Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Sprzęgło - jak go używacie.

Featured Replies

Napisano

> Najlepsi są magicy, którzy wciskają sprzęgło w zakrętach Już kilka razy takie coś zaobserwowałem.

> Mowa o zakręcie typu 90*C, dojeżdżamy hamując i skręcamy.

Oni niekoniecznie musza być magikami sami z siebie. Wrzucania sprzęgła w takich zakrętach uczył mojej siostry na kursie własnie pan instruktor. Zresztą, uczono jej tam wielu innych, głupich rzeczy.

Napisano

> Oni niekoniecznie musza być magikami sami z siebie. Wrzucania sprzęgła w takich zakrętach uczył

> mojej siostry na kursie własnie pan instruktor. Zresztą, uczono jej tam wielu innych, głupich

> rzeczy.

to jest styl jazdy lat 50tych, pisał o nim Zasada w "szybkości bezpiecznej". Starzy kierowcy jeszcze jej używają

Napisano

> nie nalezy krecic, nizej kolega wyjasnił dlaczego

A ty co? W herolda się bawisz?

W sumie nie należy też kręcić bo się ta kierownica wyciera. No straszne. hehe.gif

Napisano

> Oni niekoniecznie musza być magikami sami z siebie. Wrzucania sprzęgła w takich zakrętach uczył

> mojej siostry na kursie własnie pan instruktor. Zresztą, uczono jej tam wielu innych, głupich

> rzeczy.

Przed ponad 20 laty oddałem 126p do gaźnikowca w celu regeneracji osi przepustnicy.

Po odbiorze okazało się, że przy każdym hamowaniu silnikiem strzelał w tłumik.

Pojechałem z reklamacją, mistrz ruszył na próbną jazdę i nic nie strzelało.

Spojrzałem na jego lewą nogę - przy każdym zwalnianiu i hamowaniu naciskał sprzęgło.

Spytałem:

Co Pan robi ? Po co naciska Pan sprzęgło? Dlaczego nie hamuje Pan silnikiem?

Dumna odpowiedź "specjalisty":

"Bo właśnie tak trzeba! Ja przez długie lata byłem instruktorem Nauki Jazdy i egzaminatorem, najlepiej wiem, jak prawidłowo i bezpiecznie jeździć".

Skomentowałem: pewno Pan uczył jeździć dwusuwami z zablokowanym na stałe ostrym kołem, bo tylko wtedy jest sens wysprzęglania przy zdjęciu nogi z gazu....

Uciekłem od "nauczyciela", inny mechanik wyregulował skład mieszanki i skończyło się strzelanie z tłumika.

Napisano

> Najlepsi są magicy, którzy wciskają sprzęgło w zakrętach Już kilka razy takie coś zaobserwowałem.

> Mowa o zakręcie typu 90*C, dojeżdżamy hamując i skręcamy.

To weź siostrę kiedyś na jakiś placyk, niech się rozpędzi powiedzmy na dwójce i ostro skręci kierą, a w pewnym momencie zakrętu wysprzęgli nie prostując kiery... zlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gif

Myślę, że bardzo szybko zrozumie czemu instruktor nie ma racji... zlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gif

Napisano
Srał kwestię tego czy się sprzęgło/łożysko niszczy. Indywidualna sprawa rzekł bym. Ale po kiego grzyba trzymać nogę na sprzęgle? Nie lepiej, żeby w trakcie oczekiwania na zielone noga sobie trochę "odpoczęła"? Nawet w momencie zapalenia się żółtego bez problemu można wcisnąć pedał sprzęgła, zapiąć jeden i ruszyć... 893goodvibes.gif893goodvibes.gif893goodvibes.gif
Napisano

> silnik gaśnie

Fiat Uno 1.4 nie zgasł.

Sięgałem po coś na tylną kanapę i noga mi się wzięła i ześlizgnęła!

Ha jakie było moje zdziwienie że po 3 kangurku bylem 2m dalej!

Napisano

> To weź siostrę kiedyś na jakiś placyk, niech się rozpędzi powiedzmy na dwójce i ostro skręci kierą,

> a w pewnym momencie zakrętu wysprzęgli nie prostując kiery...

> Myślę, że bardzo szybko zrozumie czemu instruktor nie ma racji...

A co ma się stać?? cfaniaczek.gif Coś wybuchnie??

Napisano

> Fiat Uno 1.4 nie zgasł.

> Sięgałem po coś na tylną kanapę i noga mi się wzięła i ześlizgnęła!

> Ha jakie było moje zdziwienie że po 3 kangurku bylem 2m dalej!

ok.gif

miałem podobnie, nie wiele trzeba o problem gotowy

w każdym razie staram się wrzucać na luz na czerwonym ok.gif

oczywiście na lewoskręcie gdy mam zielone i czeka się na lukę, to już trzymam na biegu

Napisano

> A co ma się stać?? Coś wybuchnie??

Nie ... jeśli będzie na granicy przyczepności to przód zostanie odciążony i pięknie wyjedzie na zewnętrzną.

Napisano

> Nie ... jeśli będzie na granicy przyczepności to przód zostanie odciążony i pięknie wyjedzie na

> zewnętrzną.

A jak da w palnik? zlosnik.gif

Napisano

> A jak da w palnik?

Przeczytaj po kolei co napisałem... zlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gif Pisałem o wysprzęgleniu w trakcie zakrętu... 893goodvibes.gif893goodvibes.gif893goodvibes.gif

Napisano

> Nie ... jeśli będzie na granicy przyczepności to przód zostanie odciążony i pięknie wyjedzie na

> zewnętrzną.

Przecież wtedy przód się lekko dociąży w końcu odetniesz napęd. Żeby się odciążył musiałaby wcześniej hamować silnikiem ok.gif.

Napisano

> bzdura...

> trzymanie sprzęgła nie jest szkodliwe...

a widzisz, podam ci przykład ze nawet wspolczesne samochody (jeżeli są wyposażone w układ start-stop) wymagają aby za każdym razem dać na luz i puścić sprzęgło dopiero wtedy elektronika wyłączy silnik na światłach. jak będziesz uparcie trzymał sprzęgło to się nie wyłączy i z całej technologi i oszczędzania nici....

Napisano

tylko do ruszenia na 1 - biegu. Na postoju choćby na chwilę - zawsze na luz. Biegi przełączam w góre na półsprzęgle. W dół staram się wyciskać mocniej. Prawie nigdy nie naciskam mocniej pedału gazu dokąd sprzęgło nie sklei całkowicie. Bardzo często na dojeździe (np do czerwonego światła) wybijam na luz bez sprzęgła.

Efekt?

240 tyś po Wa-wce. I sprzęgło jak nowe.

Napisano

> tylko do ruszenia na 1 - biegu. Na postoju choćby na chwilę - zawsze na luz. Biegi przełączam w

> góre na półsprzęgle. W dół staram się wyciskać mocniej. Prawie nigdy nie naciskam mocniej

> pedału gazu dokąd sprzęgło nie sklei całkowicie. Bardzo często na dojeździe (np do czerwonego

> światła) wybijam na luz bez sprzęgła.

> Efekt?

> 240 tyś po Wa-wce. I sprzęgło jak nowe.

waytogo.gif To się nazywa oszczędność hehe.gif.

Napisano

> To się nazywa oszczędność .

tak mnie nauczono. Kurs trwał dwa lata zlosnik.gif

Napisano

> Skomentowałem: pewno Pan uczył jeździć dwusuwami z zablokowanym na stałe ostrym kołem, bo tylko

> wtedy jest sens wysprzęglania przy zdjęciu nogi z gazu....

To urządzenie zwało się raczej wolnym kołem. Tak przynajmniej określano to w sztandarowym polskim aucie dwusuwowym wink.gif

Napisano

> To urządzenie zwało się raczej wolnym kołem. Tak przynajmniej określano to w sztandarowym polskim

> aucie dwusuwowym

"Wolne koło" po zablokowaniu stawało się "ostrym kołem". Wiem, bo miałem. smile.gif

Do kolegi powyżej.

Ostrego koła nie da się zablokować, bo ono jest zablokowane z definicji.

Można je natomiast zwolnić, czyli odblokować i mamy "wolne koło".

Wolne koło blokowało się w górach, aby móc hamować silnikiem. Jeśli to nie robione było z głową, to zawsze kończyło się zatarciem silnika z powodu braku smarowania.

Taka to była kiedyś motoryzacja. grinser006.gif

Napisano

> 240 tyś po Wa-wce. I sprzęgło jak nowe.

Może nie jak nowe, ale sprawne.

Jeżdżąc w ten sposób, sprzęgło w mojej Astrze (qrcze, już nie w mojej, bo kilka dni temu poszła do ludzi) przejechało ponad 300 tys. a fabryczne łożysko oporowe ma prawie 400 i go nie słychać.

Auto, praktycznie eksploatowane tylko po Warszawie, nie licząc krótkich wyjazdów latem na urlop.

Napisano

> Fiat Uno 1.4 nie zgasł.

> Sięgałem po coś na tylną kanapę i noga mi się wzięła i ześlizgnęła!

> Ha jakie było moje zdziwienie że po 3 kangurku bylem 2m dalej!

Tym bardziej nie koniecznie zgaśnie mocniejszy diesel (jeśli nie jest zaciągnięty hamulec ręczny). M.in. dlatego jestem zwolennikiem wyrzucania na luz na skrzyżowaniach i zawsze tak robię. I nie zdarza mi się opóźniać z tego powodu start spod świateł. Obserwując uważnie sygnalizator to nawet stojąc jako pierwszy można bez problemu ruszyć w momencie zapalania się zielonego światła. Po to zapala się światło żółte aby w tym momencie wcisnąć sprzęgło, zapiąć jedynkę i ruszyć kiedy pojawia się zielone. Absolutnie nie widzę potrzeby trzymania na sprzęgle zapiętej jedynki w czasie oczekiwania na zielone światło. Jest to zły nawyk (niezależnie od tego czy sprzęgło zużywa się bardziej czy nie) i instruktor nauki jazdy ma rację

Napisano

> a widzisz, podam ci przykład ze nawet wspolczesne samochody (jeżeli są wyposażone w układ

> start-stop) wymagają aby za każdym razem dać na luz i puścić sprzęgło dopiero wtedy

> elektronika wyłączy silnik na światłach. jak będziesz uparcie trzymał sprzęgło to się nie

> wyłączy i z całej technologi i oszczędzania nici....

no tu masz racje, ale to kwestia specyfiki nowego rozwiazanie... ale Lki takiego ukladu nie maja (jak narazie wiekszosc aut tez)...

tak samo moznaby sie przyczepic do "głupiego" ruszania z ręcznego na górce, ktorego uczy sie na kursie... no bo np. ja nie mam ręcznego jako wihajstra... a przy ruszaniu zwalnia się sam smile.gif

Napisano

> Srał kwestię tego czy się sprzęgło/łożysko niszczy. Indywidualna sprawa rzekł bym. Ale po kiego

> grzyba trzymać nogę na sprzęgle? Nie lepiej, żeby w trakcie oczekiwania na zielone noga sobie

> trochę "odpoczęła"? Nawet w momencie zapalenia się żółtego bez problemu można wcisnąć pedał

> sprzęgła, zapiąć jeden i ruszyć...

Dzisiejsze samochody, zwlaszcza miejskie to maja tak miekkie sprzeglo ze nawet nie czujesz ze cos wciskasz...

Napisano

> ...nawet nie czujesz ze cos wciskasz...

W związku z tym trzeba odwiedzić neurologa zlosnik.gif

Napisano

> W związku z tym trzeba odwiedzić neurologa

Przed neurologiem polecam (no dobra, nie polecam bo mozna na depreche zapasc) test ktoregos z nowoczesnych autek miejskich...

Napisano

> Przed neurologiem polecam (no dobra, nie polecam bo mozna na depreche zapasc) test ktoregos z

> nowoczesnych autek miejskich...

Kiedyś wsiadłem do Yarisa. Tam skok sprzęgła to chyba z 2 cm yikes.gifyikes.gif

Nie potrafiłem tym ruszyć hehe.gifhehe.gifhehe.gif W moich wszystkich

Fiatach skok sprzęgła to chyba z 15 cm spokojnie zlosnik.gif

Napisano

> Kiedyś wsiadłem do Yarisa. Tam skok sprzęgła to chyba z 2 cm

> Nie potrafiłem tym ruszyć W moich wszystkich

> Fiatach skok sprzęgła to chyba z 15 cm spokojnie

Popsuty były - sprzęgło kończyło się pewnie. Podobnie miałem w Clio przed wymianą zlosnik.gif

Napisano

> Jeżdżąc w ten sposób, sprzęgło w mojej Astrze (qrcze, już nie w mojej, bo kilka dni temu poszła do

> ludzi) przejechało ponad 300 tys. a fabryczne łożysko oporowe ma prawie 400 i go nie słychać.

> Auto, praktycznie eksploatowane tylko po Warszawie, nie licząc krótkich wyjazdów latem na urlop.

moja astra zrobiła 240kkm głównie po krk, a i trochę jazdy z przyczepą kempingową

i też zero problemów palacz.gif

więc pytanie czy warto ?

Napisano

Mój instruktor kazał mi omijać wszystkie nierówności bo się teleskopy wyrabiają. facepalm.gif

Każdy instruktor uczy tak by maksymalnie oszczędzano jego kochany samochodzik facepalm.gif wiem to z własnej nauki jak i z nauki żony, porządnie jeździć nauczył ją dopiero starszy instruktor we fiacie uno - jazda na wstecznym na półsprzęgle, szybka jazda po obwodnicy, hamowanie awaryjne bez abs (chcę usłyszeć pisk opon! zlosnik.gif)

Tak więc nie wpadajmy w przesadę.

Napisano

> Dzisiejsze samochody, zwlaszcza miejskie to maja tak miekkie sprzeglo ze nawet nie czujesz ze cos

> wciskasz...

No dobrze, ale to chyba nie jest powód, żeby trzymać wciśnięty pedał sprzęgła...

Napisano

mialem znajomego ktory uwielbial jazde na "luzie" gdzie tylk ookazja byla to na luz i na luz i to przy tym wszystkim jadac na luzie trzymal caly czas sprzeglo wcisniete icon_rolleyes.gifno.gifpalacz.giffacepalm.gif

Napisano

> No dobrze, ale to chyba nie jest powód, żeby trzymać wciśnięty pedał sprzęgła...

Pewnie, ze nie. Ale sam zaczales od abstrahowania (chyba tak to sie pisze grinser006.gif) od samego zuzycia mechanicznego i poszedles w kierunku zmeczenia nogi. W wielu autach oczywiscie tak, jednak w wiekszosci nowych miejskich zdecydowanie nie.

Napisano

> Srał kwestię tego czy się sprzęgło/łożysko niszczy. Indywidualna sprawa rzekł bym. Ale po kiego

> grzyba trzymać nogę na sprzęgle? Nie lepiej, żeby w trakcie oczekiwania na zielone noga sobie

> trochę "odpoczęła"? Nawet w momencie zapalenia się żółtego bez problemu można wcisnąć pedał

> sprzęgła, zapiąć jeden i ruszyć...

no dokładnie ok.gif

Tak czytam i czytam ten watek i normalnie jestem przerażony....jak ktoś musi szukać biegów, czy ma problemy ze sprawnym zapięciem biegu to powinien iść na ponowny kurs... icon_eek.gif

Napisano

> no dokładnie

> Tak czytam i czytam ten watek i normalnie jestem przerażony....jak ktoś musi szukać biegów, czy ma

> problemy ze sprawnym zapięciem biegu to powinien iść na ponowny kurs...

Mnie zupełnie nie obchodzi, czy ktoś na skrzyżowaniu / w korku trzyma sprzęgło, wyrzuca na luz, przestawia dźwignię na Neutral, rozpina centalny dyfer, gasi silnik, szuka szegoś na tylnym siedzeniu, czy w bagażniku.

Mnie interesuje, czy mimo to jest w stanie sprawnie ( bez zwłoki ) ruszyć w odpowiednim momencie i utrzymywać odstęp od pojazdu poprzedzającego.

Napisano

> Najlepsi są magicy, którzy wciskają sprzęgło w zakrętach Już kilka razy takie coś zaobserwowałem.

> Mowa o zakręcie typu 90*C, dojeżdżamy hamując i skręcamy.

Tak instruktor uczył żonę, długo mi zajęło oduczenie jej tej praktyki. Tak samo wciskanie sprzęgła przy hamowaniu na dojeździe do skrzyżowania (nie tuż przed zatrzymaniem, ale przez dłuższy odcinek ).

Napisano

> Tak samo wciskanie sprzęgła

> przy hamowaniu na dojeździe do skrzyżowania (nie tuż przed zatrzymaniem, ale przez dłuższy

> odcinek ).

a to dlaczego?

Napisano

Instruktor ma racje ok.gif

Jeśli ktoś zna konstrukcję sprzęgła i zasadę działania to jest to dla niego oczywista oczywistość zlosnik.gif

Napisano

> a to dlaczego?

Nie mam pojęcia niewiem.gif

Napisano

> w ostatniej fazie hamowania

> (jak najpozniej).

z wyjatkiem hamowania awaryjnego w aucie z ABS

nalezy wtedy od razu sprzeglo wcisnac

Napisano

> z wyjatkiem hamowania awaryjnego w aucie z ABS

> nalezy wtedy od razu sprzeglo wcisnac

Tak samo jak i bez ABS, a wręcz odwrotnie, czyli w autach bez ABS, należy szybciej sprzęgło wcisnąć.

Edit: w sumie to chyba o to ci chodziło, ale jakoś nie jasno to napisałeś wink.gif

Napisano

> Tak samo jak i bez ABS, a wręcz odwrotnie, czyli w autach bez ABS, należy szybciej sprzęgło

> wcisnąć.

> Edit: w sumie to chyba o to ci chodziło, ale jakoś nie jasno to napisałeś

w aucie z ABS akurat ma to znaczenia

ale jak na moj gust (i wiedze) to akurat bez ABS naped nalezy rozlaczyc jak najpozniej akurat

Napisano

> w aucie z ABS akurat ma to znaczenia

> ale jak na moj gust (i wiedze) to akurat bez ABS naped nalezy rozlaczyc jak najpozniej akurat

A to czemu niby? hmm.gif

Bez ABS - awaryjne hamowanie, koła sie blokują, silnik się dusi -> gaśnie -> potem puszczasz pedał hamulca i w skrajnych przypadkach leci rozrząd. Tak na chłopski rozum.

W autach z ABS ten silnik cały czas pracuje.

Cos źle dedukuję?

Napisano

> A to czemu niby?

> Bez ABS - awaryjne hamowanie, koła sie blokują, silnik się dusi -W autach z ABS ten silnik cały

> czas pracuje.

> Cos źle dedukuję?

W zyciu nie nalezy wciskac sprzegla przy awaryjnym hamowaniu od razu. Bo latwiej wowczas zblokowac kola. Hamowanie dodatkowo z zalaczonym napedem jest efektywniejsze.

Napisano

> W zyciu nie nalezy wciskac sprzegla przy awaryjnym hamowaniu od razu. Bo latwiej wowczas zblokowac

> kola. Hamowanie dodatkowo z zalaczonym napedem jest efektywniejsze.

Przecież ja nic takiego nie napisałem.

Ja tylko twierdzę, że w aucie bez ABS PODCZAS GWAŁTOWNEGO HAMOWANIA należy wczesniej wcisnąć sprzegło, niz w aucie z ABS. To Mariusz twierdzi (chyba), że jest inaczej.

Napisano

> A to czemu niby?

> Bez ABS - awaryjne hamowanie, koła sie blokują, silnik się dusi -

mnie uczono, ze to zwieksza skutecznosc hamowania

chociaz szybkie przemyslenia i przy awaryjnym chyba nie ma to znaczenia

> W autach z ABS ten silnik cały

> czas pracuje.

> Cos źle dedukuję?

no wlasnie z ABS jest tak, ze kola sie blokuja -> silnik przygasa -> silnik startuje (na zasadzie odpalenia z rozpedu -> dziala ABS czyli odpuszcza hamulec etc.

czyli zeby wyeliminowac przygasniecie silnika nalezy wcisnac sprzeglo

skroci to droge hamowania i spowoduje, ze sterowalnosc auta jest wieksza

(sprawdzone brutalnie na plycie poslizgowej)

Napisano

> Przecież ja nic takiego nie napisałem.

> Ja tylko twierdzę, że w aucie bez ABS PODCZAS GWAŁTOWNEGO HAMOWANIA należy wczesniej wcisnąć

> sprzegło, niz w aucie z ABS. To Mariusz twierdzi (chyba), że jest inaczej.

ja twierdze, ze w aucie z ABS nalezy od razu sprzeglo wcisnac

Napisano

> ja twierdze, ze w aucie z ABS nalezy od razu sprzeglo wcisnac

Ja twierdzę przeciwnie. Twierdzę, że w autach bez ABS, trzeba sprzęgło wcisnąć, aby po zablokowaniu kół, nie doprowadzić do zaduszenia silnika.

Jedziesz zimą po sniegu/lodzie, hamujesz awaryjnie, ABS wali w pedał i wciskasz sprzegło? Po co?

Napisano

> Ja twierdzę przeciwnie. Twierdzę, że w autach bez ABS, trzeba sprzęgło wcisnąć, aby po zablokowaniu

> kół, nie doprowadzić do zaduszenia silnika.

> Jedziesz zimą po sniegu/lodzie, hamujesz awaryjnie, ABS wali w pedał i wciskasz sprzegło? Po co?

Dokladnie. Tylko zmniejszasz skutecznosc hamowania. Jak sie ma ABS to spzeglo wciska sie tuz przed zatrzymaniem.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.