane) koła nie tracą przyczepności i podążają obranym torem jazdy, tak długo nie ma niebezpieczeństwa wylecenia z drogi, a tyłek może se latać we wszystkie strony.

Napisano

> a tyłek może se latać we wszystkie strony.

Dookoła przednich też? zlosnik.gif

Żartowałem. Zgadzam sie z tobą choć chyba najlepszym rozwiązaniem jest mieć komplet opon kupionych w tym samym czasie i zamieniać przód/tył co sezon. Wtedy różnica zużycia jest tak mała, że przy normalnej jeździe nie ma znaczenia.

Ja nie rozumiem ludzi kupujących po 2 opony. Przecież to tylko rozłożenie kosztów a nie ich zmniejszenie.

Napisano

> Było już.

> Wiele teorii istnieje na ten temat. Jak ktoś woli mieć lepsze opony z

> tyłu - jego sprawa. Jakieś 500tkm za mną, teraz robię po ok

> 5tkm/m-c, jeździłem nawet wyczynowo i mówię szczerze - to

> bzdura. Zawsze lepsze opony potrzebne są na przodzie. Kierowanie

> ważniejsze od zamiatającego tyłka. Czyste prawa fizyki

oj to o tej fizyce wiesz bardzo niewiele.

> - tak

> długo jak przednie (kierowane) koła nie tracą przyczepności i

> podążają obranym torem jazdy, tak długo nie ma niebezpieczeństwa

> wylecenia z drogi, a tyłek może se latać we wszystkie strony.

tak długo jak podążają....

gorzej jak bezwładność, wybitego z toru jazdy, tyłu zmieni ich kierunek. Pęd tylnej osi wybitej z ''rytmu'' nie musi dużo robić jeśli kierowca szybko nie zareaguje na uciekanie tyłu.

Kierowca, który wie co i jak ma zrobić zapewne sobie doskonale poradzi i opanuje uciekający tył.

Napisano

jak to czytam to widze ile kamikadze jezdzi po drogach,

Jak trzeba zapier$&(@ żeby tył wpadł w poślizg na zakręcie ? trzeba mieć rozumu i nie szaleć wiedząc że ma się kiepskie opony,

nigdy nie czaje jak ktoś oszczędza na bezpieczeństwie... ok można nie mieć $ ale wtedy jeżdzi się bardzo ostrożnie i jak najmniej.

Za niedługo będzie jak odkręcić korek wlewy paliwa żeby było najlepiej.

Napisano

> jak to czytam to widze ile kamikadze jezdzi po drogach,

> Jak trzeba zapier$&(@ żeby tył wpadł w poślizg na zakręcie ?

> trzeba mieć rozumu i nie szaleć wiedząc że ma się kiepskie

> opony,

> nigdy nie czaje jak ktoś oszczędza na bezpieczeństwie... ok można nie

> mieć $ ale wtedy jeżdzi się bardzo ostrożnie i jak najmniej.

> Za niedługo będzie jak odkręcić korek wlewy paliwa żeby było

> najlepiej.

jak tak czytam tego typu teksty to mnie trwoga ogarnia ilu ludzi nie ma pojęcia o fizyce jazdy smirk.gif

wystarczy Ci nagła potrzeba ominięcia przeszkody, a wtedy leżysz i kwiczysz z takim podejściem icon_rolleyes.gif

Napisano

> To tak pieknie brzmi tylko w teorii.

W praktyce też.

Zawsze zakładam lepsze opony na przód i jakoś lepiej jeździ się w deszczu.

Dodatkowo nadmienię, że obojętnie gdzie i jakie opony są założone to i tak nic nie zastąpi zdrowego rozsądku na drodze, bo skoro wiem, że mam niezbyt dobre opony to jeżdżę ostrożniej

Napisano

Cały wic polega na tym, żeby w porę zareagować i opanować uślizg tylnych kół. (Swoją drogą - co z moją fizyką nie tak? hmm.gif)

Powiem tak:

Zimowe opony mają gorszą przyczepność od letnich na suchym, nawet w okolicach 0 stopni. Np. droga hamowania wydłuża się o ok. 5-10%.

Nowiutkie powiedzmy letnie, na suchym, trzymają się gorzej od takich samych do połowy zdartych.

Czy to znaczy, że zimówki są niebezpieczne i nie warto ich używać, a latem lepiej jeździć na zdartych oponach?

Z takiego samego powodu uważam, że lepsze opony powinny być z przodu, na osi kierowanej. W 95% sytuacji taki układ jest bezpieczniejszy.

Napisano

> Cały wic polega na tym, żeby w porę zareagować i opanować uślizg

> tylnych kół.

o widzisz "w porę zareagować"

> (Swoją drogą - co z moją fizyką nie tak? )

przykładanie siły na ramieniu.

A konkretniej mówiąc, siła jaka spowoduje uślizg tylnej osi jest dużo mniejsza niż siła potrzebna do wyrzucenia przodu.

> Powiem tak:

> Zimowe opony mają gorszą przyczepność od letnich na suchym, nawet w

> okolicach 0 stopni. Np. droga hamowania wydłuża się o ok. 5-10%.

> Nowiutkie powiedzmy letnie, na suchym, trzymają się gorzej od takich

> samych do połowy zdartych.

no a slicki na suchym, czystym asfalcie trzymają się jeszcze lepiej... i co z tego ? będziesz jeździł tylko po suchym, a przed autem zamontujesz szczotkę do zamiatania ?

> Czy to znaczy, że zimówki są niebezpieczne i nie warto ich używać, a

> latem lepiej jeździć na zdartych oponach?

> Z takiego samego powodu uważam, że lepsze opony powinny być z przodu,

> na osi kierowanej. W 95% sytuacji taki układ jest

> bezpieczniejszy.

Właśnie dlatego, że oś jest kierowana, a w konkretnym założeniu i napędzana, masz duże możliwości korekty jej zachowania. Z przjechanymi kilometrami i początki uślizgu na kierownicy wyczujesz, a tył poczujesz dopiero jak już straci przyczepność.

A tak właściwie to Twój tok rozumowania najłatwiej mi opisać w ten sposób;

to trochę tak jakbyś zimowe buty nosił na rękach bo przecież zdążysz się w razie czego podeprzeć...

no offence 20.GIF

Napisano

> przykładanie siły na ramieniu.

> A konkretniej mówiąc, siła jaka spowoduje uślizg tylnej osi jest dużo

> mniejsza niż siła potrzebna do wyrzucenia przodu.

Jest taka sama z grubsza rzecz biorąc. Zależy od balansu masy auta, ściślej od jej rozkładu na przednią i tylną oś. Zakładając, że przeciętnie rozkłada się to 70-55/30-45%, w najgorszym przypadku jest nieco ponad dwa razy większa. Jednak poślizg to nie tylko siła, ale i przyczepność. A tą bardzo łatwo stracić poprzez "kręcenie" kołami przednimi. Jeszcze gorzej gdy na nich jest napęd. I tu sprawa się komplikuje.

Ale wracając do mojej myśli - zakładam że bierzesz pod uwagę głównie np.hamowanie w zakręcie, lub ostre dodanie gazu w RWD. Owszem, w tych specyficznych sytuacjach w istocie lepsze opony "przydają" się bardziej z tyłu, szczególnie jeśli ktoś boi się "zamiatania". Jednakże w praktycznie każdej innej sytuacji (jazda po mokrym, hamowanie na mokrym lub zabrudzonym, skręcanie czyli "wchodzenie" w zakręt, nagłe omijanie przeszkody i prawie każda inna sytuacja na drodze) lepsze opony potrzebne są z przodu.

A propos: moje pytanie (zimówki i zdarte letnie) było czysto retoryczne.

of course 20.GIF

Napisano

> Jest taka sama z grubsza rzecz biorąc.

z grubsza rzecz biorąc może tak.

Ale węzeł (znaczy pkt z którego wychodzi ramię przy obrocie auta względem przedniej osi) wypada zdecydowania z przodu, a więc fizycznie siła potrzebna to zmiany jej kierunku jazdy jest dużo większa niż siła potrzebna do zmiany kierunku jazdy osi tylnej.

> Zależy od balansu masy auta,

> ściślej od jej rozkładu na przednią i tylną oś. Zakładając, że

> przeciętnie rozkłada się to 70-55/30-45%, w najgorszym przypadku

> jest nieco ponad dwa razy większa. Jednak poślizg to nie tylko

> siła, ale i przyczepność.

no no dobrze kombinujesz zlosnik.gif

a przyczepność to wynikowa masy/docisku osi i stanu/jakości opon

> A tą bardzo łatwo stracić poprzez

> "kręcenie" kołami przednimi.

i tak samo łatwo ją odzyskać ''otwierając'' zakręt/łuk

Jeszcze gorzej gdy na nich jest

> napęd. I tu sprawa się komplikuje.

komplikuje pod jakim względem ?

nadal masz kontrolę gazem, bezpośrednią kontrolę hamulcem i możliwość ich skręcania. to 3x więcej możliwości kontroli w stosunku do tyłu, nad którym masz kontrolę tylko poprzez hamulce, a bezpośrednią tylko przez ręczny (hydrauliczny jak wiadomo działa przez korektory, więc już bezpośredniej kontroli nie masz)

> Ale wracając do mojej myśli - zakładam że bierzesz pod uwagę głównie

> np.hamowanie w zakręcie, lub ostre dodanie gazu w RWD. Owszem, w

> tych specyficznych sytuacjach w istocie lepsze opony

> "przydają" się bardziej z tyłu, szczególnie jeśli ktoś boi się

> "zamiatania".

nie biorę pod uwagę zupełnie aut RWD. To jest całkowicie inna bajka i nie wtrącajmy jej tu ok.gif

> Jednakże w praktycznie każdej innej sytuacji

> (jazda po mokrym, hamowanie na mokrym lub zabrudzonym, skręcanie

> czyli "wchodzenie" w zakręt, nagłe omijanie przeszkody i prawie

> każda inna sytuacja na drodze) lepsze opony potrzebne są z

> przodu.

przy suchym asfalcie Twoje założenia są zupełnie słuszne.

Przy mokrym nijak nie mają racji bytu niestety.

1. jazda po mokrym wymaga odprowadzania wody spod czoła opony, czyli wymaga objętości bieżnika - opona nie odprowadza wody = aquaplaning i poślizg

2. przy hamowaniu na mokrym dużo łatwiej o stratę przyczepności, opona się nie obraca (założenie bez ABS) czyli odprowadza mniej wody reszta j/w efekt przy gorszej oponie z tyłu auto zmienia kąt pod jakim się porusza. Prosty test zahamuj z blokowaniem kół na lodzie/macie poślizgowej nie pojedziesz prosto.

Założenie z ABS tylne koła nie nadążają z odprowadzaniem wody, elektronika zmniejsza ciśnienie w układzie i osłabia hamulce zachowując obrót kół i sterowność nad pojazdem.

3. skręcanie czy nagłe omijanie przeszkody wygląda z grubsza tak samo.

Na żwirowej nawierzchni możesz nad rzucić tyłem przy prędkości ~30kph zachowując pełną kontrole nad przodem auta, opony mają tu minimalne, a w zasadzie żadne, znaczenie działa tylko bezduszna bezwładność i prawo zachowania pędu.

> of course

20.GIF

Napisano

pozwole sobie dorzucić swoje trzy grosze

> i tak samo łatwo ją odzyskać ''otwierając'' zakręt/łuk

tylko co robi w takiej sytuacji przeciętny kierowca ?

Kiedy przód w poslizgu wyjeżdża na zewnątrz zakrętu 9 na 10 kierowców depcze po hamulcu i bardziej skręca kierownicę podpisując na siebie wyrok.

Oczywistym jest, ze łatwiej wprowadzić w poslizg tył, ale tenże sam przeciętny kierowca odruchowo skontruje taki poslizg i ma (nikłą, ale ma) szanse na opanowanie samochodu, podczas gdy w sytuacji poslizgu kół przednich podczas pokonywania zakrętu zaryzykuje stwierdzenie, ze nie ma szans żadnych.

Napisano

> pozwole sobie dorzucić swoje trzy grosze

> tylko co robi w takiej sytuacji przeciętny kierowca ?

nie wiem, nie mam pojęcia

> Kiedy przód w poslizgu wyjeżdża na zewnątrz zakrętu 9 na 10 kierowców

> depcze po hamulcu i bardziej skręca kierownicę podpisując na

> siebie wyrok.

takie generalizowanie jest trochę niebezpieczne, zachowanie zależy od osoby, tego ile jeździ, jak jeździ i jak potrafi panować nad samochodem. Nie podpisałbym się pod tym, że 9/10 osób wdepnie hampel

> Oczywistym jest, ze łatwiej wprowadzić w poslizg tył, ale tenże sam

> przeciętny kierowca odruchowo skontruje taki poslizg i ma

> (nikłą, ale ma) szanse na opanowanie samochodu, podczas gdy w

> sytuacji poslizgu kół przednich podczas pokonywania zakrętu

> zaryzykuje stwierdzenie, ze nie ma szans żadnych.

i wierzysz, że ten sam kierowca, który przy uślizgu przedniej osi na zakręcie wdusi hamulec, założy odpowiednio szybko kontrę, a co gorsza odpowiednio szybko ją zdejmie ?

Jak już idziemy w tym kierunku, to wolałbyś w drzewo, czy cokolwiek innego, walnąć przodem czy bokiem ?

Napisano

> 1. jazda po mokrym wymaga odprowadzania wody spod czoła opony, czyli

> wymaga objętości bieżnika - opona nie odprowadza wody =

> aquaplaning i poślizg

> 2. przy hamowaniu na mokrym dużo łatwiej o stratę przyczepności,

hmm.gifte argumenty przemawiają raczej na moją korzyść hmm.gif

Trzeba jeszcze wziąć pod uwagę, że w czasie hamowania siła bezwładności koncentruje ciężar auta na przednich kołach. W związku z tym te opony, właśnie przednie, odpowiadają w ogromnej większości za przeniesienie opóźnienia na nawierzchnię. Utrata przez nie przyczepności równa się utracie sterowności i intensywnego hamowania.

Przykład z ABSem jaki dajesz, też mnie nie przekonuje, a wręcz przeciwnie.. Układ obniża ciśnienie i osłabia hamowanie, ale na tylnych kołach, które mają niewielki wpływ na wytracenie energii. Gdyby gorsze opony były na kołach przednich, to one traciłyby łatwiej przyczepność i to na nich ABS by "odpuszczał". Biorąc więc pod uwagę, że to one przenoszą największe opóźnienia i mają kluczową rolę w hamowaniu, taki przypadek wydłużyłby drogę hamowania w istotny sposób.

Zresztą - i tak nie istnieje lepszy sposób na szybkie hamowanie, niż Aaltonen wink.gif (to tak a propos zarzucania) 20.GIF

Napisano

> te argumenty przemawiają raczej na moją korzyść

zapominasz o tym co było wyżej, czyli o możliwościach kontroli nad osiami

> Trzeba jeszcze wziąć pod uwagę, że w czasie hamowania siła

> bezwładności koncentruje ciężar auta na przednich kołach. W

> związku z tym te opony, właśnie przednie, odpowiadają w ogromnej

> większości za przeniesienie opóźnienia na nawierzchnię. Utrata

> przez nie przyczepności równa się utracie sterowności i

> intensywnego hamowania.

> Przykład z ABSem jaki dajesz, też mnie nie przekonuje, a wręcz

> przeciwnie.. Układ obniża ciśnienie i osłabia hamowanie, ale na

> tylnych kołach, które mają niewielki wpływ na wytracenie

> energii.

nie do końca, reakcja ABSu zależy od konstrukcji układu, a prościej od jego wieku.

Stare układy działają krzyżowo, czyli poślizg tylnego koła powoduje tez zmniejszenie ciśnienia w jednym przednim

> Gdyby gorsze opony były na kołach przednich, to one

> traciłyby łatwiej przyczepność i to na nich ABS by "odpuszczał".

> Biorąc więc pod uwagę, że to one przenoszą największe opóźnienia

> i mają kluczową rolę w hamowaniu, taki przypadek wydłużyłby

> drogę hamowania w istotny sposób.

widzisz znowu podstawy fizyki przemawiają przeciw Tobie (alem się uczepił zlosnik.gif )

jasne, że przy hamowaniu cały pęd jest przenoszony na przód i właśnie dlatego tam mogą być gorsze opony (łot paradoks).

Docisk kół przednich, a niestety drastyczne odciążenie tyłu, tylko pomaga w zarzuceniu tyłem.

Popatrz jak rajdówki wchodzą w ostrzejsze zakręty; przed zakrętem mocne dohamowanie, nadrzucenie tyłu i dopiero wejście w zakręt.

Odciążenie osi powoduje jej łatwiejszą podatność na poślizg.

> Zresztą - i tak nie istnieje lepszy sposób na szybkie hamowanie, niż

> Aaltonen (to tak a propos zarzucania)

jak tylko istnieją ku temu warunki drogowe biglaugh.gif

20.GIF

Napisano

> Popatrz jak rajdówki wchodzą w ostrzejsze zakręty; przed zakrętem

> mocne dohamowanie, nadrzucenie tyłu i dopiero wejście w zakręt.

> Odciążenie osi powoduje jej łatwiejszą podatność na poślizg.

cfaniaczek.gifNie całkiem o to chodzi.

Po pierwsze rzuca się autem przed zakrętem w przeciwną stronę, bo wtedy (zwłaszcza mocne 4WD) łatwiej ostro i sprawnie skręcić. Po drugie na szutrach, śniegu itp, sposób hamowania bokiem jest o wiele bardziej efektywny (efekt płużenia). Na asfalcie prawie nigdy nie stosuje się nadrzucania tyłu, z wyjątkiem bardzo ostrych zakrętów lub nawrotów.

20.GIF

Napisano

Przy naszych zatłoczonych drogach i na dodatek w większości dwukierunkowych wyprowadzanie uciekającego tyłu widząc auta jadące z naprzeciwka możecie między bajki włożyć - odruchowa reakcja to jak najszybciej usunąć się z toru jazdy innych aut ,szczególnie tych z naprzeciwka.

Prawko mam od xx lat i czasy ostrej jazdy mam już dawno za sobą ,a jednak przytrafiło się niestety...uciekł tył, na szczęście nikomu nic się nie stało...opony na tyle nie były wcale złe, ale gorsze niż z przodu ;a prędkość ? - max.60,niezbyt ostry zakręt ,deszcz+asfalt śliski prawie jak lodowisko(przy oczekiwaniu na pomoc drogową na tym samym zakręcie wpadł w poślizg golfem ,jednak z naprzeciwka nic nie jechało i leciał prosto poślizgiem ;w końcu wyhamował ,połowa autka w rowie). Do tej pory również sądziłem ,że lepsze opony z przodu ,po zdarzeniu zmieniłem zdanie. Jeżeli mamy słabsze opony na przodzie po kilku hamowaniach wiemy na co możemy sobie pozwolić ,przy dużej różnicy pomiędzy przód-tył i lepszych z przodu może czekać niespodzianka w najmniej oczekiwanej chwili - a później się myśli ...może gdybym jechał chociaż 5km/h mniej...może gdyby opony były odwrotnie założone i wogóle po co ja dzisiaj gdziekolwiek jechałem...

  • 2 tygodnie później...
Napisano

> Przy naszych zatłoczonych drogach i na dodatek w większości

> dwukierunkowych wyprowadzanie uciekającego tyłu widząc auta

> jadące z naprzeciwka możecie między bajki włożyć - odruchowa

> reakcja to jak najszybciej usunąć się z toru jazdy innych aut

> ,szczególnie tych z naprzeciwka.

> Prawko mam od xx lat i czasy ostrej jazdy mam już dawno za sobą ,a

> jednak przytrafiło się niestety...uciekł tył, na szczęście

> nikomu nic się nie stało...opony na tyle nie były wcale złe, ale

> gorsze niż z przodu ;a prędkość ? - max.60,niezbyt ostry zakręt

> ,deszcz+asfalt śliski prawie jak lodowisko(przy oczekiwaniu na

> pomoc drogową na tym samym zakręcie wpadł w poślizg golfem

> ,jednak z naprzeciwka nic nie jechało i leciał prosto poślizgiem

> ;w końcu wyhamował ,połowa autka w rowie). Do tej pory również

> sądziłem ,że lepsze opony z przodu ,po zdarzeniu zmieniłem

> zdanie. Jeżeli mamy słabsze opony na przodzie po kilku

> hamowaniach wiemy na co możemy sobie pozwolić ,przy dużej

> różnicy pomiędzy przód-tył i lepszych z przodu może czekać

> niespodzianka w najmniej oczekiwanej chwili - a później się

> myśli ...może gdybym jechał chociaż 5km/h mniej...może gdyby

> opony były odwrotnie założone i wogóle po co ja dzisiaj

> gdziekolwiek jechałem...

No wreszcie (tak mi się wydaje) przy tej ostatniej wypowiedzi zrozumiałęm, ale czy dobrze rozumuję?

Mam 2 opony starsze, i 2 prosto ze sklepu:

Opcja nowe przód:

Super niezawodność na suchej nawierzchni, w końcu nowe oponki, a tył w moim aucie na suchym ciężko wyrzucić z toru, ale w deszu, lodzie wilgoci... hamuje bo mam czym, ale nigdy nie wyczuję tyłu ponieważ jest słabszy, przedni nowy bieżnik odwala robotę częściową tyłu również ja dalej hamuje, bo z przodu nie czuję poślizgu bo o niego ciężej ponieważ z przodu nowe oponki są a tu właśnie niespodzianka tył odjeżdża bo za mocno przycisnąłem.

Opcja nowy tył:

Mam starsze z przodu, na suchym dobrze się chamuje, bo nie łatwo na suchym wpaść w poślizg... ale w deszu, lodzie wilgoci... hamuje... przód nie jest taki jak tył, mam to na uwadze, wiem że nie mogę przydepnąć tak jak na nowych oponkach i przez to tył robi swoje, przód swoje, pierwszy w poślizg wpadnie przód, to wyczuję i staram się z tego wyjść, tył nie wpadnie pierwszy bo ma lepszy bieżnik, a tył wyczuwa się później w poślizgu niż przód

Czy to o to chodzi?

Bo napewno nie o to że "...o mam super oponki już z tyłu więc mogę dusić hamulec ile popadnie..." spineyes.gif

Napisano

> To tak pieknie brzmi tylko w teorii.

i w koleinach. Bo z drugiej strony koleiny z wodą IMO spotyka się często...

Napisano

> Czy to o to chodzi?

No jak dla mnie dobrze rozumujesz i mam nadzieję ,że nikt nie będzie się musiał o tym przekonywać na własnej skórze.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.