Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Czekać ze skręconymi kołami do skrętu w lewo?

Featured Replies

Napisano

Jak dotąd gdy chciałem skręcić w lewo a z przeciwka jechały auta, do dojeżdżałem na środek skrzyżowania i czekałem ze skręconymi kołami.

Ostatnio mój qmpel miał nieprzyjemny wypadek, który chyba to zmieni.

Jechał i z naprzeciwka coś chciało skręcić w lewo - grzecznie się zatrzymało z włączonym kierunkiem i czekało. Niestety, ten za nim nie czekał i wjechał z impetem mu w zadek wypychając go na czołówkę z autem mojego qmpla. Koledze nic się nie stało, ale rodzinka z tego skręcającego, co dostała i w tył i w przód wylądowała w szpitalu.

Tak zacząłem się zastanawiać - czy trzymanie kół prosto do ostatniej chwili nie uratowałoby kilku istnień?

Gdyby skręcający miał koła prosto, to mój kolega uniknąłby całkiem wypadku a obrażenia skręcającej rodzinki byłyby mniejsze (o uszkodzeniach auta nie wspominając).

Co o tym sądzicie?

Napisano

ja tak robie od paru dobrych lat - koła proste do skretu w lewo

Napisano

> ja tak robie od paru dobrych lat - koła proste do skretu w lewo

Ja do tego dodaje ze dwa metry marginesu - zatrzymuje się "za wcześnie". Jak się robi trochę miejsca, to zdążę się już nieco rozpędzić.

Napisano

> Ja do tego dodaje ze dwa metry marginesu - zatrzymuje się "za

> wcześnie". Jak się robi trochę miejsca, to zdążę się już nieco

> rozpędzić.

ja niestety nie kontroluje podczas stania co sie dzieje za mna frown.gif

glownie patrze na auta z naprzeciwka i oczekuje momentu kiedy moge ruszyc

Napisano

> ja niestety nie kontroluje podczas stania co sie dzieje za mna

> glownie patrze na auta z naprzeciwka i oczekuje momentu kiedy moge

> ruszyc

A błąd Panie Kolego błąd bo od czasu do czasu warto zerknąc chociaż kątem oka we wsteczne....zgodze się z Tobą zę patrzysz kiedy mozna bezpiecznie skręcić ale warto pomyśleć że jakiś mniej normalny może nie wyhamować i wjechać w tył uszkadzając samochód. Jakieś 2 miesiące temu uciekałem przed Gościem który zapomniał że jest ślisko i zamiast skręcać wrzuciłemm1 i ostro wyprułem do przodu.....Na szczęście Moje oczywiście Ów Szpecjalista hamował dalej.....i wyhamował ale nie na mnie zlosnik.gif

Napisano

Kiedyś usłyszałem, że w niektórych stanach w USA za "to" jest mandat.

Napisano

I jeszcze coś. Prawą rękę na kierownicy trzymajmy nachwytem a nie podchwytem jak to robi część kierowców przygotowanych do skrętu.

W razie wybuchu poduszki w tym drugim wypadku, dłon jest połamana na kawałki.

Napisano

> I jeszcze coś. Prawą rękę na kierownicy trzymajmy nachwytem a nie

> podchwytem jak to robi część kierowców przygotowanych do skrętu.

> W razie wybuchu poduszki w tym drugim wypadku, dłon jest połamana na

> kawałki.

znaczy popadamy w jakąś paranoję maniakalną hehe.gif

1) trzeba ustalić "jak dużo" koła mogą być skręcone (czy 5* skrętu to już skręt, czy nie)

2) jak dłoń trzymać, by nie stracić jej

BTW - można stać do skrętu z kołami prostymi, w ogóle nie trzymać kierownicy, a spadnie nam na głowę sygnalizator i też zginiemy skromny.gif

Napisano

az dziw bierze ze takich rzeczy nei ucza na kursach boje_sie.gif

przy takim naterzeniu jakie jest...

mi co prawda tez tego nie powiedzieli, jak wielu innych cennych informacji, na szczecie ociec jest ok.gif i mnie oswiecil zaraz na poczatku mojej kariery jako kierowca.

Napisano

> A błąd Panie Kolego błąd bo od czasu do czasu warto zerknąc chociaż

> kątem oka we wsteczne....

zgadza się ok.gif

ja dopóki nie dostałem w "dupę" i nie wylądowałem w szpitalu, też nie patrzyłem w lusteko wsteczne. Teraz jestem na to wyczulony i zawsze zerkam skręcając w lewo, koła mam wyprostowane i zostawiam sobie troche "luzu "

Napisano

> znaczy popadamy w jakąś paranoję maniakalną

To nie jest paranoja. Trzeba po prostu trochę myśleć i wyrabiać sobie prawidłowe odruchy, a potem pewne czynności wykonujesz odruchowo prawidłowo.

UWAGA przykład:

jak idziesz srać, to myślisz o tym, aby adjąć portki? Pewnie nie. Ten odruch wyrobiła Ci mamusia. Dzisiaj robisz to odruchowo.

Oczywiście, przy paranoi, można inaczej.

Napisano

> UWAGA przykład:

> jak idziesz srać, to myślisz o tym, aby adjąć portki? Pewnie nie. Ten

> odruch wyrobiła Ci mamusia. Dzisiaj robisz to odruchowo.

> Oczywiście, przy paranoi, można inaczej.

nie no - przykład bez sensu hehe.gif

trudno wjeżdżać na skrzyżowanie przy takim natężeniu ruchu, jakie mamy i zachowywać się jak automat.

oczywiście, że pewne rzeczy trzeba przewidzieć, ale mówię - spadnie Ci sygnalizator, a tego już nie przewidziałeś.

Napisano

> nie no - przykład bez sensu

> trudno wjeżdżać na skrzyżowanie przy takim natężeniu ruchu, jakie

> mamy i zachowywać się jak automat.

> oczywiście, że pewne rzeczy trzeba przewidzieć, ale mówię - spadnie

> Ci sygnalizator, a tego już nie przewidziałeś.

O takich rzeczach nie myślę, bo one są nie dp przewidzenia.

Do przewidzenia jest jdnak, że ktoś się zagapi i wjedzie nam w kufer.

Zastanów się trochę - trzymasz nogę na hamulcu w czasie stania do skrętu?

Ja staram się, jeśli to tylko możliwe, nie trzymać. W czasie nieprzewidzianego uderzenia, auto ma możliwość swobodnie się przemieścić, odbić od uderzającego. Mając nogę na hamulcu, szanse na mniejsze obrażenia są ograniczone.

Też pewnie mało kto się nad tym problemem zastanawia.

Napisano

> UWAGA przykład:

> jak idziesz srać, to myślisz o tym, aby adjąć portki? Pewnie nie. Ten

> odruch wyrobiła Ci mamusia. Dzisiaj robisz to odruchowo.

> Oczywiście, przy paranoi, można inaczej.

Przykład zajebisty hahaha.gifhahaha.gif

Napisano

> Kiedyś usłyszałem, że w niektórych stanach w USA za "to" jest mandat.

Zle slyszales. Mandat jest za cos zupelnie przeciwnego - za NIE skrecenie kol jak sie parkuje na gorce.

Napisano

> Zle slyszales. Mandat jest za cos zupelnie przeciwnego - za NIE

> skrecenie kol jak sie parkuje na gorce.

I tak jest we wszystkich stanach ? Masz linki do wszystkich przepisów stanowych ?

Napisano

Czyli co dojeżdżasz do skrzyzowania, zatrzymujesz się i skręcasz koła?? jeśli tak to faktycznie bez sensu...tak nie mozna bo promień skrętu określasz już podczas jazdy a nie na sztywno zakładasz że tyle kręce i już.....

Napisano

> I tak jest we wszystkich stanach ? Masz linki do wszystkich przepisów

> stanowych ?

W wielu stanach "przepisy ruchu drogowego" to tylko kilka stron tekstu - np. jak zdawalem na prawko w Georgii, to musialem sie nauczyc ze trzeba przestrzegac ograniczenia predkosci, nie wolno na czerwonym przejezdzac skrzyzowania (no chyba ze skrecamy w prawo i niekiedy w lewo), stop oznacza stop, linie ciagle sa dla dekoracji a jezdzenie po pijaku jest be. I mniej-wiecej tyle. W innych stanach maja troszke wiecej przepisow - np. wlasnie w Kalifornii zaplacilem mandat za zaparkowanie na gorce z kolami prosto. Ale tam mandaty daja za wszystko. Poza tym pewne stany uwielbiaja stresowac kierowcow (jak np. Virginia) a w innych jest wolna amerykanka (Alabama, Georgia itp.) = pewnych przepisow sie nie egzekwuje. Jest chyba tylko jeden przepis ktory w Polsce jakos uchodzi ludziom na sucho, a tutaj za niego wala mandaty - wjechanie na srodek skrzyzowania i zatrzymanie sie tam czekajac az z naprzeciwka ustanie ruch. W Polsce to norma, tutaj tego nie ma.

Napisano

> O takich rzeczach nie myślę, bo one są nie dp przewidzenia.

> Do przewidzenia jest jdnak, że ktoś się zagapi i wjedzie nam w kufer.

> Zastanów się trochę - trzymasz nogę na hamulcu w czasie stania do

jak dojeżdżam do skrzyżowania to wciskam gaz do dechy i przejeżdżam nie zwracając uwagi na innych i kolor światła na semaforze cfaniaczek.gif

Napisano

> az dziw bierze ze takich rzeczy nei ucza na kursach

> przy takim naterzeniu jakie jest...

> mi co prawda tez tego nie powiedzieli, jak wielu innych cennych

> informacji, na szczecie ociec jest i mnie oswiecil zaraz na

> poczatku mojej kariery jako kierowca.

I tu jestes w błędzie. Powinni tego uczyć i na egzaminach zwracają na to uwagę. Mi moj instuktor pouczył ze tak nie powinno sie robić.

Napisano

> I tu jestes w błędzie. Powinni tego uczyć i na egzaminach zwracają na

> to uwagę. Mi moj instuktor pouczył ze tak nie powinno sie robić.

znaczy jak nie powinno sie robic wg. twoje instruktora?

1. stać ze skręconymi kołami

2 stac z kołami na wprost

Napisano

> I tu jestes w błędzie. Powinni tego uczyć i na egzaminach zwracają na to uwagę. Mi moj instuktor pouczył ze tak nie powinno sie robić.

czego uczyc, zeby stac ze skreconymi kolami??

nie tego mnie ociec uczyli

Napisano
  • Autor

> Czyli co dojeżdżasz do skrzyzowania, zatrzymujesz się i skręcasz

> koła?? jeśli tak to faktycznie bez sensu...tak nie mozna

No, właśnie tak NIE zrobił ten, co wyniosło go na czołówkę z moim kolegą.

Ja dojeżdżam skręcając i czekam ze skręconymi kołami. To znaczy właśnie to zmieniam - jak mam proste koła, to co najwyżej jak mi ktoś w zadek wjedzie to podjadę kilka(naście) metrów. A nie wyniesie mnie na czołówkę np. z TIRem pędzącym 90km/h (albo i szybciej)

Napisano

> No, właśnie tak NIE zrobił ten, co wyniosło go na czołówkę z moim

> kolegą.

> Ja dojeżdżam skręcając i czekam ze skręconymi kołami. To znaczy

> właśnie to zmieniam - jak mam proste koła, to co najwyżej jak mi

> ktoś w zadek wjedzie to podjadę kilka(naście) metrów. A nie

> wyniesie mnie na czołówkę np. z TIRem pędzącym 90km/h (albo i

> szybciej)

no ale jak możesz to zrobić?? co najwyżej możesz zjechać do osi jezdni nie bardziej , a to uniemozliwia skręcenia kół w taki sposób aby mozna było stać na gotowo....

Napisano

> Zastanów się trochę - trzymasz nogę na hamulcu w czasie stania do

> skrętu?

z automatem zawsze wink.gif

Napisano

> A błąd Panie Kolego błąd bo od czasu do czasu warto zerknąc chociaż

> kątem oka we wsteczne....

trochę OFF, ale jak np stoję w korku ostatni i widzę że ktoś do mnie z daleka dojeżdża to wciskam hamulec, tak na wszelki wypadek żeby zauważył

Napisano

nawet nie czytam watku. ...

książkowy przypadek to lekki strzał w tył i urwany przód przez auto z naprzeciwka

Napisano

jak stoje/dojezdzam do miejsc gdzie na trasie trzeba sie zatrzymac ot tak to zawsze włączam awaryjne waytogo.gif

jak chce skrecic w lewo to staram sie czekac z kolami "na wprost" i dopiero jak wypatrze luke, ruszam i jednoczesnie skrecam wink.gif

Poza tym to temat chyba na MD

Napisano

ostatnio byl tutaj watek chyba ze wlasnie czyjs wujek zginą w ten sposób mial kola skrecona dostal strzała z tylu i został wepchnięty prosto przed rozpedzone auto

Napisano

> No, właśnie tak NIE zrobił ten, co wyniosło go na czołówkę z moim

> kolegą.

> Ja dojeżdżam skręcając i czekam ze skręconymi kołami. To znaczy

> właśnie to zmieniam - jak mam proste koła, to co najwyżej jak mi

> ktoś w zadek wjedzie to podjadę kilka(naście) metrów. A nie

> wyniesie mnie na czołówkę np. z TIRem pędzącym 90km/h (albo i

> szybciej)

Jak trafi Cię w "narożnik" (mam na myśli niecentralnie z tyłu), to wyprostowane koła Ci nie pomogą. Choć wcale nie twierdzę, że trzymanie kół skręconych jest dobrym zwyczajem...

Napisano

Mając koła prosto unikniesz wepchęnięcia pod najeżdząjące z przeciwka samochody. W ciągu paru miesięcy miały w mojej okolicy miejsce dwa wypadki, oba śmiertelne (w jednym z nich zginęły 3 osoby) w obu powodem tak tragicznych skutków było czekanie na skręconych kołach.....

Napisano

jeszcze by trzeba hamulec trzymać...mnie by gosciu pod tira wpakował gdybym na hamulcu nie stał na skrzyżowaniu palacz.gif

Napisano

> jeszcze by trzeba hamulec trzymać...mnie by gosciu pod tira wpakował

> gdybym na hamulcu nie stał na skrzyżowaniu

Ja slyszalem ze powinno sie zaciagac ręczny (czy tam awaryjny) bo w razie czego to podobno często noga sama puszcza hamulec i nic Ci to nie daje

Napisano

> Ja slyszalem ze powinno sie zaciagac ręczny (czy tam awaryjny) bo w

> razie czego to podobno często noga sama puszcza hamulec i nic Ci

> to nie daje

i myslisz ze reczny utrzyma ci auto zlosnik.gif jak dostaniesz mocnego strzala to i z wcisnietym hamulcem cie przesunie a co dopiero na samym recznym oslabiony.gif z drugiej strony dochodzimy do paranoji, dojezdzamy do miescja w ktorym chcemy skrecic i tak: obserwacja drogi przed autem, za autem, pamietac zeby kol nie skrecac, trzymac noge na hamulcu, zaciagnac reczny itp. itd. a z tylu korek rosnie... zlosnik.gif

pozdr.

Napisano

> i myslisz ze reczny utrzyma ci auto jak dostaniesz mocnego strzala

> to i z wcisnietym hamulcem cie przesunie a co dopiero na samym

> recznym

No tak ale jesli noga Ci zleci z hamulca to zawsze to lepiej niz nic. Zawsze szansa ze nie pukniesz np. pieszego

z drugiej strony dochodzimy do paranoji, dojezdzamy do

> miescja w ktorym chcemy skrecic i tak: obserwacja drogi przed

> autem, za autem, pamietac zeby kol nie skrecac, trzymac noge na

> hamulcu, zaciagnac reczny itp. itd. a z tylu korek rosnie...

> pozdr.

Zawsze trzeba miec oczy dookola glowy, chociazby ze wzglegu na motocyklistow ktorzy biorą się znikąd smile.gif Jak nie chcesz to sie nie rozglądaj nawet jak po pasach przechodzisz zeby.GIF

Napisano

> A błąd Panie Kolego błąd bo od czasu do czasu warto zerknąc chociaż

> kątem oka we wsteczne....

Mnie to kiedyś uratowało,gdy zacząłem skręt w lewo z tyłu jakiś "mądry" wyprzedzał na skrzyżowaniu.Gdybym nie zerknął uderzyłby centralnie w mój bok.

Napisano

> i myslisz ze reczny utrzyma ci auto jak dostaniesz mocnego strzala

> to i z wcisnietym hamulcem cie przesunie a co dopiero na samym

> recznym z drugiej strony dochodzimy do paranoji, dojezdzamy do

> miescja w ktorym chcemy skrecic i tak: obserwacja drogi przed

> autem, za autem, pamietac zeby kol nie skrecac, trzymac noge na

> hamulcu, zaciagnac reczny itp. itd. a z tylu korek rosnie...

> pozdr.

i nie zapominaj, że kierownicę trzymamy nachwytem a nie podchwytem hehe.gif

nie no... pisałem, że dochodzimy do paranoji. ciekawe, jakie jeszcze sytuacje na drodze wymagają tylu akrobacji bow.gif

Napisano

>, koła mam wyprostowane i

> zostawiam sobie troche "luzu "

To,że koła są na wprost nie daje pewności,że podczas uderzenia nie przelecimy na drugi pas. Wszystko zależy od kąta uderzenia.

Napisano

> i nie zapominaj, że kierownicę trzymamy nachwytem a nie podchwytem

> nie no... pisałem, że dochodzimy do paranoji. ciekawe, jakie jeszcze

> sytuacje na drodze wymagają tylu akrobacji

nigdy nie trzymam podchwytem zlosnik.gif ale znam przypadek ze poduszka zlamala gosciwi reke w 11! miejscach icon_eek.gif wlasciwie to byla zmiazdzona a nie zlamana icon_rolleyes.gif

pozdr.

Napisano

> nigdy nie trzymam podchwytem

nawet przy zawracaniu?? nigdy nie mów nigdy cool.gif

Napisano

> nawet przy zawracaniu?? nigdy nie mów nigdy

nigdy skromny.gif i bardzo sie pilnuje zeby zawsze trzymac obie rece na kierownicy jak na kursie ucza swiety.gif

pozdr.

Napisano

jak dla mnei normalne jest ze jak widze ze ktos dojezdza do mnie od tylu naciskam hamulec a to czy kola skrecne czy nie to chyba nie ma wiekszego znaczenia. no chyba ze zatrzymujesz sie przy samej lini jezdni. Ja dostalem kiedys strzal w dupe a wiem zemialem skrecone kola bo chcialem skrecic ale zatrzymalem si ew trakcie bo nie zdazylbym, chwile pozniej dostalem strzal a ze mialem wcisniety hamulec auto nie przesunaleo sie duzo, tak wiec zamiast rozwazac kla skrecone czynie to lepiej pamietac o hamulcu, mnei uczono na kursie ze jak widze ze ktos dojezdza nacisnij hamulec. Bez hamulca to nie wazne czy kola skrecone czy nie auto poleci sobie swobodnie

Napisano

Jasne, jak dostaniesz porządnego strzała z tyłu, to czy na skręconych kolach, czy na wyprostowanych , to na 90% auto zostanie wepchnięte na drugi pas... oslabiony.gif

Napisano

> Ja staram się, jeśli to tylko możliwe, nie trzymać. W czasie

> nieprzewidzianego uderzenia, auto ma możliwość swobodnie się

> przemieścić, odbić od uderzającego. Mając nogę na hamulcu,

> szanse na mniejsze obrażenia są ograniczone.

> Też pewnie mało kto się nad tym problemem zastanawia.

Zbyt uogólnione. Właśnie to że samochód mocniej sie odbije może spowodować że odniesiesz większe obrażenia. Po pierwsze nie wiesz gdzie pojedziesz, możesz wjechać na przeciwległy pas ruchu pod inny samochód, a stojąc na hamulcu nieco ograniczasz ruch swojego samochodu. Po drugie zobacz sobie na działające siły w samochodzie podczas "odbicia się". W momencie gdy samochód będzie stał stabilniej (na hamulcu) odniesiesz mniejsze obrażenia (siły wewnątrz są mniejsze).

Biorąc skrajny przypadek. Gdybyś zapuścił kotwice w asfalt i ktoś w Ciebie przyładował z przodu czy z tyłu to nawet byś tego nie odczuł, bo samochód zostałby w miejscu, tylko byłby nieco mocniej pognieciony. Inna sprawa że to zależy z jaką prędkością ten ktoś uderza, bo jak ze zbyt dużą, to właśnie zniekształcenia kabiny mogą Cię zabić, ale trudno też wtedy powiedzieć czy odbicie się samochodu w takim przypadku będzie bezpieczniejsze (duże przeciążenia).

Podsumowując - mnie się wydaje że to właśnie trzymanie wciśniętego hamulca jest bezpieczniejsze.

Napisano

> zgadza się

> ja dopóki nie dostałem w "dupę" i nie wylądowałem w szpitalu, też nie

> patrzyłem w lusteko wsteczne. Teraz jestem na to wyczulony i

> zawsze zerkam skręcając w lewo, koła mam wyprostowane i

> zostawiam sobie troche "luzu "

Ja natomiast zbyt często patrzę we wsteczne i już kilka razy miałam nagłe hamowanie, bo samochód przede mną nagle stanął jak słup. icon_eek.gif

Napisano

> Ja natomiast zbyt często patrzę we wsteczne i już kilka razy miałam

> nagłe hamowanie, bo samochód przede mną nagle stanął jak słup.

Ja też czesto patrze we wsteczne nawet stojac i kiedys uratowalo mi to auto.

Stoje sobie na krajowej 8, ogromny korek i wzgorze. Ja stoje juz za wzgorzem, patrze we wsteczne a tam rozpedzony tir wyjezdza zza wierzcholka. Koles ewidentnie sie zagapil. No to ja 1 i rura na prawo uciekam na chodnik. Tir dal w lewo i gdy zdazyl wychamowac to moj samochod znajdowal sie na wysokosci konca przyczepy. Rozwalilby mnie normalnie niemiec spineyes.gif

Napisano

> Tak zacząłem się zastanawiać - czy trzymanie kół prosto do ostatniej

> chwili nie uratowałoby kilku istnień?

O rany.... wątek bez sensu... Czegokolwiek byś na drodze nie zrobił ryzyko i niebezpieczeństwo wszędzie się może pojawić. U nas był przypadek, że zginął na miejscu koleś stojący autem na parkingu - z impetem wjechało w niego ciężkie auto w niekontrolowanym poślizgu...

To co się wydarzyło to tzw. wypadek-przypadek - nie dało się tego przewidzieć i reguły przeciwdziałania temu nie opracujesz (a już tymbrdziej skręcaniem kół) faint.gif

Napisano

> Podsumowując - mnie się wydaje że to właśnie trzymanie wciśniętego

> hamulca jest bezpieczniejsze.

Nie będę się spierał, ale jak kiedys dostałem strzała z tyłu, to do roboty był i przód i tył. Uderzone auto skoczyło do przodu i puknęło w tego przede mną. Na szczęście uszkodzenia były niewielkie tzn. podłużnice nie ruszone.

Nie wiem, czy gdybym miał wciśnięty hamulec, to skończyło by się tylko naprawą tyłu, a i czy nie ucierpiał by mój kark.

Auto zawsze można naprawić lub wymienić, a kręgosłup ma się jeden.

Napisano

> Nie będę się spierał, ale jak kiedys dostałem strzała z tyłu, to do

> roboty był i przód i tył. Uderzone auto skoczyło do przodu i

> puknęło w tego przede mną. Na szczęście uszkodzenia były

> niewielkie tzn. podłużnice nie ruszone.

> Nie wiem, czy gdybym miał wciśnięty hamulec, to skończyło by się

> tylko naprawą tyłu, a i czy nie ucierpiał by mój kark.

> Auto zawsze można naprawić lub wymienić, a kręgosłup ma się jeden.

No właśnie jakbyś stał na hamulcu to być może (!) miałbyś do roboty tylko tył. Z karkiem to nie rozumiem, bo przecież jak samochód mniej "odskoczy" to kręgosłup też miej narażony, czyż nie? Mylisz pojęcie energii wyzwolonej w miejscu uderzenia (pognieciona karoseria) z przeciążaniami w środku (urazy wewnętrzne), a przeciążenia są mniejsze jeżeli ta energia się wyzwoli tylko w miejscu uderzenia (ale za to mocniej pogniecie samochód)*. Ale masz rację - ważniejszy jest kręgosłup niż samochód, dlatego stoję z wciśniętym hamulcem.

BTW. Dostajesz w tył, lecisz w fotel a następnie zatrzymujesz się na samochodzie z przodu i lecisz do przodu, z tym że jesteś teraz wparty w fotel, więc masz dużo większy dystans do pokonania żeby zatrzymać się na pasach a i głowa jest odchylona do tyłu, a teraz musi polecieć do przodu, po czym znów do tyłu, bo samochód znów się odbija. Wydaje mi się że kręgosłup tu cierpi dużo bardziej.

*) No chyba że uszkodzone elementy dotrą bezpośrednio do Twojego ciała, to już zupełnie inna historia.

Napisano

Jasne, oczywiście masz rację, skrót myślowy.

Ważniejsze to mieć farta i nie zostać najechanym zlosnik.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.