Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

no i po co wymieniacie olej w silniku??

Featured Replies

Napisano

Emerytowany dyrektor Castrol Nederland, Henk de Groot, od lat testował wpływ różnych olei na osiągi silników samochodowych. Dzisiaj ogłosił publicznie: „Nowe oleje szkodzą silnikom”.

Wymiana oleju nie ma sensu.

Olej w silniku w bardzo szybkim czasie robi się czarny od cząstek sadzy. Te cząsteczki sadzy (węgla) mają wyśmienite właściwości smarownicze i powodują, że rozgrzany olej lepiej spełnia swoje funkcje także są właśnie korzystne dla pracy i osiągów silnika. Wymiana oleju to olbrzymie marnotrawstwo i wielkie obciążenie dla naszego środowiska naturalnego a także pogorszenie osiągów silnika. Według doświadczeń pana de Groot samochód po wymianie oleju ma gorsze osiągi i większe spalanie.

Przejechałem już swoim samochodem 350.000 km bez wymiany oleju - mówi Henk de Groot - oszczędziłem na tym swój portfel i środowisko naturalne. Moja żona jeździ samochodem bez wymiany oleju już 20 lat.

reszta tu

Napisano

> Emerytowany dyrektor Castrol Nederland, Henk de Groot, od lat

> testował wpływ różnych olei na osiągi silników samochodowych.

> Dzisiaj ogłosił publicznie: „Nowe oleje szkodzą

> silnikom”.

> Wymiana oleju nie ma sensu.

> Olej w silniku w bardzo szybkim czasie robi się czarny od cząstek

> sadzy. Te cząsteczki sadzy (węgla) mają wyśmienite właściwości

> smarownicze i powodują, że rozgrzany olej lepiej spełnia swoje

> funkcje także są właśnie korzystne dla pracy i osiągów silnika.

> Wymiana oleju to olbrzymie marnotrawstwo i wielkie obciążenie

> dla naszego środowiska naturalnego a także pogorszenie osiągów

> silnika. Według doświadczeń pana de Groot samochód po wymianie

> oleju ma gorsze osiągi i większe spalanie.

> Przejechałem już swoim samochodem 350.000 km bez wymiany oleju - mówi

> Henk de Groot - oszczędziłem na tym swój portfel i środowisko

> naturalne. Moja żona jeździ samochodem bez wymiany oleju już 20

> lat.

> reszta tu

widać starość nie radość zlosnik.gif

ciekawe czy naczynia myją i piorą swe ubrania

Napisano

W ciężarówkach olej chodzi po 200000 km bez wymiany....

Tylko się filtruje i dozuje uszlachetniacze na bieżąco.

Napisano

> W ciężarówkach olej chodzi po 200000 km bez wymiany....

> Tylko się filtruje i dozuje uszlachetniacze na bieżąco.

ale tam chyba jest wiecej niz 4 litry zeby.GIF

Napisano

> Wymiana oleju nie ma sensu.

w poprzednim tez nie wymienialem - dolewałem to co znikalo rotfl.gif

znam też pare samochodów które na trasie warszawa-gdańsk-warszawa zuzywały podwójną wymiane oleju - nawet nie był w stanie sie zabrudzić i porządnie nagrzac

w służbowym narazie zamiast robic wymianę tylko dolewam - na 75 kkm dolałem koło 8 litrów ( wchodzi podobno 9 )

Napisano
  • Autor

> W ciężarówkach olej chodzi po 200000 km bez wymiany....

> Tylko się filtruje i dozuje uszlachetniacze na bieżąco.

czyli jednak troche jest prawdy w tym artykule.

jest ktos na forum, kto znacznie przedłuża okres pomiędzy wymianami? sa jakieś negatywne efekty?

Napisano

> W ciężarówkach olej chodzi po 200000 km bez wymiany....

> Tylko się filtruje i dozuje uszlachetniacze na bieżąco.

tam wchodzi trochę więcej

poza tym ciężarówka ma jeździć a nie stać raz w tygodniu w serwisie

ja busem nalatałem już 75kkm bez wymiany - zabaczymy czy do 100kkm dociągnie

Napisano
  • Autor

> ja busem nalatałem już 75kkm bez wymiany - zabaczymy czy do 100kkm

> dociągnie

a widzisz jakiekolwiek efekty uboczne? typu, że silnik głośno pracuje, kopci czy inne objawy mówiące o szkodliwości niewymieniania oleju?

Napisano

> a widzisz jakiekolwiek efekty uboczne? typu, że silnik głośno

> pracuje, kopci czy inne objawy mówiące o szkodliwości

> niewymieniania oleju?

narazie nic złego się nie dzieje - turbina jeszcze zyje i ma się chyba dobrze , nie kopci

dolałem prawie dwie bańki oleju od nowości

mam paru znajomych w serwisach i wiem jak czasem (często) "wymiany " w serwisie wyglądają angryfire.gif

Napisano

testowane przez rok były dwa takie same turbodoładowane silniki wysokoprężne MANa o pojemności 12000cm3 zalane olejem Castrol ...

jeden jeździł bez wymiany oleju przez rok /ponad 90tyś.km/

a drugi jeździł z wymianami co 30tyś. km

na koniec okresu testowanego silnik z regularnymi wymianami oleju zużył dodatkowo /dolewki/ 20 litrów oleju a silnik bez wymiany tylko 5 litrów

Napisano

wydawało mi sie, ze olej spełnia co najmniej z 5 funkcji a nie chodzi jedynie o smarowanie zwłaszcza zbawiennymi cząsteczkami sadzy

Napisano

> w poprzednim tez nie wymienialem - dolewałem to co znikalo

> znam też pare samochodów które na trasie warszawa-gdańsk-warszawa

> zuzywały podwójną wymiane oleju - nawet nie był w stanie sie

> zabrudzić i porządnie nagrzac

> w służbowym narazie zamiast robic wymianę tylko dolewam - na 75 kkm

> dolałem koło 8 litrów ( wchodzi podobno 9 )

chyba złoty środek jest najlepszym rozwiązaniem, w w miare nowoczesnym silniku chyba nie ma sensu wymieniac oleju co 5 czy 10 kkm, ale też 100 kkm to zdecydowanie za duzo moim zdaniem.

20 kkm to chyba złoty środek

Napisano

Poparte doświadczeniem, badaniami ? czy po prostu tak uważasz i basta ?

Napisano

> Poparte doświadczeniem, badaniami ? czy po prostu tak uważasz i basta

> ?

to moje zdanie, nie poparte żadnymi badaniami, jedyne tym co zalecaja producenci silników. Jeśli producent zaleca wymiane co 20 kkm to po co kombinowac?

Napisano

Czytałem kiedyś stronkę jakiegoś inżyniera z UK i jednocześnie miłośnika LPG. On robił dość dokładne badania stanu oleju (lepkość, kwasowość i cos tam jeszcze) w silniku pędzonym LPG i też mu wychodziło że olej praktycznie nie zmienia swoich właściwości i wymienianie można robić dużo rzadziej. Tylko na LPG nie tworzy się sadza i nagar, a przynajmniej w dużo mniejszych ilościach niż na benzynce czy ON.

Wracając do tematu - nagar to twarde cząsteczki, które z całą pewnością właściwości smarnych nie mają . Czy filtr potrafi je wszystkie wychwycić? Jakoś mam mieszane uczucia, chociaż mam starego galanta na LPG i w nim zmieniam oliwę co 15tyś i aż żal ten olej wylewać z silnika. Pewnie teraz będę zmieniał jeszcze rzadziej.

Napisano

Cos w tym musi być bo kolega ma Forda Sierre --dizel ,auto ma 17 lat i wogóle o niego nie dba olej ostatnio zmieniał jak sam mówi nie pamięta ale jakoś 5-6 lat temu oczywiście dolewki robi a opony to ma oryginalne wyglądają ok ale wiek to porazka a co do silnika to jak sam mówi chodzi dobrze 2 lata temu byliśmy tym autem na wczasach nad morzem ok 1200 km.

Napisano

Powiem tak

mój tata tez ma juz swój wiek i też rózne dziwne teorie wygłasza

Napisano

> Powiem tak

> mój tata tez ma juz swój wiek i też rózne dziwne teorie wygłasza

A mój dziadek zawsze po chlaniu mówił, że musi iść krew wymienić. Byłem mały to mu wierzyłem, a teraz wiem, że płynów nie wymieniamy rotfl.gif

Napisano

Jakby to było takie piękne, to oleje by były od razu z grafitem. A dodanie ćwierć kilo smaru grafitowego do oleju czyniło by go lepszym.

A jak wiemy smar grafitowy ma dość wąskie zastosowanie dosyć i np do łożysk się nie nadaje.

Napisano

hm i teraz mam zagwostkę, czy wymieniać czy tez nie

może się wypowiedzieć jakiś inżynier / chemik?

Napisano

Może ktoś ma w tym interes ? Możemy tylko gdybać...

Napisano

IMVHO jeśli producent auta zaleca wymianę co ileś kkm to robi to w jakimś celu...

gdyby nie było potrzeby wymiany to byłoby to jasno napisane tak jak np. nie ma potrzeby wymiany oleju w niektórych skrzyniach biegów...

Napisano

> Wracając do tematu - nagar to twarde cząsteczki, które z całą

> pewnością właściwości smarnych nie mają .

Z czego ta cała pewność wynika ? Wykształcenie ? doświadczenie ?

Ja w garażu mam smar grafitowy który całkiem sobie radzi... a nagar to węgiel w czystej postaci...

Napisano

U mnie producent zaleca wymianę co 30kkm, ja wymieniam co 15kkm. Uważam, że jest to właściwy przebieg.

Napisano

> hm i teraz mam zagwostkę, czy wymieniać czy tez nie

> może się wypowiedzieć jakiś inżynier / chemik?

tyle co o uszy mi się obiło, metal w kontakcie z węglem czy to w powietrzu czy oleju to ten węgiel wchłania i się powierzchniowo utwardza.

olej nie traci własności smarnych bo cały czas jest tym samym olejem. Są zakłady które przepracowany olej przeciskają przez specjalne filtry i mają piękny złoty oleum...

Napisano

> Z czego ta cała pewność wynika ? Wykształcenie ? doświadczenie ?

> Ja w garażu mam smar grafitowy który całkiem sobie radzi... a nagar

> to węgiel w czystej postaci...

a grafit to co ? mydło ? Przypominam, że odmiany alotropowe węgla to też węgiel wink.gif

Napisano

> IMVHO jeśli producent auta zaleca wymianę co ileś kkm to robi to w

> jakimś celu...

> gdyby nie było potrzeby wymiany to byłoby to jasno napisane tak jak

> np. nie ma potrzeby wymiany oleju w niektórych skrzyniach

> biegów...

Dokładnie tak. Tylko jeśli teraz niektórzy uwierzą w takie teksty o braku potrzeby wymiany to ja nie wiem czy można będzie spokojnie kupować używany samochód wink.gif albo może właściciela brać na wykrywacz kłamstw.

Jeśli dobrze pamiętam to mercedes w dieslach ze 123 zalecał wymianę co 7,5/5 kkm.

wniosek: bo mercedes się nie zna hehe.gif

Napisano

> wniosek: bo mercedes się nie zna

zna się , tylko to wszystko zmowa producentów. Tak jak z jedzeniem, podobno można nie jeść, ale jemy bo nam to wmawiają rotfl.gif

Napisano

> Uważam, że jest to właściwy przebieg

A może tak Ci się tylko wydaję ? W Twoją świadomość wgryzła się już taka teoria (spiskowa?) - olej musi być wymieniany bo przedłuża żywot silnika. A może się mylisz ?

Nasze życie jest kierowane przez potentatów finansowych, rządy i przemysł wymuszający konsumpcje. Jemy z rąk nie mając o tym pojęcia. Jesteśmy tylko małymi niewolnikami tego świata wink.gif

Napisano

> zna się , tylko to wszystko zmowa producentów. Tak jak z jedzeniem,

to czemu producenci aut ciągle wydłużają okresy między wymianami?? zlosnik.gif

> podobno można nie jeść, ale jemy bo nam to wmawiają

tak, też o tym słyszałem zlosnik.gif

Napisano

> A może tak Ci się tylko wydaję ? W Twoją świadomość wgryzła się już

> taka teoria (spiskowa?) - olej musi być wymieniany bo przedłuża

> żywot silnika. A może się mylisz ?

> Nasze życie jest kierowane przez potentatów finansowych, rządy i

> przemysł wymuszający konsumpcje. Jemy z rąk nie mając o tym

> pojęcia. Jesteśmy tylko małymi niewolnikami tego świata

Należy sobie odpowiedzieć, gdyby to była prawda że olej pozostaje olejem i nie staje się wodą kto miałby interes w tym aby tak mówić ?

producenci samochodów ? serwisy z tego żyją, płacisz za wymianę, do tego marża na olej, a przy okazji jak już jesteś to cię na coś jeszcze naciągną.

producenci olejów ? pozostawiam bez komentarza...

mechanicy ? wymiana oleum jest prosta, daje zarobić, czemu nie.

właściciele samochodów ? to jest temat tabu, powiedzieć głośno że się oleju nie wymienia to jak chwalić się biciem żony.... a przynajmniej niektórzy tak to odbierają.

Napisano

> zna się , tylko to wszystko zmowa producentów. Tak jak z jedzeniem,

> podobno można nie jeść, ale jemy bo nam to wmawiają

Toyota Corolla rocznik 1995. Silnik 2.0 diesel wolnossący. Przebieg: 289 tys km.

przez około 200 tys. km (kiedy od nowowści była w rękach wujka) niegdy nie miała zmienianego oleju, poza pierwszym okresem, jeszcze na gwarancji. Regularnie był za to wymieniany filtr oleju i dolewany uszlachetniacz. TYLKO TYLE.

Autko działa bez zarzutów, od kiedy zaczałem zmieniac mu olej jak pan bóg przykazał, splanie podskoczyło o około 0,5 litra na 100km

Napisano

> Toyota Corolla rocnzik 1995. Silnik 2.0 diesel wolnossący. Przebieg:

> 289 tys km.

> przez około 200 tys. km (kiedy od nowowści była w rękach wujka)

> niegdy nie miała zmienianego oleju, poza pierwszym okresem,

> jeszcze na gwarancji. Regularnie był za to wymieniany filtr

> oleju i dolewany uszlachetniacz.

jaki uszlachetniacz?

Napisano

> Toyota Corolla rocznik 1995. Silnik 2.0 diesel wolnossący. Przebieg:

> 289 tys km.

> przez około 200 tys. km (kiedy od nowowści była w rękach wujka)

> niegdy nie miała zmienianego oleju, poza pierwszym okresem,

> jeszcze na gwarancji. Regularnie był za to wymieniany filtr

> oleju i dolewany uszlachetniacz. TYLKO TYLE.

> Autko działa bez zarzutów, od kiedy zaczałem zmieniac mu olej jak pan

> bóg przykazał, splanie podskoczyło o około 0,5 litra na 100km

To po 100000 km już na samym uszlachetniaczu jechał biglaugh.gif

Napisano

> jaki uszlachetniacz?

Tego nie wiem, auto eksploatowane w Austrii. Najdziwniejsza była jednak konsystencja oleju po zlaniu go już w Polsce przeze mnie. Nie do opisania i porównania z czymkolwiek innym. Niby to ciecz, ale trochę jakbyś rękę w talku, albo mące ziemniaczanej zanurzył icon_eek.gif

Napisano

Zawsze jakaś prawda w tym musi być, pytanie kto kupujac nowy samochód zdecyduje sie na nie zmienianie oleju. Ja sie nie zdecyduje, bo mam gwarancję, a czy zmieniając olej nawet częściej niz producent zaleca zrobię krzywdę silnikowi? Chyba nie przynajmniej będzie cały czas czysty jak od nowości..no prawie zlosnik.gif

Napisano

> Tego nie wiem, auto eksploatowane w Austrii. Najdziwniejsza była

> jednak konsystencja oleju po zlaniu go już w Polsce przeze mnie.

> Nie do opisania i porównania z czymkolwiek innym. Niby to ciecz,

> ale trochę jakbyś rękę w talku, albo mące ziemniaczanej zanurzył

po ostygnięciu olej nie miał przypadkiem konsystencji smaru stałego? zlosnik.gif

Napisano

> Z czego ta cała pewność wynika ? Wykształcenie ? doświadczenie ?

> Ja w garażu mam smar grafitowy który całkiem sobie radzi... a nagar

> to węgiel w czystej postaci...

Zdarzało mi się parokrotnie rozbierać silniki po większym przebiegu i to co zebrało się na ściankach komory spalania czy na tłoku trudno nazwać grafitem czy sadzą. Przypomina to kamień, najbliżej mu do piaskowca.

Poza tym można mówić o zjawisku smarującym w przypadku grafitu, bo ten ma budowę płytkową i jest śliski. Płytki grafitu ślizgają się jedna po drugiej. Sadza z kolei to raczej węgiel alotropowy, bezpostaciowy i czy rzeczywiście polepsza smarowanie?

W mocno ostrożny sposób podchodziłbym do ,,niewymieniania" oleju zwłaszcza w nowych silnikach. Na pewno części są lepiej wykonane niż 30-50 lat temu, ale docieranie elementów nadal w nowych silnikach zachodzi i razem z olejem krążą po silniku mikroopiłki metalu.

Napisano

Mały człowieczek jest tak bezbronny i uzależniony od tego świata, że nie jest wstanie dociec prawdy - robi to co mu się każe.

Napisano

> Zdarzało mi się parokrotnie rozbierać silniki po większym przebiegu i

> to co zebrało się na ściankach komory spalania czy na tłoku

> trudno nazwać grafitem czy sadzą. Przypomina to kamień,

> najbliżej mu do piaskowca.

> Poza tym można mówić o zjawisku smarującym w przypadku grafitu, bo

> ten ma budowę płytkową i jest śliski. Płytki grafitu ślizgają

> się jedna po drugiej. Sadza z kolei to raczej węgiel alotropowy,

> bezpostaciowy i czy rzeczywiście polepsza smarowanie?

> W mocno ostrożny sposób podchodziłbym do ,,niewymieniania" oleju

> zwłaszcza w nowych silnikach. Na pewno części są lepiej wykonane

> niż 30-50 lat temu, ale docieranie elementów nadal w nowych

> silnikach zachodzi i razem z olejem krążą po silniku mikroopiłki

> metalu.

i z ta teoria zgodze sie.ok.gif

w starszych samochodach byc moze i ta teoria sie sprawdzała, gdzie spasowanie czesci nie było zbyt dobre.

grafit ma dobre własnosci smarne to fakt ok.gif

natomiast autor przytacza jako dowod na swoja teorie przebieg 300 tys. ale co to za dowod jak prawie kazdy samochod srednio robi takie przebiegi bez wiekszych problemow i to przy "niekorzystnych zmianach oleju"...

bynajmniej ja nadal bede wspierał lobby olejowe i zmieniał oleum co 15 tys jak to nakazane grinser006.gif

Napisano

> auto ma 17 lat i wogóle o niego nie dba

rotfl.gifhahaha.gif

> a co do silnika to jak sam mówi chodzi dobrze

rotfl.gifhahaha.gif

interpunkcja to jednak fajna rzecz ok.gif spróbuj kiedyś hehe.gif

Napisano

> U mnie producent zaleca wymianę co 30kkm, ja wymieniam co 15kkm.

> Uważam, że jest to właściwy przebieg.

nadgorliwośc jest gorsza od faszyzmu smile.gif

Napisano

w dieslach po chwili robi sie juz czarny, takze no problem, ale nie zaryzykuje takich przebiegow bez wymiany.

Napisano

> w dieslach po chwili robi sie juz czarny, takze no problem, ale nie

> zaryzykuje takich przebiegow bez wymiany.

mięczak palacz.gif

hehe.gif

Napisano

> po ostygnięciu olej nie miał przypadkiem konsystencji smaru stałego?

To nie jest hihi...Zmieniałem kiedyś taki olej-po wykręceniu czujnika ciśnienia oleju na wolnych obrotach nie miał zamiaru lecieć...Po odkręceniu korka spustowego też nic...Dopiero ogrzanie miski palnikiem na propan-butan dało oczekiwany efekt w postaci wypływu czarnej mazi o konsystencji miodu(po ogrzaniu wink.gif ) Na szczęście po poświęceniu 5l oleum na przepłukanie dziada wszystko działało jak należy...Olej góra dwa lata nie wymieniany...

Napisano
  • Autor

> Toyota Corolla rocznik 1995. Silnik 2.0 diesel wolnossący. Przebieg:

> 289 tys km.

> przez około 200 tys. km (kiedy od nowowści była w rękach wujka)

> niegdy nie miała zmienianego oleju, poza pierwszym okresem,

> jeszcze na gwarancji. Regularnie był za to wymieniany filtr

> oleju i dolewany uszlachetniacz. TYLKO TYLE.

> Autko działa bez zarzutów, od kiedy zaczałem zmieniac mu olej jak pan

> bóg przykazał, splanie podskoczyło o około 0,5 litra na 100km

i ta wypowiedź skłoniła mnie do zaryzykowania i przeprowadzenia eksperymentu na mojej meganie. Właśnie mija jej kolejne 15 kkm od poprzedniej wymiany oleju i należałoby znowu to zrobić, ale chyba sobie odpuszcze i sprawdze co będzie sie działo. Dużo nie ryzykuje, bo na allegro używany silnik można dostać do niej juz za niecałego tysia, a doświadczenia i przeżycia związane z eksperymentem .. bezcenne hehe.gifcool.gif

ps. ale jednak myśle ze nic sie nie stanie.

Napisano

Może i w ciężarówkach można wydłużyć okres wymiany oleju, ale w gruncie rzeczy to są silniki wolnoobrotowe i spokojnie można nimi wykręcić 2 mln kilometrów. To świadczy o dobrych stopach, z których zbudowany jest silnik i zdecydowanie niższym stopniu zużywania się części trących czyli mniejszym udarze części czynnych silnika.

Natomiast w samochodach osobowych szczególnie z silnikami benzynowymi, gdzie obroty sięgają 5 tyś lub czasem więcej, nie specjalnie miałbym ochotę testować ile wytrzyma silnik na przepracowanym oleju.

Co do badań oleju. Może i przepracowany olej zachowuje swoje właściwości smarne tylko pytanie co w nim jeszcze oprócz tego pływa?

To tak jak z olejem opałowym. Teoretycznie można nim zasilać commonraile, ale w praktyce nikt nie ryzykuje, bo padają pompy, wtryskiwacze.

Ja na własnej skórze przekonałem się, że niewmieniany olej to potencalny zgon silnika przez zatarcie. Przebieg 108 tyś km. Benzyna. Samochód niezajeżdżony. Takiego go kupiłem. Na dnie miski olejowej nazbierało się tyle szlamu, że zatkał się smok zasysający olej do układu smarowania i przy pełnym stanie oleju silnik na drodze zaczął się zacierać! Skończyło sie na wymianie panewek na korbowodach przy czym jedna się zatarła.

Więc kto chce - niech jeździ bez wymiany smile.gif

Pzdr

Mirek

Napisano

> miski olejowej nazbierało się tyle szlamu, że zatkał się smok

> zasysający olej do układu smarowania i przy pełnym stanie oleju

> silnik na drodze zaczął się zacierać!

Nie miał czujnika cisnienia oleju? Czy kierownik nie widział ze nie ma cisnienia oleju rotfl.gif?

Napisano

> Emerytowany dyrektor Castrol Nederland

Co do wymian sie nie wypowiem, ale ciekawe czy po takiej wypowiedzi ten dyrektor jest jeszcze pracownikiem castrola?

Druga zastanawiajaca sprawa to zona dyrektora jezdzaca samochodem 20 lat (po liczbie pojedynczej rozumiem, ze o 1 auto chodzi) - straszna bieda musi byc na zachodzie grinser006.gif

PS. Nie doczytalem, ze emerytowany hehe.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.